[quote name='monica_26']Liczyłam na pomoc fundacji, choćby w schwytaniu psa, mówiłam o tym problemie, ale niestety nie pomogą nam.
Zapomniałam jeszcze napisać, że Dziadzio podszedł do mnie bardzo bliziutko, kiedy nakładałam jedzenie do miski, stanął zaraz obok mnie i patrzył co mnie ucieszyło, bo chyba mnie poznaje.[/QUOTE]
to teraz cała nadzieja w Tobie