Jump to content
Dogomania

taks

Members
  • Posts

    5279
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    3

Everything posted by taks

  1. [quote name='sylwuś']Foczka "wygina" łapki tylko przy chodzeniu czy one są tak krzywe na stałe? [/QUOTE] sądząc po zdjęciach np [url]http://i1.fmix.pl/fmi2500/46995b58000b541c4fa1a6e6[/url] to nie jest przykurcz tylko wiotkość w nadgarstkach
  2. Warto przeczytać - o wibrysach (wąsach) i nie tylko [url]http://chomikuj.pl/marcela1715/*e2*98*85+Wszystko+o+psach/PIES+-+JAKI+JEST/*c5*9awiat+wibrys*c3*b3w+-+psie+zmys*c5*82y/Psi+dotyk,351649640.docx[/url]
  3. [quote name='naszkaarek']t nie wiem na czym to polega , ale mogę wziąc na siebie to ryzyko finansowe związane z utrzymaniem psa i odpowiedzialnością za jego dalsze życie jezeli zabraknie pieniędzy na jego utrzymani[/QUOTE] widze że w ferworze udowadniania sobie kto jest "be" a kto "cacy " i co kto sobie wyobrażał podejmując konkretne działania które wg mnie DOROSŁEGO człowieka zobowiazuja do OSOBISTEJ odpowiedzialności za konsekwencje także w razie nieprzewidzianych zdarzeń ( albo w tym wypadku przewidywalnych tylko nie uzglednionych w lekkomyslnych decyzjach) [B]umknęła konkretna i rzeczowa oferta[/B]. Podsumowując : jest transport jest miejsce w hotelu już są srodki na jego opłacenie przez co najmniej 2 miesiace ( a więc jak na realia dogo sytuacja wręcz komfortowa) jest dorosła ( w sensie dosłownym i w przenośni)osoba gotowa mino tego co sie tu wyprawia przejąć odpowiedzialnosc za losy tego psa więc? moim zdaniem na chwile obecną sprawa PSA jest rozwiązana sprawa psa bo powiem szczerze że wszystkie te ambicjonalne przepychanki g.. mnie obchodzą i nawet szkoda mi czasu na czytanie tego magla. A jak ktos ma problemy z utrzymaniem emocji na wodzy i rzeczowym załatwianiem spraw to dogo go z pewnością nie uleczy. Proponuję więc skontaktowac się z naszkaarek, sporządzić pisemne przekazanie wszystkich praw do psa na NIĄ ( dla pewności kto bierze za psa odpowiedzialnośc i o psie decyduje aby póxniej nie było durnego wiecowania przy każdej decyzji dotyczącej psa bo i to juz na dogo przerabialiśmy) i udostępnić 1 post watku Gacka abysmy mogli spokojnie pomagac naszkaarek w wyprowadzeniu psa na prostą
  4. toyota a z Kasia77 udało Ci się skontaktować?
  5. Za 6 kg pieska nie wytargujesz nic taniej? Jak cena z karmą to może da się spuścić choć parę groszy bo żywienie takiego malucha nie powinno byc kosztowne? Dopytaj proooszę bo trzeba mysleć i o opłatach za kolejne miesiące a nie wiadomo jak pójdzie z deklaracjami Bardziej tego sie boje niz kosztów sterylki bo to jest do załatwienia;)
  6. Toyota a u Kasi77 nie znalazło by się miejsce? Nie ma Jej teraz on line ale może masz telefon?
  7. No i jak to zwykle na dogo zaczyna się piekiełko czyli szukanie winnego bo przeciez na to zawsze jest czas nawet jak go nie ma. Szkoda że cała para nie idzie jednak teraz na ratowanie psa zamiast ferowanie wyroków. Chałupa się pali a gapie zamiast gasić szukają podpalacza- barwo. [B]Przypominam gdyby ktoś przeoczył, że pies siedzi z wyrokiem smierci [/B]( swoją drogą ciekawa koncepcja skoro do krwi skaleczył dziecko - z tego co wiem to w takiej sytuacji obowiazuje obserwacja psa no ale może w Mławie zasady sanitarne są inne...) [B]Nadal podtrzymuje deklarację sfinansowania paliwa na transport[/B] gdyby gdzies w Polsce znalazł się DT bez malenkich dzieci albo radzący sobie z oswajaniem psa który do takowych bezwarunkową miłoscią nie pała
  8. jaanka , sama zobacz czyż nie jest śliczna i ŻÓŁTA:evil_lol: w promocji na allegro;) [URL]http://allegro.pl/betoniarka-mieszalnik-mieszarka-120-l-230v-zeliwo-i2386947416.html[/URL] Frytka wyglądała by w niej zabójczo [IMG]http://www.drabiny.info/pictures/betoniarki/betoniarka_140l_TUR_9725.jpg[/IMG]
  9. benzynę pokryję w całości na stałe deklaracje sie niestety nie piszę - za duzo juz ich mam a sytuacja finansowa zmienna jak pogoda tej wiosny
  10. taks

    > 30 % białka.

    [quote name='A&L'][B]taks[/B], moglabyś odpowiedzieć na posta, którego do Ciebie skierowałam? Będę wdzięczna ;-)[/QUOTE] przepraszam , nie doczytałam chodzi Ci o to pytanie?: "Nie mam dużego doświadczenia, ale żeby mieć pewność czy te białko jest pochodzenia zwierzęcego, to wystarczy spojrzeć na procentowy udział mięsa suszonego? Czy to też nie do końca obrazuje? Możesz polecić jakieś karmy?" Niestety to nie takie proste. Większość opisów zawiera tylko inf dot. całkowitej zawartości białka i skład . Więc do dokładnego wyliczenia brakuje informacji o procentowej zawartości poszczególnych składników. Mozna jedynie analizując skład ( składniki powinny byc podawane w kolejności odpowiadajacej ilości w produkcie poczynając od tych głównych) w pewnym przybliżeniu wyszacować czy zawartośc białka pochodzi gł. z miesa, produktów pochodzenia miesnego czy z białkowych wypełniaczy roslinnych. Sprawa jest nieco prostsza w karmach gdzie producent określił przynajmniej procentowo udział składników mięsno/nabiałowych i warzywno/owocowych jak np robi to koncern Acana ( czyli z u nas łatwo dostępnych karma Orijen , i karmy z linii Acana Grain Free). Pytasz co polecam? może Acana Pacifica - ma 33% białka , 60 % to składniki zwierzece ( rybki), reszta warzywa i owoce. Zupełnie przyzwoita bez zbożówka bogata w NNKT a tańsza od Orijena znacznie. No i dośc mocno pachnie rybką co dla wielu psów jest niebywale atrakcyjne. Jest dostepna też w małych opakowaniach. Tylko uwaga , jak będziesz przechodzić na nią z karmy zbożowej to koniecznie na początku mieszaj bo mogą byc (przejsciowo) luźniejsze stolce - ta karma stymuluje rozleniwione jelita
  11. taks

    > 30 % białka.

    Wszystko jest "napakowane chemia" kwestia tylko w jakim stopniu - im bardziej przetworzone , im bardziej "długoterminowe" tym wiecej. Nawet ja hodujesz swoje kurczaki to czyms je karmisz, czymś czyścisz kurnik, wreszcie te ptaszyska tez czyms oddychają i latają po jakims podłozu - wiec takie "czyste" od chemii tez nie są. Nie ma więc co popadac w histerię tylko kierowac sie rozsądkiem i po prostu tam gdzie się da minimalizować ryzyko
  12. Ja bym jednak optowała aby przynajmniej teraz , zamim lekami nie unormuje sie stanu serducha nie zmieniać jakoś radykalnie sposobu karmienia. Ewentualne nawet przejsciowe objawy gorszego trawienia bardzo obciązają układ krążenia a to ostatnie co psu teraz potrzebne O takiej zmianie mozna pomysleć ale dopiero za jakis czas i to ostroznie Jesli chcesz suplementowac serducho ( nie zaszkodzi przy gotowanym jedzonku) to polecam bardzo dobry preparat firmy Vetfood CARDIOforce.Zawiera dokładnie to co trzeba a więc L-argininę, taurynę, L-carnitynę,fosfokreatynę, koenzymQ10 i witaminowe przeciwutleniacze [url]http://www.vetfood.pl/pl/oferta/dla_psa/CARDIOforce/[/url]
  13. też mnie to zastanawia równoczesne podawanie z furosemidem no ale jego decyzja , jego koncepcja leczenia.... ja bym tak nie zrobiła ale też i wszystkich rozumów nie zjadłam- może były jakieś powody o których nie wiemy:roll: W każdym razie jak widac do nadmiernego obniżenia cisnienia nie doszło
  14. taks

    > 30 % białka.

    sumaryczne białko to parametr niewiele mówiacy o jakości i przyswajalności psiej karmy - wazne ile w tym białka zwierzęcego a ile roslinnego.Czyli jakie proteiny i jak przyswajalne Warto o tym pamietać;) dla zobrazowania tego o czym mówię: zawartośc białka w 100 g produktu mleko pełne w proszku 25,8gr. szynka gotowana 23gr groch 23,8gr. ser tylżycki tłusty 25,6gr. ser twarogowy chudy 21,2gr ser twarogowy tłusty 17,9 jajko 60gr.-11,4gr wieprzowina schab-16,8gr wołowina pieczeń-20,9gr wołowina rostbef-17,4gr wątroba wieprzowa-19,1gr nerki woeprzowe-16gr dorsz filet-16,5gr halibut-13,6gr fasola-21,4gr flaki-16gr boczek wędzony-12,7gr baranina łopatka-13,3gr cielęcian łopatka-14,9gr mleko 2%tłuszczu-3,1gr kiełbasa zwyczajna-11,7gr kaszanka-12gr płatki owsiane-11,9gr ryż-6,7gr-7,8 gr ziemniaki-1,3 gr kasza manna-8,7gr kasza jęczmienna-8,4gr kasza gryczana-12,6gr mąka-9,4gr pierś z kurczaka-22,8gr źródło-Cz.Korczak"Higiena-ochrona zdrowia" czyli 10 dkg filetów z halibuta ma niewiele mniej niz 10 dkg kaszy gryczanej a jednak wiadomo że to nie są zamienniki , podobnie jak podwójna porcja ryzu to nie to samo dla psa co porcja cielecej łopatki a bilans sumaryczny białka sie niby równowazy;)
  15. To co odbierasz jako chudniecie to najprawdopodobniej bardzo pozytywny efekt działania leków.Przy niewydolności krążenia powstają obrzęki i pies wygląda jak "napompowany". Vetmedin+ srodki moczopędne likwiduje te złogi - stąd wyraźnie poprawia sie sylwetka psa juz w pierwszych dniach terapii. Póxniej to juz ustaje i sylwetka zostaje bz Poza tym starszy jamnik na dodatek z niewydolnym sercem im szczuplejszy tym lepiej. Po prostu co jakiś czas sprawdzaj parametry krwi - jesli będą w normie to zdecydowanie odradzam podtuczanie , bo ani to dla serca ani watroby dobre że nie wspomnę o stawach i kręgosłupie. Przy leczeniu Vetmedinem radze co jakis czas kurację osłonową ( np po 1 kapsułce Esseliv forte dziennie ) bo ten lek jednak troche obciąza watrobę
  16. No widzisz , w tych starszych szpula miała plastikowy kosz ale metalową tuleję w której chodził tez metalowy trzpień. Tych nowszych nie rozbierałam więc nie zauwazyłam róznicy W kazdym razie nawet spręzynie rdza nie słuzy więc wilgoć pielegnowana wewnatrz puszki nie jest wskazana. A co do pyłu to masz racje , jest go mnóstwo bo i sama linka/tasma sie jednak sciera no i zbiera brudy które wraz z nią są wciągane w mechanizm. Jednak odradzałabym samodzielne rozbieranie smyczy ( no chyba że ktos ma na prawde wprawę i smykałkę majsterkowicza) bo "eksplodująca" spręzyna jest groźna i dosc trudno to wszystko dobrze "upakować" po czyszczeniu i po smyczy...
  17. [quote name='Grey'].Łożysk nie widziałem .[/QUOTE] a choćby szpula na tasmę jak jest mocowana?
  18. [quote name='Beatrx']taks, jak sobie radzisz z trzema psami na trzech flexi? w sensie, gdzie te smycze trzymasz? bo 2 to okej, jedna w jednej ręce, druga w drugiej. a ta trzecia?[/QUOTE] tak , dokładnie jak pisze Gops, w jednej rece trzymam 2 smycze jamników- przy "s"-kach rączki są na tyle wąskie że bez problemu obejmuję dłonią i siegam kciukiem do obu blokad Dwu większych psiaków nie ryzykowałabym w jednej rece bez wzgledu na rodzaj smyczy - gdyby ostro ruszyły do przodu to obawiam sie że nie tyle smycz co dłoń by nie wytrzymała. Dlatego duże to juz kazdą w osobnej rece wyprowadzam.A w ostatecznosci jak wychodzi cała banda na raz to małe na dwójniku + fleksi i to w jednej rece z max flexi dużej i w drugiej rece max flexi drugiej dużej- nie jest super wygodnie ( duza+mniejsza flexi w jednej dłoni) ale jak musze skomasować spacer to trudno, da sie wytrzymać. Co prawda moje psiaki raczej ładnie chodza na flexi ( mimo że uczone własnie na automatach co przeczyło by przekonaniu niektórych że jest to niemozliwe) ale w zatłoczonym mieście MUSZĘ być przygotowana na setki bodźców które moga psa/psy spłoszyc więc nie obliczam zabezpieczenia na " zwykle chodza ładnie" tylko na max i niespodziewany zryw całego stada.
  19. [quote name='asco'] Jeszcze nie stosowalem u szczeniaka bo to jednak chemia a mlody ma delikatna skore. Na opakowaniu pisze, ze od 8 tygodnia ale zapobiegawczo nie uzywam jeszcze. Co do zrywania: Suczka sama sobie noigdy nie zerwala. Szczeniak jak sie bawily jej sciagnal kiedys :)[/QUOTE] Nie bardzo rozumiem :roll: to zakropić szczyla się boisz ale to że obrożę bierze do pyszczka juz nie?:crazyeye: Przeciez to wielokrotnie niebezpieczniejsze - nawet u dorosłych psów kontakt pyskiem z taką obroża jest [B]mocno[/B] przeciwskazany.
  20. Czytam niektóre wypowiedzi i nie wiem czy śmiać się czy płakać... Na pewno ( jak ktos słusznie zauważył) [B]do smyczy automatycznej trzeba użyć mózgu i odrobiny wyobraźni bo to nie działa SAMO[/B] [B]tylko trzeba tym świadomie sterować [/B]aby spełniło swoje zadanie.Jesli ktos ma z tym problem to faktycznie najlepiej przywiązać sie do psa tasmą o bezpiecznej ( czyli max 1 m ) długości - jak pociągnie to jest szansa że ciężar własciciela zrównoważy szarpniecie i pies nie wpadnie na jezdnię. ( tę radę kieruje gł do xxxx52;-)) A teraz juz na poważnie Smyczy Flexi ( mówię o MARCE a nie typie smyczy,bo tzw. smycze automatyczne produkuje wiele firm z róznym powodzeniem niestety) uzywam od wczesnych lat 70-tych. Dzieki Flexi wychodzenie na miejski spacer z 2-3 psami na raz przestało byc koszmarem i ekwilibrystyką z plątaniną tasm ( tak , tak - flexi NADAJE sie do wyprowadzania wiecej niz jednego psa a nawet jest do tego wrecz niezbędne tylko trzeba nauczyc sie działania niezaleznie lewą i prawą ręką:eviltong:) Pierwsze ściągałam z zagranicy bo w Polsce nie były jeszcze dostępne.Później juz kupowałam w Polsce . Po paru próbach z automatami z innych firm ( porażka ) trzymam się Flexi. Ze wzgledu na rózne gabaryty moich byłych i obecnych psów używałam smyczy róznych rozmiarów. Jednak zawsze zasada dobrania smyczy była taka że [B]pies dostawał smycz o rozmiar większa niz to wynika z wagi i opisu smyczy[/B]. Czyli np ważący 11 kg kurdupel dostawał smycz do 25 kg. Dlaczego? A no proste prawo dynamiki- obciążenie smyczy to nie sama statyczna waga psa ale waga x prędkość jaką pies ma gdy wystartuje na takiej smyczy. Moim zdaniem opisy na Flexi są z tego powodu zaniżone i przez to , zwłaszcza w górnych granicach wagi dochodzi do nadmiernego przeciążania mechanizmu i szybszego "wyrobienia się" zapadek. Smycz flexi jesli ma posłuzyc bezawaryjnie pare lat wymaga jednak elementarnej troski : - zawilgocona tasma ( czy linka bo to bez znaczenia) powinna być wysuszona POZA obudową. Wystarczy po "mokrym" spacerze wyciagnąc linkę do max., zablokowac i zostawić tak do kolejnego spaceru. Wilgotna linka wciagnieta w mechanizm nie tylko najprawdopodobniej zacznie śmierdzieć stęchlizną ( to jeszcze do przeżycia) ale przede wszystkim znacznie skraca to zywotnosc smyczy - część mechanizmu wew. smyczy jest metalowa ( korozja, gorsze działanie łozysk) a sama linka która ma bawełniany rdzeń po prostu butwieje co znacznie ją osłabia i może doprowadzic z czasem do zerwania Jesli masz "zrywnego psa" , słabe dłonie , uzywasz sliskich rekawiczek ( czyli jest duże prawdopodobieństwo że smycz wyślizgnie Ci się z dłoni) to dorób sobie do uchwytu smyczy pętlę z kawałka 1,5 - 2 cm tasmy solidnie zeszytej. Ja takie pętle dorabiam do wszystkich flexi standardowo ( uwazam że zamiast tej dodatkowej tasmy na szyję psa własnie taki dodatkowy uchwyt przy rączce byłby bardziej przydatny jako załącznik do smyczy). Pętle przekładam na nadgarstek ( jest luźna więc absolutnie w niczym nie przeszkadza) i dłonią trzymam smycz.Jakie pożytki z takiej pętli? po pierwsze nawet jak rączka wyslizgnie sie z dłoni ( w zimie przy grubych rekawicach może sie to zdarzyć) to smycz nie leci w przestrzeń tylko blokuje się na nadgarstku i jest czas aby poprawić chwyt po drugie - jesli potrzebuje w którymś momencie "wolnych dłoni"( np. gdy zbieram kupska, zapalam papierocha:evil_lol:)to blokuje smycz i trzymam ją na nadgarstku własnie na pętli a dłoń jest wtedy wolna i pies/psy nadal pod kontrolą po trzecie jak pies jest spuszczony to nie musze trzymać tego ustrojstwa w garści czy obrywać kieszeni tylko przypinam karabinczyk do pętli , blokuję smycz i opasuję sie tym ,albo przewieszam przez ramie jak przy "normalnej" smyczy no i po czwarte - jesli juz muszę psa przyczepić gdzieś na smyczy to pętla jest bardzo przydatna , Albo zaczepiam smycz własnie o tą pętlą albo przewlekam przez nią linke i wtedy zaczep jest wiekszy, sam sie zaciska,łatwo go póxniej rozplątać i nie ma potrzeby wiązania samej tasmy smyczowej ( co może sie skonczyc jej uszkodzeniem) Kolejna uwaga dotycząca obsługi smyczy automatycznej. Blokada w takiej smyczy to w znanych mi rozwiązaniach ( np we Flexi) zębatka i blokująca ją zapadnia sterowana przyciskiem . I wazne jak się tą blokade obsługuje aby nie ulegała przedwczesnemu zużyciu. Jesli będziecie blokować niemrawo , niezdecydowanym ruchem przy którym smycz wydaje dzwięk terkotki to jestescie na dobrej drodze do zniszczenia tego mechanizmu w tempie ekspresowym. Taki dźwięk wydaje zapadka trąca niemiłosiernie po zębach blokady - brrr. Szczyty zebów ścierają sie , wgłębienia szlifują i za chwile z zębatki zrobi sie gładkie kółko niczego już nie blokujące. Tak nie można. Prawidłowo blokowac trzeba zdecydowanym szybkim wcisnieciem przycisku - jedno klikniecie i koniec odgłosów wydawanych przez smycz. Warto to przecwiczyć I na koniec moje spostrzeżenia dotyczące jakosci i przydatności poszczególnych modeli ( po codziennym testowaniu obecnie na 4 psach a w sumie przez kilkadziesiat lat uzytkowania co najmniej 20 smyczy) -o doborze własciwego rozmiaru pisałam wyżej więc nie bede sie powtarzać - jak dla mnie oznakowanie wg wagi psa jest zaniżone i wprowadza w bład - linka czy tasma? linkowe sa generalnie lżejsze więc plus ale sa i minusy linka jest mniej widoczna więc jesli prowadzimy psa w miejscach gdzie zdarzają się pomykające rowery czy biegacze to odradzam ( zwłaszcza na wieczorne spacery) bo o wypadek łatwo. Jesli smycz ma dac psu odrobine swobody czyli nie prowadzimy go przy nodze to taka mało widoczna linka może zmylic kogos kto nas wyprzedza i po prostu w nią wjedzie/wbiegnie. no i niestety zauwazyłam że w ostatnich latach jakośc linek wyraźnie spadła. Juz pomijam linke z odblaskowym wplotem która okazała się kompletną porażką - wplot wytarł sie po miesiacu a reszta oplotu po kolejnym i wylazł na wierzch bawełniany rdzeń nie dajacy w tym stanie żadnej gwarancji bezpieczenstwa ( smycz reklamowałam z pozytywnym skutkiem i jak się dowiedziałam u sprzedawcy nie ja jedna) ale i pozostałe linkówki ( zwłaszcza 'S"-ki bo "L"- ki jakby nieco lepsze) mechacą sie zdecydowanie szybciej niz te starsze. - zwykła raczka czy gumowa? Gumowa zdecydowanie pewniejsza w chwycie ( zwłaszcza jak trzymamy w tekstylnej rękawiczce)ale dla estetów minus bo prawie natychmiast nawet przy bardzo delikatnym uzywaniu widoczne sa na niej mniejsze i większe rysy A czy lepsza jest rózowa czy niebieska to juz nie wiem bo to zależy jaki kto ma kolor oczu czy butów:diabloti: i współczuje wagi decyzji;)
  21. [quote name='[email protected]'] każdemu łatwo pisac ale żeby wziąc psa do siebie to nie było komu widocznie jako dt się nie nadaję[/QUOTE] to czy sie nadajesz czy nie na DT zalezy od tego co juz wiesz i czego [U]chcesz sie nauczyć.[/U] Czesto niestety same dobre chęci nie wystarczą i trzeba sie uczyc także na własnych błędach aby ich wiecej nie popełnić. Znajomośc psiej psychiki nie przychodzi ot tak z powietrza - do tego trzeba nie raz lat doswiadczeń albo słuchania "starszych". Zresztą sama chciałaś porad więc je otrzymałaś. Nie bardzo rozumiem więc Twoją troche alergiczną reakcję na wskazane błedy. Nawet jednorazowe takie pozowanie do zdjęcia może psa w tych okolicznosciach zestresować i zmienic jego zachowanie na dobre parę dni , co póxniej trzeba mozolnie "odkrecać' Ja nie tylko "łatwo" pisze ale tez i stale biorę psy na DT . Ostatni własnie w połowie maja opuscił mój dom ( a dokładniej niewielkie blokowe mieszkanie gdzie juz na stałe sa 4 psy wiec łatwo nie jest). Dlatego nie sądzę abym była jedynie internetowym teoretykiem który ma prawo tylko kadzić .Znam trudy dt z autopsji Niestety Kraków tez nie jest wolny od psów w wielkiej potrzebie a na dogomanii świat psich nieszczęsc tez sie nie kończy więc ja o zaangażowaniu innych mysle zawsze z duzą ostroznoscia....nie wszystko o tych innych i ich pracy wiemy aby ocenic stopien zakrecenia w psie sprawy Nie kwestionuje Twojej dobrej woli i poswięcenia - wypunktowałam tylko błedy które popełniłaś ( jak sadzę nieswiadomie i z braku doswiadczenia)a które moim zdaniem nie tylko sciagneły na Twoja rodzine niepotrzebny stres ale także przykleiły psu łatke agresora co nie wydaje mi sie sprawiedliwe i może mieć znaczący wpływ na jego dalsze losy i szanse adopcyjne Ten pies przede wszystkim potrzebuje spokoju i czasu na oswojenie sie z nowym otoczeniem. Jesli żle teraz reaguje na "domowe" dzieci to tym bardziej będzie żle reagował na obce - to przeciez oczywiste. Moim zdaniem dla bezpieczeństwa i nie zaogniania sytuacji powinien byc na razie oddzielany w innym pomieszczeniu PRZED wejsciem obcych dzieci do domu . keakea , nie gniewaj sie ale zastosowania tutaj teorii dominacji zupełnie nie widzę. A ta kolejnośc wchodzenia przez drzwi to juz dawno została wyrzucona do lamusa - okazała sie zupełnym nieporozumieniem.
  22. Uwaga! przy sterydach schodzenie z dawki tylko w konsultacji z lekarzem- z zasady ostrożne i [U]stopniowe[/U]
  23. [quote name='Victoria']podniosę temat ;p co moge zrobic, zeby moja psica nabrała trochę wagi..? 1.5 roku temu ważyła ok. 13 kilo, teraz wazy 9.. nie jest chora, osowiała ani nic w tym stylu. Nie schudła jakoś nagle. Przez ostatni miesiąc troch eponad kilogram i to juz moznabylo zauważyć, ale wcześniej jak nie stanęła na wagę to nie wiedzialabym ze schudła. Teraz je mniej, trochę bez apetytu ale to tylko jeśli chodzi o karmę, smaczki nadal tak samo chętnie wcina. Martwi mnie jej wygląd, bo pomimo jej parówkowatej budowy żebra jej widać... Chcialabym zeby wrocila do poprzedniej wagi.[/QUOTE] Utrata 30% wagi bez wyraźnej przyczyny wydaje mi sie jednak niepokojąca. Na Twoim miejscu zrobiłabym jej jednak komplet podstawowych badań ( morfologia, biochemia, próby wątrobowe). To że pies nie jest osowiały to jeszcze dowód na pełnię zdrowia. Wiele , w tym groźnych, schorzeń rozwija sie powoli i długo nie daje żadnych widocznych objawów.
  24. ale skąd informacja że za podstawowe testy płacisz 2000 zł? chyba dodałaś przez pomyłkę jedno zero;) a jesli Twój wet tak spiewa to czym prędzej go zmień bo nieźle przesadza ( oby tylko z tą ceną) najtańsze sa testy sródskórne - jeśli Twój takich nie robi to poszukaj innego. Nie wierze że w całym miescie nikt tego nie robi. Przysiądź przy telefonie a na pewno cos znajdziesz To wg mnie pierwszy i podstawowy krok- badanie przesiewowe. Dopiero jak to nic nie da mozna myslec o dalszym szukaniu juz bardziej szczegółowym. W gre wchodzi jeszcze badanie krwi no i dieta eliminacyjna. Bez ustalenia na co pies jest uczulony i przy takim nasileniu zmian czarno widze jakąkolwiek mozliwosc leczenia - sam encorton i to w takiej kuracji bez wyeliminowania czynnika alergizującego nie ma sensu. Jesli nawet alergia jest na kilka czynników to wyeliminowanie choć jednego z nich JUŻ powinno dac efekty
  25. mnie to akurat kompletnie nie dziwi pies nie tylko ma poczucie czasu (w tym rytmu dnia a nawet tygodnia)ale tez swietnie przyswaja i zapamiętuje powtarzające się sytuacje i okoliczności. Moje futra ( a miałam je przez cale zawodowe zycie) doskonale odróżniały moje wyjścia do pracy ( codziennośc i może nie zachwyt ale jednak akceptacja no bo cóz - pani musi). Ale zupełnie inna była reakcja gdy wychodziłam "prywatnie"( popołudniowe czy wieczorne wypady, wyjścia weekendowe nawet w godzinach odpowiadających wyjsciu do pracy w tygodniu). Wtedy psy pod drzwiami , ciężki i pełen wyrzutu wzrok i do konca błagalne próby przekonania żebym je zabrała ze sobą. I ja to tłumaczę i umiejetnoscia odróznienia sytuacji stale wkomponowanych w rytm dnia od sytuacji nietypowych ( to oczywiste) ale także ( to tez ważne a często zapominamy o tej zwierzecej zdolności) umiejetnością czytania znaków niewerbalnych. Z pewnościa człowiek nieco inaczej sie zachowuje /przygotowuje do wyjscia do pracy a inaczej np. na imprezę - zwierzaki swietnie odczytuja także nastrój człowieka, jego podekscytowanie czy napięcie. Nie ujdą ich uwadze także takie "drobiazgi" jak wyjęta z szafy torba podrózna,albo siatka na zakupy przygotowana w przedpokoju, użycie innych niz na codzień perfumek butów czy ciuchów... Zresztą kto ma psa doskonale wie o czym mówię- o lepszych i wnikliwszych obserwatorów niż psy trudno
×
×
  • Create New...