Jump to content
Dogomania

Isabel

Members
  • Posts

    15088
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    4

Everything posted by Isabel

  1. Jest śliczny, oryginalny i przytulasty, oby jak najszybciej ktoś go zauważył i docenił!
  2. Może jednak ktoś zaryzykuje i weźmie maluszka. Czy Pusio będzie ogłaszany w Dzienniku? To byłaby duża szansa dla niego. A może do Kundla?
  3. Kraków cały zasypany śniegiem. Tince robią się na kudełkach u łapek duże kule śnieżne, trudno je potem usunąć, częściowo się da przy pomocy szmatki zamoczonej w ciepłej wodzie, a reszta musi sama się stopić. Vedze śnieg sięga po brzuszek, wię Tina woli chodzić raczej utartymi ścieżkami, bo by się całkiem zapadła. Nadal jest nieśmiała i nieufna wobec obcych ludzi, nie pozwoli się pogłaskać nikomu oprócz domowników. Może to i dobrze, bo Vegula jest z kolei za bardzo ufna, chociaż wyczuwa kto jest jej przyjazny. Dziewczynki trochę się wczoraj pokłóciły - Vega zostawiła troszeczkę jedzenia w misce (pewnie na później) i Tina chciała skończyć, bo po co ma stać taka brudna miska w kuchni. Vega gwałtownie zaprotestowała, Tinka odskoczyła, i już był spokój. Ale Milka znowu wylądowała na szafie. Cóż to za strachajło, każdy hałas ją przeraża. A tak w ogóle, to wszystko u nas OK!
  4. Czarusiu, nie rezygnuj, w końcu musi się udać!!!
  5. Malutki, słodziutki, śliczniutki i tak tęskni... Dlaczego nikt go nie chce?
  6. Pies idealny to pies z idealnym charakterem, wygląd i cała reszta się nie liczy! Tinka, uszka do góry, domek musi się znaleźć!
  7. Subtelna Madam o domek pięknie prosi!!!
  8. Jaka szkoda, że z domkiem nie wyszło. Można się tylko pocieszać, że widocznie nie był to jeszcze TEN domek. Czy z tą padaczką nie można by było jakoś sprawdzić, porobić odpowiednie badania? Wynik ujemny byłby zachętą dla potencjalnego domku.
  9. Dziękują raz jeszcze! A Tinka wcale szczekliwa nie jest. Taka reakcja zdarzyła się jej po raz pierwszy. Wcześniej zaszczekała na spacerze, jak pewna wilkowata sunia przybiegła do niej i do Vegi w nie całkiem, zdawałoby się, pokojowych zamiarach, no i raz jeszcze zaszczekała słysząc czyjeś kroki na klatce schodowej. A tak to jest naprawdę cichutka, nie drze się bez powodu, nie wtóruje innym psom na spacerze. Podobnie jak Vegunia, jest ponad wszelki obcy szczek - patrzy obojętnie na inne psy, a niech sobie wrzeszczą. Vega tak reagowała od początku- gdy przechodziłyśmy obok czyjejś posesji i za siatką szalał jej "właściciel", Vegunia dumnie podnosiła głowę i szła dalej nawet się nie oglądnąwszy. Tina zachowuje się identycznie. Akuszko, co do koopek, to na początku na pewno był to stres, potem się unormowało, ale po 2 dniach znowu wróciły sensacje żołądkowe i ja to jednak przypisuję suchej karmie (głównie), no i może wołowinie. Teraz daję jej kurczaka z ryżem i marchewską, ale od wczoraj też paróweczkę, bułkę z pasztetem, biały serek (serek jest taki bardziej fe, dzisiaj Vega musiała go po Tinie zjeść), rogaliczki z dżemem (obie dziewczyny je uwielbiają). Żarłok zabrał się dzisiaj nawet do kocich chrupek, chociaż jej nie wolno. Muszę ją jutro zważyć!
  10. Tinusia zdrowa jak rydz, apetyt niesamowity, muszę ją ograniczać, bo stanie się drugą Kluseczką, no i boję się, żeby znowu nie miała rewolucji w żołądeczku. Poza tym ma cieczkę, już tego wieczoru jak przyjechała zauważyłam jakieś czerwone kropeczki, ale jej to przeszło, teraz powróciło, ale nie jest to taka silna cieczka, jaką miewała Vegunia przed sterylizacją. Fakt, że Tinusia jest mniejsza, więc i ilościowo może być ta cieczka mniej obfita, a może jest to związane również z wiekiem, wszak Tinka ma ponoć 10 lat. Na spacerkach Tina już mniej ciągnie, ale wydaje mi się, że jej dawna pani nie wychodziła z nią często na smyczy. Być może miała do dyspozycji ogród i to by tłumaczyło te jej długie szpony (miękkie podłoże). Z drugiej strony to bardzo czysta sunia, jak już z żołądeczkiem jest OK, to nie zdarza się jej nic w domu zrobić. Dzisiaj u nas spadł śnieg - zrobiło się biało i czysto, wolę taką pogodę niż to okropne błocko. Tinie też się podobało - była cała zasypana śniegiem i bardzo zabawnie z tym wyglądała. Po spacerku położyła się na wersalce i już usypiała, jak usłyszała jakiś hałas w przedpokoju (prawdopodobnie Vega przemieszczała się, uderzając ogonem w drzwi). Wyskoczyła z dzikim szczekaniem żeby powstrzymać intruza - a tu nikogo niet. Zawiedziona wróciła na miejsce - chciała przecież bronić nas i mieszkania, a jedyne co zdziałała, to wystraszyła Milkę, która uciekła na szafę. Ale tak w ogóle, to koty się Tinki nie boją - chodzą i biegają normalnie po mieszkaniu, obwą****ą się z Tiną, wszystko jest po staremu, sunia nie wprowadziła żadnego zamieszania ani w moje życie ani życie dotychczasowych rezydentów.
  11. Czaruś na górę! Ktoś musi cię wreszcie wypatrzyć!
  12. No właśnie, czego więcej chcieć? Sunia idealna!
  13. Hi, hi, Millarca, świetnie to określiłaś - głuchota wybiórcza. Moja Vegunia, niezależnie od stępienia słuchu związanego z wiekiem, cierpi chyba na to samo!
  14. A więc domek na horyzoncie! Trzymam kciuki. Oby się udało! Myślę, że jakby Pusio miał padaczkę, to by się już ujawniła, zwłaszcza w warunkach schroniskowych. To mogła być wymówka ze strony poprzednich opiekunów, ale tym gorzej to o nich świadczy.
  15. To taki urokliwy maluch, tak pięknie, ciekawie wybarwiony, aż dziw, że nikomu nie przypadł do serca.
  16. Razem z Tiną dziękujemy wszystkim za tyle serdeczności. To takie miłe i podnoszące na duchu, gdy się wie, że ma się tylu przyjaciół i to w całej Polsce.
  17. On szczekając o domek prosi, tylko ludziska głupie psiej mowy nie rozumieją!
  18. Pusiu, co u ciebie?Może jakiś domek się szykuje? Tak bym chciała, od początku ci kibicuję, zaglądam, z nadzieją, że może już...
  19. Niewielkie zainteresowanie piękną, delikatną, wytworną Madam. Szkoda!
  20. Tineczko nr 2, co słychać u ciebie? Czy nikt cię w ten weekend nie wypatrzył? Jeżeli nie, to - delikatnie mówiąc - gapa jest!
×
×
  • Create New...