-
Posts
23614 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
2
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by maciaszek
-
Ojej, niedobrze. Biedna Igunia :(. Daj znać jak się czuje. Trzymam kciuki za to, by zupełnie doszła do siebie.
-
[quote name='madzia.uje93'] spacerki ma zapewnione: rano i wieczorem po 2 godziny spaceru oraz popołudniu 1, [/QUOTE]Spaceruje 5 godzin dziennie?! Poważnie? :)
-
Noc była koszmarna :shake:. Nic a nic się nie ochłodziło :(. Nic a nic nie dało się powietrza ruszyć. Zaduch. Gorąc. Jeden ruch i człowiek cały mokry. W mieszkaniu ponad 30 stopni (w nocy!), na balkonie o 4 nad ranem 28. Nie pomogły nawet mokre szmaty porozrzucane po podłodze (żeby parowały). Wstaliśmy wykończeni, z bolącymi głowami. Od kilku nocy nie wyspaliśmy się porządnie. A co najgorsze, to Bazyl bardzo źle znosi te domowe temperatury. Jest wykończony. Pół nocy nie spał - krążył, jęczał i non stop ział. To zianie przeszkadzało mu w zaśnięciu. Nawet na balkonie leżał i ział. Nic nie pomaga. Nie mam już pomysłu :-(. Boję się o jego serce... Niechże ten koszmar się skończy. Na następny rok na bank wchodzimy w klimatyzację. Kolejnego takiego lata nie przeżyję. Kolejnego takiego lata nie możemy białasowi zafundować... Mam serdecznie dość. Powoli wszystkiego. Jakąś zniżkę formy mam. Ta pogoda okropna. Ten Bazyl, któremu nie wiadomo jak pomóc. Ten zaduch w domu nie do wytrzymania. Ten hałas budowlany za oknem okropny. Ta zniżka formy umysłowej, jaką się ma w takie upały. Te niedospane noce. I jeszcze nadchodzący brak ciepłej wody, ponadtygodniowy - związany z budowami, jakie mamy obok domu. Super...
-
Eliot powędrował na katowicki wątek :).
-
No właśnie tym byciem w pracy troszkę się martwię. TZ wyjeżdża i na jakiś czas zostanę z białasem sama. Jak wyjdę do pracy to będę musiała wyłączyć wiatrak, nawilżacz i zamknąć część okien. Czyli... zaduch i gorąc będzie straszny. Muszę pokombinować co zrobić, żeby się Bazyl nie zamęczył... [IMG]https://lh4.googleusercontent.com/-hrPu1iM6Yvc/T_BDazN8OlI/AAAAAAAACRM/5T_j1wrphmo/s639/Kopia%20DSC_1274.JPG[/IMG]
-
Cholerne kleszcze :(. Dobrze, że Roksia już się czuje ok. A to, że tłuszczyk zamieniły na masę mięśniową jest wielce prawdopodobne!
-
Wow, jaka Jagódka robi się do Ciebie podobna! :loveu: Pooglądałam z przyjemnością! A kot nie miał nic przeciwko karmieniu go widelcem ;)?
-
Bejdula i Tobołki. Dziesięć stóp dookoła Hugobergu.
maciaszek replied to Jasza's topic in Już w nowym domu
[quote name='Jasza']O 2.58 na pewno. [/QUOTE] ;) A o 3:47 było już prawie super :eviltong:. Dało się zasnąć bez wentylatora i nawilżacza! -
[quote name='Jasza']Jak tam? Dajecie radę? Bazyl nie protestuje przeciwko zimnym okładom? Wentylatorowi?[/QUOTE]Miałam wczoraj odpisać, ale dogo padło... Oczywiście tuż po tym jak skleciłam całą odpowiedź ;). Jakoś dajemy radę. Ale gorąco i duszno. Bazyl zimnych okładów nie lubi (dziwak...), jedyny jaki akceptuje to mokry, zimny "szalik" zakładany na szyję. Na spacer i czasami w domu. Na zimnym też się kłaść nie lubi, nie wiedzieć czemu - sama bym się położyła na kafelkach w łazience. Natomiast przeciwko wentylatorowi nic nie ma. Nawet go lubi i chętnie się kładzie w jego zasięgu. Przynajmniej tyle :). Ale i tak bywa ciężko. Ledwie się ruszy, zaczyna dyszeć i ziać. Na następny rok chyba zainwestujemy w klimatyzację. Lato na pewno będzie upalne, a przynajmniej jego część, a białas coraz starszy i coraz bardziej schorowany, coraz gorzej znosi te upały i duchoty. A do tego z wiekiem coraz bardziej emocjonalny się robi i byle bzdet go z równowagi wytrąca, a wtedy zieje i dyszy jeszcze bardziej. Ostatnio nawet myślałam, żeby w niektórych sytuacjach podawać mu jakieś lekkie leki uspokajające.
-
[quote name='JOMA'][B]maciaszku[/B] - przyślij mi proszę zdjęcie ślicznego pudliszona na maila albo wstaw tutaj - coś nie mogę ściągnąć zdjęcia ze strony schroniska :oops:[/QUOTE] [IMG]https://lh3.googleusercontent.com/-msXY7veUg-w/T_SqlqY4U3I/AAAAAAAACUc/JXcfKBwUP6k/s639/637-12-2.JPG[/IMG] [IMG]https://lh3.googleusercontent.com/-pMr2WpcdpI0/T_SqlExqEZI/AAAAAAAACUY/BXum8y4GdcU/s512/637-12-1.JPG[/IMG]
-
[quote name='aeriel']Nie wiecie czy kociarze robią kotkom ogłoszenia w Internecie?[/QUOTE]Wiem, że kiedyś dziewczyny robiły ogłoszenia, ale nie wiem czy dla wszystkich kotów. Na pierwszej stronie tego wątku jest link do miaiu, do wątku katowickich kotów. Zapytaj tam :). [quote name='BoUnTy']Bazarek ogłoszeniowy na splate Torki ;) [URL="http://www.dogomania.pl/forum/threads/229094-MEGa-pakiet-70-og%C5%82osze%C5%84-na-Tork%C4%99-i-psiaki-katowickie%21?p=19333659#post19333659"]http://www.dogomania.pl/forum/threads/229094-MEGa-pakiet-70-ogłoszeń-na-Torkę-i-psiaki-katowickie!?p=19333659#post19333659[/URL][/QUOTE] Dzięki :)! [quote name='Klementynkaa']a czy mamy w schronisku papugi? po mojej znajdzie, która odfrunęła za TM zostały dwa opakowania kedzonka, w zasadzie nienaruszone, jedno tylko otwarte.[/QUOTE] Nie, w schronisku nie ma papug. Nie pamiętam, żeby jakaś tam trafiła, za "moich" czasów.
-
Bejdula i Tobołki. Dziesięć stóp dookoła Hugobergu.
maciaszek replied to Jasza's topic in Już w nowym domu
Dzisiaj parno było i nieciekawie w ciągu dnia, ale teraz temperatura jest bardzo przyjemna! "Atrakcji" z panikującymi psami nie zazdroszczę. I ta niemoc, bezsilność... człowiek chce pomóc, pies patrzy błagalnie, a pomóc nie ma jak... Tak samo z upałami. Jakoś nasze rozwiązania nie przypadają psiakom do gustu. Też się dziwię, że Bazyl nie chce "korzystać" z zimnych okładów albo że nie kładzie się na kafelkach w łazience gzie najchłodniej. Na szczęście przynajmniej nie ma nic przeciwko wiatrakowi ;). -
[quote name='soboz4']Rozliczenie kosztów przejazdu po psy i powrót to 80 zł, w czwartek dam pieniądze gotówką Pawłowi, jeżeli możesz przelej do mnie na konto 250 km, 6l spalanie, benzyna po 5,40 zł - do zwrotu dla Pawła 80 zł[/QUOTE] Oczywiście przeleję! Spieszy Ci się czy mogę w następnym tygodniu przelać?! Dzisiaj w schronisku podano mi numer Logo jako wyadoptowany, ale ze strony schronisko go nie zdjęło. Zatem i ja go nie zdejmuję, poczekam na Wasze jutrzejsze potwierdzenie czy Logo rzeczywiście opuścił schronisko :). W schronie masa kotów, masa :(. Na drzwiach wisi kartka, że nowe nie będą przyjmowane, z braku miejsca :(. Psów na szczęście tyle nie trafia. Ale za to jest wysyp "rasowców": west, cocker spaniel, pudel... Ech.
-
No to wspaniała wiadomość :). Powodzenia w nowym domu!
-
My mamy to szczęście, że Bazyl nie boi się burzy. A burza była super! Wichura też! Uwielbiam takie zjawiska pogodowe. Większość czasu spędziłam na balkonie ;). A białas co chwilę do mnie przybiegał i ohałkiwał grzmoty. Trzeba było go pilnować, bo wystawiał łeb za barierki, a padał przecież grad wielkości groszku... Ulicą płynęła rzeka. Drzewa wyginały się prawie poziomo. Ramię dźwigu na budowie obracało się wokół własnej osi. Przez moment było tak szaro, że prawie nic nie było widać. Tylko wyraziste błyskawice. Obłęd. Piękny obłęd! Żal mi tylko tych, którym zalało piwnice, sklepy, dobytek. Którzy są bez prądu. Którym grad poniszczył samochody. Którzy ucierpieli z powodu tej nawałnicy. Nam tylko przemókł kawałek ściany...
-
Witaj po urlopie :). Super, że wypoczęłaś! I super, że już jesteś. Na zdjęciach (oglądnęłam wszystkie!) widać, że świetnie wypoczywaliście! Roksia niezła laska, fiu fiu... :)