Jump to content
Dogomania

sleepingbyday

Members
  • Posts

    23762
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    3

Everything posted by sleepingbyday

  1. nikt z ulicy jej od nich nie wieźmie z takimi cycuchami... tylko dogo...
  2. [quote name='agnieszka32']Malutkie sprostowanie - Mamcia P. nie miała jeszcze usuwanej pierwszej części listwy mlecznej, była jedynie wysterylizowana. Czekają więc ją dwa zabiegi jeszcze - usunięcie listew po obu stronach, w odstępie jednego miesiąca. Dwa ciężkie zabiegi, po których musi mieć najlepszą domową opiekę, a to w kojcu jest niemożliwe ...[/quote] tak, pamiętałam, że podzielono ją na 3 etapy. takie cycuchy dziabać to mus. pamiętam, że wet powiedzial, ze macicy w takim stanie to jeszcze nie widział...:-( bedzie bardzo biedna i nie ma co, dt domowe bez dwóch zdań potrezbne. mamy na to conajmniej 300 zl miesięcznie i ti tylko z 1 deklaracji, więc finansowo stoi mamapitbulowa nieźle. zróbmy cegiełki na allegro (dostarcze tekst, konta allegro nie mam). ale najwazniejsze -to dt. domowe...
  3. [quote name='zofia&sasza']Zdjęcia znikły :shake: ja mam szerokopasmowe łącze, bardzo szybkie - nie widzę ich. Martaipieski co jest? Bo Was znów ktoś oskarży o knucie knowań :evil_lol::evil_lol::evil_lol: Chyba za duże [/quote] ja od początku nie widziałam 3/4 zdjęć, tylko krzyżyki :-(
  4. jak to jest słabsza? lepsze jedzenie, ciepło.. no, ale te leki i zabiegi ją na bank osłabiaja. natomiast nie ma watpliwości, ze wogólnym, fizycznym i psychicznym stanie to ona jest teraz w świetnym stanie. będzie dobrze, JA TO WIEM. nawet, jka do końca się nie wyleczy. ale można łagodzić, a tego nie miała w schronie, nie mówiąc o całej reszcie, ktora daje DOM. JoSi, juz od dłuższego czasu mam kaske z bazarku, ale nie miałam głowy do podliczenia i przelewu, obiecuje w weekend nadrobić. dziś po pracy to chyba jeszcze potrzebuje odpocząć. czy moge jeszcze trochę przeciągnąć sprawę? w poniedziałek miałabys kaskę... oczywiście prosze o nr konta i dane na pw.
  5. świetnie, strasznie się cieszę:loveu:. mogłabym mu zrobić watek i poogłaszać, jakbyco... potwierdza się po raz kolejny, że nawet spore problemy z tymi psami maja przyczyny zewnętrzne, do korekcji.. niesamowite zwierzęta te psy, co? dobra wola, chęć współpracy, sama nie wiem, co jeszcze... niemal wszystkie z problemami maja te problemy przez człowieka, a nie przez swój charakter. co za wspaniały gatunek :loveu::loveu:!
  6. [quote name='Ulaa']Zgadzam się. Ada-jeje dziewczyny sugerują, podsuwają różne pomysły, my odpowiadamy. To normalna rozmowa nie ma co wystawiać " :angryy: ". Można podejść spokojniej i skorzystać lub nie. Normalne, że nie każdy zdaje sobie sprawę, jak to u nas wygląda i że są 3 osoby, które się nie sklonują... Poza tym z pewnością część pieniążków pójdzie na sterylki bezdomniaków, które tylko wtedy mają szanse na dom. Na to allegrowicze nie chcą wpłacać, a to rzecz konieczna. Dlatego zrobię częściowo to, co dziewczyny radzą a częściowo po swojemu i allegrowicze dostaną piękny tekst podziękowania i info, na co zostaną wydane pozostałe po Opałku fundusze. Jako założycielka wątku proszę o uszanowanie pamięci Opałka i nie urządzanie sporów na jego wątku, bo poproszę moda aby go zamknął. uff, dzięki!!!
  7. robic z ludzi debili. gdzie tu jest ratunek PRZED przejechaniem :crazyeye:? juz go ostro sponiewierało moim zdaniem śmiertelnie... co do kopulacji to nie wiem, bo wygląda podobnie, amoja sucz na kocyku jeździ po całym domu :evil_lol:, lae przesuwanie w celu przesuwania tez będzie podobnie wyglądać.w końcu na plecy go nie weźmie. ale i tak głupotra, ten film. ratunek przed przejechaniem, tez coś....
  8. [quote name='Greven']Nie wiem, czy jest w ogóle sens pisać w tak zaśmieconym offami wątku, bo informacja momentalnie utonie, ale mimo wszystko pragnę powiadomić, że z przyczyn niezależnych, wyjazd MamyPe został przełożony na poniedziałek.[/quote] jak sytacja finansowa mamci (plany, tj koszty operacji, ew. długi i aktualne konto)??
  9. jezu, jakie dokładnie tłumaczyć:crazyeye:???? prosze,wskaz mi, gdzie tak napisałam, z czego to kazałam ci się tłumaczyć? :shake:. a co wam niepotrzebnie zabiera czas? ten wątek, czy mój ewentualny pomysł (przeciez to nie był rozkaz, tylko pomysł z podanymi argumentami, dlaczego warto). nie widzisz zasadności działań systemowych, strategii dla fundacji, pomysłów długofalowych, wystarczy doraźne gaszenie pożarów? przecież tu nie chodzi o ten, konkretny, niezmieniony ani na jote pomysł, tylko o gromadzenie kapitału społecznego. weź to wszystko przełóż na specyfikę fundacji i pomysł, co by dało się zastosować. co i dlaczego opłaciłoby sie wam długofalowo. weź przeczytaj moje posty ina spokojnie i przemysl sprawę. nie dla mnie, dla siebie. powtórzę: odpierasz nieistniejące ataki.
  10. ada, takie emootikonki sa nie na miejscu, az tak jestes wkurzona??? moim zdaniem reforma pisemka - poinformowanie, że przeznaczyliście kasę na konkretnego psa, a nie prosicie o wybór, jest jak najbardziej słuszna, bo inaczej zakopiecie sie w korespondencji. wystarczy allegrowiczom, 500 zachwyconych postawa fundacji osób to wielki kapitał. nie musi byc w 1 dzień, a kopiuj/wklej to pomocne funkcje. fakt, bedzie wymagac czasu, ale wierz mi, na takich sprytnych działanich pr-owych zbudowano fortuny (zaufanie działa). warto! najzwyczajniej w świecie wam się to opłaci!!! nie mam all rights reserved do tego pomysłu, mozna go przeceiż zmieniac dowolnie przykrawając do specyfiki fundacji. a ty sie pienisz. nawet nie odniosłas sie do mojego postu, który wyjasniał, że miałam co innego na mysli, niz zorzumiałaś, ze cie nie atakowałam. nic, ani słowa na ten temat nie usłyszałam. ..:shake: a teraz pomysł na promocje jest ośmieszany jako domaganie się :crazyeye: odłożenia na później pomocy psom i przeznaczenia czasu na głupie papiery. chcesz odwracac kota ogonem, to proszę. przewrażliwienie i zacietrzewienie na maksa. z powodu niewinnego postu z pomysłem! nie z żądaniem, nie z oskarżeniami o cokolwiek, z pomysłem!!!! (do ewentualnego wykorzystania i dowolnej modyfikacji zresztą). jak nie wyluzujecie, to skończycie z nerwami jak postronki. NIKT WAS NIE NAPADAŁ.
  11. [quote name='Ori']Witajcie, Nie bylo mnie na dogomani ze 2 lata, chcialam sie jednak z Wami podzielic wrazeniami ze spaceru. Nie lubie niejsnosci w temacie "Wilczaki", wiec przedstawiam druga strone medalu. Mam 3 Wilczaki, 2 dorosle ulozone i 1 mloda - bardzo zabawowa sunie, ktora kocha wszystkie psiaki na swiecie. Na spacerach w miejscach publicznych chodza generalnie na linkach. Na spacerach w miejscach publicznych, ale takich gdzie jest bezpiecznie (brak drog), i spotyka sie glownie psiarzy - mala chodzi zwykle luzem. Jest zupelnie bezpieczna, wiecej, gdy pies nie ma ochoty na zabawe - szybko rezygnuje z zaczepiania i wraca do nas. Pare miesiecy temu (mala nie miala pewnie jeszcze nawet roku), szlismy sobie jak zwykle dosc pustym laskiem/parkiem. Zero ludzi, czasem trafil sie ktos z psem dla mlodej do zabawy. Nagle na gorce pojawila sie pani z belgiem chyba, daleko byla wiec nie wiem na 100% Mala poleciala do psa, jak zwykle: pies = zabawa, oczywiscie szczekajac dla odwagi, skoro stado zostalo musiala sama sobie dawac wsparcie ;) Nie zdazyla dobiec, nie zdazyla dac zadnego sygnalu psu (a wiecie pewnie, ze Wilczaki sa boskie w sygnalizowaniu), wiecej nie zdazyla zrobic tego co zwykle gdy dobiega do obcego psa - czyli wywalic brzucha do gory, bo nerwowa pani zaczela krzyczec, wymachiwac rekoma i suka zglupiala. Najgorsze bylo to, CO wywrzaskiwala ta psia przewodniczka - ze zabije mi suczke, ze jestem...., dobra nie bede kusic cenzora ;) , generalnie ziala ogniem :angryy: Reakcja malej byla prawidlowa, moze po raz pierwszy w swoim krotkim, jak by nie bylo prawie szczeniecym zyciu spotkala sie z... nienawiscia do psa. I to ze strony psiego przewodnika. Wrocila wiec do nas. BWY - jako ze (jak slusznie i uprzejmie zauwazono) mam posture solidna, bez obaw - jestem stabilna kotwica dla dowolnej ilosci Wilczakow, ktore chca nawet czasem bardzo zapoznac sie z innym psem. Troche psow juz wychowalam, z jakimi efektami - niektorzy wiedza, wiec droga Juliusz(ko) - przyjmij moje przeprosiny za "niekontrolowany atak wilczakowej mlodki", wyluzuj troche i przyjmij tez pokorna rade - socjalizacji z psami nie da sie zalatwic izolowaniem psa od problemu. Jesli chcesz chetnie spotkam sie w lasku na cwiczenia lub nauke zabawy psow z psami (moze byc 1:1 - bez reszty stada) pozdrawiam cieplo[/quote] nie ma to jak przeczytać relacje drugiej strony. może i inne zdarzenia tu opisane powinny byc relacjonowana z dwóch stron :cool3:. robi sie ciekawie....:eviltong: ja bym przyjęła ofertę, co dwie głowy to nie jedna. [B]Rinuś[/B], ot co, ot co :p. no, ale żeby byc sprawiedliwym, tu sie opisuje skrajne przypadki, to wrażenie może być dość ponure. choc fakt faktem, że czasem mam wrazenie, że ja to mam raj u siebie w parku... matko, robie się jak tewie mleczarz...
  12. gratulacje! wypiekniała że hoho, inny pies, no nie? sama b edzie wtym domu, czy inne siersciuchy też bedą?
  13. mówiłam baraczkowi o orphie i jej bandzie i pamieta doskonale i ... pewnie dlatego nie ucieka ;). erazm, moge wykorzystać twoje foty w ogłoszeniach?
  14. pewnie, że wpadnę, mamy nawet casus wisiti ;).
  15. juluiszka, o tej pani dogoterapeutce z wsciekłymi wilczakami pisałam. czy to dogoterapia więźniów psychopatów. tzn, raczej żartowałam :p
  16. to ostatnie zdjęcie cuuudne. kicioka nie miałam zaszczytu zobaczyć, julka ma tylko dwie nogi, bella ti chyba wspominałam, to nie belul? a biednego kafarka przyznaję, pominełam, bo schwanyw tej budzie i nic nie widac. choc przeciez słychac. ale jak człwoiek nie pomiział, nie pocmokał...
×
×
  • Create New...