Gusia zaczyna na tyle czuć się pewnie,że zaczęła warczeć na Dolarka. :mad:
Miałam ją na kolanach ,a on podbiegł też się pomiziać i słyszę gardłowe WRRR.Musiałam małpę zbesztać.
Zawsze się staram ,żeby nasze psy były na pierwszym miejscu , a szczególnie właśnie Dolar, bo on jest bardzo wrażliwy psychicznie i potrafi się wycofywać, smutnieje.Poker ma w nosie, bo niedosłyszy i niedowidzi.