Jump to content
Dogomania

Martens

Members
  • Posts

    11174
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    4

Everything posted by Martens

  1. Martens

    Barf

    Że pies głodny to normalne, przyzwyczaja się do pokarmu bez wypełniaczy ;)
  2. Cóż, może i racja. Szkoda naszych nerwów. "Zawiść"? Sory, ale nikomu nie mam zamiaru zazdrościć podejścia na miarę przedszkolaka :shake:
  3. Jutro jadę po szczylka!!! :multi: [quote name='agaciaaa']Co do krakvetu- ja ostatnio miałam podobne przygody :roll: i zrezygnowałam z tego sklepu.[/QUOTE] A ja dziś wysmarowałam bardzo kulturalnego a zarazem złośliwego i ironicznego maila :diabloti: No jaja, to samo było rok temu z klatką dla Melodii, czekałam prawie miesiąc i musiałam pożyczać klatkę z SPK a potem płacić za przesyłkę :shake: Nie rozumiem ich, w każdym normalnym internetowym sklepie wstawia się notkę "towar chwilowo niedostępny" i jest ok - a u nich? Czekasz na paczkę miesiąc, mimo że mają napisane że realizacja zamówinia w 2-5 dni.. Teraz w ogóle w trąbe mnie zrobili bo facet dzownił i ipaczka miała na piątek dotrzeć, a jest poniedziałek i nadal jej nie ma. W najgorszym razie na ten raz pożyczę transporterek od [B]ziele77[/B]. [SIZE="1"]Nikt nie skomentował fotki ze 102 str :([/SIZE]
  4. Tak jeszcze o tych witaminach... Zawsze, gdy mówi się o zdrowym żywieniu ludzi, oczywiste jest, że najlepsze są witaminy z naturalnych źródeł, z jedzenia, warzyw i owoców; że przetwarzanie niszczy witaminy... I że witaminy z tabletki to nie to co takie normalnie dostarczane w zdrowym jedzonku, że gorzej się wchłaniają... A weterynarze głoszą zupełnie inny pogląd - tylko przy maksymalnie przetworzonej suchej karmie nie zalecają witamin dodatkowo (choć ciekawe ile z tak przetworzonego tudzież sztucznie nawitaminizowanego pokarmu tych witamin się rzeczywiście wchałania), a wciskają je przykładowo przy gotowanym czy nawet barfie, gdzie dieta jest różnorodna, zbilansowana, bogata w naturalne dodatki czyli witaminki w najlepiej przyswajalnej postaci... Dziwaczne to dla mnie bardzo. Przecież zdrowo odżywiający się człowiek nie musi na okrągło łykać tablet z witaminami - to czemu pies musi? Aż chce się pośmiać - dobrze że wymyślono preparaty mineralno-witaminowe dla psów, bo jeszcze trochę i ani chybi by wyginęły biedne niedożywione, z brakami mikroelementów :eviltong: A ten korpus dajesz surowy czy z gotowanego mięso skubiesz? Bo jeśli dajesz surowy a do tego gotowane (ryż i warzywa) to kłopoty aż się proszą - surowe i gotowane trawi się inaczej, w innym czasie.
  5. Nie wiem :) Mam fioła na punkcie kalendarzy, w tej chwili mam trzy, jeden w kuchni a dwa w pokoju :lol: W kuchni wisi z MP, na regale do zaznaczania bzdur ze szkoły taki z PP, a nad biurkiem mam dekoracyjny z "Kruka", z ładnym panem :p W tym roku wyjątkowo nie kupiłam kalendarza z jakąś rasą, ale na 2010 już się nie powstrzymam. Nie potrafię wybrać między staffikami a BOSami więc pewnie wezmę dwa (cud że wybrałam po jednym z każdej rasy a nie wszystkie jakie są :evil_lol:), no i dojdzie mi z MP i może z PP jak dadzą, może mi coś jeszcze odwali i jakiś kupię w ogóle nie psi... TZ powie że zbzikowałam, jak znowu w pokoju będą dwa, z MP tradycyjnie od lat w kuchni, kolejny jakiś w przedpokoju, i w kiblu, i na działce... :evil_lol: W piwnicy też się jakiś przyda :D
  6. [quote name='paulina2904']ten z MP dam do kuchni :p[/QUOTE] Ty też? :evil_lol:
  7. [quote name='betty_labrador']hihi, oni mnie rozwalaja jesli chodzi o psie diety :evil_lol: u mnie klientka ktora karmi Swoja zapasiona labke sucha karma, jak uslsyzala ze ja karmie swojego psa surowizna, to zrobila oczy i zaczela opowiadac ze jej znajoma karmila suke na wsi korpusami i sie suka zapchala tymi KOSCMI ( :/) i zdechla szybko. Ja jej mowie ze ja nie karmie tylko korpusami-ale ona wiedziala swoje :evil_lol:[/QUOTE] Standard... Gdybym ja w taki sposób podeszła do podawania karm, byłoby jeszcze zabawniej, bo mogę wymienić mnóstwo przypadków, kiedy pies miał po karmię biegunkę, gazy, drapał się, sierść mu sie popsuła. Czy to wazne, że karma kiepska akurat była albo pies miał alergię na jakieś mięso - karmy złe i koniec, szkodzą pieskom :evil_lol: Sporadyczne przypadki zatkania psa kośćmi jakoś blado wypadają choćby przy samej częstotliwości świądu po karmach.
  8. Ja mam lekkiego hopla na punkcie żywienia, nie tylko psów zresztą i zanim zabrałam się za barf, parę tygodni spędziłąm na kształceniu się ;) Rozumiem, że weci mogą się obawiać, że ktoś to robi źle, bo wtedy to faktycznie gorzej niż dawać karmę, ale nie rozumiem, czemu nie chcą sobie normalnie podyskutować z osobą, która ma jakąś logiczną wiedzę na ten temat, a nie po prostu pomyślała, że będzie psa karmić korpusami :p W większości przypadków mają poglądy z betonu niestety.
  9. Ano zabawnie by wyglądało, gdyby weci sprzedawali karmy i każdemu mówili, że lepiej ich nie dawać :evil_lol: SGGW jest zastawione royalami i eukanubami więc myślę, że to bardziej by zabolało niż ewentualni zdrowsi pacjenci. Pani miała minę z serii "boże, znowu przyszła jakaś co wydziwia zamiast dawać psu bobki jak normalny człowiek, a potem będzie płakała jak pies jej umrze na przebicie jelita" :cool1:
  10. Tam dobrze ;) Tylko szlag mnie trafił, bo w piątek miał przyjść transporterek z krakvetu, a tu ani widu ani słychu :angryy: Zamówiłam go z innymi bublami już ze 3 tygodnie temu - jego akurat nie było i mieli mi dosłać później, zapewnaili że na piątek już na 100% będzie, facet nawet dzwonił we wtorek, że nie ma tego koloru co chcę i jeśli może być inny, to wyślą już w czwartek i w piątek będzie. No i guzik, nie ma... Chyba się skręcę, jak będę musiała odbiór malca przełożyc :angryy: Odebrałam Baryłkowe wyniki. Zagadka. Wszystko w normie. O dziwo tarczyca, nerki, wątroba, niemal wszystko jest na o wiele lepszym poziomie niż prawie 2 lata temu. Przecież ona się starzeje :hmmmm: Przypisałabym cudowną zmianę barfowi - za czasu pierwszych wyników byliśmy na suchym, a i sama po niej widzę, że od czasu barfowania sunia lepiej się czuje i wygląda pod wieloma względami.Jedyne co nie za ładnie wygląda to cholesterol - wzrósł i jest już przy górnej normie, ale to akurat typowe przy niedoczynności tarczycy, wiele na to nie poradzimy. Wetka jak usłyszała że żyjemy na barfie, wyglądała jakby ugryzła się w język i zaleciła nam tylko cały arsenał dodatków witaminowo-mineralnych, gammolenów i innych bzdurek - tylko nie wiem po co mam dawać mojej suce codziennie olej lniany w tabletkach, skoro dostaje go w naturalnej postaci, czy też faszerować ją proszkiem z wapniem i fosforem, skoro ma go pod dostatkiem w diecie... :roll: Rozumiem, że można podac coś leczniczo i z głową, np. cynk przy problemach skórnych albo glukozamina+chondroityna na stawy, ale takie dawanie komuś w ciemno wszystkich możliwych suplementów chyba nie jest dobrym pomysłem? Zwłaszcza że moja psica dostaje dużo naturalnych dodatków typu świeże warzywa i owoce, miód, oleje, tran, algi...
  11. Martens

    Barf

    Kadra zootechniczna na sggw też? :diabloti: Bo jestem na drugim roku i domyślam się za rok albo dwa czekają mnie zajęcia z żywienia.
  12. [quote name='iza']CYTAT: "Od strony pozytywnej kastracja suk .................................. * niemal eliminuje ryzyko ropomacicza, które dotknęłoby 23% suk nie sterylizowanych. ; ropomacicze zabija ok 1% nie sterylizowanych suk ..................................." koniec cytatu Zastanawiam sie ile z tych niesterylizowanych suk z ropomaciczem brało hormony ?? Też już zadałam gdzieś podobne pytanie, ale się nie doczekałam odpowiedzi :p Należałoby w badaniach statystycznych utworzyć trzy, a nie dwie grupy - suki steryliozwane, niesterylizowane, którym podawano hormony, i niesterylizowane, bez żadnej ingerencji hormonalnej. Wtedy pewnie te procenty rozłożyłyby się inaczej i nie wiem, czy nie okazałoby się, że ryzyko ropomacicza u takiej suki jest mniejsze od ryzyka wystąpienia jakichś powikłań po sterylce ;) Bo to, że zdarza się ropomacicze u suki niesterylizowanej, młodej, która nie miała zastrzyków, nie znaczy, że wszystkie należy "profilaktycznie" wysterylizować. Ropomacicze u takiej suki się zdarza - ale powikłania po zabiegu też się "zdarzają". A badania obecne niestety mogą być mocno przekłamane, bo opiera się je głównie na psach trzymanych w większych miastach, regularnie prowadzanych do weterynarza, a w takich przypadkach jeśli suka nie jest sterylizowana, to w wwiększości przypadków przynajmniej raz w życiu ktoś wpada na pomysł dać jej zastrzyk, żeby nie męczyć sie z cieczką. W moim mieście suka po sterylce to rzadkość, zostawiona w spokoju też - niemal wszystkie spotykane przeze nas na spacerach jadą na zastrzykach :shake: Pozostaje poczekać na jakies porządne badania w tej kwestii - a jeśli są, to może ktoś je wskaże? P.S. Cortina, ja też wypowiadam się o sterylce głównie na temat jej mniej znanych i mniej miłych skutków, ale to nie znaczy, że nie znam i nie doceniam pozytywów. Piszę w ten sposób, bo na psich forach o pozytywnym działaniu sterylki większość osób pisze wręcz ody pochwalne, a mi po prostu nie chce się powtarzać za każdym razem czegoś, co było pisane milion razy przede mną - skupiam się na kwestiach dla mnie dyskusyjnych, które wnoszą coś do rozmowy poza przytakiwaniem jaka ta sterylka fajna. Myślę, że na dogo przeważająca większość ludzi jest odpowiedzialna, świadoma konieczności ograniczania rozmnażania psów, więc chyba możemy rozmawiać otwarcie i o minusach - to nie grono czy jakieś ogólne forum gdzie na wzmiankę o jakimś negatywnym skutku zabiegu wszyscy i tak nie do końca przekonani nagle się zrażą i będą głosić, żeby broń boże nie sterylizować.
  13. Martens

    Spacery

    E tam, można wszędzie - tylko na rękach ;)
  14. Martens

    Barf

    A my robiliśmy ostatnio ogólne badania krwi :) Poprzednie były robione ok. półtora roku temu, kiedy Baryła była na Acanie. Wszystko od biedy mieściło się w normie, tylko ALT podwyższony sporo. Niedługo potem przeszliśmy na barf. Wyniki są idealne, a wtedy miała 8 lat, teraz 10. Wszyściutko od wątroby i nerek nawet po tarczycycę jest idealnie na środku normy :crazyeye: A przecież z racji wieku powinno się pogorszyć raczej, nie poprawić. Tylko cholesterol jest spory i rośnie ale to kwestia tarczycy niestety. Pani doktor na sggw jak usłyszała, że karmię barfem nie powiedziała nic, tylko zrobiła dziwną minę :evil_lol: No i kazała mi zakupić preparaty mineralno-witaminowe dla starszych psów, gammolen, etc. i koniecznie codziennie dawać. Pytanie tylko po co? W gammolenie siedzi tylko olej lniany i ogórecznikowy, które to oleje psica dostaje co kilka dni w świezej postaci; do tego jeszcze mam ją paść preparatem z wapniem i fosforem, które to moja suka ma codzienie w pożywieniu? Bałabym się, że jej krzywdę zrobię :razz: Oj niestety u weterynarzy kiepsko z dietetyką.
  15. Wielkie gratulacje :D U mnie TZ w stresie, bo zdaje za dwa tygodnie, w piątek :roll: Ma wielkie ambicje zdać za pierwszym razem, zobaczymy jak mu to wyjdzie.
  16. [quote name='BAGI02']Pytanie kolejne co macie do piesków bez papieru?one tak samo kochają i cierpią.Jte bajki że w chodowli rodowodowej szczeniaki majmą lepiej.Ja znam warunki i w jednych i w drógich psy mają podobne a papier można skołowac osobiście znam kilka osób z lewym papierem Ja sama mam owczarka z papierem i kolejnego bez ale to nie oznacza że dostaje gorszą karmę lub jest gożej traktowany a pies i studja ztakim nastawieniem rodziny to poroniony pomysł:diabloti::diabloti::diabloti:[/QUOTE] Może to będzie offtopic i pełno tego na innych wątkach, ale postaram się w wielkim skrócie: Psów w Polsce jest o wiele za dużo, wystarczy spojrzeć na przepełnione schroniska i rozgrywające się w nich horrory. W tej sytuacji każde bezcelowe rozmnażanie psa jest moim (i większości osób na forum) zdaniem niewłaściwe - psów przybywa w tempie kwadratowym. Jeśli w tej sytuacji rozmnażać - to z głową, czyli psy o udokumentowanym pochodzeniu (rodowód), z dobrą psychiką, zdrowe (badania na choroby dziedziczne u przodków),a nie jak popadnie, psy być m0oże niosące w genach choroby dziedziczne, odstające od wzorca... Kundelków i psów bez rodowodu ogółem mamy pod dostatkiem, schroniska są wypchane do granic możliwości. Pseudohodowla to nie tylko kwestia warunków odchowania szczeniąt, ale też pracy hodowlanej, przemyślanych skojarzeń, żeby szczeniaki były ładne i zdrowe - a teo po prostu nie da się robić nie mają dokumentacji pochodzenia (rodowodu). Żeby nie było - hodowla zarejestrowana w ZK, z rodowodowymi psami, a rozmnażająca bez pojęcia, dla kasy, trzymająca psy w złych warunkach - to też pseudohodowla. Do samych psów nikt nic nie ma - tylko do osób które napędzają ten biznes rozmnażając lub kupując psy bez papierów, i którym nie da sie wytłumaczyć, że to takie działąnia sprawiają, że tutejszy dział "Psy w potrzebie" pęka w szwach, a w dziale "Weterynaria" roi się od zapytań o choroby dziedziczne, dziwnym trafem często u psów "rasowych bez rodowodu". [SIZE="1"]A jednak wyszedl mi esej :evil_lol: [/SIZE] [B]Ala94[/B], ja Cię rozumiem, bo sama chorowałam m. in. na malinois :evil_lol: Tylko że tak jak pisano, Ty jako osoba młoda, nie jesteś tak naprawdę pewna jak Twoje życie będzie wyglądało za x lat. No dobrze, nikt nie jest pewien, ale z perspektywy czasu stwierdzam, że najwięcej zmian w moim życiu to był okres 17-20 lat. Wielu się nie spodziewałam i miałam sytuację, że przez kilka miesięcy psem musiała się opiekować moja rodzina. Z belgiem na pewno nie daliby sobie rady i musiałabym albo zrezygnować z wymarzonych studiów albo oddać psa :placz: Nie mówię broń Boże że w ogóle nie powinnaś mieć psa. Ale na belga moim zdaniem teraz nie pora... Pójdziesz do liceum, potem znów na studia, przeprowadzka, zmiana otoczenia, do tego dochodzą relacje międzyludzkie, nierzadko pochłaniające większość wolnego czasu i energii - a najlepszy okres pod tym względem właśnie przed Tobą :diabloti: Pomyśl o rasie, która "wybaczy" Ci brak długiego spaceru przez 2-3 dni, którą da radę wybiegać ktoś z rodziny z piłeczką przynajmniej na tyle, żeby nie było demolki, jak nie będzie 4 h dziennie spędzać na pracy fizycznej i umysłowej z Tobą... A to na pewno nie jest belg. I pamiętaj, że to, że pies nie jest taki trudny jak belg nie znaczy, że nie można go szkolić, pracować z nim, uprawiać sporty. Powiedziałąbym raczej, ze większosć ras nadaje się do takich zajęć - w formie rekreacji, sportu, a nie obsesyjnej konieczności każdego dnia, jak ma belg ;) Belga kupisz sobie za kilka lat, najlepiej już na studiach, bo jeśli masz fioła to wątpię, byś poprzestała na jednym psie :D A ze starszym, dobrze ułożonym psem o wiele łatwiej wychowywać szczeniaka. No i zdobędziesz doświadczenie do belga, bo moim zdaniem to za trudny pies na pierwszego - przed wzięciem szczeniaka też kiedyś wydawało mi się, że jak przeczytałam kilkadziesiąt ksiażek to wszystko wiem - guzik prawda. Doświadczenie to zupełnie co innego i bardzo przyda Ci się zdobycie go z jakąś łatwiejszą rasą zanim weźmiesz belga.
  17. [quote name='tesa'] Zastanawiam jak ludzie deklarujący wielką empatię i pomoc zwierzętom jednocześnie są tak bezwzględni wobec innych ludzi. Mam wrażenie, że wg. niektórych pies bez rodowodu nie ma prawa do życia. Jeżeli jest się tak ogromnym przeciwnikiem psów bez rodowodów to jak można równocześnie proponować komuś kundelka[/QUOTE] Są "bezwzględni" wobec bezmyślności dlatego, że obchodzi ich krzywda zwierząt. Myślę, że każdy na tym forum woli być czasem niemiły dla kogoś i nie skakać z radości nas kolejnym niepotrzebnym miotem, jeśli jest szansa że w ten sposób odwiedzie kogoś od sprowadzenia na świat kolejnego cierpienia. Gdzie tu spotkałaś osobę, wg której pies bez rodowodu nie ma prawa do życia :crazyeye: Nikt tu nie ma nic przeciwko samym psom, z rodowodem czy bez, tylko ich niepotrzebnemu rozmnażaniu przez ludzką bezmyślność - wiesz ile jest psów w Polsce? I ile z nich nie ma domu? Dla mnie niemoralne jest w tej sytuacji przyklaskiwanie niepotrzebnemu rozmnażaniu. [quote name='tesa']a jak kogoś poobrażasz to napewno Cię posłucha?????? Jak ktoś ma poglądy jak napisałaś "ze średniowiecza " to nie sądze , że agresywny sposób go przekona[/QUOTE] Święta racja. Ale ja częściowo rozumiem tych ludzi. Chodzą codziennie do schronisk, pomagają, patrzą na psy chore, zagryzające się nawzajem z przepełnienia. Na psy, które trafiają do schroniska jako szczeniaki i tam umierają po kilku-kilkunastu latach. Na to jak codziennie przybywa mnóstwo nowych - porzuconych, przywiązanych do drzewa, wrzuconych przez bramę schroniska... Jest ich więcej i więcej, i co ciekawe psy rodowodowe to w schroniskach rzadkość - za to "rasowce" bez rodowodu to codzienność. Psów przybywa w tempie kwadratowym. I potem taka osoba wchodzi na forum i czyta radosne wypowiedzi jak to ktoś kupił sobie przykładowo "husky" u handlarza, albo dopuścił sukę bez papierów, nie wiadomo po co. I jak ma reagować, skoro czyta to na okrągło, tłumaczenia nie docierają?
  18. I gdzie te wyniki? :roll:
  19. Ostatnie dni świętego spokoju (a ile kłaków na dywanie) [IMG]http://i302.photobucket.com/albums/nn104/Blackpoint/Zdjcie126-1.jpg[/IMG]
  20. [quote name='Monia_psiara']Pzed pierwszą cieczką jest mniejsze prawdopodobienstwo zachorowania na ropomacicicze no i zajście w nie planowaną ciąże suczki a ponoć po pierwszej cieczce powinno się sterylizowaćbo dopiero wtedy jest w pelni dojrzała fizycznie (podobna w przypdku psów pracujacych chodzi własnie po to by byly dojrzałe dlatego w ich przypadku stylka po cieczce)[/QUOTE] Po sterylizacji ryzyko zachorowania na ropomacicze jest znikome, czy raczej żadne, niezależnie od wieku przeprowadzenia zabiegu. Pomyliło Ci się chyba z rakiem sutka ;) Tu jest wątek na temat sterylizacji przed pierwszą cieczką: [url]http://www.dogomania.pl/forum/f104/chce-wysterylizowac-moja-sunie-przed-pierwsza-cieczka-czy-nie-za-wczesnie-101108/[/url] Wspomniane jest na przykład o zwiększeniu ryzyka złośliwego raka kości przy sterylce przed pierwszą cieczką - zwłaszcza u dużych ras. W ogóle jest tam mnóstwo informacji ;)
  21. [quote name='tesa']Przyjmijcie wreszcie Dogomaniacy, że nie każdego stać na rasowca a piesek jeżeli ma tylko cieszyć swoją obecnością, a nie brać udziałów w wystawach to i tak jest kochany. Nie zamieniła bym swojego nawet na żadnego championa.[/QUOTE] To jak kogoś nie stać na rasowca, to dlaczego nie przygarnie psiaka ze schroniska czy domu tymczasowego?? ZA DARMO, A NIE ZA PARĘ STÓW! Do wyboru, do koloru - szczeniaki, dorosłe, kundelki, "rasowce" - takie same jak te z pseudohodowli... Pekińczyków do adopcji też nie brakuje - w szczególności ofiar takiego myślenia jak Twoje - wycieńczonych suk, maszynek do rodzenia puszystych kuleczek, które już nie dają rady "pracować". Dziwię się, że ktoś się żali na brak pieniędzy na rasowca, a wydaje kilkaset złotych na psa nierasowego, z którego tak naprawdę nie wiadomo co wyrośnie, kiedy ma alternatywę - psa za darmo, równie ładnego, zdrowego, mądrego. Na rodowodowego psa "nie stać", a dać parę stów za nierasowe szczenię już stać? Hipokryzja... Piszesz, że nie zamieniłabyś swojego psa na championa, taki kochany.. Ale żeby był kochany, musiał wyglądać jak pekińczyk? :p Małego kudłatego kundelka nie łaska było pokochać...? :roll: Cóż, dopóki ludzie mają takie myślenie, nic się na dobre nie zmieni jeśli chodzi o los psiaków.
  22. Jest 8. Chyba dałam się złapać na tym samym zdjęciu bo tak liczyłam i liczyłam i też mi 9 wychodziło... Aż zobaczyłam, że to co brałam za 2 szczeniaki to głowa i tułów największego pręgusa :mdleje: Baryła na pewno pomoże okiełznać szczylka ;) W końcu każda okazja kiedy zabraniam czegoś drugiemu psu, to radocha, że można na niego nabuczeć za złe zachowanie :diabloti:
  23. [quote name='hecia13']Ale śmieszy mnie tekst "wilk w naturze to to, czy tamto". Od kiedy to nasze domowe psy są wilkami w naturze i ile mają z nimi wspólnego? Bardzo niewiele poza ew. wyglądem. [/QUOTE] Bardzo niewiele? :lol: Mają niemal identyczną fizjologię calego organizmu jak i budowę przewodu pokarmowego...
  24. To widzę, że coś mnie ominęło :hmmmm: Cóż, życzę powodzenia, już widzę wejście i egzekwowanie takiego nakazu :cool1: Jak uda im się ogarnąć samo chipowanie, to aż napiszę list pochwalny do sejmu :lol:
  25. [quote name='Ewusek'] I predzej sie powinno zakazac trzymac babkom w typie "moher" ratlerki, jamniki czy jorki niz normalnym ludziom asty...[/QUOTE] Bo nie powinno się zabraniać wszystkim posiadania TTB, tylko zabraniać posiadania jakichkolwiek psów wszystkim idiotom... :cool1:
×
×
  • Create New...