-
Posts
11174 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
4
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Martens
-
Czy dojrzewanie suki ma wpływ na zmianę jej zachowania???
Martens replied to Mili_25's topic in Wychowanie
W czasie cieczki to różne fiksacje moga być, od sikania na łóżko, przez zamknięcie się w sobie, po znerwicowanie, jazgot i psucie mebli ;) aczkolwiek pocieszę, że u mojej suki żadnych widocznych zmian nie było, spokejniejsza też się nie raczyła zrobić, ani po 1 ani po 2 cieczce :p Co do "wieku dorastania"... Nie taki diabeł straszny ;) Ot, piesek na komendę "chodź" nagle spojrzy na Ciebie z cwanym wyrazem pyska i ruszy na 3-godzinny rajd po śmietnikach... Na dobrze znaną komendę popatrzy na Ciebie pustym wzrokiem i pójdzie na swoje posłanie... Ryknie znienacka na kolegę/koleżankę który zbliży się do jego zabawki na spacerze, choć nigdy tak nie robił... Ale to mija, zazwyczaj :evil_lol: -
Czy dojrzewanie suki ma wpływ na zmianę jej zachowania???
Martens replied to Mili_25's topic in Wychowanie
To może mieć wpływ... Suczka dorasta, hormony zaczynają działać, zaczyna bronić terenu swojego "gniazda"... Wkraczasz w ten fantastyczny wiek "psiego nastolatka" - życzę cierpliowści i wytrwałości, nie poddawaj się, pracuj z psem tak, jak do tej pory; za kilka miesięcy wszystko powinno się poprawić. -
Najdziwniejsze komentarze dotyczace waszych psów :) [2]
Martens replied to dog_master's topic in Wszystko o psach
I za to je lubię... Są jak skała ;) No i szczerze mówiąc też jakoś wolę psa o złej opinii i miec spokój na spacerach (przynajmniej z dorosłym) niż na okrągło oganiać się od ludzi co to chcą mi yorecka czy Lassie wymiętosić ;) Dlatego wolę rasy mało znane albo te o złej sławie. -
Zakazane spanko na łóżku, między podusiami a oparciem :diabloti: [IMG]http://i302.photobucket.com/albums/nn104/Blackpoint/IMG_3658.jpg[/IMG]
-
Co do tabelek - niektórzy traktują mnie tu trochę jak barfowego guru:oops::lol: a w życiu nie korzystałam z żadnej tabelki... Roczny pies - zależy: w przypadku małej rasy pies w tym wieku dawno zakończył wzrost i jest pod każdym względem dorosły, a u dużej - zaczyna się ważny okres budowania masy mięśniowej...
-
No no ja Was rozbestwiłam - myślicie że codziennie foty będą? :diabloti: Ale macie szczęście, bo mam małe coś ekstra, zara wrzucem, jak mi się może photobucket uprzejmie załaduje...
-
Najdziwniejsze komentarze dotyczace waszych psów :) [2]
Martens replied to dog_master's topic in Wszystko o psach
[quote name='***kas']Martens, poczekaj aż podrośnie. Nasłuchasz się o mordercach, o tym, że mu czaszka nie rośnie i mózg uciska i cie kiedyś w nocy pożre:diabloti: A najlepsze co usłyszałam, to żeby wodą święconą pokropić mojego rota- to szatana z niego wygna, bo to szatański pies, co ludzi z grobów wyciąga i zjada...:evil_lol: Ludzie mają wyobraźnie. :p[/QUOTE] wiem, dlatego się cieszę, póki mały :evil_lol: Kiedy mały zapoznawał się na spacerze ze starszą panią z yorczką, przezornie powiedziałam, że to staffik, a nie staffordshire bullterier, co by ostracyzmu towarzyskiego choć na razie uniknąć ;) A rottki mają złą sławę w dużej mierze przez tv, choćby te z "Omenu" nawet mi mocno utkwiły w pamięci. Swego czasu podobnie było z dobermanami. Ale dla mnie rott a dobek jeśli chodzi o charakter to niebo a ziemia... Choć doberman o dobrej psychice, dobrze ułożony też jest podobno super, ja wolę jednak psychikę rotta ;) -
U mnie TŻ też niby zgrywa twardziela, ale tak naprawdę za grosz podejścia i konsekwencji :evil_lol: Dlatego to dość zabawne, kiedy ja napierwszy rzut oka cicha nieśmiała kobietka jestem w domu guru jeśli chodzi o zachowanie psów; ja mogę zrobić wszystko i mnie zawsze się słucha psisko - TZ jest super do zabawy, ale jak przyjdzie na spacerze oddać znalezionego gnata czy odpuścić napotkanemu dziamgotowi, to TZ se może krzyczeć :eviltong:
-
[quote name='Margota']Aczkolwiek ostatnio martwi mnie trochę rożnorodność jego koopek... A to rzadka, a to biało-zielona, a to okrutnie woniejąca... Mało takich wzorowych... I zastanawiam się dlaczego. Pies dostaje trzy posiłki dziennie aktualnie: dwa to kości, a trzeci warzywa, podroby lub nabiał/dodatki. I tak się zastanawiam, czy zostawić taki podział, czy lepiej mu nie mieszać tak bardzo? W sensie robić mu dni tylko kostne i dni tylko warzywne? Drugie pytanie, które mnie nurtuje to od kiedy psu daje się już 2-3%? Bo te 10% dziennie to zaczyna być dużo, a on dokładnie tyle je... Pewnie jakbym mu dała więcej to i więcej by wciągnął, bo żerty jest;) I trzecie - jakie jeszcze miękkie kości polecacie dla szczeniaka? Bo wbrew pozorom i temu co zostało tu napisane, przy szczeniaku trudno oróżnorodność. Podstawą jest ten nieszczęsny, nafaszerowany antybiotykami kurczak, oraz mostki cielęce. Z indyka jeszcze szyje. Reszta jest za twarda po prostu. Nie może sobie dać rady ze skrzydłami indyczymi ani z innym drobiem. Męczy się z tym długo, a później traci cierpliwość, gryzie niedokładnie, a później tymi koścmi koopka. Czy kacze/gęsie korpusy są porównywalne do tych z kurczaka? A królik? Miękkie ma kości? Jakieś inne pomysły może? [/QUOTE] Różne są szkoły, ale ja bym tak bardzo nie mieszała... U młodego psa co prawda to wszystko leci szybciej i można podać przykładowo rano kości a wieczorem warzywa, ale ja jestem raczej zwolenniczką zasady "nie wszystko naraz" ;) Podajecie nabiał? Dodatek kefiru i jogurtu naturalnego co kilka dni mógłby wspomóc trawienie. Przy rosnącym psie trzeba być bardzo elastycznym i dostosować się. Nie ma tak, że 10% a potem nagle 2-3... Te 2-3% to [U]orientacyjna[/U] dawka dla psa, który nie rośnie - aczkolwiek są odstępstwa w obie strony. Dla psa rosnącego porcja maksymalna to 10% wagi - i u takiego psa dostosowujemy się do apetytu i potrzeb - jesli je 10% i nie tyje, znaczy że tyle potrzebuje. Z czasem, w miarę jak wzrost jest coraz wolniejszy, ta ilość pewnie się trochę zmniejszy. Królik mam miękkie kości i jest bardzo fajny, niealergiczny, tylko jedna wada - w postaci mięsa drogi i trudno go dostać. Jeśli masz działkę, polecałabym raczej zainwestować w przydomową hodowlę królików lub kupowac sztuki żywe, i we własnym zakresie przerabiac na barf (wiem, dla wielu osób to straszne - dla mnie akurat nie byłby to problem, nawet mam nieco wprawy), no ale czego się nie robi dla psiaka. Młodemu psu kości których nie może pogryźć można podac mielone. W maszynce do mięsa idzie zmielić ogony wieprzowe na przykład; do twardszych trzeba mieć specjalną maszynkę albo solidnie pomiażdżyć je wcześniej obuchem toporka :cool1:
-
Ja wczoraj i dziś przekopałam całe forum ale nic tam nie znalazłam o Was :hmmmm: Może jeszcze nie mam dostępu do wszystkich działów?
-
I się wykropkowało... A też chciałam poczytać ;)
-
I tak zareklamuję - domu szuka jeszcze braciszek mojego łobuza - Black Hunter: [IMG]http://img.webme.com/pic/s/samaslodycz/pbh.jpg[/IMG] [IMG]http://img.webme.com/pic/s/samaslodycz/sz6cp.jpg[/IMG] [IMG]http://img.webme.com/pic/s/samaslodycz/sz6cp1.jpg[/IMG] Może ktoś się skusi? Piękny jest :loveu:
-
[url]http://www.samaslodycz.pl.tl/[/url] ;) [B]evl[/B] dywanu żal, bo chyba z 7 lat na starym mieszkaniu nie miałam, bo nie chciało mi się odkurzać i wydrapywać kłaków. Teraz przed maluchem w nowej chacie miałam dywan 2 tygodnie i jakoś tak fajnie było... No ale siła wyższa ;)
-
Z tego co wiem, książkowo to jest właśnie 21 dni ;) W żadnym źródle nie spotkałam się ze stwierdzeniem, że cieczka trwa tylko 2 tygodnie. Szansa zawsze jest... A to niepożądana ciąża?
-
Najdziwniejsze komentarze dotyczace waszych psów :) [2]
Martens replied to dog_master's topic in Wszystko o psach
Ja muszę opowiedzieć historię z moim smerfowym szczeniakiem :lol: Drugiego psiaka kupiłam po wyprowadzce od mamy, który nigdy za psami nie przepadała, brzydziła się raczej, nie lubiła kłaków, narzekała ile to kosztuje, etc. I tak wracając ze szczepienia postanowiłam wstąpić do pracy mamusi i pokazać swój nowy nabytek :p Mama zdążyła się tylko skwasić i powiedzieć że może i ładny, ale ile to kosztuje, i ile to kłopotu, i po co to, bla bla bla, kiedy opadły nas jej koleżanki z pracy :lol: Zachwyt nie z tej ziemi, jaki śliczny, a co to za rasa, a jaki ma kolorek... Każda jaka tylko przechodziła, musiała się zatrzymac i wyrazić swój zachwyt. Jedna z pań aż wynurzyła się z zamkniętego pokoju z okienkiem kasowym i uraczyła nas opowieścią o swoim yorczku, z którym śpi w łóżku, a inna o amstaffce, która tarza się z jej córką po trawce :) Pani od yorczka zobaczyła, że mój wydawałoby się niebieski szczeniak ma białą krawatkę i z nabożeństwem zapytała "mogę dotknąć...?" :roftl: Dla mnie to wszystko normalne, gorzej moja matka... Jeszcze kiedy wychodziłam, stała obleziona przez wszystkie koleżanki z piętra, które wypytywały o pieska i zachwycały się nim :evil_lol: Co ciekawe, panie w urzędzie miasta prezentowały nadzwyczaj cywilizowane poglądy na temat ttb - że wszystko zalezy od wychowania, i że agresja psa to zazwyczaj wina człowieka, i że dobrze wychowane ttb to fantastyczne psy, przyjacielskie, itp. ;) Byłam naprawdę mile zaskoczona. -
Trzeba po prostu znaleźć dobre szkolenie, na którym jest grupa z młodszymi psiakami, którym robi się co kilka minut przerwy w nauce ;) BC to trochę inna bajka niż terrier; ten drugi to uparty łobuziak, który szybciutko się uczy jak postawić na swoim i podobnie jak BC jest bardzo inteligentny - tylko ma skłonności do "złego" wykorzystywania tejże inteligencji :diabloti: Moim zdaniem na naukę w ten sposób nie jest za wcześnie - tylko trzeba znaleźć odpowiednie szkolenie pasujące do Waszych wymagań.
-
Ja zauważyłam, że w mojej dziurze o dziwo weterynarze maja bardzo zdrowy stosunek do barfu. I większości są to weterynarze starej daty, zajmujący się głównie dużymi zwierzętami, ale z dłuuugą praktyką. Oni nieufnie podchodzą do suchych kulek (bo i z racji wieku raczej nie załapali się na prelekcje pseudonaukowe o cudowności suchej karmy) i częściej zalecają karmienie zwykłym urozmaiconym gotowanym żarciem niż karmą. W większości jak słyszą co to barf, wielki uśmiech rozjaśnia ich twarze :lol: Co innego na sggw gdzie jak pisałam na samo hasło "barf" zapada wymowna cisza, a potem wciskanie stosu dodatków witaminowo-mineralnych :roll:
-
Pozytywne szkolenie możesz zaczynać jak najbardziej już. Ta rasa dość szybko dojrzewa psychicznie, lepiej zaczać wcześniej niż jak psiak zacznie dorastać płciowo i zacznie mu się młodzieńczy bunt. To, co wypracujesz przed tym okresem, wiele Ci ułatwi. 4-miesięczny pies chłonie wiedzę nie gorzej od 6-miesięcznego ;)
-
Małe problemy z 3 miesięcznym szczeniakiem.
Martens replied to nancy24's topic in Owczarek niemiecki długowłosy
Pedigree jest bardzo kiepskie jakościowo, i słone. Nie karmiłabym tym psa, zwłaszcza szczeniaka. Acana jest bardzo dobra jak na swoją klasę cenową. Z tańszych polecam Brit. -
Dla mnie w ogóle pomysł wprowadzenia takich przepisów to jakaś paranoja - jaka część chartów hodowanych w Polsce widuje w ogóle zwierzynę łowną? Lepiej by się zajęcli kłusownikami zastawiającymi wnyki, bo to jest plaga niemal wszędzie, podczas gdy kłusownik z chartem to ewenement. A te przepisy w pewnym sensie zakładają, że starsza pani mająca w wielkim mieście dwa charty i jeżdżąca z nimi na treningi jest potencjalnym kłusownikiem i znęca sie nad zwierzętami. [quote name='resurgam'] A swoją drogą to bardzo dziwne, że tak szczególną troską pan minister otacza akurat charty, w tym "rzuca pod nogi kłody" właścicielom chartów polskich, rasy którą "odbudowano" z wielkim trudem i którą niedawno zatwierdziło FCI, a nie występuje przeciwko hodowaniu w Polsce ras uznanych za agresywne.[/QUOTE] A powinien? :roll: Uważasz, że eksterminacja jakiejkolwiek rasy coś zmieni? W wielkiej Brytanii po zakazie hodowli czterech rzekomo agresywnych ras liczba pogryzień wzrosła w ciągu kilku lat kilkakrotnie, więc chyba nie tędy droga :p EDIT: Jeśli komuś przyda się moja wersja maila przesłanego przeze mnie do osobniczki odpowiedzialnej za projekt, chętnie się podzielę.
-
W rodowodzie to on ma niby Baileys, ale TZ ochrzcił go Bucem, Bucusiem, tudzież Bucefałem, ze względu na miny, którymi mnie raczył :lol: Czyta się tak, jak się pisze ;)
-
A czy przypadkiem nie napinasz jej, nie skracasz, kiedy widzisz psa na horyzoncie? W ten sposób informuje się psa, ze nadciąga niebezpieczeństwo. Inna sprawa, że jak pies już ma jakichś konkretnych wrogów, pozostaje po prostu praca - skupianie uwagi na sobie, zabawa, szkolenie, egzekwowanie posłuszeństwa, żeby pies nie miał czasu się ciskać do przechodzących nieopodal psów.
-
A mały rzuca się tylko jak jest na smyczy, czy puszczony luzem podbiega, atakuje, obszczekuje?