Jak to się dziwne losy ukłądają... Sprawa Snowiego, znaczy haaszczaka z innego wątku zbliżyła mnie nieco do moich kochanych dziewczyn. :roll:
Dziś znowu zadzwoniłam do pana Marka. Dostałam od niego namiar na ewentualnego chętnego na haskiego, znaczy Snowiego.
I przy okazji pogadaliśmy znowu o dziewcyznach. POnoć pan Marek kupiła Olci i Carmen budy. Ale tylko po to, by mogły się gdzie schronić, jak biegają po ogrodzie. Mają wlasnie do dyspozycji ogród z basenem i tam postawione zostaną ich budki. Oczywiście psy mieszkać nadal będą w domu. Pan Marek jak się rozkręcił to nie mógł przestać opowiadać. Jest tak jak przewidziałam.... :mad: Olcia jest łobuzicą nr 1.