-
Posts
13359 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
1
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by wtatara
-
Warszawa-pomocy.Młodziutki piesek koczuje pod szkoła
wtatara replied to wtatara's topic in Już w nowym domu
zdjecia wyśłane -
Grubiutka, nieśmiała Sunia - niestety :((((((( [']
wtatara replied to jhet's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
biedna sunia -
KRAKÓW- MIRA pokrzywiony dzieciak MA SWÓJ DOMEK!!!
wtatara replied to Asior's topic in Już w nowym domu
podnoszę psiaka -
Warszawa-pomocy.Młodziutki piesek koczuje pod szkoła
wtatara replied to wtatara's topic in Już w nowym domu
wrócę z pracy to wysle -
Warszawa-pomocy.Młodziutki piesek koczuje pod szkoła
wtatara replied to wtatara's topic in Już w nowym domu
jest mały i sliczny -
jestem, na razie podnosze
-
moja obcja to ja lub babka z Orlenu.
-
Warszawa-pomocy.Młodziutki piesek koczuje pod szkoła
wtatara replied to wtatara's topic in Już w nowym domu
dzięki ze jesteś Super warszawa sie odezwała -
Olga na razie nic nie wiemy, nie wiemy jakie ma warunki mieszkaniowie, nie wiemy o sytuaci finansowej. więć dlatego prosze o rozmowe z babką i wizytę . Gdybym miała tel. to sama bym z nia porozmawiała , no i ktos musiałby tam podjechac. Olga nie wiemy nic o babce dlatego warto srawdzic- warunki mieszkaniowe, czy to dom, czy blok, jak mieszka jej piesek. Porozmawiać jak widzi pomoc dla pieska. przeciez spróbowac mozna a ja nie uciekam. a teraz prosze zajzyjcie [URL]http://www.dogomania.pl/threads/193241-Warszawa-pomocy.Młodziutki-piesek-koczuje-pod-szkoła?p=15418480#post15418480[/URL] [B]może ktos zna osoby z Warszawy, tego pieska tez nie mozemy zostawić[/B]
-
Warszawa-pomocy.Młodziutki piesek koczuje pod szkoła
wtatara replied to wtatara's topic in Już w nowym domu
prosze wklejcie te zdjęcia jednaj najpierw trzeba je pomniejszyc a ja nie umiem komu mogę przełac fotki -
taką dzisiaj dostałam wiadomość [B]witam. pisze do pani jak w dym bo znowu mamy problem z pieskiem znalezionym przez dzieci szkolne. pies podobno byl wyrzucony na wsi z samochodu przez wlasciciela ktory jak gdyby nigdy nic odjechal. piesek ma ok pol roku, duzo wiekszy nie bedzie. jest bardzo sympatyczny potulny i garnie sie do dzieci. obecnie przebywa pod szkola w nadbrzezu pod karczewem i jest karmiony przez dzieci i nauczycieli kanapkami,ale zbliza sie zima i bardzo wszytkim zalezy zeby znalezc mu dom. ja mieszkam obecnie w warszawie wiec jesli znalazlby sie ktos chetny to mozge psiaka przywiesc. prosze o pomoc z jakimis ogloszeniami. z gory dziekuje. [/B]
-
pati ale co sądzisz o powrocie psa do włascicieli, oraz czy warto spróbować z DT z Orlenu
-
ja nadal uważam ze trzeba sprawdzic domek z Orlenu. nie kazdy bierze od razu bezdomnego pieska, którego zobaczy. Moze rzeczywiscie chce mu pomóc, moze zostawi go na stałe. Dajmy jej szanse , przeciez nie dajemy psa w ciemno , potem tez bedzie mozna podjechac zobaczyc.Nie moze mieszkac zbyt daleko skoro tam pracuje. Według mnie odpada zwrot pieska do włascicieli. Piesek chudy , zaniedbany - nie było mu tam dobrze
-
jestem, jestem.W pracy nie mam obecnie netu i brakuje mi tego. Pati do mnie nie pisała i nie mam telefonu. Co do babki z Orlenu to ja bym sprawdziła gdzie ona chce go zabrać- wizyta przedadopcyjna i dokładny wywiad. O mnie sie nie martwcie , nie weźmę żadnego psiaka na DT- bede czekac. Jesli byłby to dobry DT u tej z Orlenu to po wozic do Krakowa. Za paliwo trzeba zapłacić tak jak juz pisałam ja mogłabym wziąć pieska w te sobotę, przyzwyczajam pieski i w poniedziałek zostają już same. Przyszły tydzień odpada bo jade do 80 letniej mamy , której pomagam. Jest to 140 km za Krakowem. Zawsze jeżdże z pieskami-z tymi na DT tez.Ale nie wsadzę nowego pieska z moimi razem i pojade 140 km. Nie byłoby to zbyt bezpieczne.Ostatnio byłam 4 września i nie moge tego nie załatwic. Mój TZ pracuje na zmiany i jedziemy wtedy kiedy ma wolne. Olga wie ze ja jeżdżę do mamy. Niech sie wypowie Pati albo poda mi telefon i niech któraś porozmawia z ta babka z Orlenu. ja z DT sie nie wycofuję i będę czekać. Truskawie przeleje pieniążki za karmę
-
[quote name='majqa']By błędny osąd nie odbijał się czkawką... Pati123487, czy możesz się zorientować u tych ludzi, którzy się nim opiekowali, co się stało (według ich wersji zdarzeń)? Może nie oni się go pozbyli, może dał w długą za sunią w cieczce, a oni go szukali i może szukają nadal? Może ktoś im skubnął psa, a i tak bywa?[/QUOTE] a to dobry pomysł aby sprawdziła jak to wygląda. na pewno został wyrzucony na stacji benzynowej ale nie mamy dowodu ze przez właściciela
-
to daj im wołowiny bez ryżu. Piksi tez je bez ryżu A co do pieska to tak jak napisałam nie moge pokryc wszystkich kosztów. Po prostu mnie na to nie stac. Nie oferowałąm tez transportu, ja cały czas pisałam o bezpłatnym DT ale jesli bedzie potrzeba pieniążków na leczenie to tez będe prosic o pomoc Taka była moja deklaracja [B]Clo proszę odezwij sie i zacznij działac. Truskawa zabrała psiaka bo prosiłas , więc prosimy o pomoc.[/B] [B]Jak widzisz pomoc w transporcie pieska do Krakowa.[/B]
-
a jeszcze jedno jak mąż się zorientuje jak to wygląda to bedzie koniec DT a zorientuje sie na pewno bo mamy wspólne konto
-
[URL]http://www.dogomania.pl/threads/179031-Tabi-Pixi-inne-moje-kochane-zwierzęta[/URL] oto wątek moich piesków
-
ogłaszac musimy, ja biorę go na DT bezpłatny ale musimy uzbierac na transport i jak go zorganizujemy . Ja mam samochód na benzynę i dużo pali.Nie jestem az tak bogata aby wszystko płacić. Muszę iść z nim do weta, zaszczepić go - choć jak bedzie wszystko OK to za wizytę mogę nie zapłacić ale nikt mi psa nie zaszczepi za darmo. trzeba zmienic tytuł , we trzy tego nie ogarniemy dziewczyny, trzeba popisac do dziewczyn poprosic. Na razie zostałyśmy same z pieskiem a własciwie obecnie Truskawa a potem ja. Dlatego chcę już ogłaszac, ja tez go nie moge trzymac w nieskończoność , mam swoje 2 pieski, może małe ale 47 m i brak ogrodu to tez problem. Juz i tak ludzie w bloku mówią że jestem nienormalna bo coraz to nowy piesek
-
Tytuł-Młody Vanilek bardzo kocha człowieka Mały piesek o pieknej waniliowej siersci został wyrzucony na stacji benzynowej.Dzięki wielkiemu sercu wolontariuszki został zabrany do domu.Jednak ta osoba nie moze zabrac już nastepnego bezdomnego pieska.Vanilek kocha kazdego człowieka, do każdego sie tuli.Jest bardzo grzeczny ,ładnie chodzi na smyczy,to taka waniliowa maskotka, mimo że człowiek tak bardzo go skrzywdził. tel. p. Martyna piesek jest w Częstochowie oto tekst do ogłoszeń zamawiam mu pakiet płatnych ogłoszeń [B]Gdyby Truskawa miała jeszcze lepsze zdjecie to proszę[/B]
-
jak go wywieźli to sie znudził
-
truskawa proszę o konto
-
tytuł trzeba zmienić-tak tu cicho