Jump to content
Dogomania

Martens

Members
  • Posts

    11174
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    4

Everything posted by Martens

  1. W jaki sposób ją karcicie i w jakich sytuacjach? Jak reaguje? Próba sił jest dla mnie co najmniej wątpliwym wytłumaczenie, myślę, że przyczyna jest zupełnie inna.
  2. [quote name='Szamanka']Czytam, czytam i przerażenie mnie ogarnia...[/QUOTE] Mnie też... Mam wrażenie, że niektórzy zamiast psa powinni mieć Barbie z możliwością mycia włosów :evil_lol: [quote name='Collie']Moja 6 letnia suczka Nela od dłuższego czasu ma łupież czym może być to spowodowane i jak temu zapobiec ? - dosyć często dostawała kiedyś żółtka z jajek może przez to .[/QUOTE] Jak często ją kąpiesz i w czym? Co je? Łupież najczęściej oznacza coś nie tak z karmą - ale niekoniecznie. aczkolwiek wątpię, żeby to było od żółtek, zwłaszcza jeśli to było kiedys.
  3. Jeśli oba psy zostały wypuszczone luzem, to Twoja wina nie jest wiele mniejsza od winy właściciela tamtego psa... Tamta suka wybiegła przypadkowo, Waszej świadomie pozwalano wychodzić na ulicę, gdzie groziły jej i inne niebezpieczeństwa poza agresywnymi psami - gdyby nie to, pewnie nadal by żyła :roll: Tak czy siak przykro mi z powodu Misi. Jeśli tamten pies nie jest w stanie sam wyjść z podwórka, to trudno tu doszukiwać się niezabezpieczenia posesji; można przyczepić się conajwyżej do tego, ze furtka nie była zabezpieczona i osoba postronna mogła ją otworzyć i wypuścić psa. Nie wiesz, co to za pies, jak się nazywa, skąd facet go ma? Hodowcy staffików u nas bardzo dbają o to, gdzie trafiają szczeniaki, psów bez papierów jest stosunkowo mało, więc może zaangażuje się w to hodowca? Btw jeśli chodzi o same staffiki - agresja wobec ludzi a agresja do innych psów to dwie odrębne sprawy, więc wcale niekoniecznie "równie dobrze mogło to być dziecko". Chociaż przy takim traktowaniu psa chyba wszystko jest możliwe :(
  4. Martens

    Gałęzie

    Amstaffów i podobnych ras zazwyczaj nie trzeba szczególnie zachęcać do takich szaleństw - pobawić się z psem kijem, potem nakręcić na gałąź, chwalić, zachęcać, tarmosić gałęzią, psem - dla tych ras to super zabawa, gorzej jak później jedzie się na działkę, a piesek "depiluje" nam drzewka owocowe :evil_lol: Inna sprawa, że trzeba trochę myśleć, na jakich gałęziach sie psa wiesza - jeśli łamiemy gałęzie z drzewek na osiedlu czy ładne zdrowe gałęzie w lesie, parku, to i można dostać mandat, i trochę to takie... niekulturalne.
  5. [url]http://www.dogomania.pl/forums/497-Koty-amp-co[/url].
  6. Nie cierpię programu i faceta. Więcej robi szkody niż pożytku, jeśli chodzi o działalność medialną. Wybaczcie, ale nigdy nie będzie dla mnie autorytetem ktoś, kto w swoich programach kopie psy, dusi łańcuszkiem, czy podnosi na siłę/poddusza psa, który ewidentnie umiera ze strachu, i pokazuje to w tv, nie myśląc, że będą naśladowcy. Polecam wątek: [url]http://www.dogomania.pl/threads/188602-metody-rehabilitacji-i-ukladania-psow-Cesar-Victoria-i-wlasne-doswiadczenia[/url] Dużo było o nim też na wątku o programie "Ja i mój pies" - jako kontrast. A wielka zmiana szlifowanych przez lata złych nawyków w tak krótkim czasie? Naprawdę wierzycie, że to tak krótki czas? :lol: To program, który ma przyciągać widzów i przynosić dochody - pokazanie "spektakularnych efektów 10 minut pracy" to żaden problem dla osób zajmujących się montażem nagrań :evil_lol: Gdyby rzeczywiście wszystko było tak proste, to nikt by nie miał problematycznych psów.
  7. 1. Nagradzac tak, żeby jej sie to opłacało. 2. Jak wyżej. Żaden mądry pies nie oddaje łupu ot tak za nic - zawsze powinien być przygotowany na wymiane smakołyk, inna fajniejsza zabawka. Z czasem psu się zakoduje, że oddawanie się opłaca. 3. Ignorować. Nigdy nie głaskać, nie patrzeć, nie mówić do psa, kiedy skacze. Najlepiej odwracać się tylem. Jeszcze prościej - kiedy wchodzisz do domu, daj komendę siad, ukucnij i wtedy przywitaj się z nią, pochwal, gdy siedzi. 4. Oswoić... Obłożyć ową rzecz smakołykami, zachęcić do podejścia. Póki się nie oswoi, zamykac w innym pokoju na czas sprzątania. 5. Odwracać uwagę smakołykami, posmyrać, dać smakołyk, poczesac chwilę, znowu dać. Btw po co psu w tym wieku czyścicie uszy? Ma chore? 6. Zostawić swoje przepocone ubranie, jakąś zabawkę która nie leży w domu na codzień, konga wypełnionego pasztetem. Na niektóre psy działa włączone radio. Nie robić afery przy wychodzeniu i wchodzeniu do domu, nie żegnac się ani nie witac ckliwie. 7. A nie może mieć posłania w sypialni, gdzieś niedaleko? Jesli nie - ignorujcie. Każde wpuszczenie psa do sypialni kiedy wyje jest uczeniem go, żeby wył zawsze, kiedy czegoś chce. Niezbyt pedagogiczne, Psy nie robią rzeczy, które im się nie opłacają. Jak ulegacie kiedy hałasuje, będzie to się powtarzac jeszcze częściej. Btw pomyślcie o zakupie jakiejś książki o wychowaniu psów, polecam coś Zofii Mrzewińskiej oraz jej bloga [url]http://www.owczarek.pl/zofia/journal/default.asp[/url] - bo Wasze problemy to naprawdę drobiazgi, które zdarzają się przy wychowaniu niemal każdego psa i każdy własciciel jakies podstawy postępowania z psem znać powinien.
  8. Z psem nie ma tak jak z komputerem - że zainstalujemy odpowiedni program i jest ok. Z psem trzeba robić coś codziennie, zmuszać go do wysiłku umysłowego, nagradzac posłuszeństwo - czyli ćwiczyć dotychczasowe umiejętności, wprowadzac nowe, nic tak nie pogłębia więzi i nie uczy psa posłuszeństwa, szacunku do nas jak właśnie to. Labrador to nie duża maskotka, to pies, drapieżnik, rasa pracująca i on siedząc pół dnia w domu a potem tylko trochę bawiąc się na spacerze zwyczajnie się nudzi. Jak dochodzą do tego hormony w okresie dorastania i jeszcze trafił się "charakterny" osobnik, to wychodzi to, co wychodzi. Chyba żadna rasa nie jest taka, jak kreują media - ani owczarki niemieckie nie rodzą się po wszystkich szkoleniach, ani amstaffy nie urywają głowy każdemu napotkanemu psu, ani labradory nie są pluszowymi misiami, z którymi wystarczy się bawić i je kochać - stąd przed wzięceim psa pod swój dach warto zapoznać się z opinią hodowców, właścicieli rasy czy w ogóle psów, bo potem są niespodzianki...
  9. To skąd go miałaś? :roll: Szczeniak wzięty od hodowcy nie powinien śmierdzieć, bo to trochę nie najlepiej świadczy o tym miejscu... Chyba, że mówisz o zapachu gniazda, matki, ale to dość miły zapach i sam zanika.
  10. Przede wszystkim należałoby zapewnić psu ruch, zajęcie i go szkolić. O ile pies nie ma spapranego po rodzicach charakteru, to powinno pomóc, bez uciekania się do jakiegoś specjalnego "ustalania hierarchii" czy w ogóle mieszania do tego zabaw w teorię dominacji (która przy psie lękliwym czy nie mającym zaufania nieraz przynosi więcej szkody niż pożytku). Pradwa jest taka, że pies codziennie szkolony, uczony czegoś, nagradzany za współpracę i posłuszeństwo, nie ma w głowie "ustawiania rodziny", bo opłaca mu się być posłusznym. A jak ma się psa na zasadzie - no jest przytulaczek, pójdziemy na spacerek, pobawi się z pieskami, damy jeść, pomiziamy, puci puci i tyle, to potem niestety pieskowi się w głowie przewraca i wychodzą takie kwiatki. Pies potrzebuje zajęcia, pracy, posłuszeństwo musi być nagradzane - a u rasy pracującej (jaką jest labek) to już w ogóle podstawa czegokolwiek.
  11. Uczycie ją czegos? Ustaliliście zasady co wolno, a co nie? Jak często i za co nagradzacie sunię?
  12. Jak kupuje żołądki, wątróbkę czy nie daj bóg skrzydła z indyka dla psów, to nawet nie wspominam...
  13. Relacje york-dziecko bywają różne, dużo zależy od Twojego podejścia i przygotowania do sprawy. Jeśli dziecko ma się pojawić po psie, powinien on miec wcześniej dużo pozytywnych kontaktów z dziećmi, najlepiej spokojnymi i umiejącymi się z psem obchodzić, a Ty musisz go wychowywać jak psa - konsekwentnie, spokojnie - a nie traktować jak miłą maskotkę, od której niczego się nie wymaga. York to terrier, ma ostrych myśliwskich przodków i charakterek, i potrafi wejść na głowę. Jak sobie pieska rozpuścimy, to moga być potem problemy z zazdrością, z akceptacją dziecka jako "konkurencji" dla naszej uwagi. Od początku psa w obecności dziecka powinny spotykac przyjemności, nie powinien być izolowany, odtrącany. To tyle o psie - jest druga strona medalu - york to mały delikatny piesek, dziecko ściskając czy upuszczając go łatwo może zrobić mu dużą krzywdę, a nieostrożnie sie z nim obchodząc, może zadać mu ból o wiele łatwiej niż większemu psu i sprowokowac go do bronienia się - stad duży nacisk trzeba położyć na uchronienie psa przed przykrościami ze strony dziecka, gdy jest małe, a potem, gdy więcej rozumie, należy nauczyć je, że piesek nie łapiemy nagle i nie podnosimy do góry, nie przeszkadzamy gdy je i śpi, nie ściskamy...
  14. [quote name='Erica']tzw 'haczykowa" gdzie rozcięcie robi się z boku i 'wyciąga' macicę nie powinna być stosowana u psów[/QUOTE] Czemu? Jeśli bardzo dobry wet, to korzystne ze względu na szybsze dojście do siebie, ale przeciętnemu bym nie dała zrobić mojemu psu zabiegu tą metodą. Suczce w tym wieku należałoby zrobić nie tylko badania krwi, ale i EKG, a conajmniej porządnie osłuchać serce.
  15. A jak psa szkolicie, co robicie z nim na codzień, ile ma ruchu? Skąd go macie? Czy to pies rodowodowy? Co do samego tematu - z moich ulicznych obserwacji, najczęśniej spotykam się (a raczej moje psy się spotykają) z agresją ze strony ON-ków, yorków, mini-pinczerków, pekińczyków, jamników, oraz... dalmatyńczyków i bokserów :roll: Jednorazowo zdarzało mi się napotkac takowe dobki, rotty czy goldeny. Laba agresywnego jeszcze nie spotkałam. Biorąc pod uwagę ilość spotykanych przeze mnie TTB to dość zabawne, bo stereotyp psa mordercy pada i kwiczy ;)
  16. 1. Mixy - 80 2. Yorkshire terrier - 16 3. Owczarek niemiecki - 15 4. Jamnik - 14 5. Amstaff - 9 6. Cocker spaniel - 8 7. Bokser - 7 8. Sznaucer miniaturowy, Collie długowłosy, Golden retriever, Siberian husky, Shih tzu - 6 9. Labrador, Beagle - 5 10. Dalmatyńczyk, Owczarek szetlandzki - 4 11. Chiński grzywacz, Bernardyn, Rottweiler, Doberman, Akita inu, - 3 12. Border collie, Chow chow- 2 13. Owczarek holenderski, Owczarek australijski, Cairn terier, Pudel miniatura, Wyżeł weimarski, Westie, Owczarek kaukaski, Basenji, Dog niemiecki, Jack Russel terrier, Welsh corgi pembroke, Szpic wilczy, Sznaucer średni, Bullmastif, Sznaucer olbrzym, Pudel, Staffordshire bullterrier, Dogue de Bordeaux, Border terrier, Terier szkocki, Dogo canario, Niemiecki terrier mysliwski, Berneńczyk, Owczarek podhalański - 1 Do postu #171
  17. Oczywiście, że są to kalorie i składniki pokarmowe, które pies już wchłania i trzeba to wliczyć do dawki pokarmu. Nadmiar takich wynalazków może spowodować problemy żoładkowe, biegunkę. No i przede wszystkim - niby wędzone, kolorowe smakołyki z zoologików są najzwyczajniej w świecie niezdrowe. Ich się nie wędzi w dymie, tylko chemicznie doprowadza do stanu przypominającego uwędzenie; nierzadko dadaje się barwniki, sztuczne polepszacze smaku i zapachu... Jak chcesz sprawić psy radochę, kup mu dużą wołową lub cielęcą kość do obgryzania; możesz co jakiś czas podawać kurze łapki (oczywiście świeże, surowe) - odwdzięczą się zęby, wątroba i radość psa. Jako smakołyki do szkolenia polecam ususzyć mięso wołowe lub drobiowe, pokrojone drobniutko wsadzone na kilka godzin do piekarnika przy 50 st. i otwartych drzwiczkach. Przechowywane w papierowej torebce (nie folii) w lodówce, bardzo długo jest świeże, no i zdrowe, zero konserwantów, barwników, etc.
  18. [quote name='Natalia i Galwin']Ja w karmy dla dysplastyków nie wierzę. Zawierają one tylko śladowe ilości siarczanu chondronityny i glukozaminy. A to niestety nie wystarcza. [/QUOTE] To akurat prawda. Lepiej te składniki suplementowac osobno, a karmę podawać wysokiej jakości, lekkostrawną i z dużą ilością mięsa, żeby utrzymac mięsnie (które bądź co bądź trzymają staw) w jak najlepszej kondycji - plus uważać na wage - ale unikac karm typu light z dużą ilością wypełniacza, bo na takich zejdą i mięśnie prócz masy, niestety.
  19. Chyba pierwszy raz spotykam się z dysplazją u tej rasy. Jest więcej przypadków? Bo zawsze byłam przekonana, że u staffików ona praktycznie nie występuje, ze względu na niewielkie rozmiary, a nawet jeśli to raczej nie daje objawów przez rozwinięte umięśnienie...
  20. Ja mam nakrytą po prostu obrusem lnianym wyszywanym, i klatka robi za coś w rodzaju szafki/stoliczka ;)
  21. Dla mnie to trochę niepraktyczne, biorąc pod uwagę, że pies nie powinien mieć dostępu do jedzenia na okrągło.
  22. A ja od x lat używam obróż i smyczy z Dingo, smycz i obroże ma moja suka ok. 7 lat, skórzane, obroża na zwykłą sprzączkę (klamry to badziewie i nie nadają się dla naprawdę silnego psa, który ciągnie). Cena przystępna, polecam.
  23. Jesteście pewni że nie ma stanu zapalnego, zakażenia bakteriami, grzybami?
  24. Ale suczka chyba nie jest rasowa? Kształt uszu to przede wszystkim geny i u psa nierasowego będą, jakie mają być. I co za róznica, jakie są? Jak się chciało koniecznie stojące uszy, to trzeba było wziąć rasowca albo dorosłego kundelka z takowymi. Wapn w nadmiarze może też niestety zaszkodzić, bo odkłada się on wówczas w tkankach miękkich, miąższu nerek, naczyniach krwionośnych... A suplementowanie nim na siłę podczas wymiany zębów u kundelka który nie ma miec stojącyh uszu i tak owych uszek nie postawi, za to mleczaki nie będą chcialy wypaść, bo organizm nie będzie miał po co resorbować ich "korzonków", i tylko problemów się dorobicie... Nawet u psów rasowych zmięknięcie uszu podczas ząbkowania, ich klapanie jest całkowicie normalne i potem się normuje - o ile pies nie ma oczywiście genetycznej skłonności do ich opadania. Zeby coś poradzić masowaniem, trzeba wiedzieć jak; podobnie z klejeniem, ale kompletnie nie widzę sensu takiego majstrowania przy psie nierasowym. Uszy to uszy, ma jakie ma, co za różnica?
  25. [quote name='Izam']sterylizacja i kastracja[/QUOTE] Tylko co z psami hodowlanymi - wtedy to w ogóle nie wchodzi w grę - a jest mnóstwo hodowli, gdzie są suki hodowlane i reproduktor, nieraz niejeden. Dużo zależy od temperamentu psa; doraźnie chyba najlepsze wyjście to wysłanie samca "na urlop" do rodziny czy przyjaciół; środki maskujące zapach plus izolacja w domu to cięzka sprawa, owszem, do zrobienia, ale przy psie z dużym "parciem" to horror :p
×
×
  • Create New...