-
Posts
5279 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
3
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by taks
-
Nie tyle zarażony ( choc i tego nie mozna wykluczyc, że rozwinęła sie u niej akurat wtedy i zupełnie niezależnie jakas bardzo "zjadliwa" infekcja o piorunujacym przebiegu) co raczej stawiałabym na to, że po tych zastrzykach hormonalnych dawanych przez 4 lata suka miała solidnie "zrypaną" macicę (np jakiś przewlekły stan zapalny, infekcję i zmiany co najmniej w sluzówce a kto wie czy nawet nie nowotworzenie w macicy ) a samo krycie i srodek poronny "dołożyły" swoje i gwałtownie zaostrzyły chorobę. Stad ten wyciek ( pewnie ropny) podwyższona temp. itd. Pamietaj że działanie środka poronnego jest dośc brutalne więc jesli "trafi" w juz chory narząd to skutki mogą być nawet tak fatalne jak w wypadku Twojej suczki. Na dobrą sprawę to z tego co opisałas mozna by przyjąc że to było ropomacicze które błyskawicznie rozwinęło się w sepsę. Być może USG czy chocby podstawowe badania krwi mogły wykazac że cos jest nie tak ale... No własnie , mądry Polak po szkodzie. Kto robi takie badania przed podaniem srodka poronnego gdy liczy się czas ? Odpowiem - gdy ogólny stan suki nie budzi zastrzeżeń i nie jest w zaawansowanym wieku to w praktyce takie badania sa baaardzo rzadko stosowane a pewnie szkoda:roll: Jesli juz to miałabym żal do weta nie tyle o zastrzyk poronny a o to że wczesniej podawał suce przez tak długi czas srodki antykoncepcyjne zamiast namówić Cię na sterylkę. No chyba, że namawiał a Ty się nie mogłaś zdecydować;)
-
[quote name='Chiquita&DeeDee'] Szkoda tylko, że ukochany Przyjaciel zapłacił życiem za błędy lekarza... ([/QUOTE] a na jakiej podstawie rzucasz tak cięzkie oskarżenie? Masz wystarczającą wiedzę aby tak twierdzić? wstrząs anafilaktyczny po szczepieniu nie ma nic wspólnego ze źle dobraną dawką. Szczepionka to preparat białkowy i może się zdarzyć że pies zareaguje na niego ostrą reakcją alergiczną - ja w tym winy lekarza nie widzę . A przykład nie ma nic wspólnego z sepsą u zmarłej suczki Suka z tego watku była cały czas leczona ( zastrzyki , kroplówki) więc nie sądzę aby wet " nie zauważył, że po 3 dniach Kicza niknie w oczach" - wręcz przeciwnie , skoro wstrzymywał sie z operacyjnym czyszczeniem źródła zakaźenia to najwidoczniej zdawał sobie doskonale sprawę z ciężkiego stanu suki. Czy na prawdę tak trudno przyznać że nawet najlepszy lekarz nie ma nieograniczonych możliwości i nie zawsze wygrywa z chorobą czy jej powikłaniami?
-
Podstawową przyczyną śmierci suczki było to, że dopuszczono do jej pokrycia - cała reszta to tylko konsekwencje. Niestety zarówno hormonalne blokowanie cieczek jak i zastrzyki wczesnoporonne mają niemały margines ryzyka powikłań i stosuje się tylko w wyjątkowych sytuacjach a nie jako lekarstwo na całe zło czy alternatywę pilnowania suki podczas cieczek Nie szukałabym więc winny w błędach lekarza- jesli suka traktowana tyle lat hormonami zostaje kryta a następnie dostaje srodki poronne to ryzyko, że w efekcie pojawi sie masywny stan zapalny narządów rodnych jest na prawdę ogromne. Rozumiem jak trudno to przyznać ale uważam że niestety to nie wet winien, że nie dokonał w pewnym sensie cudu ( rozległa infekcja w obrębie macicy bardzo szybko doprowadza do sepsy a z tej wyprowadzić się najczęściej juz nie da) a raczej opiekun że do takiej sytuacji dopuscił szeregiem wcześniejszych błędów. Szczerze współczuje utraty suczki i mam nadzieję , że drugi raz takich błędów nie popełnisz
-
DRASTYCZNE ! Suka ON przebrana w sukienkę i skatowana
taks replied to Biafra's topic in Okrucieństwo
Dziewczyny przestancie juz "jeździć" po SleepingSun Pewnie faktycznie wpis był, zwłaszcza w tym kontekscie mało fortunny, ale w z drugiej strony Ją rozumiem. Sama tez chwilami boję się otwierać pocztę dogo bo są przeciez u kazdego jakies granice wytrzymałości i odporności na ogrom cierpienia. Jak ktos ma bardziej "popularny" na dogo nicek to wie o czym mówię. Jesli codziennie w skrzynce znajduje sie po kilka , kilkanascie błagalnych maili i koszmarnie tragicznych psich historii to można mieć dość . I nie dlatego że jest się złym na piszących( bo doskonale ich rozumiem, że szukaja pomocy gdzie się da) - po prostu taka dawka nieszczęscia w zestawieniu z własnymi bardzo ograniczonymi możliwościami odbiera czasem wiarę czy cała ta praca nie jest syzyfowym wysiłkiem i zatykaniem wyrwy w tamie workiem piasku. I własnie dlatego że nie po kazdym takie maile "spływają" bywa na prawdę trudno i ma się ochotę choć na chwilę zamknąć oczy na te tragedie i nabrać oddechu. Nie uważam aby to była zbrodnia. SleepingSun - widziałam juz na dogo takie rozwiazanie ,że ludzie wpisywali sobie w podpis tekst typu " proszę nie pisać PW w sprawie pomocy psom - sama je wyszukuję" - nie wiem na ile to skuteczne ale przynajmniej daje innym delikatny sygnał że sobie takich maili nie życzysz;) -
Gapa - malutka jamnicza chudzinka ZA TM :(
taks replied to jofracy's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
[quote name='jofracy']a ta dobra karma wysokoenergetyczna to jaka ma być? Royal odpada? oczywiscie że Royal to nie jest dobry wybór Royal dla jamników jest karmą ( jak to nawet sam producent reklamuje) niskoenergetyczną - przewidziana dla rasy z tendencja do nadwagi. Poza tym duża ilośc wypełniaczy zbozowych, białko/proteiny w większosci pochodzenia roslinnego no a cena niewspółmierna do zawartości... Wszystko w tym przypadku ją dyskwalifikuje Wyniszczony pies powinien dostawać karme nie tylko wysokoenergetyczną ale i łatwoprzyswajalną , bogatą w proteiny zwierzece ( chodzi nie tylko o "utuczenie" ale i odbudowanie tkanki mięśniowej a tego bez pełnowartościowej miesnej karmy nie uzyskacie) Dlatego przynajmniej na pierwszy okres radziłabym cos z karm na prawdę porządnych Jest tego troche na rynku chocby pierwsze z brzegu: http://www.acana.com.pl/acana/pdf/Acana-ASB-PL.pdf -
SZKIELET, chory, ledwo żywy, zapalenie płuc... NATAN [']
taks replied to malawaszka's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
konto, konto poproszę -
kavala - uchwała Rady Miejskiej Skawina którą przytoczyłaś jest nadal aktualna a takie jest stanowisko tamtejszej policji [url]http://skawina.malopolska.policja.gov.pl/default.aspx?docId=1700[/url]
-
[quote name='kavala'] Jeśli zaś chodzi o Kraków to gdzieś wyczytałam, że z biegać luzem bez kagańca mogą szczeniaki do 5 czy 6 miesiąca, ale nie pamiętam, gdzie to widziałam. Ktoś potwierdzi?[/QUOTE] Nie potwierdzi W przepisach nie ma żadnej taryfy ulgowej dla szczeniaka ani pieska do jakiejś tam wagi - kiedys było takie rozróżnienie ale to juz daaawno nieaktualne
-
Kocurek chwała Ci za założenie wątku ( co prawda jest juz jeden na ten temat na dogomanii ale trudno , bywa) [URL="http://www.dogomania.pl/threads/210271-DRASTYCZNE-%21-Suka-ON-przebrana-w-sukienk%C4%99-i-skatowana"]http://www.dogomania.pl/threads/210271-DRASTYCZNE-!-Suka-ON-przebrana-w-sukienk%C4%99-i-skatowana[/URL] Natomiast muszę ostro zaprotestować przeciwko nakręcaniu niezdrowych sensacji - to na prawdę nie słuzy sprawie. [U]Nie ma żadnych dowodów że suka została "wykorzystana seksualnie " a tym bardziej zgwałcona.[/U] Owszem , fakt że była ubrana w sukienkę może nasuwać przypuszczenie /wariant , że tego bestialskiego czynu dokonał zwyrodnialec wg jakiegos chorego scenariusza ( nie tylko "czystej" agresji) ale to są PRZYPUSZCZENIA. A jak dotąd ( sekcja) nic innego nie potwierdza wersji, że suka była obiektem działań o charakterze seksualnym. Uważam więc, że zwłaszcza w tak drastycznej i budzącej silne emocje sprawie [U]należy trzymać się faktów[/U] a nie puszczać wodze wyobraźni i ukwiecać relację pikantnymi dodatkami
-
Kochani na pytania o kolejny bazarek moge odpowiedziec tak - będzie na pewno ale żeby przygotowac te kolejne ponad sto rzeczy potrzebuje czasu. Nawt szyjąc kilka rzeczy codziennie i tak wychodzi ponad miesiąc a jeszcze trzeba "zdobyc" materiały, pofotografowac , opisac... dlatego czesciej jak co 2 miesiące nie jestem w stanie robic bazarków. Teraz jeszcze okres wakacyjny , może uda mi się na troche wyjechac więc to tez zaburzy szycie . Reasumując bazarek to juz raczej po wakacjach. Zawsze nowy bazarek ogłąszam na "psiej modzie" , poprzednim bazarku i reklamach bazarków - w nadziei, że któryś z tych wątków macie w subskrypcji i wiadomość zostanie zauważona. A jak ktos ma bardzo pilną potrzebę i nie może czekać na bazarek to jeszcze zostaje możliwość zamówienia na PW ( kasa też idzie na psiaki z dogo ) - wtedy jak tylko mam chwilę czasu i nie jest tego bardzo duzo to chętnie uszyję
-
Boję się kochać bo znowu dostanę BATY!!! Terry juz w swoim domku :)
taks replied to BUDRYSEK's topic in Już w nowym domu
[B]Kasia77[/B] a może dałoby sie psiaka umieścić u Ciebie ? ile policzyłabyś za niego? [B]Budrysek[/B], u Kasi jest "jamniczy" dom i miałby tam jak w niebie Z tego co piszesz to psiak w schronie sobie raczej nie poradzi i szkoda żeby zdziczał bo wtedy o ds bedzie bardzo trudno Wiem że toniesz w długach ale na poczatek cos bym wyszperała a dalej postaram sie z szycia uzbierać, może ktoś sie zlituje i dorzuci.... -
DRASTYCZNE ! Suka ON przebrana w sukienkę i skatowana
taks replied to Biafra's topic in Okrucieństwo
Jak była szczepiona to warto poszukać gabinetów wet w okolicy - może któryś lekarz skojarzy sukę. Tyle że suka równie dobrze mogła byc przywieziona z daleka i wywalona z auta do rowu -
DRASTYCZNE ! Suka ON przebrana w sukienkę i skatowana
taks replied to Biafra's topic in Okrucieństwo
Biafra nie wiem czy nie należałoby też sprawdzić suki na obecność ludzkiej spermy - to mi wygląda na robotę jakiegoś zboka. A skierowanie sprawy w kierunku pedo i zoofilii mogłoby bardziej zaangażować "organa ścigania " -
Piotruś i Pwełek/Tofik juz w domkach! WSZYSTKIM DZIĘKUJĘ ZA POMOC!!!
taks replied to BUDRYSEK's topic in Już w nowym domu
Budrysku zrób proszę trochę miejsca w skrzynce pocztowej -
Bydgoszcz - miesieczna jamniczka szorstkołosa ma dom!!!!
taks replied to soboz4's topic in Już w nowym domu
Z Bydgoszczy kojarzę tylko Paulinken ale sprawdziłam w profilu i nie było Jej na dogo od 26.06 a niestety nie mam kontaktu telef. Szczyl w schronie , na dodatek w tym wieku ma znikome szanse na przeżycie. A może poczta konduktorska - wiem , makabra ale to jedyne co przychodzi mi do głowy bo na transport samochodowy w ciągu paru godzin szans nie widze edit z Bydgoszczy do Katowic jest pociąg bezposredni odjazd z Bydgoszczy 23.30 w Katowicach jest 6.51 -
Ja bym zeszła z linii myslenia o pasozytach i alergii i zafundowała psu solidną kurację pro/prebiotykami. Zaburzenia łaknienia i wzrost eozynofili bywa efektem mocno zaburzonej flory bakteryjnej przewodu pokarmowego.
-
[quote name='rottaska']nigdy nie wiadomo kiedy suka ma płodne dni.[/QUOTE] [quote name='dorobella']Teoretycznie sukę kryje się pomiędzy 11-14 dniem,ale w praktyce bywa różnie. [/QUOTE] Otóz to właśnie Nie zapominajcie, że to pierwsza cieczka a ona często bywa baaardzo nietypowa. A pies nie idiota i też wiedział co robi - i to pewnie znacznie lepiej niz Wasze wyliczenia... Zresztą zostało wyraźnie napisane, że suka [U]nie krwawi [/U]dopiero od tygodnia- radzę więc poczytać jak wygląda wydzielina u płodnej suki i jak to się ma do wstępnego okresu krwawienia Więc ja bym nie pisała że 50:50 tylko radziła od razu załozyc, że suka jednak jest szczenna i podjąć odpowiednie kroki. Właściciel jak widać mało doswiadczony i prosze wybaczyc ale i mało odpowiedzialny skoro sukę jeszcze wabiącą zostawia bez nadzoru. W tej sytuacji radzę sterylizacje juz w tym cyklu - tak będzie na pewno bezpieczniej. Szczeniaki mozna potwierdzić USG jeszcze w lipcu i od razu zrobić aborcyjną bo inaczej będą kolejne szczeniaczki do przygarnięcia i smutna historia ich babki i matki powieli się w następnych pokoleniach " przypadkowych" miotów
-
[quote name='joaaa']przypominam się :)[/QUOTE] jak musisz to ostatecznie tak, ale na program do delikatnych tkanin ( broń boże nie gotuj ) i płyn tez raczej delikatny i bez wybielacza/odplamiacza. Zasadniczo jednak radzę malowane raczej prać ręcznie i np. mydłem - farba jest wodoodporna ale na ścieranie ma ograniczoną jednak odporność. Dobrze tez po praniu odsączyć ją w jakąś szmatkę /ręcznik a nie wykręcać
-
Hexolina [B]*Monii*[/B] w sportowych szelach [IMG]http://www.dogomania.pl/Domy%C3%85%C2%9Blnie%20%20%20%20%20%20http://i790.photobucket.com/albums/y...1/DSC_4620.jpg[/IMG][IMG]http://www.dogomania.pl/Domy%C3%85%C2%9Blnie%20%20%20%20%20%20http://i790.photobucket.com/albums/y...1/DSC_4620.jpg[/IMG][IMG]http://i790.photobucket.com/albums/yy181/Hexiula/20-06-2011/DSC_4596.jpg[/IMG] Hexa i Shina:loveu: [IMG]http://i790.photobucket.com/albums/yy181/Hexiula/20-06-2011/DSC_4620.jpg[/IMG]
-
[quote name='kavala'] Jedyne czego się boję, to luźniejsze kupy. Po samym suchym, kupy są idealne. Ale jak dam coś ekstra to już są luźniejsze. Czy to możliwe, że pies ma wydelikacony, nieprzyzwyczajony żołądek?[/QUOTE] Przepraszam za brutalne porównanie ale czy Ty tez masz zawsze jednakowej konsystencji kupki, jak z matrycy i bez względu na to czy najadłaś się owoców albo np miałaś dzień opychania się suchym prowiantem albo była wielka swiateczna wyżerka? I przecież wcale nie oznacza to jakichkolwiek dolegliwosci żoładkowo jelitowych Luźniejsze czy twardsze kupy to normalna konsekwencja konsystencji i składu pokarmu - jak cos zalega dłużej to i resorpcja wody w jelicie jest większa . Jak pokarm przechodzi szybciej to i konsystencja kału jest luźniejsza. Jak te zmiany dają sie wytłumaczyc zmianą diety i mieszcza sie w pewnych granicach normy to nic w tym złego, po prostu normalne - jak inne niż zwykle weszło to i inne wyjdzie . Gorzej jak kupka jest faktycznie ewidentnie brzydka , kamienista, zapieczona albo odwrotnie, papkowata a nawet płynna i co gorsza zawiera np. śluz czy krew i nie jest to incydent - to niewątpliwie jest sygnał, że jedzenie nie służy [quote name='kavala'] To mnie akurat trochę martwi, bo chciałabym podawać kości. A mało kości a regularnie podawanych, codziennie? A co te kości wtedy powodują? Zatwardzenie czy biegunkę?[/QUOTE] Tylko po co chcesz dawać kosci? Jesli to ma byc zabawa i gryzak to duzy zwarty gnat ( np z cielęcej giczy) będzie doskonały - duzo ciamkania i frajdy z ogryzania ścięgien i powięzi a jak pies ogryzie kośc to po prostu resztę skasujesz. A jesli to ma byc składnik diety, drobne kosci zjadane w całości to odradzam bo codzienne dodatki kostne + karma bardzo utrudnią prawidłowe bilansowanie wapnia ( a to może w wypadku szczeniaka byc fatalne) Co kości mogą spowodować jak pies nie jest "ustawiony" na tą dietę ? Wszystko jest możliwe - i wymioty jak z łykniętym zbyt duzym lub ostrym kawałkiem nie poradzi sobie żołądek i zaparcia jak kostny "piasek" zapcha zbyt leniwe jelita ( a w skrajnej sytuacji nawet niedrożność gdy kostne "korki" skleją się w jelitach) i biegunki (w tym też śluzowe i krwawe) będące efektem mechanicznego podrażnienia sluzówki a nawet ich ostrego stanu zapalnego i zranień
-
[quote name='kavala'] A da się psa prowadzić na coś w stylu semi BARF? Gdzie podstawą będzie sucha karma a uzupełnieniem trochę mięsa, kości i innych składników BARF?[/QUOTE] To brzmi tak jakbys pytała czy mozna byc trochę w ciąży:evil_lol: A powaznie ,to się nie da. Oczywiście jesli mówimy o [U]prawdziwym[/U] BARFie. Ta dieta ( a własciwie cała filozofia żywienia) opiera się na zasadzie surowe, nieprzetworzone no i bazą są jednak kości. I tu ( w kosciach) jest problem - podawane stale wymuszają nieco inną prace żołądka i jelit ( inaczej mówiąc pies sie niejako dostosowuje do tego rodzaju pozywienia- kwestia perystaltyki , kwasowosci zoładka itd). Dlatego sa psiaki które swietnie sobie radzą z bogatą w kosci dietą i takie które po jednej kosteczce podanej "od świeta" mają rewolucje w brzuchu. I stad pewnie opór przed BARFem wielu wetów - na hasło "kosci" maja przed oczami tych niedzielnych kościojadów z zatkanymi jelitami, pokaleczonym żoładkiem czy przełykiem Ale nic straconego ;) Jak chcesz prowadzić psa w zasadzie na suchej karmie a i nie pozbawiac frajdy zjedzenia [U]czasem[/U] surowego mięska , jajka, serka czy świeżej jarzynki to takie atrakcje są jak najbardziej dopuszczalne.Nie nazywałabym tego oczywiscie BARFem ale po prostu "ludzkim" ;)podejsciem do psiej diety która też powinna sprawic mu przyjemnośc i dostarczac róznych wrażeń. Jest tylko ryzyko że jak tych atrakcji bedzie duzo to psiak "wypnie się" na suche :eviltong: i zaczną sie problemy z szukaniem kolejnej i kolejnej bardziej smakowitej karmy. No i oczywiscie takie "dodatki" do suchej karmy to nie "dodatkowo" tylko "zamiast" - czyli jak dostaje w danym dniu cos innego to wtedy karmy mniej bo inaczej psiak utyje "nie wiadomo od czego":lol:
-
[quote name='kavala']Gdzieś w jakimś artykule czytałam, że duża ilość białka może spowodować nadpobudliwość u psa, co w niektórych przypadkach może prowadzić do agresji. Ktoś mi też wspomniał, że taka ilość białka raczej jest polecana dla bardzo aktywnego psa, A co sądzicie o składzie Royal Canin?[/QUOTE] Agresja od "nadmiaru białka" - totalna bzdura. Niestety net usiany jest róznymi wypocinami a później to sie gdzieś pląta w świadomości czytelników i dalej powiela na różnych forach. Kiedys też twierdzono że pies staje się agresywny po surowym mięsie - na szczęscie już rzadziej słyszy się takie rewelacje Podobnie jak to że dla psów pracujących ta karma jest polecana - akurat w tym wypadku dobra jest karma bogata w węglowodany i tłuszcz czyli najszybciej przyswajalne produkty "energetyczne" a generalnie karmy wysokokaloryczne . Co innego gdy chce się "budować" psu mięsnie - wtedy faktycznie wieksza podaż białka w karmie jest wskazana ( ale dodatkowo a nie zamiast węglowodanów) A RC? nawet gdyby rozdawali za darmo nie dałabym moim psom. Nie dość, że badziewie to jeszcze nieprzyzwoicie drogie. No ale reklama kosztuje i z czegoś ją trzeba opłacać Daj sobie spokój z RC Jak pisała filodendron masz wybór - nie tylko Orijen jest dobrą bezzbożowa karmą. Jest TOTW, Wolfsblut , Acana ( sa i w wersjach bezzbożowych)... na prawdę jest w czym przebierać i cenowo i smakowo
-
Gdybym ja miała wybierać między Nutram a Orijenem to zdecydowanie wybrałąbym Orijen. Zobacz składy : tu monotemat proteinowy czyli przetworzone kurczakowe i duża zawartośc zapychacza ( ryż , kukurydza na wysokich pozycjach składu) - w sumie owszem białka mało na dodatek marnego i nudnego ale za to kalorii sporo ( 3580) . Karma przyzwoita ale mnie w zachwyt nie wprowadza,mając wybór szukałabym jednak innej W drugiej masz [U]swieże mięcho i to róznych gatunków[/U] ( a to ważne ) zero zapychaczy podbijających kalorie ( ziemniaków mało a one i tak są o niebo lepsze niż zboża) a w sumie kalorycznośc mniejsza niż tej niby "spowalniajacej" bo 3400. A biorąc pod uwagę że źródłem tych kalorii nie są jak w tej pierwszej gł. węglowodany to oznacza że jest bardziej "lajtowa" niż Nutram ( tak jak wcześniej pisałąm , "wyciagniecie" kalorii z białka więcej kosztuje pracy i tez spala kalorie) No i dodatki ziołowo mineralne sporo lepsze W Orijenie jak twierdzi producent 40% kaloryczności pochodzi z białka ( protein) -co czytając skład jest prawdopodobne . A oznacza nic innego jak to że częśc zawartego w karmie białka "wchodzi" w rolę jaka pełnią weglowodany w innych karmach. Prościej mówiąc jak w karmie z węglowodanami masz 20-30 % białka to tam "napęd" jest gł. ze zbożowych dodatków a białko zasadniczo" budulcowe" . Jak w karmie masz 60-70% mięcha a zero zbóż to część ( np 40%) tego białka z mięcha nie jest budulcem tylko paliwem . Więc suma sumarum tego białka "budulcowego" w obu typach karmy jest porównywalnie, podobnie kalorii - tyle że przy tej mięsnej psiak o niebo zdrowszy niż "napędzany" kukurydzą.
-
Czy skrajne to mogłabym ocenić znając pełny skład tych karm a nie tylko "hasła deklaracyjne" które przytaczasz za producentem. Papier zniesie wszystko a reklama dźwignią handlu ;)- często za tymi hasłami które mają wykazac, że dany produkt nie ma sobie równych nic tak na prawdę nadzwyczajnego nie idzie. Trzeba nauczyc sie czytać składy a nie to jak je producent zachwala. Bo po pedigree piesek ma podobno zdrowe kupki:diabloti: Z jednym sie zgadzam w 100 % - dieta bezzbożowa jest na pewno bardziej fizjologiczna dla psa niż zmuszanie go do trawienia ziarna. To jasno wynika z samej budowy i fizjologii psiego układu pokarmowego. Troche przeraża pomysł "ograniczania białka i energii metabolicznej" bo tu jest sliska granica i łatwo przedobrzyć. A niedobory wieku szczenięcego są praktycznie nie do odrobienia. Dobre, pełnowartosciowe białko zwierzece jest szczeniakowi wręcz niezbędne. No a zapotrzebowanie energetyczne malucha tez małe nie jest - kto raz widział "nakręconego" szczyla doskonale rozumie ,że to wulkan spalanej energii i powietrzem sie tego nie załatwi:eviltong:. I ta ruchliwośc to nie tylko fajna cecha ale ma i wazną do spełnienia rolę w kształtowaniu mięsni , stawów, rozwoju płuc i serca... Moja rada to dobra gatunkowo ( u szczeniaka na prawdę warto zainwestować bo później to sie stokrotnie "zwróci" chocby na rachunkach u weta) karma bezzbożowa i obserwacja psa. Regularna kontrola wagi i wzrostu da Ci odpowiedź czy podajesz odpowiednią ilośc budulca i energii. Pamietaj że u psów tak jak i u ludzi rózny jest osobniczy metabolizm - nawet rodzeństwo z miotu może na tej samej ilosci karmy róznie przybierać na wadze - dlatego tak ważny jest i dobór dobrej karmy ( a przez to rozumiem karmę z porządnych i pewnych co do pochodzenia składników, bogatej w dodatki śladowe, bez badziewia typu polepszacze smaku, barwniki, chemiczne konserwanty) ale i czujne śledzenie rozwoju szczeniaka. Waż , mierz i obserwuj a będziesz wiedziała czy ilość karmy jest własciwa. Na szczescie golden to taki "srodek skali" więc zadanie masz o tyle łatwiejsze, że nie wymaga jakis specjalnych zabiegów stymulujących czy powstrzymujących wzrost.
-
Po pierwsze nie zapominajmy że gatunek canis jest chyba najbardziej zróżnicowany w przyrodzie chocby pod względem wielkości i juz to powoduje, że nie ma jednej uniwersalnej metody zywienia. Wyobraźcie sobie że ludzie ( dorosli) mogą fizjologicznie ważyc między 2 kg a 100 kg i czy wtedy tez próbowalibyscie znaleśc wspólne wskazówki zywieniowe? A u psów taki , dochodzacy do 5000% rozrzut masy własnie występuje. A jak jeszcze dodamy do tego że taka róznorodnośc nie jest wynikiem powolnej ewolucji i stopniowego róznicowania a jedynie efektem wymuszonych zabiegów hodowlanych to mamy pełny obraz jak to jest złozone i niejednorodne i jak róznego podejscia wymaga. Zapomnijcie o uniwersalnej recepcie na psie papu. Po drugie kwestia ziemniaków a dokładniej skrobi. Tu się nic nie zmieniło. Skrobia miała i ma nadal te same cechy:evil_lol:. Ziarna skrobi mają "scianki" dosc odporne na psie soki trawienne dlatego jesli nie są odpowiednio przygotowane "przelatują" przez psi przewód pokarmowy. I to cała tajemnica -czyli odpowiednie "obrobienie" ziemniaków. W gotowych karmach ziemniaki sa poddane obróbce i tu z przyswajalnością nie ma problemu. Przy karmieniu domowym trzeba podawac świeżo ugotowane i CIEPŁE - zimne grule pozostałe z obiadu to tylko wątpliwa dekoracja psiej miski.:shake: Karmienie szczeniat- tu , zwłaszcza tu trzeba dietę dostosować także do wielkości psa. Zupełnie inaczej "prowadzi się " małe a inaczej molosy. Zauważcie, że w asortymencie dobrych gotowych karm dla szczeniat tez jest podział na wielkośc. Ile białka? Ano to zalezy także od tego co jest poza białkiem ( ile weglowodanów). Karma, maksymalnie upraszczając wywód, słuzy do 2 celów a/ budulca b/ żródła energii niezbednego do zasilenia procesów zyciowych. budulcem jest białko natomiast dostarczycielem energii ( najłatwiejszym - czyli takim z którego w pierwszej kolejności korzysta organizm) są węglowodany i tłuszcz co sie dzieje gdy jest równoczesnie spora podaz weglowodanów, tłuszczu i białka? Organizm " idzie na łatwiznę" - majac pod dostatkiem paliwa (weglowodany) , robi zapasik z tłuszczu ( wiąże sadełko) a białko albo "ładuje" na stymulowany wzrost albo pracowicie przerabia aby nadmiar dał sie wydalić . A co jak weglowodanów jest malutko ( bezzbożówki)? Ano zmienia się żródło energii - juz nie jest tak "łatwo" ;) (ale to dużo zdrowiej). Wtedy białko i tłuszcz stają się paliwem. Wtedy białko ma podwójne zadanie - jest i budulcem i żródłem energii . Mało tego - pamietajmy że samo "trawienie" czyli przyswajanie składników z pokarmu tez jest pracą i tez spala kalorie. W wypadku weglowodanów mniej , w wypadku tłuszczu i białka wiecej. I tu cała tajemnica dlaczego jedne karmy mają 25 a inne 45 % białka a porównywalną wartość energetyczną Osobny temat rzeka to wartośc białka - bo przeciez białko białku nie równe A ta w ogóle to dietetyka wcale nie jest taką łatwą nauką no i na pewno nie powiedziano w tej dziedzinie juz wszystkiego...