Jump to content
Dogomania

sleepingbyday

Members
  • Posts

    23762
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    3

Everything posted by sleepingbyday

  1. dziekuję wam... wiem, ze się zdarza, ze taki los. ale co z tego? mógł zyć, naprawde mógł żyć. i tego nigdy nie zapomnę, że to jedno zaniedbałam. zadzwoniłam dziś do piotrkowa, pani Maria się popłakała. hundehilfe się nim interesowało. zatem mój dom nie był jego jedyną szansą.... no nic, nie zmienimy tego. i teraz z jednej strony mysle, żeby jak najszybciej wziąć jakiegos dziadzia, zeby emocje czyms zajać, a z drugiej strony boje się. :shake:
  2. też bym małpę ubiła. a przedtem i potem wycalowała. co za cholera. ale mądra.
  3. w tym poście nie będzie żadnych emotikonów... przepraszam was, że dopiero teraz, ale nie miałam kiedy. łokietek (tak wpisałam w karcie na białobrzeskiej) nie żyje. i choc to by wypadek, to przez moje zaniedbanie. jak byłam w pracy otworzyly się drzwi na balkon i wyszedł. nie widział, które to pietro... zadzwoniła do mnie koleżanka, która wiedziała, że mam przywieźc dziadzia, że pod blokiem siedzi dziadzio łysy, jakas babka wezwała sm i czy to mój. na początku myślałam, ze ktoś się włamał i psy sie rozeszły. ale ona (tzn doginka, tez z dogo) powiedziała, że mam drzwi na balkon otwarte... kolega z pracy zawiózł mnie do domu, potem na białobrzeską. łokietek miał zmiażdżony rdzeń kręgowy w okolicy lędźwiowej (conajmniej zmiażdżony), w okolicy szyjnej tez cos było nie tak. tylne łapki bez czucia, przedeni zawiniete. płakał... był we wstrząsie. dostał ogrzewająca kroplówkę i coś tam, nie pamietam... polepszyło mu sie, ale rentgen niestety zły. mysłałam o tym, żeby go ratować, niech sobie będzie sparaliżowany, trudno, ale rozmowa z wetką powiedziała mi, że szanse przyzerowe, że nie wiadomo, co więcej jets nie tak, pomijając przepuklinę. staneła mi przed oczyma moja poprzednia sunia, która meczyłam ze 2 tygodnie za dlugo, bo nie umiałam podjąć decyzji... ja wiem, ze ja to sucho pisze, ale ja juz dzis mam problem z emocjami. rycze i ryczę. wiem, że to wypadek, wiem, ze pech do kwadratu, że sie balkon otworzył, ale co z tego? miałam dac mu lepsze, dluższe zycie, a w zasadzie go zabiłam. nie pomyślałam, że silniejszy podmuch otoworzy balkon. a czy dzis w ogole wiało? jak jechałam z szefem do domu,to patrzyłam na drzewa, niemal bezruch... nawet doby u mnie nie przezył. a najgorsze, jak sobie wyobraże, co czuł, jak spadł, nie wiedział, co się dzieje, nic nie widział, ktos go dotykał.. koszmar. litościwa osoba przykryła go swoimi spodniami od dresu, jak czekali na sm. uspokoił sie, jak mnie poczuł, on mnie juz rozpoznawał po zapachu... łaska boska, że doginka tamtędy przechodziła, bo umierałby nawet bez tego, a tak był nieco spokojniejszy... był taki malutki, a taki dzielny, tuptał po domu za mną, grzecznie spał, zadowolony sie czochrał na pleckach po kąpieli. był w bardzo dobrym stanie fizycznym według wstępnego badania. zdrowe serce, płuca, piekne zeby jak na jego wiek i silne mięśnie... i co? nie wierze w to, co sie stało.... erazm, stokrotne dzieki, ze przyjechałas i zajęłas sie mną i wysłuchiwałas w kółko o łokietku i pozwoliłas mi płakać. nie wiem, co jeszcze napisać. tak mi go żal, ze az rozsadza.
  4. gargamel niezły, ale ja bym chcała odejśc od takich imion, co kojarzą się z jego obecnym, choc przejsciowym, stanem. ale pokusa jest :cool3:. yoda fajnie, tylko że nie przylgneło na razie... no cóż, obaczym, co sie będzie działo... EDIT: erazm, mi juz tez sie owtierają. aaaa, zobacz wojtusia w moim podpisie. na 1szej stronie sa fotki, zobaczysz, jaki to pudzian jest :-)
  5. no co wy...... :shake: kikou, trzymaj ręke na pulsie w schronie.
  6. [quote name='Megi3']Czytam , czytam i szlag mnie trafia. Staram się być obiektywna i nie oceniać nikogo, ale jeśli ktoś prosi o pomoc i ją otrzymuje to jego obowiązkiem jest informować na bieżąco co dzieje się z podopieczną. Chociażby z jednego powodu, by nie siać wątpliwości, niestety takie się tu już pojawiły. Rzeczą ludzką jest doświadczać emocje przyjemne i nieprzyjemne, ale obawiam się ,że te drugie mogą nie pomagać Mamci, co więcej mogą zniechęcić do dalszej pomocy ([COLOR=red]Nas może nie,ale nowy może posiąść wiele wątpliwości czytając te posty [COLOR=black]). [/COLOR][/COLOR]Jest mi strasznie przykro z zaistniałej sytuacji. Za świetny pomysł uważam zwrócenie się o pomoc do GoniP lub do AST, może ktoś ma inne propozycje, myślę że Sandra jest otwarta na każdą. Jeszcze jedno, nie zauważyłam czytając , a robiłam to bardzo dokładnie, by ktoś próbował rozliczać Sandrę jak dysponuję swoim czasem, i poprę tych co się trochę dziwią na brak chociażby ,,POZDRAWIAM,, ;) , mimo tego,że jest przy kompie. Ja pozdrawiam wszystkich pełna ufności na pozytywny rozwój wydarzeń.[/quote] dość rozsądny post, uważam. czekamy na info, z której strony sprawa Mamci już była zgłoszona (do ast etc).
  7. wiosna,a co, nerwy puszczają. zwłaszcza, ze Pani wypowiedzi są, jakie są. być może ma swoje racje, tą 1% sytuację oraz argumenty. jesli ma, to je przedstawi i zrobi wszystko, by nam pomóc, mimo tego, że miło na wątku nie jest - bo będzie rozumieć, że chodzi o psa,a nie o bycie milutkim. jeśli argumentów nie ma, to sie obrazi i tyle...
  8. żadne takie, musze troche popracować.... ;)
  9. posiusiał się w nocy albo nad ranem, nie wiem. przez sen, bo na swoje posłanko na kanapie. zszedł z kanapy i zrobił kupę. zostawiłam lampke na noc, żeby się nie przestraszył, jak w nocy wstanie, żeby jakies światło mu tam dawało powidok. ale chyba spał całą noc. wykolegowal z kanapy barracka, który mimo, że ma miejsce (w końcu dziadek nie zajmuje całej), to spał pod stołem pogadując, że do trybunału europejskiego napisze.... zośka woli barracka... kwestia czasu... a sąsiad z gryfonem spytał sie, po co wyciagałam dziadka ze schronu... :angryy: dupek jeden żołędny i luj... dziadkowi dalej nie przybłąkało sie żadne imię...
  10. cześć senior, stray druhu. ludzie, co robimy z seniorem? trzeba jakies nowe chwyty wymysleć, on musi znaleźć dom. a nie zapowiada się.... same odrobaczanie takiego liliputka :evil_lol:, to niezła kasa, nie mówiąc o jedzeniu itd. może choc jakies bazarki, co?
  11. kurczaczek-on wygląda trochę jak moja śp. poppy :-( koperek, wiadomo, że jest kiszka, dobrze chociaż, że nie jest umierający, ale jak pisałam - oby dogo nie czekało, aż będzie...
  12. Ale jaja!!! :evil_lol: Mru, jak mozna się zapisac na chustkę szuka domu? dla barracka chciałam....
  13. a ja weszłam zobaczyc, czy isadora juz tu była :evil_lol:
  14. wŁasnie, ktoŚ sprawdzaŁ fruziĘ???
  15. jor łelkam. z doświdzcenia wiem, że pojawiający sie na dogo szef schroniska (adres na www) odpowiada na mejle i informuje, ile może. więc może do źródła?
  16. no dobra, za daleko zaszło.... możemy sie kłócic ile wlezie, nie chodzi o to, żeby sobie z dziubków jeść, ale żeby pies miał dobrze. jak przy okazji atmosfera będzie dobra, to świetnie. a jak sie pokłócimy od czasu do czasu, to też nie koniec świata, oby sie pogodzić. greven, napisz, gdzie szukałas już pomocy w tak specyficznej adopcji, bo rozumiem, ze pewnie w fundacjach astkowych i buowych juz było? żeby wiedziec, gdzie juz nie uderzac, bo sprawa jest przekazana... może odezwac sie do goni p - ma szanse na adopcję pixie do fana rasy, może on zna innych fanów? mógłby puścić info w świat...
  17. nie wiem, jak go nazwać... myslałam o łokietku, bo taki kanciasty jak łokiec i kurdupel jak król władek. szitu do niego pasuje, bo to jakby ktos go zobaczył i zawołal o, shit! może on sie powinien nazywac oszit :cool3:? ale poniewaz to stan przejściowy, to bez sensu.. myślałam też yoda... no nie wiem, może sie do niego jakies imię przypałęta...
  18. zyczymy dziewczynom jak najdluższego godnego życia. a umra jak każdy z nas.. oby wszystkie nasze psy umierały przed nami... boże, jaka się atmosfera ciężka zrobiła. no, ale czasem tzreba eschatologicznie pomyśleć, w końcu to też życie. zapraszam tutaj: :loveu: [URL]http://www.dogomania.pl/forum/f28/nagi-grzywacz-piotrkowski-juz-wprowadzil-sie-do-sbd-125731/[/URL]
  19. [quote name='elik']Wiadomość od Zosi: Alarm z paro odwołany. Uffffffffffffffff [SIZE=2]Nie muszę się jutro w kooopie paprać :p taka zabawa cie ominęła :cool3: [quote name='Ewa i flatki']Pestki z dyni są super ale nie mielone ! Muszą być w całosci -mechanizm działania polega na tym,że one tego tasiemca dosłownie wypędzają z gospodarza:crazyeye::trą go do tej pory,aż sobie pójdzie razem z nimi na zewnątrz :cool3: masakra. trzeba to do tozu podać :evil_lol:
  20. dołączam się do pozdrowień. ja tu ledwo co piszę, ale jestem na bieżąco, naprawdę.
  21. ale senior znalazł, tak? to jak senior znalazł, to bąbel też znajdzie.
  22. jednego nie rozumiem za nic. przecież dzierżoniów specjalnie dla tych psów budował kojce! to o co sie teraz rozchodzi? bądźcie gotowi zabrać jutro chociaż te, których zyce wisi na włosku. cackacie sie z tymi urzedasami tam, tyle wam powiem. tvn i polsat załatwiłyby sprawę... o*******ić władzez góry na dół, jedyna możliwość. schron był dogadany, specjalnie rozbudowany, a teraz w picki sobie leci? :shake:
×
×
  • Create New...