Jump to content
Dogomania

Hala

Members
  • Posts

    9365
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Hala

  1. [IMG]http://upload.miau.pl/3/1233.jpg[/IMG]
  2. w drodze do... [IMG]http://upload.miau.pl/3/1232.jpg[/IMG]
  3. Witajcie... Michu jest dziś u mnie. Poszłam z nim na spacer i nie poznaję!! :Dog_run: Z MIśka, który mnie ciagnie i robi co chce na spacerze... Michu idzie spokojnie i nie szarpie! Co za ulga. Jakie to łatwe było do rozwiazania. Tylko jak Mich zobaczył galopujące konie, to się strasznie wkurzył że nie może za nimi pobiec. Dlatego cieszę się, że nie uległam pokusie i go nie spuściłam ze smyczy. Pewnie długo bym go goniła. I potem jeszcze jak bażant spod nisa mu sie zerwał, to Mich miał chec za nim biec. I jeszcze jedna obserwacja... Strasznie się rozszczekał. Tego przedtem nie było. Nie wiem z czego to wynika. Z pewnoscią poczuł się u mnie w domu pewnie i broni miejsca. Mojego męża uważa za swego pana, a ja to tak przy okazji jestem. :multi: :bigcool: Np żeby jeść podać. :cunao: No i Michu spędza u mnei noc... pierwszą. Chcę aby Karola i jej domownicy odetchnęłi.
  4. Co za piękności.. Przykre jest tylko sformułowanie.. "brak danych".
  5. Karola..nie stać Cię na Kropkę :eviltong: Przepraszam Was..ale nie jestem w stanie dziś słowa wydusić z siebie w tym temacie.
  6. ja nie mogę ...słuchali mojej rozmowy..a ona jeszcze mnie podjudzała do wypowiedzi! I moje maile śle..co za kraj..
  7. powiedz co myślisz..najlepiej. Ja, lepiej żebym milczała...
  8. Ja powiem krótko...jestem spalona w schronie. Nie wydadzą mi żadnego psa:d Pewnie mnie nawet nie wpuszczą.
  9. Oto list od pani Katarzyny... proszę czytajcie... [FONT=Arial][COLOR=#800000]Witam![/COLOR][/FONT] [FONT=Arial][COLOR=#800000][/COLOR][/FONT] [FONT=Arial][COLOR=#800000]Pojechałam do schroniska. Zaproponowali mi od razu przejście przez boksy i wtedy powiedziałam, że chodzi mi o konkretnego psa o takim i takim numerze. Spytali skąd o nim wiem. Powiedziałam, że z ALLEGRO, że ujęło mnie zdjęcie. Nie dostałam od nikogo informacji, żeby o tym nie mówić. Wówczas zaczęła się szopka. Zbiegli się wszyscy najważniejsi pracownicy z kierownikiem Lachowiczem na czele i dowiadywali się skąd pies od nich na ALLEGRO i dlaczego oni nic o tym nie wiedzą. Wpuściłam ich na moje konto i udostępniłam aukcję do obejrzenia. Nie mieli pojęcia kto robił zdjęcia i kim jesteście. W końcu jeden z pracowników coś sobie skojarzył, kiedy powiedziałam, że wiozłyście do Warszawy tego sznaucerka. Miałam do Ciebie zadzwonić i wyjaśnić sprawę. Z telefonu schroniska, bo na mojej karcie niewiele miałam a zapowiadało się na dłuższą rozmowę. Istny kryminał. Kierownik włączył loud speakera i wszyscy słyszeli naszą rozmowę. Byli oburzeni sposobem, w jaki o nich mówiłaś, że traktują psy bezosobowo, jak chleb w piekarni, itp. Jakkolwiek kierownik dał ręką znak, że nie chce z Tobą rozmawiać i skończyłam rozmowę. Najwyraźniej uznali, że to nic takiego, o ile nie będzie się powtarzać bez wiedzy kierownictwa. Wiele tam usłyszałam z ich ust, wiele się dowiedziałam. Nie wiem czy się kontaktowali z Tobą lub panią Sabiną, od której dostałam maila. W każdym razie, uważając że nie mam nic do ukrycia i nie ma w tym nic złego obiecałam im przesłać naszą korespondencję mailową i zdjęcia Kropki.[/COLOR][/FONT] [FONT=Arial][COLOR=#800000]Kiedy przebywałam w biurze suczka akurat była sterylizowana. Powiedziano mi, że jeśli ją chcę nadal, mogę odebrać za 6 dni. Poprosiłam o więcej informacji o psince. Dowiedziałam się, że ma ok. 12 lat, co znaczy że to już staruszka i może zagrażać dzieciom. Pan kierownik był za, ale gdy dowiedział się w jakim wieku są moje dzieci, absolutnie mi odradził adopcję Kropki, tak jak i pani wet. Wobec powyższego, skoro już przyjechałam, nie chciałam rezygnować i przeszłam się po boksach. Miałam na myśli kogoś w stylu Kropki, ale nie znalazłam. Było ich mnóstwo, nie muszę opisywać. Upatrzyłam sobie jedną sunię, ale test charakteru na bojaźliwość wypadł negatywnie, tzn. odszczeknęła mi się i odskoczyła, gdy się pochyliłam. Jako matka nie zaryzykuję, że ugryzie moje dziecko ze strachu czy bólu, chociaż oczywiście moje psy też mogą to zrobić, ale prawdopodobieństwo jest dużo mniejsze. Starałam się nie zatrzymywać dłużej przy żadnej klatce, nie przywoływać psów, nie dawać nadziei, której może nie mogłabym spełnić. Na pewno nie wszystkim... Zauroczył mnie wspaniały stafford, ale wiadomo - dzieci. Znam się na psach na tyle dobrze, że takiego ryzyka podjąć nie mogłam. W końcu trafiłam do boksu szczeniaków i spojrzałam w oczy Astora. Ten. Mieszanka boksera, stafforda, pitbulla pewnie i nieco doga. Pręgowany. Cudny i materiał do stanowczego szkolenia! ;) Póki co, ma 8 tygodni, posikuje na podłogę i dziś wyszedł ze stadkiem na pierwszy spacer na wiosenne pole. Był zachwycony. Gdy wyszłam z nim za bramę schroniska, usiadł, podkulił ogon i nie zamierzał się ruszyć. Wyglądał na wyjątkowo bojaźliwego, ale to szczeniaczek i to raczej dzieci stanowią zagrożenie dla niego a nie odwrotnie, a jako samica "alfa" z tym akurat sobie poradzę. Wydałam więc nieplanowo 18zł na taksówkę do męża pracy, bo cóż było robić. I tak się go nanosiłam! ;) Już w autobusie do domu odkryłam początki grzybicy (znam te objawy doskonale, bo nasze staffordy jako szczeniaki miały z tym długo kłopot) i leczę na razie maścią undecylenową. Jeśli nie pomoże, wet przygotuje specjalny lek.[/COLOR][/FONT] [FONT=Arial][COLOR=#800000]Stadko przyjęło go bardzo spokojnie, zwłaszcza Fidelek, totalny stoik ;) Niejednego już przyjął! Póki co, pokazuje mu zęby, ale doskonale wie, że za brutalniejszą reakcję czekałaby go rozprawa ze mną, wobec czego na razie - spoko! ;) Greta zachwycona kompanem do zabawy, dzieci też. Spał oczywiście z nami :) Wyrośnie na pięknego psa... mam nadzieję.[/COLOR][/FONT] [FONT=Arial][COLOR=#800000]Widocznie tak miało być. Prosiłam Boga o światło, gdy wchodziłam między boksy. Pierwszy raz nie płakałam a to była chyba moja 6 wizyta w TYM schronisku (byłam też w Swarzędzu - stamtąd jest Grecia - i... kurde, zapomniałam jak ta Pani się nazywa, ale prowadzi schronisko.... tylko też nie wiem teraz gdzie; stamtąd mieliśmy sunię, ale dziwnym trafem nagle, gdy tydzień u nas była, znaleźli się jej właściciele bo widzieli zdjęcia w NECIE... i oddałam ją... ale bolało)[/COLOR][/FONT] [FONT=Arial][COLOR=#800000]Halinka, ja nie wiem co zaszło między Wami a kierownictwem schroniska, pewnie nic, skoro Was nie kojarzą. Byli wkurzeni że pies był wystawiony bez ich wiedzy. To tyle. Ja do Was nic złego nie mam, dzięki Wam mamy Astorka :) Wzięłabym każdego z tamtych.... ale nie mogę. W każdym razie z trudem powstrzymuję męża przed adopcją tamtego stafforda :/ Ja sobie poradzę, ale nie dam gwarancji bezpieczeństwa przy tak małych dzieciach i takim dominancie, jakim jest Fidek. Pozdro cieplutkie i nie miej do mnie żalu. Gdybyś powiedziała, że mam nie mówić, że z ALLEGRO nie wyszłyby takie jaja. Ale i tak by pytali skąd mam jego numer. A na zdjęciach z galerii aprobowanej przez kierownika Kropy nie było. Tego maila wysyłam też do Pani Sabiny, bo miała chyba żal, że się przed licytacją z Wami nie skontaktowałam, a przecież to nieprawda. Mam nadzieję, że jesteście "czyści"[/COLOR][/FONT][FONT=Arial][COLOR=#800000] i naprawdę pomagacie zwierzętom Z SERCA, bo w schronisku mieli pewne wątpliwości co do tego, że "zanim zalicytujesz, skontaktuj się z nami". Fakt, że oni są z tymi psami na codzień i widziałam, że to nie jest tak, że mają je kompletnie gdzieś. A to nie jest pierwszy mój pies z tego schroniska.[/COLOR][/FONT] [FONT=Arial][COLOR=#800000][/COLOR][/FONT] [FONT=Arial][COLOR=#800000]Ka.[/COLOR][/FONT] [FONT=Arial][COLOR=#800000][/COLOR][/FONT]
  10. Jutro znowu zabieram Miśka do siebie... Dobrze nam się spędzało czas. Ale jak tylko mój mąż wrócił do domu, to Michu mnie zostawił i warował przy nim. :razz:
  11. Rudzik bardzo ładnie..ale Imbirek mi lepiej pasuje :razz: . Ciekawa jestem co tam Karola nam opowie. Ja zarz będę się z nią widziała..odwoże do niej Micha...
  12. Suka jest bardzo piękna, szkoda tylko, że spotkał jataki los.
  13. zróbcie jakieśładniejsze foteczki Mambo...można go wystawić na allegro. I o banerki poproście. Z pewnościa ktoś dla was zrobi.
  14. On jest naprawdę śliczny
  15. co za piękności... szczeniaczki pewnie znajdą szybko domek, gorzej z mamcią...
  16. ten film mnie powalił..co za rozpacz i nadzieja jednocześnie...
  17. jej los obchodzi wszystkich tu...naprawdę
  18. Daga..poczekaj na Karolę. Z nią sobie uzgodnisz. I wielkie dzieki za cheć pomocy.
  19. Widziałam dziś Imbirka, jak byłam u Karoli...jest pięęękny :loveu: Taki śłodziak do przytulania. Tym bardziej trzeba uważać, aby nie był chwilową maskotką. A w tej chwili michu siedzi koło moich nóg.
  20. Daga i tak robisz wystarczająco dużo dla psiaków :loveu:
  21. Myslę, że to dobry pomysł. Karoli pewnie cieżko się tu przyznać, ale ja wiem jak jest... Potrzebna jej pomoc w utrzymaniu tych psów.
×
×
  • Create New...