Jump to content
Dogomania

Isabel

Members
  • Posts

    15088
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    4

Everything posted by Isabel

  1. Ja też się kontaktowałam i wiem, że jadą. W Krakowie silny wiatr, ale bardzo ciepło - +12°C. Jestem myślą przy nich.
  2. t kasiek, Tina jedzie do mnie, a Dżekuś docelowo do Katowic. Oczywiście będziemy informować o wszystkim.
  3. Tak, akcja z bordożkami była błyskawiczna. Ale Tinie i Dżekusiowi też się jutro uda. Wierzę w to, nawet na zasadzie, że "nic dwa razy się nie zdarza". Jutro nic, ZUPEŁNIE NIC ZŁEGO, zdarzyć się nie może. Głęboko w to wierzę i czekam.
  4. Będzie samochód!!! HURRRAAA!!!
  5. Cudownie!!! Jeszcze do jednego nieszczęśnika uśmiechnął się los. Malutki, życzę ci wiele szczęścia w nowym domku!!!
  6. Szczęście w nieszczęściu, że tylko tak się skończyło. Strach pomyśleć co mogło się zdarzyć. Ale i tak kosztowało Was to mnóstwo nerwów, no i dodatkowo jeszcze remont auta. Ja sama strasznie się zdenerwowałam, a przecież tylko biernie uczestniczyłam w tej wyprawie. Czekam na Tinę, oby jutrzejszy transport doszedł do skutku, sunieczka tak już się cieszyła. Wiem, że pewnych rzeczy się nie przeskoczy, ale może jednak jutro się uda. Tak bardzo bym chciała, aby się udało. Dziewczyny, jesteście wspaniałe!!!
  7. Sorry, miało być : zgadzam się z Tobą w 100%.
  8. Anielica, zgadam się w Tobą w 100%.
  9. Wszystko zmienia się jak w kalejdoskopie - łzy w radość. Oby się udało! Juz nie wiem jak trzymać kciuki!
  10. Stała się rzecz straszna! Dziewczyny miały wypadek! Ktoś wyprzedzał na trzeciego i skasował pół auta. Na szczęście nikomu nic się nie stało. Ale psy wróciły do schroniska. Brązowa napisała w sms-ie, że najbardziej żal Tiny, ona już wczoraj po krótkim pobycie w domu stała się zupełnie innym, radosnym psem i nie mogła uwierzyć, że znowu wraca do schronu. Tak strasznie mi wszystkich żal!!! I taka wściekła jestem na los!!!
  11. A kto tak szczekał, goście czy domownicy? Psokot, dziękuję bardzo za udostępnienie łazienki i nocleg dla psiaków. Jutro już będą na swoich włościach. Ciekawe czy Brązowa zdąży coś jeszcze dzisiaj napisać. Bardzo jestem ciekawa reakcji Tiny.
  12. No pewnie, że się trochę denerwuję, nie tak bardzo, ale jednak, bo nowy zwierzak w domu zawsze powoduje naruszenie ustalonego porządku rzeczy i musi minąć jakiś czas zanim wszyscy się do siebie przyzwyczaimy. To normalne i ja się z tym liczę. Tina wymaga pracy, żeby wyprowadzić ją na prostą, mam nadzieję, że w miarę szybko mi się to uda. Będę o wszystkim pisać - to zrozumiałe, że cioteczki będą ciekawe jak się miewa ich ulubienica. Czekam, może Brązowa coś napisze o dzisiejszym dniu. Dziewczyny powinny się wcześnie położyć spać- o ile im się to uda - bo jutro czeka ich ciężki dzień.
  13. Na pewno ktoś go chce, tylko sam jeszcze o tym nie wie. Hopaj Czarusiu, przypominaj o sobie!
  14. Dziewczyna po prostu odmłodniała i chce używać życia. Teraz do pełnego szczęścia tylko stałego domu brakuje. Domku, domku, znajdź się, to taka wspaniała sunia!
  15. Ja też jestem bardzo ciekawa jak Tina zachowywała się po opuszczeniu schronu, może już nie jest taka zastraszona. Brązowa, jak znajdziesz chwilkę czasu, to zdaj relację z dzisiejszego popołudnia i wieczoru. Bardzo, bardzo dziękuję, w imieniu swoim i Tiny, wszystkim cioteczkom za pomoc - za kąpiel, nocleg, transport, za wszystko.
  16. A zatem Tina dzisiaj się kąpie, pakuje walizki, do torebki chowa bilet i dokumenty...i jutro o świcie w drogę.
  17. Brązowa, dziękuję za miłe słowa na mój temat. Bardzo bym chciała, żeby Tinie też spodobał się mój dom, żeby dobrze się w nim czuła i jak najszybciej doszła do siebie po schroniskowym piekle. Już odliczam dni do piątku!
  18. Maluszek płacze za domkiem, za swoim człowiekiem, już tak długo płacze...
  19. Tak, koniec wizyty u weta to jedyny przypadek kiedy kota nie trzeba gonić i łapać, aby wepchnąć go siłą do kontenerka - wchodzi sam, bez żadnej zachęty i najprędzej jak może.
  20. A cóż się stało biedakowi? Kompan z boksu go pogryzł?
  21. A gdzie wybiera się świniak? Też do Krakowa czy na Śląsk?
  22. Piękna, delikatna, dobrze wychowana panieneczka o domek bardzo prosi!
  23. Bo to jest właśnie to specyficzne poczucie humoru u kotów. Miałaś się, Tweety, o tym okazję przekonać. Ja zresztą też - niejednokrotnie. One po prostu już tak mają.
×
×
  • Create New...