Sytuacja rzeczywiście nieciekawa :(. Na całej linii. I zdrowotnej (trzymam kciuki za obie "panie"!) i mieszkaniowej. Też nie mam pomysłu co zrobić z Mantrą :(. W najgorszym wypadku czeka ją z powrotem schron, ale wszyscy wiemy, że to nie żadne wyjście :(. Kurcze, co robić????