Jump to content
Dogomania

Martens

Members
  • Posts

    11174
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    4

Everything posted by Martens

  1. Dla energicznego psa, po całej nocy spania, 15-20 minut zabawy przed 8 godzinami w klatce to tyle co nic... Chyba będzie trzeba wstawać wcześniej... ;) W ogóle jak dla mnie tego ruchu jest za mało, biorąc pod uwagę, że pies codziennie siedzi tyle w klatce - 8 godzin w takim zamknięciu dzień po dniu to bardzo dużo i obawiam się, że spacery takiej długości jak piszesz są niewystarczające. Minimum godzina przed wyjściem rano, minimum godzina po powrocie i krótszy spacer wieczorem - wtedy może byłoby ok. Kong i inne bajery moga się przydać, ale dla mnie problem polega na braku ruchu i nudzie. Po tych 15 minutach zabawy ok, pies pośpi trochę, ale w końcu w nocy też długo spał - i co ma robić przez kolejne godziny, kiedy odpocznie?
  2. To trochę bez sensu dla mnie, że wzorzec nie dopuszcza uszu oklapniętych ;) No ale w kynologii różne rzeczy się zdarzają :evil_lol:
  3. Dobrze wychowujesz, bo Ty masz psy, a nie yorki :evil_lol: Im nie wolno :evil_lol: I o czymś takim właśnie mówię, od innych, czy w ogóle większych psów oczekuje się zachowania spokoju i braku agresywnej reakcji nawet kiedy jest przez yorka zaczepiany, prowokowany - a york niech sobie ujada na niego, bo to jest york, bo chce się bawić, bo chce postraszyć, a boi się zaatakować... Przecież yorki to inteligentne psy, można zrozumieć, że szczekają sobie w zabawie z innymi psami, na psiej łączce, ale naprawdę koniecznie trzeba im pozwalać na obszczekiwanie każdego spokojnie przechodzącego w pobliżu psa? Dużo jest szczekliwych, więlszych ras, czemu je można oduczyć/kontrolować, a yorków nie? :roll:
  4. [quote name='Dama']Jest jedna taka ktorej pies bawil sie z Dama jak byla mala, a teraz jak przechodze obok mam wrazenie ze chce tego psa na rece wziac - jest tak przerazona :) [/QUOTE] U mnie jest mnóstwo takich - które zachwycaly się za szczeniaka Bucefałkiem, do czasu kiedy nie dostały odpowiedzi na pytanie jaka to rasa, albo aż nie zobaczyły, że mu bullowata glowa rośnie ;) Teraz jest tak jak piszesz, dziwne spojrzenia, branie swojego psa na ręce, mijanie nas w milczeniu, etc. i przykre to trochę, bo w moim psie nic się od tamtej pory nie zmieniło, nadal nie jest duży i bardzo przyjazny, a czasem mam wrażenie, że krokodyla prowadzę...
  5. W elektrycznej maszynce nawet nie ma co mielić kości. W tej o której piszesz się da, ale polecam znalezienie męskiego pomocnika do kręcenia i solidnego blatu, bo moje próby mielenia korpusów na samym początku to był hardcore - na drugi dzień nie czułam ręki, a szafka kuchenna jeździła ze mną po całym pomieszczeniu, plus maszynka co jakiś czas "odpadała" wyrywając drzazgi ze sklejki od blatu :evil_lol:
  6. [quote name='pa-ttti']zadaniem hodowcy jest nie tylko sprzątanie koop i karmienie szczeniąt, ale też druga część medalu-czyli wychowanie, socjalizacja szczeniąt. i na te sprawy powinno się poświęcić tyle samo czasu, co na utrzymanie czystości i karmienie, jak nie więcej. dlatego jeśli bieżemy psa ze sprawdzonej hodowli, to wiek nie jest tu tak bardzo ważny. a wielu ludzi chcących mieć wybitnie wystawowe szczenię wręcz woli kupić starszego malucha- widać wtedy w jakim kierunku się rozwija, jak ma zgryz, budowę, psychikę. [/QUOTE] Masz rację, ale nawet tu na dogo było trochę sytuacji, w których kupowano psa wystawowego, podrośniętego, w znanych i niby renomowanych hodowlach, a potem okazywało się, że pies ma mniejszą lub większą kennelozę... Dlatego trzeba byc bardzo ostrożnym, bo nawet wielu zarejestrowanych hodowców dużo większą wagę przywiązuje do sukcesów wystawowych, eksterieru, zywienia i peilęgnacji niż do wychowania takiego dorastającego u nich psa - zapomina się trochę, że pies to nie tylko eksterier, hodowla i wystawy, ale domownik, przyjaciel, towarzysz.
  7. Ciekawe, spodziewałam się raczej, że będą komentowac moja psychikę ;) szczególnie teraz kiedy na nk połowa ostatnio dodanych zdjęć moich znajomych to bobasy i foty ze ślubu...
  8. Bo karmy tylko dla danej rasy to pic na wodę żeby wyciągnąć kasę. Porównaj sobie skład - róznica w karmie dla małych ras tej samej firmy a royal dla Twojej rasy to pewnie ulamki procentów w składzie - tylko cena powala, bo produkt niby wielce specjalistyczny. Ja bym nie przechodziła na light, bo psu może się popsuć sierść; lepiej po prostu zmniejsz trochę porcje tej karmy, którą jadł do tej pory. Jako smakołyki może podawać surowe owoce i warzywa, są mało kaloryczne i dobrze wpłyną na pracę jelit. I pamiętaj, że kochać psa, to nie zawsze znaczy dawać mu wszystko to, czego chce. Duża nadwaga procentuje za parę lat - cukrzycą, problemami ze stawami i kręgosłupem (zwykle bardzo bolesnymi), niewydolnością serca - pomyśl czy na pewno chcesz narażać na to psa, bo teraz nie potrafisz odmówić mu jedzenia, którego przecież nie potrzebuje, a jedynie robi mu ono krzywdę.
  9. No wybaczcie, rozumiem, że kogoś wkurza nagonka na właścicieli yorków, wielu osobom się nie podobają, ale niestety takie są realia jeśli chodzi o większość ludzi posiadających psa tej rasy lub w typie. Większość osób ,które mają yorki (ogólnie, nie na tym forum...) niestety uważa, że yorka nie obowiązują te same zasady zachowania/wychowania co innych psów - yorki w ich odczuciu moga wiele rzeczy, których inny pies nie powinien - drzeć się przez cały spacer, sikać i robic kupę do piaskownicy, biegać samopas, zaczepiać inne psy, łapać za nogawki... Przykre realia, u siebie w mieście spotkałam JEDNEGO yorka, który minął mnie i mojego psa spokojnie, na długiej luźnej smyczy i byłam tak zachwycona, że głośno pochwaliłam jego włascicielkę. Reszta niestety idealnie wpisuje się w stereotypy... I guzik mnie obchodzi czy yorczek to yorczek i tak musi, kiedy ujada on na mojego psa podbiegając i drażniąc go idealnie poza zasięgiem smyczy mojego - może ja wtedy powinnam puścić swojego psa i pozwolić mu zapolować? Wszak pies z natury i przeznaczenia bojowy, co ja poradzę, on tak musi, taka rasa; jak york musi szczekac, to bull musi zagryzać :diabloti: Ja nie czuję się urażona uwagami dogomaniaków na temat karków szczującyh pseudo-ttb na wszystko co się rusza i nie zaprzeczam, że takie zjawisko istnieje - więc nie wiem czemu podobno normalni właściciele yorków na tym forum tak biorą do siebie komentarze o nieodpowiedzialnych właścicielach yorków i "tipsiarach" z yorasem jako gadżetem... :roll: Chyba każdy kto wypowiedział się tu negatywnie o właścicielach yorków wie, że są i normalni i nie miał ich na myśli. Co do wchodzenia z psem do sklepu też mam mieszane uczucia, szczegolnie kiedy pani z pieskiem na rękach nachyla się nad stoiskiem z pieczywem i rękami od psa grzebie w bułkach. Mi może aż tak to nie przeszkadza, ale wiele osób się psów brzydzi, boi, ma alergie i może wypadałoby trochę pomyśleć...? [quote name='Visenna']a zachowuj się wobec bulterierow tak jak sie ludzie zachowują wobec Yorkow (czyli uparcie glaskaj tam gdzie pies nie lubi, piszcz nad nim, bierz na ręce, porywaj do gory bez uprzedzenia, majtaj nim trzymając pod przednie lapki, przewracaj na grzbiet korzystając z tego ze nie ma sily protestowac itp) to zobaczymy czy ow bulterier nie bedzie szczekliwy, agresywny czy co tam jeszcze zarzucasz Yorkom. Robię mu tak, znajomi też i nie jest :( Jeszcze się głupek cieszy. :evil_lol:
  10. Odetchnęłam z ulgą, że skończyłaś tę kulturalną dyskusję (bo dla mnie to nie był kłótnia) w tak dojrzały sposób przekazując mi wyrazy uznania; bałam się że zaraz zaczniesz na mnie warczeć :diabloti: Myślałam, że to raczej starsi ludzie są zamknięci na nowszą wiedzę, czyjeś odmienne poglądy, rozwijanie się - no ale widać bywają wyjątki, cóż na pewno łatwiej się obrazić niż głębiej zainteresować tematem...
  11. [quote name='Martinee']Warczą bo chcą przedstawić swoją pozycję i zapobiegają tak jak mówisz drastycznym konfliktom, a w stadzie a jak chcą się ze sobą komunikować to wyją [IMG]http://www.dogomania.images/smilies/icon_smile.gif[/IMG][/QUOTE] Proszę, poczytaj coś nowszego na temat psiej komunikacji, bo strasznie upraszczasz, a komunikacja psowatych jest bardzo złożona... Polecam Corena, Dodmana, i generalnie behawiorystów którzy nie mają fazy "pies chce dominować", bo można się wielu rzeczy dowiedzieć ;) I psy a wilki to też ogromna różnica. Psy w ogóle wyją znacznie rzadziej od wilków - więc jak mają się porozumiewać z otoczeniem? Autor teorii dominacji sam się z niej przed smiercia wycofał i stwierdził, że z naszymi psami "to jednak nie tak", szkoda że jego ostatniej ksiązki nie wydano w Polsce. Warczenie może mieć milion przyczyn i to, że pojawia się akurat przy czesaniu, oznacza, że pies ma do tej czynności negatywny stosunek, co też może mieć wiele powodów, od bólu, przez brak zaufania do właścicieli, złe skojarzenia, czy zmęczenie. Chęć ustawiania właściciela postawiłabym dość daleko w kolejce, zwłaszcza, że właścicielka psa nie pisze, że ma z nim jakiekolwiek problemy poza tym. A warczenia też jest mnóstwo rodzajów; mój staff warczy na mnie niby bardzo groźnie podczas przeciągania liny - i co, też mnie ustawia? Skoro na jedno polecenie wypluwa linę bez śladu agresji i cieszy się do dalszej zabawy? No ale warczy, czyli chce zapanować nad światem :lol: Jeśli sierść jest mocno poplątana, to owszem, mogą pomóc, jeśli nie będzie się przy tym rwać na siłę, a powycina to, co by psa bolało; pies nierasowy więc nic się nie stanie, odrośnie, tylko potem trzeba czesać systematycznie.
  12. "Przewodniczenie w stadzie", jeśli już mamy się opierać na trochę trącącej lamusem teorii dominacji, niewiele ma wspólnego z reakcja obronną na ból czy ingerencję w ciało psa. U dzikich psowatych wszystkie osobniki w stadzie na siebie warczą, bo jest to sposób komunikacji; wystarczy obejrzeć jakikolwiek film przyrodniczy - warczą wszystkie, kiedy coś im nie pasuje, bo to normalne, jest częscią mowy psa i zapobiega drastyczniejszym konfliktom. Chyba się nie zrozumiemy, bo Ty uważasz, ze problem opiera się tylko na tym "kto tu rządzi", nie napisałaś ani słowa o tym, żeby psa do tego od małego pozytywnie przyzwyczajać czy teraz zmienić jego reakcje, skojarzenia np. czesząc krótko po trochu, chwaląc przy tym i nagradając smakołykami (pewnie po kilku takich sesjach pies cieszyłby się do szczotki i wypatrywał smakołyków) - tylko żeby pies musiał udawać, że mu się podoba, bo ty jesteś "alfa" i już. Nie z każdym psem to się uda. I jak inaczej niż warcząc pies ma nam dać znać, że coś mu nie odpowiada? I jak inaczej zrozumieć słowo "nie tolerować"? Nie sprecyzowałaś, czy ma to być krzyknięcie na psa, czy wyjście i obrazenie się na niego :evil_lol: czy w sensie ogólnym; autorka wątku róznie to mogła odebrać...
  13. [quote name='malajka']ja ostatnio byłam zaskoczona jak jakiś grzdyl bił swojego psa na spacerze, to nic dziwnego jak się naoglądał takich metod. szkoda słów.[/QUOTE] Ludzie nie muszą czytać i oglądać, żeby mieć takie pomysły; moj sąsiad z pekińczykiem, który dostaje szału na widok moich psów, wczoraj zaczął prać psa smyczą - inna sprawa że piesek nic sobie z tego nie robił i dalejk darł na nas gębę niemal się dusząc na obroży:roll: Gorzej, że tyle ludzi stara się w necie, tłumaczy, propaguje pozytywne metody pracy z psem - a tu taki burak średniowieczny Ci radzi, żeby psu wpieprz spuścić i w sumie tyle...
  14. Co sugerujesz pisząc, że nie wolno tolerować? Nawrzeszczeć na psa czy przylać mu przy czesaniu, tak w ramach zbudowania dobrych skojarzeń z pielęgnacją? :cool1: Z dotykaniem, czesaniem czy w ogóle ingerencją w cielesność psa trzeba oswajać przede wszystkim pozytywnie, stopniowo, używając smakołyków. Skarcenie nie sprawi, że pies polubi czesanie i dotyk, za to co najwyżej wygasi warczenie, a pies później kiedy straci cierpliwość, up***doli nie zawracając sobie głowy warczeniem, skoro normalne psie ostrzeganie żadnego wrażenia na właścicielu nie robi. Ewentualnie następnym razem warknie czy poleci z zębami, jak tylko zobaczy szczotkę... Belgowate to psy pobudliwe, skłonne reagować nerwowością, agresją na przykrości, i nie wszystko da się niestety zmienić w psie siłą, bo w ich przypadku może być jeszcze gorzej. Dodatkowo takowe warczenie może oznaczac po prostu, że psa cos boli, może coś jest nie tak. Problemy z uszami, stawami często powodują taką agresję przy dotyku, pielęgnacji. I dziwi mnie trochę, że wasze psy tak nie znoszą czesania, widać, że nikomu nie chciało się popracować nad tym z młodym psem ze smakołykami :diabloti: tylko mordowało się pieska każąc siedzieć aż pańcia nie skończy, "bo tak"...
  15. Pisałam, że z wrażliwym lękliwym psem jest różnie. Moja suka boi się strzałów i ma różne dni. Czasem coś strzeli a ona ledwo spojrzy, a czasem jak się wystraszy to nie dość że zawlecze mnie do domu siłą (a jest trochę większa od twojej), to przez kilka dni nie chce chodzić na dłuższy spacer, wyciąga mnie siłą z miejsc w których się przestraszyła nawet dawno temu. Problemy z psem nie znikają w kilka dni, to są tygodnie, miesiące pracy. Zawsze jest sens uczyć psa czegokolwiek,poprawia się w ten sposób wasza relacja, rośnie posłuszeństwo psa. Nie rozumiem Cię, naprawdę. Tyle osób Ci tłumaczy co i jak, że praca z psem trwa i różnie bywa, raz lepiej, raz gorzej, a Ty po jednym czy dwóch gorszych dniach wielce się unosisz, że wszystko bez sensu, że zwariujesz, że srutu tutu. Jak jej nie chcesz i nie masz do niej cierpliwości, to może naprawdę ją oddaj, bo coraz bardziej mi żal tego psa. Nie wiem, jak on ma być normalny, kiedy Ty jesteś tak niezrównoważona i tak reagujesz na najmniejsze porażki, o których zresztą cię ostrzegano; że będzie lepiej i gorzej, że to nie potrwa kilka dni... Nie wiem jak pies ma czuć się bezpiecznie i zachowywać lepiej z tak chwiejną, niezdecydowaną osobą, która przy najmniejszych trudnościach ciska się, poddaje i ma ochotę go pozbyć. Aż odechciało mi się wypowiadać na tym wątku i radzić coś na temat psa, bo to nie z psem jednak jest problem :roll:
  16. X lat temu czytałam jego książkę - na wszystko kolczata, straszenie, walenie witką, oblewanie wodą... Po prostu coś strasznego. Nigdy bym nie pomyślała, że po pierwsze ten facet nadal stosuje takie metody, po drugie że udziela się w necie i pisze takie okropieństwa :shake:
  17. A jak przyzwyczajałaś go do zabiegów pielęgnacyjnych? Co robisz, kiedy pies się wyrywa czy warczy?
  18. [quote name='HelloKally'][URL="http://www.dogomania.members/20029-Martens"][B]Martens[/B][/URL] jeżeli chcesz dogodzić tej pani, to prawdopodobnie uśpienie Baryły będzie jedynym wyjściem.... :D A najlepiej jak się wyprowadzisz z domu.[/QUOTE] Ja już tam nie mieszkam ;) Ale mieszkałam przez 10 lat życia Baryła... To i nerwów mi napsuła :roll: Teraz już chyba babsko nie ma psa w ogóle, bo moja matka mówiła, że dawno już jej z psem nie widziała, za to podobno wprowadzili się jaśnie państwo z DONką, która chyba w ogóle smyczy nie ma, bo na okrągło lata luzem, przeważnie w ogóle bez żadnej opieki...
  19. Piesek przedwczoraj pojechał do nowego domku :) Jacyś państwo z okolic Makowa zobaczyli ogłoszenie w sklepie zoologicznym, wzruszyli się psiakiem i postanowili się nim zaopiekować :)
  20. Znajomy opowiadal mi, jak kiedys przechodzil pod moim dawnym blokiem z DONkiem, bardzo dobrze ułożonym, nie żyjącym już niestety kolegą mojej Baryły. Na ławce siedzialo kilka starych bab, w tym moja sąsiadka z "latrelkiem" i jeszcze jakaś z małym jzazgotem. Psy oczywiscie na luzaku, poooszły za DONkiem na smyczy i dalej za nimi jazgotać, dolatywać... Mój znajomy tylko głową pokiwał - żadna baba psa nie zawołała, tylko śmiały się i podniecały, jakie ich niuniusie odważne :roll: Dojrzałe mądre kobiety :roll: I miały dużo szczęścia, że trafiły na normalnego spokojnego faceta i dobrze ułożonego psa, bo jakiś mniej cierpliwy pewnie by się wk***wił i pieska puścił - jakby jazgotkom kłaki poleciały, to może by panie zaczęły myśleć... Najśmieszniejsze jest to, że pani od "latrelka" to moja sąsiadka z klatki - przez x lat czepiała się mnie, że Perła chodzi bez kagańca, albo puszczam ją bez smyczy (w kagańcu), bo jej niuni krzywdę zrobi jak kagańcem uderzy - co z tego, że kaganiec skórzany, moja suka nawet kiedy zaczynała wędrować w ich stronę, w pół kroku była przeze mnie wołana z powrotem, a jej dziamgacz chodził bez smyczy non stop i ujadał na nas jak tylko nas zobaczył... Pewnie powinnam chodzić z moją na smyczy, w kagańcu i bog wie w czym, jeszcze, żeby ona mogła spokojnie swojego niewychowanego dziamgota samopas wypuszczać.
  21. [quote name='ACTINA'] Co do wieku to młody szczeniak 7-9tygodni jest najlepszy ale dla osoby która zna się trochę na wychowaniu, albo przynajmniej będzie miała ambicje i czas. Bo szczeniak nie wychowa się sam.[/QUOTE] Biorąc pod uwagę realia w większosci hodowli, to podrośnięty zaniedbany w socjalu i wychowaniu psiak jest dla laika jeszcze gorszym wyborem niż taki 7-9 tygodniowy malec... Uczenie od podstaw jest jednak łatwiejsze niż nadrabianie zaniedbań i odkręcanie złych nawyków. Owszem, może się trafić do kupienia 4, 6 czy 8 miesięczny pies, zsocjalizowany, ułożony, z dobrym charakterem, ale niewieleu hodowców, mając x psów i być może do tego miot/mioty, ma czas i ochotę tak dbac o psa, ktory i tak pójdzie do kogoś innego, wiec to raczej rzadkość.
  22. No wybacz, ale co innego dawanie psu wielkich ilości kartofli z sosem, słodyczy czy innych szkodliwych i dla nas rzeczy, a co innego poczęstowanie psa przykładowo resztką duszonego kurczaka z warzywami w ziołach. Na pewno jest to zdrowsze niż gotowa karma. Kiedys psów nie karmiono karmami, dostawały tylko i wyłącznie resztki z obiadu - i cóż, pies żyjący 18 lat był czymś normalnym - a teraz? Psy 5, 8, 9 letnie chorują na raka; teraz nawet 14-letni pies to rzadkość. To prawda, że we wszystkim jest więcej szkodliwej chemii, i w powietrzu, i w mięsie i warzywach, ale to i tak nie jest to co w karmie. W karmach masz nie dośc że wszystko co zebrało się w mięsie i roślinach do niej użytych, ale jeszcze wszystkie środki konserwujące, poprawiacze smaku i zapachu, w niektórych też barwniki. Zresztą naukowo udowodnione jest, że karmienie psa przede wszystkim karmą powoduje zubożenie flory bakteryjnej jelit, większą ich wrażliwość, oraz degenerację kosmków jelitowych, co może przyczyniac się do nowotworów. Weterynarze a żywienie to trochę ciężki temat, bo większość z nich niestety za najlepszy sposób żywienia uważa karmę, którą sprzedaje w swojej lecznicy :p - i mają oczywiste profity z tego, że ktoś u nich tą karmę kupuje. Trochę im nie na rękę więc polecać jakieś inne sposoby żywienia. I zastanów się trochę co piszesz, bo się ośmieszasz. Owszem, nie czytam na ogół bzdur na temat żywienia psów, w tej chwili przedzieram się przez książki obcojęzyczne na temat żywienia, bo w polskich publikacjach nie znalazłam dość potrzebnych mi materiałów do pracy. Moja suczka jest na naturalnym jadłospisie układanym przeze mnie, karmy nie jadła od kilku lat - ma 11 lat i jest przewlekle chora (zachorowała będąc na karmie, więc na pewno nie przez moje naturalne żywienie) - i ma się świetnie, poprawiły się jej wszystkie wyniki badań krwi, począwszy od wątroby i nerek, o dziwo nawet na hormonalnych skończywszy i można było zmniejszyć dawkę leków, prawdopodobnie dzięki dodatkowi alg. Weterynarz z kliniki przy uczelni, wielki zwolennik gotowych karm, o dziwo był bardzo zadowolony i kazał mi dalej tak karmić psa - więc może pozostań przy żałowaniu utuczonego jak prosiak pieska swojej mamy; moich żałować nie musisz :diabloti:
  23. [quote name='Iza.']Ja słyszę podobnie, ale nie o dziecku a o chłopaku :evil_lol:[/QUOTE] Jak bylam młodsza, to jakiś dziadek na osiedlu ciągle mnie napastował, że powinnam z chłopakiem zamiast z psem chodzić :evil_lol: O dzieciach jeszcze nicnie słyszałam, ale lata lecą, więc pewnie niedługo się zacznie :p
  24. Niedaleko mnie mieszka na podwórku rotweiler, chybanigdy nie kąpany... Kiedy rzuca się na bramę i ujada, z jakichś 2-3 metrów nadlatuje fala smrodu nie mytego nigdy podwórkowego psa... Chyba pierwszy raz w życiu spotkałam psa, który by tak śmierdział z takiej odległości, kiedy po prostu mijam jego posesję. A odświeżacze powietrza, jak przeczytałam ostatnio na onecie, są rakotwórcze :evil_lol:
  25. [quote name='*Monia*']Shina owady przyciąga bardziej niż Hexa - komary ją zawsze obsiadają i nawet jak jest popryskana znajdą miejsce (np. powieki). [/QUOTE] Takich miejsc się co prawda nie pryska, ale możesz posmarować je delikatnie palcem popsikanym sprayem.
×
×
  • Create New...