Jump to content
Dogomania

sleepingbyday

Members
  • Posts

    23762
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    3

Everything posted by sleepingbyday

  1. no więc tak: byłam dzis u weta i zośka została zaszczepiona -wetka powiedziała, ze można by jeszcze z rok odczekac, ale że była na podstawowe 3 szczepiona poprzednimi laty, a na 9 chorób w 2003, a zaraz przyjeżdża dziadzio ze schronu, to lepiej ją było ukłuc teraz na wsiaki słuczaj. barrack raczej zarobaczony, ale a razie nie dostał nic na robale, bo trzeba wszystkie 3 piesy na raz odrobaczyć, a po szczepieniu zosi tzreba odczekać. zatem za tydzień odrobaczamy towarzystwo (dziadka - o ile schron nie odrobaczył), po ok 10 dniach pierwsza dawka szczepień p.zakaźnych dla barracka, po 3 tygodniach następna, a potem wścieklica. wetka twierdzi, ze po pierwszym szczepieniu piesa już mozna wydawac, bo kojene to doszczepiania, ale upierac sie nie będziemy. przeraża mnie posiadanie 3ech psów na stanie, ale co robić. barrack zestresownay na maksa, ale sprawdzamy przez najbliższe dni, czy osowiałość nie jest od pokleszczowej, bo ma ranki na skórze takie jak od kleszcza. ale zakładamy, ze to stres i zmęczenie. pranie jakos w niedziele mu zrobię. aha, barrack ma pomiędzy 5,a 10 miesięcy, więc wypośrodkowałysmy na 7. dzis nawet trochę chodził na smyczy:multi:, ale się zapiera, boi się.. udało sie dopiero po południu, wczoraj wieczorem zastygł na beton na tarwie, dziś rano też. załatwił sie dopeiro po południu, siku i kupa, alew domu nie nabrudził... troche sie chce bawić, piszczące zabawki go nęcą, ale zośka jest straszna zołza i wszystko chce mu zabrać. natomiast jest o wiele łagodniejsza dla niego, niż dla śliwki na początku... erazm, dzieki za ofertę pomocy, n arazie nie jest potzrebna, ale poniewaz jesteś zmotoryzowana, to być może bede cie molestowac o pomoc :-). doszłam do wniosku, że nie będę szukac byłego własciela. 7 miesięczny pies bez obroży i umiejętności chodzenia na smyczy (nie mówię, ze szarpie sie, ale że jest w szoku z powodu obroży), wychudzony.. jak się znajdzie sam to ok, a jak nie, to lepiej mu będzie w domu, który my przemaglujemy... stokrotne dzięki orpha za dzielne towarzyszenie mi u wetki, od razu po pracy, do ok 21.00, orpha rules!
  2. [quote name='paros']Daszka jest u Pati i nie jest szczenna :shake: i szuka domu Tu jest wątek Daszki [URL]http://www.dogomania.pl/forum/f28/dasza-miodowo-brazowe-cudo-czeka-na-odrobine-serca-125882/#post11328148[/URL][/quote] to chyba dobrze, ze nie jest szczenna... a co w takim razie z brzuniem, robaki? dalej ze mnie schodzi napięcie z ucieczki diegulca...
  3. och, spadł mi kamień z serca. a dodatkowo z powodu, że schron oceniasz - jak na krótką wizytę - nie najgorzej..
  4. no cóż... uważam, że faktycznie na jeden szybki post mozna znaleźć czas. zwłaszcza, jesli faktycznie i tak sie zagląda na nk. sprawa mamypittbull nie jest zakończona, angażujemy sie tu, więc jednak conajmniej grzeczne byłoby zajrzeć...
  5. cześć pracy. dopiero dotarłam, bo w pracy miałam sekunde chwili, a tak cały dzień spotkania rekturtacyjne... kicha, nie ma kogo zatrudnić... a potem wet, do domu dotarłam ok 21.00 w każdym razie przegapiłam sławetny zofiosaszowy kibelek i jego atrakcje :evil_lol:. no i słodką lili. osho, jeszcze raz dzieki... :loveu:
  6. czytam i wspieram was w pomocy dla erki, ale tylko duchowo mogę... jesteście dzielni :loveu:. a dla erki moc pozdrowień. niechspokojnie wraca do zdrowia....
  7. uważam, ze warto byłoby wybrac najbardziej potzrebujące 3 biedy i poprosic każdego darczyńcę o wybór, na kogo chce przeznaczyc swoja kase. gest, który może pozyskać dla psiej sprawy wielu stałych sponosrów i pokaże, że jesteście fair wobec dawców. troche z tym będzie kłopotu, ale w sumie to kopiuj wklej, tylko wiele razy. a jak ktos byłby zły dowiadując sie, ze opalek nie zyje bocznymi drogami, to może zniechęcic też innych do takich akcji...zła opnia ciagnie sie bardziej, za człowiekiem, niż dobra, niewazne, czy uzasadniona. a poza tym mysle, ze można na tym tylko zyskać. niech smierć opałak nie pokryje kosztów lecznie jednej bidy, ale tez kolejnych, w przyszłości.... RIP, Koszałek.
  8. serio prawdziwa ta historia z uk :crazyeye:??? ja uważam, ze źle zrobił. za cos takiego - kilka lat bez zawieszenia (morderstwo z premedytacją) i kilkaset (conajmniej) godzin prac zpolecznych w schrnie dla zwierząt. pod kontrolą... ale sąd musiałby zasądzić... więc wiadomo, że nie wiadomo... szczerze mówiąc dziwne, ze policjanta uniewinnili. ale w sumie była mała szkodliwośc spoleczna :cool3:
  9. [quote name='Ania z Bytomia'] [/quote] bodyguard :evil_lol:
  10. o matko JoSi, przestraszyłaś mnie. wiadomo, ze nie młodnieję, ale "juz mam coraz mniej czasu" brzmi tak ostatecznie... :cool1:. myslisz, ze to wiek? też, ale chyba także, w każdym razie w moim przypadku, przekroczyłam jakąs granicę, w której juz nie mogę nie reagować.... nie wiekową, ale, bo ja wiem napatrzyłam się. patrzyłam i patrzyłam, i nagle pękło. więc pewnie wiek współgra, bo miałam czas na napatrzenie się....
  11. ile tam szczenyych suk było :shake:... pepe górą!
  12. ufff. brawo reno! w wolnej chwili zdaj relacje o schronie. aha, wyglądaja na przestraszone słodziaki i faktycznie zżyte...
  13. jaaga, ide dziś do weta, odrobaczenie chyba njapiwerw, czy szczepienie p.sakaźne też? to musieliby poczekac, bo najpierw to wścieklice trezba.z alezy co powie wet . ona ma biały krawacik tylko ;-). a transport wymyslimy, to nie rpoblem, problem, to miejsce na ziemi dla niego.. dam znać wieczorem, co wet powiedział.... w nocy spał...
  14. dawaj znać reno koniecznie! i oblukaj, co sie da!!!
  15. Koniecznie! to co, wszystko jasne :cool3:?
  16. dzis też na sztywno stał na trawniku i nic... no, kilka kroków zrobił... ale to tak z musu raczej. on generalnie siedzi na kanapie i to tyle...wczoraj dal się namówic na 5 minut zabawy, ale miał problem z zabawkami - zoska wychodziła z siebie, zeby mu zabrać dosłownie każdą, której sie dotknął, małpa jedna...... biedaczek...
  17. doginka, tańczący z mojego podpisu to to dziecko, które dzis złapałam....
  18. o mader.... a ja zrozumiałam, ze ktos z rodziny ludzkiej umiera i nie chca brac psa w takim momencie.... cholera, dziwnie by mi było odebrac taki teefon.... choc z drugiej strony - jak moja ś.p. poppy umierała (ok miesiąca) to ja od razu wiedziałam, ze z miejsca biorę psa... miałas dziś kiepski dizeń? ja też. zdecydowałam się wziąć do siebie dziadusia jednego (to akurat ok), więc od razu mnie pokarało polowaniem na przerazonego szczeniora na ulicy (tańczący z mojego podpisu).. bałam sie, że zgnie. no a teraz mam szczeniora i od poniedziałku dziadzia no i moja zosia kochana. ale to i tak mały pikus, skoro miałas koszmarną interwencję. ale jeszcze:dzis erka miała wypadek, a dokarmia psy u siebie w pracy, które dostana kopa (lub morbital) od dyrekcji. niektóre dzikie, co z nimi zrobic??? a jeszcze: mały kajtek po wypadku, flaki wywalone, złamana w 10 miejscach noga, kręgosłup tez przy lędźwiach poszedł.... jka wymysla weci, ze ratowac mozna, to minimum 2000... taki dzis dzień - dzień koszmarny...
  19. pracuj dzielnie, diabliczko!!!!
  20. erazm, jeza jak ja bym chciała rzucic.. a z ograniczania wyszło mi zwiekszenie ilości wypalanych fajek...:roll:. doszłam do wniosku, ze tylko zyban... a ze będe żarła na potegę, to już widzę...wymiane garderoby i kompletny dół psychiczny z powodów okołobiodrowych...
  21. [quote name='szymonsz']Dziękuje, ale duża rolę w wychowaniu psiaka ma jeszcze moja narzeczona Dorotka, którą Bejli uwielbia :) Obecnie lezymy na kanapie i bejli z nami :)[/quote] totez dlatego prosiłam: rozmnażajcie sie :evil_lol:. co tam klonowanie....
  22. Barrack nie umie chodzic na smyczy. wyszłam wieczorem, siadł i koniec. nic go nie ruszyło, jak go zachęcałam słodkimi słowy, to piszczał..
  23. dzis to w ogóle jest fatalny dzień... erka, opałek, barrack.... choc nie do konca, bo jeden dziadzio dostał dom. niemniej jednak tragedii dzis sporo..
×
×
  • Create New...