-
Posts
23762 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
3
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by sleepingbyday
-
malutki staruszek Niedźwiadek Grizli - za TM ['] :(
sleepingbyday replied to _bubu_'s topic in Psy, które pożegnaliśmy....
święta były. teraz czekamy na njusy i to na dobre njusy! -
FRED i Baca za TM, teraz majestat rządzi a rudy dodaje kolorytu ;)
sleepingbyday replied to 3 x's topic in Już w nowym domu
ależ się przestraszyłam, słabośc, krew, wymioty. co za świeta... u nas też polka galopka z bezdomniakami. Baco, trzymaj się! Biafro trzymaj sie! zdalnie możemy w sumie tylko współczuc, realnie nie wiem, jkaby mozna pomóc, ale jakby cos trzeba było i można by to na odległość, to pisz. -
Psy z Ostatniej Szansy - Pomoc wciąż potrzebna!!!
sleepingbyday replied to Zofia.Sasza's topic in Już w nowym domu
kai chodzi chyba o to, żeby się, choć człowieka korci, nie zniżać do jej poziomu (bw, nie kai ;-) ) -
az wstyd, tak dawno u zośki nie byłam. kasia, dzieki za fotki. i za frisbee. jeszzce się toczy ;-)
-
cześć pracy rodacy. gosia, która znalazła miszkę jest sceptyczna. i sggw od początku mówiło, ze nie ma sprawy i że 50 zł. raclawicka tez. więc ona nie uwierzy, dopóki nie będzie miała pewności, ze psa może wieźć. ja bym wolała wolontariuszkę, ale to zobaczymy, czy wyjdzie. ok 11 będziemy mieć namiary na nią. klatka jest do załatwienia. całe święta pod znakiem miszki. i cały czas nic nie wychodzi. zalamka.....
-
jestem w gosciach i dorwalam się do netu, więc piszę na szybko, co wiem. racłwicka dzwonila, ze jednak kiszka, nie przyjma. sggw zazyczylo sobie nie 80, ale 200 zł za dobe, czujecie??? przytul psa - jest jedna wolontariuszka na 2 tygodnie, ale niezbyt dobra w ogrnianiu psów z problemami, więc raczej odpada, tzn gosia, która sunie znalazla i się opiekuje mówi, ze by jej nie dala do domu. ale zkolei gosia absolutnie nie zna sie na psach, i to, co ja przeraza, nie jest dramatem. ale i tak niszczy, wiec klatki trzeba. dwie lecznice przez przytul psa byc moze sie zgodza, jutro ok 12.00 bedziemy miec namiary. to tyler, co dzis moge, na szybko, bo tu komp ledwo zipie, to raz, dwa, że A nie dziala i cudowac trzeba,zeby sie wklikalo, a trzy, ze w gosciach jestem i sie burza. generalnie doopa. mmd, bardzo dziekuje za netowe ogarnianie sprawy przez swieta. ja wisze na telefonie, hehe, nawet w trakcie taskania lozeczka dziecinnego na 4 pietro. happy easter!
-
na zośce jednego znalazłam w trakcie spaceru po skaryszaku. siedział na siersci i nie wiedział, co ze sobą zrobic. mam nadzieje, ze to dalej działa obroża (tylko nie pamietam, która, hcyba kiltix), zakłądana na jesieni. do weta się cholera nie moge dodzwonić... mala czarna, masz racje, człowiek dostaje obłedu od czytania takich watków, ajak jeszcze ma paranoje na jakimś punkcie (czytaj: zdrowia psa), to umarł w butach. ja tego bez nerw czytac nie mogę, wyobraźnia działa...
-
Nugat - Wreszcie ma dom!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
sleepingbyday replied to marlenka's topic in Już w nowym domu
O matko, wizja odbijającego sie z 4 łap psa i lądującego na grzbioecie na łóżku - bezcenna! Ja to chcę zobaczyć! Niech na to polują z kamera po każdym spacerze!!! :-) -
[B][U][COLOR=black][FONT=Verdana]Konto do wpłat : [/FONT][/COLOR][/U][/B][B][COLOR=black][FONT=Verdana]Mizantropia Gorczeniczka 2, 87-300 Brodnica mbank [/FONT][/COLOR][/B][COLOR=black][FONT=Verdana]02 1140 2004 0000 3502 6069 0298[/FONT][/COLOR] [COLOR=black][FONT=Verdana][/FONT][/COLOR] [COLOR=black][FONT=Verdana][/FONT][/COLOR] [COLOR=black][FONT=Verdana][/FONT][/COLOR] [COLOR=black][FONT=Verdana]wklejam juz na pierwszą, sorki...[/FONT][/COLOR]
-
FRED i Baca za TM, teraz majestat rządzi a rudy dodaje kolorytu ;)
sleepingbyday replied to 3 x's topic in Już w nowym domu
kaja, znalazłam twoje PW - Julie sie deklarowała. a to bazarek na koleżanki chłopaków. ale nie widac zdjęć. niech mnie ktoś dobije, niech sie nie męczę!!! nie wiem, co zrobićl kurde mol... [URL]http://www.dogomania.pl/threads/182924-PRZED-LATEM-do-11-kwietnia-do-21-00?p=14403481[/URL] -
a ja będe wpłacać niedługo. jak nie zdąrze jutro, to po swiętach zaraz. ja bym chetnie zobaczyła dziadugę i usłyszała, czy ok, czy bez zmian? w tym wieku to róznie bywa raz lepiej, raz gorzej...
-
Itulec pojechal...Diuna i reszta pochlipuje..powodzenia malutki
sleepingbyday replied to Erazm's topic in Już w nowym domu
zły jest na tej focie za jakies cuda, co znim wyprawiaja. ale przejdzie mu. toż jego można stawiac za wzór optymizmu i energii zyciowej :-) -
Miszka, Miszeńka, Kochany Rudasek - odeszła...
sleepingbyday replied to kosu32's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
[quote name='roleczka'].....No w każdym razie Miszka lnieje na potegę, i takich zwałów kłaków nie widziałam przez 13 lat zycia z goldenem. Nawet mnie to troche niepokoi bo , rozumiem że wiosna, ale ilosciowo jest to niedoopisania. Co ona chce łysa chodzic w lecie? ........, choc raz jak ja cos spłoszyło, odeszła szybkim krokiem prosto pod dom. Wogóle mam wrażenie że bardziej jest przywiazana do domu, w sensie miejsca , niz do nas , do ludzi.Ubóstwia byc w domu i najchetniej by z niego nie wychodziła nigdy, chociaż fajny spacerek tez może być. o matko, to jest róg obfitości, linijeą jak szalone, a włosia wciąż tyle samo ;-). mój tymczasowicz (BYŁY!!!) kajko też miał w tyłku czy ja mu robię za żywy podajnik forlica, czy ktos inny - byle w domciu. troche mysle, że to wynik bezdomności. bezpieczenstwo kojarzy się z miejscem. jak taki delikwent z pania lub panem zmienia na dłużej miejsce pobytu to po pierwszych kilku razach załapuje, ze to człowieki, nie miejsce, sie licza. kajko do tego etapu nie doszedł, hehe. ale to nietypowy przypadek. [quote name='Awit']Linienie przejdzie, niech wyjdzie to co ma wyjść. Moja Teresa w te mrozy w lutym pozbyła się prawie wszystkich włosów, białe widoczne wszędzie, koszmar, liniała jak szalona. Jak straciła portki, już nie miało co wychodzić. I w ciągu paru dni, parunastu, zaczęła obrastać, w dodatku przybrała inne barwy, po paru dniach znowu zmieniła kolorystykę. Dla mnie to nowość, zawsze miałam czarne krótkowłose psy. Raz do roku przeżyję. Oby nie częściej. raz do roku to kazdy przezyje, moja zoska liniejje non stop, tylko na wiosnę linieje, jkaby miałą premie dostać za to... teraz wystarczy ja pogłaskać, i wokół niej tworzy sie biała chmura.... ale i tak ją kocham... -
oj, na razie jest ciiisza. mam nadzieje na njusy za niedługo. Cajus, no mówię ci, ja też podobno sie cieszę. chociaż na osiedlu wszyscy pytaja, kiedy wróci, wrrr. nie ma to, jak podnieść na duchu. matoły, gafa za gafą, ech. mam nadzieje, ze kiedyś wpadnie tu fundacja. raz, że ucieszyć się, a dwa, że chciałabym zamknąć sprawę finansów.