Jump to content
Dogomania

sleepingbyday

Members
  • Posts

    23762
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    3

Everything posted by sleepingbyday

  1. o żesz cholera! to w ogóle nie ma co mysleć, trzeba głaszać, a na juz trzeba ją gdzies przechować. dajmy spokój komentarzom, bez dyskusji nt. sytuacji i problemów z nim związanych zajmijmy sie dziewczynką. mysle, że to będzie w tym przypadku najsilniejszy komentarz...
  2. na szczęście juzpo strachu. paralizowało mnie całą sobotę na myśl ,że mogł nie miec adresówki. mru, podziekuj kasi, ale adresówka ma minus - ten supełek sie odwiązał po prostu, trzeba cs trwałego wymyslec, w poniedzilek kupie mu jakąś adresówkę. erazm, dzięki. baraczek ma kilka ogłoszeń robionyvh w piatek w nocy, nawet był jeden odzew mejlowy, wymiana kilku mejli, ale to chyba nic poważnego. zobaczymy.
  3. często oddycha tylko przez nos? czyżby? no i spała wyciagnieta, przeciagnęła się... takie wiadomości polepszają pogodę za oknem.
  4. jaka ulga. bafikowi sie nalezy. cały czas mam przed oczyma pierwsze zdjęcia. dałyście radę i o to chodzi. bafik wygrał :loveu:
  5. serce się kraje... widać, że mu lepiej, ze wyluzowany, ale jeszcze niepewny swego. tzn, źle napisałam, bo różnica jest ogromna. ale to taki smuteczek mały...
  6. to czekamy, czy przeżycjecie :cool3: po tej dyni
  7. elik, bo ty należysz do spisku, ot co!
  8. dołączam się do życzeń. taki ladny pies... na bank znajdzie dom, tylko cierpliwości trzeba.
  9. [quote name='oktawia6']nieee:smhair2::mdleje: a ja kiedyś jak miałam ospę wietrzą-to przyszedł lekarz do mnie i powiedział mi żebym się wzięła w garśc:evil_lol: i mam sexy koszulkę nocną-a na drugi dzień-matka prawie nie zemdlała bo wyglądałam jak zombie: trędowata-: głowa uszy, gardło, ciało dosłownie wszędzie-ale ten text lekarza był na poziomie Twojego weta/cepa-takich tłumoków do kozy powinni sadzac i cofka do szkoły-albo niech zmienią zawód może pieczarkami się zajmą czy brukwią buehehe, padłam... wzięłas się w graść? no bo cyrki panica odstawia... klaudus, miki się już w życiu naspacerowął, to teraz ma w tyłu takie wątpliwej jakości rozrywki :evil_lol:
  10. ale awanturnik! :evil_lol: ale stado! :loveu:
  11. bo one sa sztuczne, to dlatego....:evil_lol:
  12. ona jest taka radosna na tych zjdęciach. takie szczęśliwe śniegowe szaleństwo..:loveu:
  13. jakie "może", jakie "może"??? ona MUSI zrobic zdjęcia!:eviltong:
  14. ja kiszkowo, niestety :shake: pokusimy sie o cegiełki?
  15. ach to tak teraz wygląda nasz farciarz do kwadratu. łezka woku... nawet potok łez, z radosci
  16. zaznaczam, ze ja tez mogę po południu spacerowac z terką. albo wieczorem.
  17. mogła. ta rudera nie jest bezpieczna, ciagle ktos tam łazi, pamiętam, jak cekinka mówiła kiedyś (aldbo dif?), że to miejsce menelowych imprez. no, teraz jest za zmino na imprezy (chociaż?), ale terka może niezbyt bezpiecznie to miejsce kojarzyć....
  18. Moja działka: pika, Myszka, Profesor, Rudy i Krym - dodani tez do eoferty.com.pl
  19. terka jest bardzo nieufna, jak nie było cekinki, to i tak marne szanse na złapanie. jak jutro? jutro moge pomóc, jak ktoś zmotoryzowany jedzie.... jak ja złapiemy moge pomóc w spacerach (mieszkam na grochowie), ale nie codziennie. łapiemy małą do skutku, jednocześnie budując kojec, niezależnie od powodzenia lapanki, no nie? niech czeka na nią gotowy.
  20. barrack wczoraj nawiał. nie, nic sie mu nie stało, jest bezpieczny (o ile jakis pies może byc u mnie bezpieczny :angryy:), ale było strasznie. już go zaczęlam spuszczać, w parku na łączce, albo jak sie we trójke bawiliśmy pileczką, albo jak bawił się z pieskami, co lubi i co go trzyma w miejscu. ćwiczylismy też przychodzenie na smaczki, które u niego działa świetnie. ale wczoraj spanikował, pogoniony (w zabawie) przez rodezjana i mix asta. spanikował przez ich rozmiary i poooszedł. myslałam, że sie przekręce, szukaliśmy go i szukalismy, a ja była pewna, że sie nie znajdzie, że cos mu sie stanie... taki tydzień... zadziałała adresówka od siostry mru. DZIĘKI!!!!!! adresówka, którą dostał wczoraj!!!! adresówka niestety zadziałała i znikła: pani, która go znalazła i przetrzymała powiedziała mi, że zdąrzyła przeczytac numer telefonu i adresówka odpadła. to kolejne wydarzenie z dziwnym splotem okoliczności, tym razem dobrych, ale jednak zaczynam bac sie wychodzić z domu. jestem tak tym wszystkim, co sie ostatnio dzieje, wymęczona i przestraszona, że ledwo trzymam się na nogach, psychicznie po prostu wymiękam. nie wiem teraz, jak go czegokolwike nauczę (a muszę, zanim znajdzie nowy dom), bo będę sie bała cwiczyć z nim...:shake: nie wiem, co robić, co mysleć i ręce mi się trzęsą... cały czas popełniam głupie błędy i cały czas ktos inny za nie płaci...
  21. a oglądałaś te linki, co ci podrzuciłam?
  22. ona jest jak mamapittbullowa :shake: pewnie maja młodsza, która im teraz zacnie rodzić...
  23. erazm, napisz do orpha, jej znajomi szukali onki, nie wiem, jaki status ma sprawa.
×
×
  • Create New...