-
Posts
23614 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
2
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by maciaszek
-
Bejdula i Tobołki. Dziesięć stóp dookoła Hugobergu.
maciaszek replied to Jasza's topic in Już w nowym domu
To Twoje dzieło?! :crazyeye: Obawiam się, że czeremcha nie do sprania... Może jakieś łatki naszyjesz? Albo mega kieszenie ;)? Pożyczyłam "Zielone smażone pomidory"! Jak skończę "Powrót do Missing" to się za nie zabieram :). -
Viki z oskalpowaną łapką zostaje w dt na stałe!
maciaszek replied to soboz4's topic in Już w nowym domu
Radość z tego, że Viki zostaje wyraziłam już na wątku Twoich psiaków, ale i tu się pocieszę: :multi: :multi: :multi:. [url]https://lh5.googleusercontent.com/-XaQpGpkMMWw/UC-IEOkFSQI/AAAAAAAAQ7s/qQB-f4dHgJI/s720/IMG_2688.JPG[/url] - ktoś się w budzie nie zmieścił ;). -
[quote name='soboz4']Viki zostaje u nas, będę musiał zmienić tytuł...[/QUOTE]Czy oczy mnie nie mylą?! Viki zostaje?! Super :multi: :multi:. Lepszego domu nie mogła sobie wymarzyć :).
-
[quote name='rufusowa']hihi Bazyl na kamieniu musiał wyglądać przezabawnie ;)[/QUOTE]Tak było ;). Zamiast go ratować od razu to najpierw buchnęłam śmiechem. Wiem, wredna jestem... ;) [quote name='rufusowa']śmieszne są te opisy odgłosów jakie wydaje kos :) [/QUOTE]Sri, sri jest najlepsze ;). [quote name='rufusowa']i żadna zjawa ani pojawa! ;) tylko leśna driada :)[/QUOTE] Merci :).
-
Viki z oskalpowaną łapką zostaje w dt na stałe!
maciaszek replied to soboz4's topic in Już w nowym domu
[url]https://lh3.googleusercontent.com/-R1JYDcw-4aM/UC5hu78JOII/AAAAAAAAQzw/9_8coACdqJM/s720/IMG_2515.JPG[/url] - sama radość :). -
[quote name='soboz4']Gaja miała wczoraj 23 wlewkę, jest efekt, mniej pije i jest bardziej ruchliwa![/QUOTE]Chyba 2 (albo 3) ;). Cieszę się, że jest lepiej! :multi:
-
...a dopiero potem będziemy jeść :). [IMG]https://lh4.googleusercontent.com/-11olQv6AsdA/UB6RgilvMwI/AAAAAAAACw0/ocDnVUlxAFE/s639/DSC_1981.JPG[/IMG] [IMG]https://lh6.googleusercontent.com/-yqC3emE1DBs/UB6RhBEfblI/AAAAAAAACw4/kk3fzmnGGvo/s639/DSC_1985.JPG[/IMG] Oczywiście wszyscy! Najpierw my, potem białas :). [IMG]https://lh3.googleusercontent.com/-yD4ni8t6NOw/UB6RkrYG8pI/AAAAAAAACxU/bS_pHc7KjVA/s639/DSC_1986.JPG[/IMG]
-
[IMG]https://lh6.googleusercontent.com/-UrPF6-Kn6AA/UB6RbEbP-lI/AAAAAAAACwM/ikRAYAI1LN4/s639/DSC_1973.JPG[/IMG] [IMG]https://lh4.googleusercontent.com/-jEIfo-49dE4/UB6Rd82CyLI/AAAAAAAACwk/1EU8y1lyGsU/s512/DSC_1975.JPG[/IMG] Kiedy dotarliśmy w okolice hotelu, białas uparł się żeby pójść do barku (poniekąd słusznie, nie tylko on był głodny), a że ja uparłam się, żeby pójść po TZta, to on z kolei uparł się, żeby do barku dotrzeć od tyłu, przez ośrodek kempingowy i stanął pod bramą... [IMG]https://lh5.googleusercontent.com/-kajOMORQsBg/UB6ReO2CLEI/AAAAAAAACws/pKwdZ1oAoE4/s639/DSC_1978.JPG[/IMG] ...nie mając zamiaru się ruszyć, tylko oglądając się od czasu do czasu co ja na to ;). [IMG]https://lh4.googleusercontent.com/-HGLmAC6oZlA/UB6ReyW-Z4I/AAAAAAAACwc/PPSpFhU3IRw/s639/DSC_1979.JPG[/IMG] W końcu przekonałam go, że na razie nic z tego i że jeszcze chwila, jeszcze moment. Że najpierw TZta porwiemy, potem nad jeziorko jeszcze pójdziemy... [IMG]https://lh4.googleusercontent.com/-AmX7MkXgZ9o/UB6Riyeey-I/AAAAAAAACxE/pZuDmC-uDiE/s639/DSC_1980.JPG[/IMG]
-
Za zegarem powitała nas ambona: [IMG]https://lh4.googleusercontent.com/-7eJyBwyy2lY/UB6RUItlG_I/AAAAAAAACu4/HLZ8BSVTyac/s512/DSC_1959.JPG[/IMG] W wersji nie do polowania, a poglądowej, żeby człek nieobeznany miał pojęcie jak wygląda i co z niej widać. A widać było to: [IMG]https://lh4.googleusercontent.com/-RXq9VG1HDo0/UB6RURskvUI/AAAAAAAACu8/uABqlAjNNUU/s639/DSC_1960.JPG[/IMG] W środku niestety nie było tak pięknie, bo jakiś dureń wszedł tam specjalnie, żeby zrobić kooopę :shake:. Jakby nie mógł wejść do lasu obok, jak już musiał. Ech, ludzie... Białas nie zauważył jak włażę na górę i kiedy się zorientował, że mnie nie ma spanikował. Próbował mnie namierzyć po głosie, ale nie wpadł na to, że trzeba patrzeć do góry ;). Kiedy już w końcu zajarzył gdzie jestem to oczywiście doszedł do wniosku, że musi do mnie pójść :roll:. [IMG]https://lh3.googleusercontent.com/-lMgHhzxce70/UB6RUvVSGJI/AAAAAAAACvE/HcPc--KKExE/s512/DSC_1962.JPG[/IMG] Niestety dla niego, na szczęście dla mnie, schody były zbyt strome. Szybko się poddał. Ale nie do końca. Poddał się ciałem, ale głosem nie :evil_lol:. [IMG]https://lh6.googleusercontent.com/-OD79ZW2mi8U/UB6RVDo_X8I/AAAAAAAACvA/VRDUa5q0zZo/s639/DSC_1963.JPG[/IMG] Siedział i darł się dopóki nie zeszłam. A jak już zlazłam to witał mnie, jakbyśmy się co najmniej pół roku nie widzieli ;). Pokręciliśmy się jeszcze chwilę po okolicy i ruszyliśmy w drogę powrotną. [IMG]https://lh4.googleusercontent.com/-uE-Twqu2jR0/UB6Rc3BuoAI/AAAAAAAACwQ/bKUSFKO2eS4/s512/DSC_1972.JPG[/IMG]
-
Obeszliśmy stawik i wróciliśmy na trasę edukacyjną. A tam zastała nas ścieżka zdrowia :). [IMG]https://lh4.googleusercontent.com/-tuub4ChVhE0/UB6RTmzLqpI/AAAAAAAACuw/3RYm_67_Tu0/s639/DSC_1958.JPG[/IMG] [IMG]https://lh6.googleusercontent.com/-HtLZHIOQ2OM/UB6RYFRb8rI/AAAAAAAACvY/PFIuOjauY2Q/s512/DSC_1967.JPG[/IMG] Na jej końcu było podium. Nie zrobiłam zdjęcia, bo na najwyższej jego części siedział jakiś strudzony wędrówką pan i odpoczywał. Za ścieżką zdrowia skręciliśmy w prawo trafiliśmy na: [IMG]https://lh4.googleusercontent.com/-pt8tkdF_oZA/UB6RZ1AKTPI/AAAAAAAACvo/U_h5p8fdEC8/s639/DSC_1968.JPG[/IMG] [IMG]https://lh3.googleusercontent.com/-GymFE7D9MpU/UB6RdNHEETI/AAAAAAAACwU/VmmO4FvzMBA/s639/DSC_1970.JPG[/IMG]
-
[quote name='Alicja']:roflt: wyobraziłam sobie jak kluczysz między drzewami i odwijasz lesną smycz ;)[/QUOTE]To zweryfikuj swoje wyobrażenie i zamiast mnie wstaw do niego mego TZta :lol:. [quote name='rufusowa']Kasiu, na zdjęciu w jeziorku wyglądasz zjawiskowo :)[/QUOTE]No, jak zjawa jaka, senna mara :evil_lol:. [quote name='Jasza']Aaa, i patrz, zapomniałam wcześniej napisać i Rufusowa spod palców mi wyjęła : Na zdjęciu jeziorowym wyglądasz bosko![/QUOTE]Z tym bosko to nieco przesadziłaś :oops:. [SIZE=3][B] DZIEŃ CZWARTY, część I.[/B][/SIZE] Jako że poprzedniego dnia, ze względu na akcję z huskym i mocno iskrzące zwarcie na linii Maciaszek-TZ, nie dokończyliśmy zwiedzania ścieżki edukacyjnej, to wzięłam białasa i wróciliśmy na "szlak". [IMG]https://lh6.googleusercontent.com/-dYQv_ymKj9o/UB6RSI5P1wI/AAAAAAAACuc/YFWM-sBzlPU/s639/DSC_1952.JPG[/IMG] Pusto, cicho, spokojnie. Fajnie. Po 45 minutach dotarliśmy na miejsce, a nawet ciut dalej, nad jeziorko pełne rzęsy. [IMG]https://lh3.googleusercontent.com/-IFC6PzV6Eak/UB6RSSM7rqI/AAAAAAAACuk/lpKC8f93SzY/s639/DSC_1954.JPG[/IMG] Bazyl zszedł na dół, na kładkę, chcąc się napić, ale poślizgnął się na mokrym, orzęsionym drewnie i zrezygnował. [IMG]https://lh4.googleusercontent.com/-q1QqXATqhR8/UB6RSRgwsWI/AAAAAAAACug/f3ODRIYDNk4/s639/DSC_1955.JPG[/IMG] Postanowiłam mu nieco pomóc. Z boku pomostu odsunęłam dłonią rzęsę, odsłaniając wodę. Zaprosiłam spragnionego gestem zachęcającym do zamoczenia pyska. Niestety niedobór wody w organizmie odebrał mu chyba rozum i zamiast się napić to wlazł do wody. Stracił równowagę, poleciał do przodu i rozkraczył się na wielkim kamieniu :evil_lol:. [IMG]https://lh6.googleusercontent.com/-BD7rdkIVmPQ/UB6RTFirZeI/AAAAAAAACuo/5jRiNIgLIy8/s512/DSC_1956.JPG[/IMG] Panika go sparaliżowała i przez moment siedział na nim bez ruchu, nie wiedząc co zrobić. Na zdjęciu ujęłam już fazę schodzenia, wcześniej obejmował kamor przednimi i tylnymi nóżkami :evil_lol:. Tak czy inaczej musiałam pomóc mu zejść i wyjść. O piciu oczywiście nie było już mowy ;). Zresztą może lepiej, że się nie napił, bo woda prezentowała się tak: [IMG]https://lh6.googleusercontent.com/-AdTuKRd4Apg/UB6RTT8Kp0I/AAAAAAAACus/8zTLRdQWCwE/s640/DSC_1957.JPG[/IMG] Czyli... "a to Polska właśnie..." :shake:.
-
Libra po 2 latach za kratami znalazła DT! Szukamy domu stałego!
maciaszek replied to Ojcik's topic in Już w nowym domu
O kurcze, niedobre wieści :(. Może by ją wspomóc jakąś karmą wysokoenergetyczną?! -
Bejdula i Tobołki. Dziesięć stóp dookoła Hugobergu.
maciaszek replied to Jasza's topic in Już w nowym domu
Zaciekawiłaś mnie. Na pewno przeczytam! Wypoczywaj, wysypiaj się, relaksuj. Oby pogoda dopisała, bo dziś jakaś taka niewydarzona ;). -
Obawiam się, że Flexi by długo nie pożyło przy Bazylu, gdyby zobaczył coś naprawdę interesującego np. kota ;). Poza tym 8 metrów to... jakoś tak mało ;). Nasza "leśna" smycz ma 20 metrów i to jest w sam raz. Pod warunkiem że białas nie zacznie kluczyć między drzewami :diabloti:.
-
Ja też kciuki zaciskam!
-
[quote name='Alicja']było sie z babsztylem pokłócić a nie z TZtem ;) [/QUOTE]Tą "przyjemność" wziął na siebie TZ i o tą właśnie awanturę, między innymi, potem się pokłóciliśmy. Ale cicho sza już na ten temat... [quote name='Jasza']Przepiękne tereny i takie...opustoszałe ( dla mnie to duży, duży plus ;-) )[/QUOTE]Dla mnie to też plus ogromny. W trakcie spaceru 3-godzinnego spotkać raptem kilka osób. A czasem nikogo. Ekstra! [quote name='Jasza']A drzewo z drzwiczkami, mmm, ja jestem jeszcze nie do końca obudzona, może dlatego zobaczyłam zaraz niedźwiedzia zaglądającego rankiem do środka, podpartego w pasie, wiesz, tak jak faceci zaglądają do lodówki i szukają piwa albo kiełbasek ;-)[/QUOTE]:lol: Ładne! Bardzo mię się podoba :)! [quote name='Jasza']Aaa, jeszcze mam pytanie.. Czy Wy prowadząc Bazyla na tej długiej taśmie zawsze ją macie tak w czasie spaceru zwiniętą w perfekcyjne kółko??[/QUOTE]Nie zawsze :). To zależy kto prowadzi Bazyla. TZ stara się trzymać smycz w kółku, co wiąże się z częstą pracą rąk (zwijanie, rozwijanie, trzymanie). Ja idę na łatwiznę - rozwijam smycz, na lewą rękę zakładam końcowe uszko, nawijam smycz robiąc z niej takie "obręcze" (hmmm... nie wiem jak to wytłumaczyć pisemnie), a prawą ręką kontroluję białasa i w razie potrzeby nawijam smycz na lewą dłoń. Opcja kółka wydaje mi się zbyt pracochłonna i uciążliwa, choć wygląda ładniej i rzadziej się plącze :).
-
Billy - przyjazny młody pies w typie amstaffa znalazł dom
maciaszek replied to aeriel's topic in Już w nowym domu
Dzwoniłam do schroniska. Billy 10.08. poszedł do nowego domu :). -
Szczerze mówiąc nie rozumiem ani jak wet, który oglądał Sani w poniedziałek ani jak jej właściciele mogą spokojnie czekać... No dobra, właściciele nie muszą się znać i nie muszą wiedzieć czym ropomacicze grozi, ale wet żeby spokojnie czekał?! :shake: Jeśli jest podejrzenie ropomacicza to suka powinna już dawno być po operacji. Na litość boską, dzisiaj jest czwartek, od poniedziałku minęły 3 doby... Nawet jeśli Sani przechodzi chorobę łagodnie to nie znaczy, że się ona nagle nie zaostrzy, a wtedy może być już za późno... Myślę, że; - warto powtórzyć USG, ale u kogoś sensownego i pewnego, żeby potwierdzić lub wykluczyć ropomacicze - jeśli będzie potwierdzenie ropomacicza to kłaść Sani na stół, i to od razu. Jeśli chodzi o wsparcie finansowe to oczywiście, że wesprzemy! Pokryjemy część zabiegu (bo jak mniemam właściciele coś tam wyskrobią z portfela. Wyskrobią?!).
-
Bejdula i Tobołki. Dziesięć stóp dookoła Hugobergu.
maciaszek replied to Jasza's topic in Już w nowym domu
Smażone zielone pomidory... Kiedyś zabierałam się do oglądnięcia filmu i w końcu nie obejrzałam. Książki nie czytałam. Ale przeczytam, bo kusisz... ;).