Ja własnie często mam mysli, czy ja naprawde pomagam, biorąc Micha na kilka godzin. Bo czy to aby dla niego dobrze? Tak wędrować z domu do domu? Raz mieszka z Tobą a raz ze mną... Pewnie i Ciebie i mnie na swój psi sposób kocha, ale czy wie do końca co się dzieje? Ktoś musi zostać ejgo panem na stałe. A nie tak z doskoku. :shake: