Poker
Members-
Posts
84674 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
152
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Poker
-
UFFFFF. ale ulga. Czyli sunia ma pewny domek. Nie uciekaj małpiszonko.
-
INGA o pięknych oczach . Psie utrapienie ! Nieśpiesznie szukamy domu ...
Poker replied to togaa's topic in Już w nowym domu
Trzymam za małą.Musi być dobrze. Wpłaciłam 4 dyszki na nią. -
[quote name='Bogusik']Z tego co wiem to wlasnie pekl i wielka ulge poczul Brutusek...ale jak Anula znajdzie czas to na pewno napisze wiecej![/QUOTE] To świetnie, teraz przemywać Rivanolem i nie dać się ranie zasklepić. Najlepsze są kąpiele w szarym mydle.
-
Żeby mu ten ropień pękł wskazane by były okłady z maści ichtiolowej.Może uda się mu jakoś zawinąć miejsce po jąderkach? Można tez założyć fartuszek posterylkowy.
-
Apollo odszedl godnie ,dziekuje Zosiu
Poker replied to giselle4's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
A jak się mają jego jęki , bo dawno o nich nie słychać? -
Apollo odszedl godnie ,dziekuje Zosiu
Poker replied to giselle4's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Pięknie wygląda. I dobrze mu z oczu patrzy. -
INGA o pięknych oczach . Psie utrapienie ! Nieśpiesznie szukamy domu ...
Poker replied to togaa's topic in Już w nowym domu
Cudna mała i synuś ihabe też. Dlaczego ona musi mieć tak długą głodówkę? Przecież to nie operacja przewodu pokarmowego. Może coś się nie dogadaliście z wetem ? -
Ona powinna teraz dostawać wysokoenergetyczną karmę , jak dla szczeniaków.Bo przy takiej ilości pożywienia nadal trawi swoje białko. Może są dla psów jakieś kondensaty jak dla ludzi.Może by jej dać intestinal convalescence w saszetkach ? Drogi ,ale dobry.Może uda się podsumować wydatki ,żebyśmy wiedziały na czym siedzimy , oby nie leżymy.
-
Ido 47 , skąd Ty się wzięłaś? Z popiołów powstałaś? Myślałam ,że jesteś zbanowana dożywotnio. Znając sytuacje z kilku wątków wcześniej , nie sądzę ,żeby Twoja decyzja o chęci pomocy Ulenie była przemyślana i odpowiedzialna.Wiesz przecież czym się kończyły wątki psów, którym pomagałaś. Ida w Warszawie? Przeszła niezłą drogę od Legnicy przez Pomorze do Warszawy.
-
[quote name='Soema']Po co ta ironia? Nie wiadomo ile osób jej zostawia jedzenie. Okazuje się, że je nie tylko przy ciepłowni. A jak przestanie się jej tam zostawiać to i tam przestanie przychodzić. Ja widzę, że łatwo się ocenia i doradza na odległośc. Sytuacja jest beznadziejna, bo Nafi jest inteligentna, zawsze była. Środek na uśpienie to zagrożenie, jak większość innych rzeczy. Staramy się z Agnieszką jak możemy, u kobiety nie było jej od wczoraj.. ma dzwonić jak pies przyjdzie do jej bernardyna. Poker dziękuję za chęć pomocy, ale to dużo czasu już, jeśli ją znajdziemy to pójdzie do DT do mnie lub Agi, nie chcę odbierać szansy innemu psu. Strasznie mi przykro, taka szansa.. :([/QUOTE] to nie ironia tylko pytanie zmuszające do zastanowienia się. Wiem ,że sytuacja ciężka i wiem ,że się łatwo pisze. Jeżeli wrócę z urlopu i będziecie ją miały , to nadal jestem chętna do wzięcia jej.
-
Nie może być kilka osób odpowiedzialnych za sunię i pomoc dla niej.Lecznica może ,ale nie musi informować kolejną osobę o jej stanie.Zrobi się bałagan jak kilka z nas zacznie wydzwaniać. A ja bym właśnie prosiła ,aby to lecznica napisała w kilku zdaniach zrozumiałych dla obecnych na wątków o jej stanie i jakie są plany wobec niej.Możecie powiedzieć przecież ,że to jest prośba osób , które wspomagają sunię finansowo. Wiadomo ,że każda z Was ma dużo pracy i spraw rodzinnych,ale założenie wątku i prośba o pomoc jest zarazem wzięciem odpowiedzialności na siebie za losy psa. Nadal nie wiem kto się poczuwa do odpowiedzialności za Ulenę. Podano tu wagę suni z czego by wynikało ,że ona dostaje kilka litrów płynów na dobę. Nie rozumiem tego. A może ktoś mógłby cyknąć jej fotki?
-
Piękne allegro dla Luny.Fajna suńka. Może ktoś się znajdzie kto ja pokocha.
-
[quote name='Soema']Crazy już w domu od dawna, było info na wątku. Fajny dom ma z trójką dzieci :) Domyślam się... nie ma żadnych wieści.Czekam na jakikolwiek znak, że się pojawiła...[/QUOTE] A jak taki znak będzie to co? Przefruniesz na skrzydłach? Budrysek miała jakiś sygnał, pani nie zadzwoniła.Może Budrysek była tam.Ja bym się przeszła trasą od ciepłowni do tej pani. Nie wiem w ilu miejscach zostawiane jest jedzenie dla niej. Moze trzeba tylko w 2. miejscach zostawiać, może się przyzwyczai i wtedy łatwiej będzie ją upolować.
-
Jeżeli stan suni poprawił się , to bardzo dobrze. W tej sytuacji nie ma sensu jej wozić dalej tylko szukać DT i to myślę ,ze dobrze by umieścić w tytule wątku + że potrzebne osoby do pomocy w opiece w lecznicy. Jeżeli chodzi o łóżko Uleny to można kołdrę czy koc zawinąć w gruby worek fioliowy na śmieci, taki na 120 l i na to położyć warstwę ligniny, którą i tak lecznica podkłada lub stare szmatki do wyrzucenia.trzeba minimalizować koszty na takie cele, bo kasa może być potrzebna na ważniejsze rzeczy. A pieluchy "ludzkie" zakłada się psom.Jest kilka wątków na dogo o psach w pieluchach. Czekamy wobec tego na informacje o wynikach badań, o jej stanie obecnie i jakie są zamierzenia lecznicy wobec niej.O tego należy uzależnić co robić z sunią dalej.
-
Mnie tez interesują dalsze losy psa. Czy ludzie z Wrocławia jakoś zareagowali ?
-
Chciałabym wiedzieć co oprócz kroplówki dostaje Ulena ? czy był kontrolowany poziom mocznika? czy był badany poziom kreatyniny i fosforanów w krwi? Ropomacicze może przebiegać z niską leukocytozą przy tak wyniszczonym organizmie. Bez względu na wszystko USG powinno być zrobione. Czy któraś z Was może się o to spytać? I dowiedzieć sie konkretnie ile ona zjada dziennie? O wagę nie pytam , bo jest napompowana płynami. Gdzie ona siusia jak wstaje? Jak można leczyć psa , jeżeli nie zna się przyczyny tego stanu? Co to za ciąganie psa po stołach? Do USG potrzebny jest 1 stół. Mam wrażenie ,że podejście wetów do suni jest za bierne. Może i mają dobre serce, ale czasem to nie wystarczy. Kto w sumie jest decyzyjny w sprawie suni, bo się już pogubiłam.