-
Posts
23762 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
3
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by sleepingbyday
-
Itulec pojechal...Diuna i reszta pochlipuje..powodzenia malutki
sleepingbyday replied to Erazm's topic in Już w nowym domu
no właśnie, njagorzej to z tym śniadaniem... granda jakaś... ;-) -
Psy z Ostatniej Szansy - Pomoc wciąż potrzebna!!!
sleepingbyday replied to Zofia.Sasza's topic in Już w nowym domu
ostatniaszanso, przypominam, bo w nawale pytań umyka, swoje pytanie o cywilkę 2 (albo 1 ;-) ), ta, która pojechała pierwszym transportem do behawiorystki do niemiec. były jakies wieści? -
Itulec pojechal...Diuna i reszta pochlipuje..powodzenia malutki
sleepingbyday replied to Erazm's topic in Już w nowym domu
feliksik, itek jest dzielny, da radę. jego historia to cała powieść, a patrz, jaki chłopak jest alleluja i do przodu. co mu tam operacja, phi... -
Chaplin odszedł. Spokojnie, podczas snu. Przy elmirze.
sleepingbyday replied to mru's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
weźcie sie dziewczyny. w niedziele odwiozłam swojego wiecznego tymczasa do ds i od niedzieli rycze. teraz wlazłam tu do chaplina i też ryczę. co za zycie... -
o matko, ania, ale niespodzianka! odwiozłam swojego wiecznego (JUZ NIE) tymczasa do ds, w poniedziałek wzięłam wolne, zeby odetchnąć (co mi sie nie udało, bo rycze cały czas), a tu we wtorek niespodzianka i to jaka fajna. dziekuję ci za pomoc rikiemu. trzymam kciuki za ciaputkę. choc ona ponoć reaguje na imie kropka ;-).
-
odstraszał. w tym momencie to nawet pogonił bubę. natali, chyba mozna zmienić tytuł i dział no nie? chyba na "cuda sie zdarzają" ;-) no i pościągać z netu ogłoszenia. dziękuje za te ogłoszenia! zaprosze tutaj nowych opiekunów, może poznanie historii i naszych rozmów o kajku pomoże im lepiej zrozumieć nasze małe bździdełko ;-). faktury z aodjajczanie i badanie krwi powinny juz dojść do fundacji, będziemy mogli zakończyc finansowe sprawy kajka. aha, jeszcze czekam na fakturę, którą można pokryć koszty transportu, taka daleka jazda benzyny sporo zeżarła. umowę wysyłam pocztą. nie macie pojęcia, jaka jestem roztrzęsiona. co chwila sie popłakuje. musze zacząć brac jakies hormony, czy co?
-
Psy z Ostatniej Szansy - Pomoc wciąż potrzebna!!!
sleepingbyday replied to Zofia.Sasza's topic in Już w nowym domu
cześć. sushi trafiła bardzo fajnie, pani miła, rozpieszczająca, suhi tam bedzie rządzić metodą: "jestem taka słodka, jak możesz mi zabronić wejść na kanapę/zjeść ciastko/ przeflancować kwiatka" ;-). zreszta suhi łatwo pokochac, niby sie boi, ale od razu chce sie przypodobac i nazstawia do miziania. na kanape wmeldowała się w trzeciej minucie pobytu wdomu. a pani sushi zrobiła zbiórkę w szkole, w dwóch klasach i wśród znajomych, ledwo żesmy to załadowały z abrakadabrą. miałam wczorja telefon, ze sushi nie siusia ani nie koopka, uspokoiłam, ze wsio ok i potem dostałam ssma, ze poszło :-). no i sushi na późnije zakopała sobie kostkę w kwiatku. i jest kochana. i coraz lepiej chodzi po schodach. kilka fotek pierwszych głasków i miziań :-) [attachment=678:3706.attach] [attachment=677:3705.attach] [attachment=676:3704.attach] [attachment=675:3703.attach] -
jestem. rycze jak wół, kajko został. i teraz trzymac kciuki, żegby po pierwsze, młode psy go zostawiły w spokoju, a po drugie, zeby państwo z kajkiem się dotarli. kajko był w ogromnym stresie, dyszał z przerażenia, w drodze i na miejscu. zwłaszcza, ze go jakies szalone psy obsiadły i chciały sie bawić. musiał kłapać zebami, szczekac, uciekać. myslałam, ze padne. no, ale dla piesków rezydentów to tez nowość, mam nadzieje, ze załapią, ze kajko nie chce z nimi sie bawić i dadza mu spokój. dostałam njusy od kajka w drodze powrotnej i wczoraj, wszystko ok, je, nawet reagował na imie, troche połaził po domu. czyli jak to on. teraz będzie najtrudniejsza faza, przyzwyczajania i przekonania się, ze jest ok i bezpiecznie. ledwo zyję z emocji, stresu i tęsknoty. był u mnie w końcu rok... troche fotek wklejam. widac, jaki stres chłopcu przezyło. onkowata śliczna sunia do cherry, a mały kudłatek to super buba, zoska bardzo go polubiła. obydwa siersciuchy maja ok 10-11 miesięcy. niestety wklejaja sie miniatury, nie wiem, jak na nowej dogomanii wkleic nor,malne foty. najlepiej kliknąć na fotke i powiekszyć, bo tak to nic nie widac. [attachment=669:3698.attach] [attachment=668:3697.attach] [attachment=667:3696.attach] [attachment=666:3695.attach] [attachment=665:3694.attach]
-
i tak moze im cos zorbić, jak jest psychicznie chory. wykupywanie to dobry sposób na to, zeby sobie znalazł kolejna partię. tu nie chodzi tylko o te psy, co u niego zostały,a le tez o ewentualne następne, jak mu sie spodoba dostawanie kasy za głupie kundle. zapiszcie sprawę do siepomaga, to cąłkiem gracko działa. świetnie, ze sporo psów poszło stamtąd.
-
na kupy ponoc jest jakis specyfik, który sie przez tydzień do wody dodaje. kolega spróbował i działa, choc psy nie były na poczatku zachwycone nową wodą ;-). a słyszałam tez, ze regularne karmienie jogurtem eliminuje problem. ale jakos nie wierzę, żeby to dawało 100% skutecznośc. moja zosia też kupojad :-/
-
no pewnie, ze damy. zdjęcia i zgłoszenia staruszków prosze wysyłać przez kontakt na stronie psoegranych marzeń. a i sammeu mozna tam do bazy dorzucić. jesli masz dobre w dużej rozdzielczości i ładne zdjęcia oraz historie, to wyślij do mru, dołaczymy do bazy, może do wystawy pójdą, jak nam się uda ją zrobic?
-
mam kontener dla sushi, więc uf. dostałam od pani kajka fajnego mejla. godzina W sie zbliza. a wiecie, wykapałam wczoraj kajka (tak pro forma, bo czysty był, nie łazi po dworzu prawie) i zastanawiałam się, jak będzie reagował. był tak zdziwiony, ze stał grzecznie. nawet przez chwile miałam wrażenie, ż emu to sprawia przyjemnośc!