-
Posts
23614 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
2
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by maciaszek
-
Viki z oskalpowaną łapką zostaje w dt na stałe!
maciaszek replied to soboz4's topic in Już w nowym domu
Bożenko, wpisz te 11,83 zł normalnie jako wpływy. Tego przecież Viki nie musi na konto katowickie "zwracać" :). Czyli po stronie wypływów będzie 368,83 zł a po stronie wydatki 467,59 zł. Z tego wynika, że Viki jest 98,76 zł na minusie??? -
[quote name='Alicja']ale mimo marudzenia Bazylek wyglada na szczęśliwego :)[/QUOTE]Bo był szczęśliwy! Lubił wychodzić do lasu. Tam tyle zapachów! Tylko szybko się męczył. Najbardziej było to widać po stawach... Dla niego idealnym rozwiązaniem byłyby spacery króciutkie, ale za to częste. [quote name='Alicja']Bazylek nie zostałby sam w pokoju ??[/QUOTE]:shake: Niestety nie nauczyliśmy go tego, gdy był młody. Zawsze był z nami, a jak już gdzieś zostawał sam to był to dom, miejsce które zna dobrze i uważa za swoje. No i teraz płacimy za te "braki wychowawcze"... Poza tym białas na starość zrobił się 3 razy bardziej emocjonalny niż wcześniej. I znacznie mocniej reaguje na wszelkie zmiany, "porzucenia", nowe miejsca i nowych ludzi, co jest dodatkowym utrudnieniem.
-
Billy - przyjazny młody pies w typie amstaffa znalazł dom
maciaszek replied to aeriel's topic in Już w nowym domu
Można też zadzwonić do schronu i zapytać ;). Ale jutro jest wolontariat, więc pewnie się wyjaśni :). -
...w którą wyruszyliśmy dość szybko, bo komary cięły niemiłosiernie... Zwłaszcza mnie, małpy wredne. A ja mam uczulenie, buuuu. Ale i tak latało ich koło mej osoby znacznie mniej, bo wysmarowałam się olejkiem z citronelli. A one nie lubią zapachu tegoż (można też używać olejku z trawy cytrynowej) i odlatują. Trzeba tylko mocno się "wypachnić" i co jakiś czas odnawiać moc zapachu. To działa! :) Niestety tym razem wysmarowałam się za słabo, więc uciekliśmy z łączki. [IMG]https://lh6.googleusercontent.com/-juTgi7w7NRU/UB6NdnkBtaI/AAAAAAAACiY/VkkmIPtFF0c/s512/DSC_1880.JPG[/IMG] [IMG]https://lh4.googleusercontent.com/-SEyABU1LHi8/UB6NeHYhKMI/AAAAAAAACic/NSd4YrV7N4g/s639/DSC_1882.JPG[/IMG] I tak sobie chodziliśmy dłuższy czas... Potem poleniliśmy się w domu. A później poszliśmy na obiadek. I nad wodę, żeby białas się potaplał. Ale on jakoś nie miał ochoty na stóp zamaczanie, nawet mimo zachęty w postaci pani, która sama do jeziorka weszła... [IMG]https://lh5.googleusercontent.com/-d4YYTVpGehk/UB6NeXatutI/AAAAAAAACik/E1QjaE-v7uA/s639/DSC_1885.JPG[/IMG] ...wolał się lenić z panem na kocu ;). [IMG]https://lh6.googleusercontent.com/-Wxh-EZBGkP4/UB6NfMSr0FI/AAAAAAAACio/CHyXuidX1Tw/s639/DSC_1907.JPG[/IMG] A tak naprawdę.... to przez większość czasu nam marudził, bo jak wiadomo dziecko, gdy zmęczone to upierdl..e. A staruszek to jak dziecko przecież ;). Zatem gdy tylko nieco zmęczony był to zaczynał stękać i jęczeć i najlepszą opcją (dla niego...) było udanie się do pokoju, zjedzenie czegoś (a jakże!) i położenie się spać. Ale tylko w wersji wszyscy razem, bo tylko wtedy mógł być spokojny i nie musiał niczego ani nikogo pilnować ;). Doszliśmy do wniosku, że najlepsze wakacje to miałby białas we własnym domu (byle by tylko chłodno było); z balkonem, z którego może obserwacje prowadzić; z wygodnym łóżkiem, legowiskiem, dobrym jedzonkiem i krótkimi wypadami do jakiegoś pobliskiego lasu na krótkie spacerki. No i z państwem przy boku! Kochamy go nad życie, ale momentami naprawdę żałowaliśmy, że nie da się go zostawić samego w pokoju...
-
...pokręcił się troszkę, marudząc... [IMG]https://lh3.googleusercontent.com/-hGGX1n62UNU/UB6NbL8U-rI/AAAAAAAACiI/vxV77trTSRY/s512/DSC_1872.JPG[/IMG] [IMG]https://lh4.googleusercontent.com/-UOYCZ7ts_R8/UB6NbFe1Z9I/AAAAAAAACiA/iRFpZlL8sFc/s639/DSC_1873.JPG[/IMG] ...aż w końcu wziął z nas przykład... [IMG]https://lh4.googleusercontent.com/-kEj_L2tseU0/UB6NbsIHtKI/AAAAAAAACiE/BGA0fZ2H58s/s639/DSC_1875.JPG[/IMG] ...i się położył... [IMG]https://lh6.googleusercontent.com/-6ygr8lIdn4E/UB6NcgQtoUI/AAAAAAAACiQ/d1xapZCtw0s/s512/DSC_1878.JPG[/IMG] ...ale czujny, zwarty i gotowy do dalszej drogi ;)... [IMG]https://lh6.googleusercontent.com/-1AOa9750DHw/UB6NdaIWwDI/AAAAAAAACiU/N5owLJf5tBc/s512/DSC_1879.JPG[/IMG]
-
[IMG]https://lh3.googleusercontent.com/-EIL6BrSQYY8/UB6NZqMq26I/AAAAAAAAChk/E1wkWqQOP8A/s512/DSC_1860.JPG[/IMG] ...pasł się na leżąco... [IMG]https://lh3.googleusercontent.com/-oM0tP5pn-gc/UB6NUV8XtRI/AAAAAAAACg8/JlprzJfX-jA/s639/DSC_1862.JPG[/IMG] [IMG]https://lh3.googleusercontent.com/-M70wd1_4EJ8/UB6NaM4w4tI/AAAAAAAAChw/IN2qC4jJnuI/s512/DSC_1867.JPG[/IMG] :evil_lol: :evil_lol: :evil_lol: [IMG]https://lh4.googleusercontent.com/-8AQOMaUkISY/UB6NamR_sjI/AAAAAAAACh0/uphtlHwqeaM/s512/DSC_1870.JPG[/IMG] [IMG]https://lh4.googleusercontent.com/-TiQdyG4AAPQ/UB6NZoQbAEI/AAAAAAAAChs/ZSDSG9dZzoE/s512/DSC_1869.JPG[/IMG]
-
...pasł się na stojąco... [IMG]https://lh4.googleusercontent.com/-ZCF6Co2yy10/UB6NQtD7UMI/AAAAAAAACgQ/JQ8jxxUGC54/s639/DSC_1853.JPG[/IMG] [IMG]https://lh5.googleusercontent.com/-XHGLgwC41EU/UB6NRFcK_CI/AAAAAAAACgY/OMkKdsDc3A0/s639/DSC_1854.JPG[/IMG] [IMG]https://lh4.googleusercontent.com/-Mx_pmePoz0k/UB6NSMwNY_I/AAAAAAAACgc/GaLkVjTQkb0/s512/DSC_1856.JPG[/IMG] [IMG]https://lh4.googleusercontent.com/-n1lkooBqPyc/UB6NTLDJsBI/AAAAAAAACgk/bW8BX9mUb9I/s512/DSC_1857.JPG[/IMG] ...wypatrywał pana, który oddalił się na chwilę w poszukiwaniu grzybów... [IMG]https://lh4.googleusercontent.com/-iOglDyUrBBo/UB6NTg1zzBI/AAAAAAAACgo/fAttUo4B-Oc/s639/DSC_1858.JPG[/IMG]
-
W końcu jednak się odbraził... [IMG]https://lh6.googleusercontent.com/-lCG5QT2bAiI/UB6NOLkLm3I/AAAAAAAACf8/kpoUZt94nNI/s512/DSC_1844.JPG[/IMG] ...i poszliśmy w las. A las na mapie wygląda tak: [IMG]https://lh5.googleusercontent.com/-Yx-vx8OEA-w/UB6NOidA2EI/AAAAAAAACgI/Q74TtDjrZ9w/s512/DSC_1846.JPG[/IMG] Zajmuje naprawdę sporą powierzchnię. Ponad 1200 hektarów. Białas spacerował... [IMG]https://lh3.googleusercontent.com/-Jp4M-dhroDU/UB6NPHRssfI/AAAAAAAACgA/MS7yuy5alwY/s639/DSC_1850.JPG[/IMG] ...wąchał... [IMG]https://lh5.googleusercontent.com/-b2ejM6qaId8/UB6NPUa1u8I/AAAAAAAACgE/MsWMHGsmDVI/s639/DSC_1851.JPG[/IMG] ...spacerował... [IMG]https://lh5.googleusercontent.com/-fGBanwg-P5I/UB6NTJqSKbI/AAAAAAAACgg/OSjUkRqAoq0/s512/DSC_1852.JPG[/IMG]
-
[SIZE=3][B]DZIEŃ 2[/B][/SIZE] Poranny spacer białasa z TZtem był bacznie nadzorowany zza płotu przez wspomnianego doga. Oto on w pełnej krasie: [IMG]https://lh4.googleusercontent.com/-c2EjinmSWpc/UB6NMsin9sI/AAAAAAAACfs/Cubz-ACeFzQ/s512/DSC_1834.JPG[/IMG] [IMG]https://lh4.googleusercontent.com/--9ShufUFxsQ/UB6NM1MO5tI/AAAAAAAACfo/sYoiuVxCoWo/s639/DSC_1837.JPG[/IMG] Potem Sambor został zamknięty, a Bazyl z TZtem wrócili do domu. [IMG]https://lh3.googleusercontent.com/-cA-_EmuJyW8/UB6NM9MJtuI/AAAAAAAACfk/01k2ksx63Q4/s639/DSC_1838.JPG[/IMG] Gzie zjedliśmy śniadanie. Smaczne :). Potem chwila odpoczynku i ruszyliśmy w drogę. Najpierw do sklepiku na małe zakupy, potem do lasu. Między sklepikiem a lasem był krótki wypoczynek. [IMG]https://lh3.googleusercontent.com/-D63Mdecuh84/UB6NNnYut9I/AAAAAAAACf0/LtxhcBzhXm8/s639/DSC_1839.JPG[/IMG] Białas się obraził, bo myślał, że skoro piwko popijamy to on coś dostanie. A nie dostał nic. Więc poszedł sobie za ławkę i tam fochował ;). [IMG]https://lh4.googleusercontent.com/-P1_s_OOaImI/UB6NOMPtZcI/AAAAAAAACf4/noII9EYokXQ/s639/DSC_1843.JPG[/IMG]
-
Wygląda na to, że niezbyt jej to pomaga... Biedna :(. Pamiętam jak Bazyl się męczył, gdy bolały go stawy, a jego stan jest przecież o niebo lepszy od stanu Gai :shake:.
-
Bejdula i Tobołki. Dziesięć stóp dookoła Hugobergu.
maciaszek replied to Jasza's topic in Już w nowym domu
[quote name='Jasza']Aaa i jeszcze czasami do środka przez dziurkę wpadnie jakiś robaczek jak chodzimy po gęstej trawie. I się go czuje dopiero kiedy się robi mokro i klejąco. Fuj.[/QUOTE] :ices_bla: I rzeczywiście fuuuuj ;). -
Viki z oskalpowaną łapką zostaje w dt na stałe!
maciaszek replied to soboz4's topic in Już w nowym domu
Goi się bardzo ładnie :). Jak na... psie ;). Dopisz może we wpłatach na pierwszej stronie też te, które z katowickiego konta poszły, ok? Żeby wszystko było jasne :). Dotąd na katowickie konto, na leczenie Viki, wpłynęło 310 zł (darowizny od różnych osób). Przelałam Ci (2 przelewy) 321,83 zł (215,29 i 106,54). Czyli Viki wykorzystała już wszystkie darowizny i z katowickiego konta dodatkowo "wzięła" 11,83 zł. I taką kwotę wpisz może jako wpłatę z katowickiego konta, co? -
Bejdula i Tobołki. Dziesięć stóp dookoła Hugobergu.
maciaszek replied to Jasza's topic in Już w nowym domu
Zastanawiałam się kiedyś na zakupem takie obuwia. Jak się sprawdza? Wygodne? Noga się nie poci jakoś masakrycznie (w końcu to tworzywo sztuczne...)? Chciałabym mieć taki Hugoberg pod domem... Nawet Hugoberczek by mi wystarczył ;). -
Fistaszek - pełen energii, przyjacielski rudzielec ZNALAZŁ DOM
maciaszek replied to aeriel's topic in Już w nowym domu
Fistaszek powędrował na katowicki wątek :). -
Bejdula i Tobołki. Dziesięć stóp dookoła Hugobergu.
maciaszek replied to Jasza's topic in Już w nowym domu
To miłego wędrowania lub zaczytywania się :)! -
Dzisiaj w schronie podano mi numer Dolly, jako zaadoptowany :). [IMG]https://lh5.googleusercontent.com/-X5nsJOudrJ0/T5QlszllFyI/AAAAAAAB9ao/oMX52PgNeqg/s720/_MG_6714.jpg[/IMG] [SIZE=3][COLOR=#ff0000][B]UWAGA![/B][/COLOR][/SIZE] Przestroga dla wszystkich, którzy w schronisku bywają. Uważajcie na czarne psy, które biegają luzem w okolicach schronu (kiedyś nawet ktoś z Was wrzucał ich fotki na forum - jak przyglądały się schroniskowym psom przez siatkę). Jeden duży, drugi nie (poniżej kolana). To psy bezdomne, nie te z MZUMu. Dzisiaj zaatakowały mnie, gdy szłam do schroniska. Na szczęście mnie nie dziabnęły, ale bałam się że zaraz to zrobią, bo rzucały się dość konkretnie. I to bez powodu. Wysiadłam z autobusu, a one nagle wyskoczyły z krzaków koło rzeczki. Najpierw obszczekały mnie z odległości i zniknęły, a za chwilę usłyszałam narastający szelest krzaków (jak w horrorze normalnie :evil_lol:) i wyskoczyły ponownie, po drugiej stronie rzeczki, tam gdzie trawnik koło schronu i tym razem zaszarżowały wprost na mnie. Rozmawiałam z pracownikami MZUMu, pokazali mi swoje psy i to na pewno nie były te, które chciały mnie "zjeść". Potwierdzili, że kojarzą tamte, sami próbowali je łapać, bo psy przychodzą na teren MZUMu i miewają z nimi problemy. Schronisko też już kilka razy próbowało je odłowić, bez skutku, bo uciekają. Dzisiaj miała być podjęta kolejna próba. Mam nadzieję, że uda się je złapać zanim kogoś pogryzą... Uważajcie na siebie!
-
[quote name='__Lara']Piękne rejony! maciaszku, można prosić na Pw o jakieś namiary na ten hotel? :)[/QUOTE]To ich strona internetowa: [url]http://www.hoteldaria.oit.pl/[/url] Wszystko zgodne z prawdą, oprócz formularza rezerwacyjnego, który często podaje, że pokoje zajęte, a wcale tak nie jest i zawyża ceny... [quote name='Vlk']100 lat tu nie byłam :) ale widzę, że poza budową i debilami to macie się dobrze :)[/QUOTE]:evil_lol: :evil_lol: Krótkie podsumowanie, ale trafne ;). [quote name='Vlk']Ten widok z okna to w Arturówku? ;)[/QUOTE]Tak :). W tym hoteliku to chyba z każdego okna jest super widok :).
-
A potem znowu odpoczynek. [IMG]https://lh5.googleusercontent.com/-CkCPcDyHLIg/UB6LiDea60I/AAAAAAAACdc/8PMDqGFKoJ0/s639/DSC_1823.JPG[/IMG] I tak w kółko ;). Aż nam się znudziło i zmęczyło. Wtedy poszliśmy coś zjeść, w miejsce które białas bardzo dobrze zna i gdzie od razu spokojnie się ulokował, bo wiedział, że NA PEWNO coś dostanie, więc wymuszać nie musi... [IMG]https://lh5.googleusercontent.com/-gK8S7SCKvZI/UB6LjQPR9DI/AAAAAAAACdk/sanGoEb1hak/s512/DSC_1826.JPG[/IMG] ...ale i tak wymuszał troszkę :eviltong:. Po konsumpcji poszliśmy troszkę pomieszkać, a potem na późnowieczorny spacer, z którego zdjęć brak. Gdzieś w międzyczasie (nie pomnę już dokładnie) Bazyl spotkał się koniem koniem i koniem niekoniem, czyli: Marceliną, 30-letnią klaczą, która mieszka u właścicieli hoteliku oraz z.... dogiem niemieckim, który gdy widzieliśmy go ostatni raz miał 3,5 miesiąca i był słodkim ciaptakiem... Wrzucałam tu zdjęcia, może pamiętacie. A teraz Sambor jest ogromny! Choć przy Marcelinie wyglądał na niezbyt dużego :evil_lol:. Tak czy inaczej na bliższe spotkanie psów się nie zdecydowaliśmy. Jak się okazało słusznie, bo do gustu by sobie nie przypadły i pewnie skończyłoby się bijatyką. Pooglądały się zatem z odległości 3 metrów.
-
Na brzeg wyszedł... [IMG]https://lh3.googleusercontent.com/-AqzgoCn9d6c/UB6LgR6bpiI/AAAAAAAACdI/dAHHN49kKWs/s639/DSC_1817.JPG[/IMG] ...bardzo radosny :evil_lol: :loveu:. [IMG]https://lh6.googleusercontent.com/-EFgF4FuMY-A/UB6Lg0xwEII/AAAAAAAACdE/xoUapX_bGps/s639/DSC_1818.JPG[/IMG] Ruszyliśmy na dalsze oględziny. Zielono. Pięknie. Słonecznie. Cicho. Żadnych remontów, budów, wrzasków, muzyki, hałasów. Ptaki. Różne, śpiewające. Ale nie tylko. Również kaczorki, które tym razem Bazyl obserwował z brzegu. Tym razem już nie chciał ich gonić. Nie te lata... [IMG]https://lh3.googleusercontent.com/-veXbRvbchSk/UB6LiX4HhrI/AAAAAAAACdY/DTgN-5jScqc/s639/DSC_1824.JPG[/IMG] [IMG]https://lh4.googleusercontent.com/-v0NZR-5sS0w/UB6LjFMR29I/AAAAAAAACdg/AwEtcmIquxc/s512/DSC_1825.JPG[/IMG] Po odpoczynku zwiedzania ciąg dalszy. I znowu kąpiel :). [IMG]https://lh5.googleusercontent.com/-OAdOHjCBBaI/UB6Lhrfs8jI/AAAAAAAACdU/5wDU8cJEAR0/s512/DSC_1820.JPG[/IMG]
-
....i dokonał inauguracyjnego zamoczenia kopytek ;). [IMG]https://lh5.googleusercontent.com/-0U8xcglYmXc/UB6LeTk9reI/AAAAAAAACco/P7p0Ut7byzA/s639/DSC_1808.JPG[/IMG] Posilił się też trawą... [IMG]https://lh6.googleusercontent.com/-gMe-DE6uiD4/UB6Lfpy9CPI/AAAAAAAACc4/ouu3hCdjAW4/s639/DSC_1813.JPG[/IMG] ...robiąc głupie miny :evil_lol: :evil_lol: :evil_lol: [IMG]https://lh5.googleusercontent.com/-JtL9z_mrM2M/UB6LesSQQzI/AAAAAAAACcs/DkAwABDim4E/s639/DSC_1811.JPG[/IMG] [IMG]https://lh3.googleusercontent.com/-7mDkPZBEn7s/UB6Le1TdyFI/AAAAAAAACcw/9IjD60ywWGo/s639/DSC_1812.JPG[/IMG] A potem znowu poszedł się potaplać, bo było gorąco. [IMG]https://lh4.googleusercontent.com/-OO9S9558DMY/UB6LfnY7nMI/AAAAAAAACc0/dVV0hse7wOk/s639/DSC_1815.JPG[/IMG]
-
[quote name='soboz4'] Mam nadzieję, że wypoczęłaś![/QUOTE] [quote name='Alicja']Mam nadzieję , ze wróciliście wypoczęci i zadowoleni[/QUOTE] Też mam taką nadzieję :evil_lol:. [quote name='Jasza']Bazyl też chciał wracać??[/QUOTE]Też! Widać było, że już się troszkę męczy tym wypoczynkiem ;). Spacery męczące, łózko niewygodne, jedzenie nie takie jak w domu... On z powrotu cieszył się chyba najbardziej, jak dziecko :). Wysiadł z samochodu i od razu chciał iść do bloku. W windzie z nóżki na nóżkę przestępował. Przed drzwiami arie operowe uskuteczniał. A jak wszedł do środka to opił się, zjadł, wlazł na łózko i zasnął snem kamiennym! [quote name='Alicja']I gdzie foteczki ??[/QUOTE]Już nadchodzą! [quote name='Alicja']Od poniedziałku zaczynam zastrzyki z kwasu , zobaczymy czy na mnie podziałają ...póki co mam pietra :lol:[/QUOTE]Trzymam kciuki! Daj znać jaki efekt. [quote name='soboz4']Gaja też od tygodnia dostaje kwas, na razie cały czas kuleje. Pojechała w góry z bratem a takie eskapady już nie są na jej wiek, co innego spacer emerycki z Igą i Roksią, choć z Roskicą sporo biega...[/QUOTE]Po Bazylu też już widać, że dłuższe spacery to nie ta bajka. Jest ogromna różnica między tym wyjazdem, a tym sprzed 2 lat, a nawet tym sprzed półtora roku. Następne wakacje spędzimy chyba w domu albo wyjedziemy osobno na raty (raz ja, raz TZ), żeby każdy mógł pokorzystać, bo białasa samego w hotelu zostawić się nie da, a wychodzić z nim na przechadzki dłuższe też już nie. [quote name='rufusowa']Może znów za ścianą byli jacyś głośno współżyjący sąsiedzi? ;-)[/QUOTE]Pamiętałaś?! :evil_lol: Nie, tym razem był spokój. Bo pokój wybraliśmy lepszy, taki bardziej "na uboczu", najlepszy chyba z dotychczasowych. Oprócz 2 rzeczy: mniejszego łóżka (więc Bazyl co noc dawał nam wycisk, a myśmy wstawali połamani ;-)) i mikroskopijnej umywalki. [quote name='Jasza']Ja też czekam, nie wiem, czy bardziej na opowieści, czy na zdjęcia.[/QUOTE] Tym razem będzie bardziej zdjęciowo, a mniej słownie. Raz, że niewiele się działo. Dwa, że wena mnie ostatnio opuszcza... No to lecimy! [SIZE=3][B]DZIEŃ 1[/B][/SIZE] Wstaliśmy z białasem po 7 (środek nocy!), pokrzątaliśmy się po domu. Zjedliśmy śniadanie. Podlaliśmy kwiaty i zadbaliśmy o ich odpowiednie na balkonie ustawienie. Spakowaliśmy ostatnie manatki, sprawdziliśmy czy wszystko zabrane (a i tak zapomniałam o 1 rzeczy...). Omietliśmy wzrokiem nasze mieszkanko, pożegnaliśmy się z nim i poszliśmy do samochodu, który ubrany w szmatki przeciwkłakowe czekał cierpliwie aż się zapakujemy i ulokujemy. Ruszyliśmy. Podróż zajęła nam jakieś 2,5 godziny. Po tym czasie dotarliśmy do Łodzi, do TZta, który czekał tam na nas od poprzedniego dnia. Radość była duża. Moja i TZta, bo.... białas był chyba obrażony, że pan opuścił go na 3 tygodnie i zdawkowo machnął ogonem, szczeknął, po czym udał się do mieszkania kolegi, u którego TZ nocował. Tam odpoczęliśmy troszkę, po czym pojechaliśmy w miejsce docelowe, czyli do hotelu Daria, w naszym ukochanym łódzkim Arturówku. Zdjęć z tych etapów wyprawy brak. Pierwsze fotki to fotki popołudniowe, gdy już się zadomowiliśmy. Bazyl kontemplujący widok za oknem :). [IMG]https://lh5.googleusercontent.com/-AZXvCRUwSHE/UB6LcqCMM-I/AAAAAAAACcE/HwmbDwU0Em4/s512/DSC_1801.JPG[/IMG] A widok tym razem mieliśmy taki: [IMG]https://lh3.googleusercontent.com/-zIi-2hVqD6w/UB6LdE54nQI/AAAAAAAACcM/c5Fdt1RP5UE/s512/DSC_1805.JPG[/IMG] A leżąc w łóżku taki :). [IMG]https://lh3.googleusercontent.com/-HdpwqaXFbcc/UB6LdVbz4wI/AAAAAAAACcI/UjX4iQmQvRk/s512/DSC_1804.JPG[/IMG] [IMG]https://lh6.googleusercontent.com/-DZ2MlGhP_To/UB6LdY4Og2I/AAAAAAAACcQ/0oH8xGV16zg/s512/DSC_1806.JPG[/IMG] Po rozpakowaniu się i krótkim odpoczynku, bardziej przymusowym (by białas odpoczął po emocjach podróży) poszliśmy na rekonesans co się zmieniło od naszego ostatniego pobytu. Nad jedno z jeziorek, gdzie Bazyl sprawdził kacze ślady... [IMG]https://lh6.googleusercontent.com/-8jxkssdRF_I/UB6LdyrMHPI/AAAAAAAACcY/BWNEAqM0sqc/s512/DSC_1807.JPG[/IMG]
-
Diora - urocza 2-letnia sunia podbiła serca ludzi i ZNALAZŁA DOM!
maciaszek replied to aeriel's topic in Już w nowym domu
Diora powędrowała na katowicki wątek :). -
Viki z oskalpowaną łapką zostaje w dt na stałe!
maciaszek replied to soboz4's topic in Już w nowym domu
Przelałam 106,54 zł za leczenie Viki. Melduję też, że na katowickie konto wpłynęło 50 zł od Soni K., na leczenie suni :).