Jak przeczytałam to co napisałaś martik b, to nasunęłam i się taka reflaksja.
Wyląda na to, że oni psa chcą do pilnowania. Nie ten, to będzie inny. Myślę, czy jednak nie spróbować pogadać z nimi, że pies też istota żywa i coś mu się od nich należy, choćby za to pilnowanie.
Z moich obserwacji wynika, że ludzie często robią głupie rzeczy z niewiedzy na skutek takiego a nie innego wychowania. A skoro go nie biją to może jest szansa, żeby mu tą ciepłą budę zrobili, jeść i pić dawali i nie wiązali, przecież tam sam wraca.
Można też napomknąć, że takie działanie jak oni prazentują podlega paragrafowi.
Zawsze to jakas szansa.
To oczywiście moje zdanie, Ty najlepiej znasz sytuację i mając wszystko na względzie postąpić tak, by było najlepiej.