nie, ja mieszkam w dzielnicy domków w okolicy Regulskiej, Kompanii Kordian, jeśli coś Ci to mówi. Pracuję na Niedźwiadku i w okolicy Rakietników, Placu Tysiąclecia prawie nie bywam.
Bambo cały czas u mnie. Niestety cały tydzień biegaliśmy do lekarza. Miał nawrót choroby i paskudne dziąsła. Juz jest zdecydowanie lepiej. Wczoraj dostał ostatni zastrzyk. Pozatym jest to najukochańszy kociak pod słońcem. Cały czas jest obok mnie. Uwielbia sie przytulać i mruczy bez przerwy. Mój Czaruś juz go zaakceptował. Śpią obok siebie, choć Czaruś czasami ustawia go w rzędzie. Zuzia cały czas jest obrażona.
Do domu z ogrodem. będzie świetnym stróżem. On właściwie do domu nie wchodzi, bo tam nie ma domu. Jest, ale w trakcie generalnego remontu i państwo nocowali w przyczepie. Teraz śpi w pomieszczeniu gospodarczym z olbrzymią ilością siana. Ma tam ciepło. Biega sobie swobodny po działce i coraz bardziej dziczeje.
ale czy on już nie biega po ulicach? One chcą go zatrzymać czy nie? Może któraś z ciotek znajdzie chwilkę, żeby tam zajrzeć? Ja niestety nie jeżdżę samochodem. Ale mogę dać wsparcie.