Foksia zaczęła jesc gotowane. Pani jednak chce ją przestawić na suche. Ustaliłyśmy, że zacznie jej dosypywac troszkę drobnych kuleczek. Ja tez na początku tak robiłam. Zapoznała sie z labradorem córki Pani i jej rodziną. Jest ok. Choć ze względu na 6 letniego wnuczka, trochę się tego bałam. W dalszym ciągu jest w Foksi dużo lęków ale Pani pokochała małą i myślę, że pomoże suni je pokonać. :lol:
Tęsknię za Foksią, jej pycholkiem, radosnym ogonkiem ale moje zwierzaki odpoczywają. Tylko Kenzo nie ma się z kim bawić.