Jump to content
Dogomania

taks

Members
  • Posts

    5279
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    3

Everything posted by taks

  1. [quote name='Paula23']Ale nie rozumiem..-napisałam że to jest "bez zobowiązań",klienci by wiedzieli przecież kto psami sie zajmuje bo tak jak pisałam'kto byłby chętny umawiał by sie z nią lub ze mną,ja w wolnym czasie bym przychodziła i tam psami się zajmowała..-tego chyba nie można nazwać "pracą"? Nie wiem już w sumie..Chyba pogadam z nią o tym jeszcze raz i jak coś to zrezygnuje..:shake:[/QUOTE] No niestety jestes jeszcze bardzo młodziutka więc pewno trudno Ci zrozumiec jak rzadzi sie swiat dorosłych. Jak cos robisz obcym ludziom i bierzesz za tę usługe dla siebie konkretne pieniadze jako wynagrodzenie to to [U]juz[/U] jest coś co podpada pod przepisy - jesli te przepisy omijasz to wchodzisz w konflikt z prawem. W Twoim wypadku nawet nie Ty osobiscie, bo nie odpowiadasz prawnie ( jeszcze) ale to nie znaczy że jesteś bezkarna - za Twoje działania odpowiedzialnośc ponoszą rodzice i także osoba która nie tylko organizuje Ci taką działalnośc ale jeszcze chce czerpać z tego sama niemałe korzyści finansowe ( dla mnie horror także moralny). [U]To jest niebezpieczna praca[/U]. Nie tylko dla zwierząt ale przede wszystkim dla Ciebie. A co jak Cie jakiś pies pogryzie? Nie zapominaj że to nie bedzie Twoja sprawa tylko. Jesli odniesiesz jakies obrażenia to pełną odpowiedzialnośc za to poniosą rodzice ( za brak nadzoru) i ta wetka, że naraziła Cię na takie niebezpieczeństwo - to kolejny poza nielegalnym zatrudnieniem nieletniego aspekt udziału tej pani w Twoim pomyśle. Kazdy usługodawca ponosi tez odpowiedzialnośc cywilną za swoje usługi - ty takowej nie ponosisz z racji wieku , ale ponosza twoi prawni opiekunowie Zastanów sie a zapewne zrozumiesz że sama wiara w swoje mozliwości to nie wszystko aby w Twoim wieku brac sie za otwieranie salonu dla psów. Po prostu nawet bardzo mądra 15 -latka pozostaje piętnastolatką i na pewne działania jednak musi poczekać. Grey- mądre jak zwykle:shake: a w podpisie taka sentencja:[I]Gdyby każdy był odpowiedzialny , na ziemi byłby prawie raj . [/I]CZy na pewno ją rozumiesz?
  2. Paula , pomijając [U]faktyczne[/U] doswiadczenie jakie masz , w tym także umiejętność BEZPIECZNEGO dla Ciebie obchodzenia sie z nieznanymi psami to niestety prawo zabrania Ci w ogóle podejmowania takiej pracy przed ukończeniem 16 -go roku zycia . Wetka jesli by Cię "zatrudniała" to na ogromne swoje ryzyko z utratą prawa wykonywania zawodu włącznie- pod zlecanie zabiegów ( nawet pielegnacyjnych) osobie do tego nieuprawnionej i bez wiedzy własciciela psa to zawodowy kryminał.A za taki "podział zysków" za prace którą bys u niej wykonywała pod szyldem jej działalności gdyby wyszedł na jaw to urzad skarbowy i inspekcja pracy pusciła by ją z torbami. Dlatego , wybacz ale nie chce mi sie wierzyc że weterynarz jest az tak głupi i pazerny na kase że chce coś takiego ryzykować i nie wiem na co liczy? Że się nie wyda?! A jak juz bedziesz miała te 16 lat i pomysł Ci nie przejdzie to potrzebna też zgoda inspekcji pracy ( która m in. uzna że praca ta nie zagraża zdrowiu nieletniego - a wątpie czy wyda takie orzeczenie w tym wypadku) no i oczywiscie pisemna Twoich rodziców.
  3. też bym warczała na jego miejscu:roll: nieznana nam tułaczka punkt przetrzymań schroniskowa odsiadka w samotności cały dzien jazdy kolejne nowe miejsce, nowi ludzie , nowe zapachy, nieznane jeszcze zwyczaje... co sie musi teraz dziać w tej biednej skołatanej główce zanim zrozumie że juz jest bezpieczny i nikt go nie przegoni z ciepłego fotela:shake:
  4. no bo bidulek wykończony pewnie i nie spacerki mu w głowie tylko spanko. Ale najwyraźniej sprawny ruchowo skoro skoki na fotel robi- tego bałam sie jak diabli , że będą problemy kręgosłupowe. A jak widać nie jest żle. Celinko a może tak na wszelki wypadek podstawić mu jakis schodek ( poduche z fotela albo złozony koc np.) do tego fotela na noc żeby nie skakał z całej wysokości fotela tylko na raty. On po tym siedzeniu w magazynku może byc troche "zastany" no i nie wiadomo jak ze wzrokiem i czy dobrze oceni wysokośc po ciemku- to tak na wszelki wypadek żeby w nocy zeskakując nie zrobił sobie krzywdy.Bo on jednak dośc długi i miesnie na grzbiecie marniutkie ( tak przynajmniej ze zdjęc widac) wiec o uraz łatwo
  5. [quote name='Mika31']a jakieś foto będzie?[/QUOTE] poczekajmy cierpliwie;) przeciez teraz pstrykanie psu fleszem po oczach to by było barbarzyństwo I Celinka tez musi ochłonąć. To był ciężki dzień
  6. to teraz jeszcze ślijmy dobre mysli do Jubu bo daleka droga powrotna przed Nim:shake: Jubu - wielkie dzięki za bezpieczne dowiezienie naszego Skarba:loveu:
  7. dzis poszedł przelew 1991zł jako przypadająca z podziału część utargu bazarkowego [url]http://www.dogomania.pl/threads/222358-rozliczony-obro%C5%BCe-smycze-szelki-i-inne-na-3-cele-do-13.02?[/url] jak dojdzie , bardzo proszę o potwierdzenie na wątku bazarkowym:lol:
  8. Celinko a masz w domu siemię lniane? Jak tak to daj mu dziś i na noc do picia rozcieńczone gluty zamiast czystej wody. To nie zatrze do jutra obrazu jego dolegliwości ( aby wet mógł ocenic co sie dzieje)a przyniesie mu ulgę. Taka świeża krew ze sluzem w kupie to stan zapalny/podrażnienie jelita - może efekt schroniskowego zywienia ale też i stresu. Moja seniorka tez tak czasem brzydko sie załatwia ( ma przewód zniszczony lekami które kiedys ratowały jej zycie) i wet zlecił aby doraźnie dawać siemię+ ColonC i jak dotąd sie to sprawdza - po 1-2 dniach wszystko wraca do normy
  9. [quote name='toyota']Dziewczyny, przecież to szczepienie jest bezpłatne na koszt schroniska. W biurze powiedzieli, że bez szczepienia nie mogą psa wydać. Oni go mają chyba góra 3 tygodnie w schronisku. Wcześniej był w punkcie przetrzymań. A może jednak zaryzykujesz jutro pytanie , tylko nie "w biurze"( bo tam odpowiedx łatwo przewidziec) a u weta czy aby na pewno pies jest w takiej kondycji że mozna go juz w tym momencie szczepić jesli czeka go długi transport i zmiana otoczenia. Myśle że wet nie zabije za takie pytanie a powtarzam do znudzenia - zaswiadczenie o czasowej niedyspozycji psa zwalnia z obowiazku szczepienia.Da sie wymogi regulaminu spełnic zupełnie legalnie. Zaswiadczenie o wykonanym szczepieniu mozna dosłac za tydzien , dwa juz z Opola. Kurcze , ja tak niedawno wyciagałam psa z wrednego schronu mimo że byłam tam zupełnie obca czyli z "z ulicy" i dało sie jakos dogadać. Przynajmniej spróbuj. To szczepienie teraz to na prawdę nie są żarty , bedzie osłabiony , duzo łatwiej złapie kazdą infekcję a styka sie z nowym srodowiskiem co juz samo w sobie jest dla tak starego organizmu sporym wyzwaniem
  10. [quote name='Mika31']ciągle pod górke[/QUOTE] niestety , bo tak to jest, że łańcuch jest tak silny jak jego najsłabsze ogniwo ot uroki działań zbiorowych
  11. Pólnoc psa powiniem przede wszystkim zbadac wet. Szkoda czasu na "diagnozy" forumowe. I w kwestii guzka i kulawizny takie rady przez internet to o kant stołu rozbić. Nawet super specjalista w tym wypadku bez bezposredniego zbadania psa nic sensownego nie powie a co dopiero domorośli forumowi "fachowcy ". To za powazne ( zwłaszcza guzek) żeby sobie gdybać na dogo. Niestety nie podam Ci namiarów na dobrych wetów we Wrocławiu bo to nie moje rejony ale napisz prywatną wiadomość do doswiadczonych psiarzy stamtąd to na pewno wskażą Ci sprawdzone adresy. Choćby Ulvhedinn na pewno nie odmówi Ci pomocy a wrocławskich wetów zna od podszewki
  12. [quote name='Sarunia-Niunia'] Dajmy już temu Dziadziuniowi spokojnie jechać do domu i to jak najszybciej!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!![/QUOTE] No bo na dogo to musi być jak u Hitchcocka - najpierw trzęsienie ziemi a później akcja się zagęszcza:diabloti: Pies ponoć zaklepany dla Toyoty juz od jakiegoś ( niemałego)czasu Celina też od ładnych paru dni oferuje dom, jest tylko kwestia transportu który wiadomo że sie jakoś załatwi skoro sa fundusze więc pies predzej czy później opuści schron No i transport tez juz od wczoraj dograny A pies będzie na wariackich papierach przygotowywany do adopcji w ostatniej chwili jakby sprawa jego zabrania ze schronu wyszła w tym momencie Przepraszam ale to się nie mieści w mojej głowie. Mnie takie "akcje " po prostu wkurzają bo samo serce dla psów nie wystarczy , trzeba też ruszać głową i przewidywać choć o jeden dzień na przód . Inaczej zbyt duzo energii wielu osób idzie w powietrze zamiast słuzyć psom Przepraszam za ostre słowa ale mnie poniosło bo mam juz dość tych niepotrzebnych dogo szaleńczych akcji na wariackich papierach.Najwyraźniej za stara juz jestem na takie "jazdy":shake:
  13. własnie pomyszkowałam po internecie otóż dr Andrzej Ługiewicz pełniący także obowiązki weta schroniskowego przyjmuje w przychodni Dąbrowskiego 11 lok.13 Grudziądz tel. 56 462 40 12 godz. otwarcia 8-19 myślę więc, że Toyota wykorzysta ten telefon albo osobiscie porozmawia z wetem i wyjaśni sytuację powtarzam jeszcze raz - jest prawna mozliwośc wydania zaswiadczenia że pies nie może byc w danym momencie szczepiony z przyczyn zdrowotnych i odroczenie tym samym wymogu szczepienia na termin późniejszy
  14. Szczepienie w dniu takiej długiej podróży - troche dużo stresu i fizycznego i psychicznego na raz. Może schronisko skoro tyle czasu trzymało nieszczepionego psa u siebie ( niedopuszczalne jesli nie było przeciwskazań a skoro były to kto teraz stwierdził że mineły?) będzie łaskawe wydać go tak jak jest a najwyżej skan szczepienia dośle sie juz z Opola. Małego trzeba niestety zaszczepić czy tak czy tak bo jesli nie jest chory to sam wiek nie zwalnia z tego obowiązku ale uważam że lepiej to zrobic jak juz sie ogarnie w nowym miejscu i będzie znany jego stan zdrowia. Teraz taki strzał w ciemno może solidnie odchorować. Jesli dawno nie był szczepiony to odczyn poszczepienny może byc silny.A to plus zmiana otoczenia to poważne obciążenie układu odpornościowego I niby z jakiej racji miałoby sie płacic za te zabiegi skoro schronisko wyraźnie na swojej stronie pisze że adopcje są bezpłatne a pies jest po kwarantannie czyli powinien byc gotowy do adopcji, zaszczepiony . Toyoto rozumiem że musisz dbac o dobre relacje z tym schronem żeby sobie nie zamknąc drogi dla kolejnych bid ale chyba trochę przeginają. Jest jeszcze możliwość załatwienia u weta zaswiadczenia że pies w obecnym momencie nie kwalifikuje sie do szczepienia - takie zaswiadczenie w dokumentacji funkcjonuje jak swiadectwo szczepienia
  15. To mi wygląda na grzybicę strzygącą inaczej trichofitoza lub liszaj strzygący poniżej zdjęcie takich zmian u konia [IMG]http://pzhk.home.pl/hij/wp-content/uploads/grzybice2.jpg[/IMG] radzę nie lekceważyć tego bo łatwo sie roznosi i na ludzi i na zwierzęta no i oczywiście migusiem do weta zrobić zeskrobinę a następnie wdrożyć leczenie ( dokładnie w tej kolejności bo doraźnie zaordynowane leki moga wypaczyć obraz zrobionego później posiewu )
  16. [quote name='keakea']Byłaby szansa, żeby ta jedyna znana na razie Lukrusiowi osoba pojechała z nim i Jubu, czy ja przesadzam i pitolę głupoty?[/QUOTE] Ale to dodatkowe koszta a choc trochę kasy jest to jednak znowu nie az tak duzo. A Lukruś bedzie wymagał wsparcia finansowego na pewno , jesli nawet nie leczenie to badania kontrolne, lepsze jedzonko , jakies odżywki. Więc moim zdaniem ( ale to moje zdanie i zrobicie jak uwazacie) taka asysta nie jest konieczna. Jubu jest doswiadczony więc na pewno sobie z Lukrusiem poradzi a im mniej bedzie szumu wokół psa w czasie transportu u tym chyba lepiej . Myśle że sobie przycupnie w kocyku obok Jubu i jakos przetrwa te 6 godzin jazdy I Cioteczki SPOKOJNIE:evil_lol: Celinka gotowa na przyjecie Lukrusia, Jubu juz grzeje silniki , Toyota się odnalazła i działa. Nie ma takiej opcji żeby nie było szcześliwego zakończenia tej peregrynacji. A Lukrusiowi trzeba zywych i trzeźwych Ciotek na długie jeszcze i szczęsliwe zycie u Celinki więc dbajcie o kondycję:diabloti:
  17. Ale w czym problem? Do piątku jakoś się kontakt z Toyota złapie W tej sytuacji przecież chodzi o to aby Toyota uprzedziła schron że ktos po psa w piątek przyjedzie ( to na wypadek gdyby osobiscie nie mogłą być przy wydawaniu psa)
  18. [quote name='Celina12'] Cioteczko Toyota błagam o kontakt.... Kto ma telefon do Toyota?Bardzo proszę o pomoc w uzyskaniu szybkiego kontaktu z Celiną Trzeba szybko sprawę finalizować - w piątek staruszek może juz być w bezpiecznym domu!
  19. czyli jest juz na transport 200+200+50=450 gdyby nie udało sie do soboty zebrac tej brakujacej koncówki to dorzucę ale to już niestety jako pożyczkę( do zwrotu w terminie miesiaca) ponad 250zł w tej chwili jest w deklaracjach z aktualnych bazarków na staruszka (a przecież licytacje jeszcze trwają) więc jamnior bedzie miał jeszcze rezerwę finansową nawet po opłaceniu transportu:multi:
  20. Trasa : Koluszki- Grudziądz i dalej z pieskiem ( Grudziądz- Konin_Kalisz-Opole)do Opola i powrót do Koluszek przez Częstochowę to w sumie 880 km czyli koszt ( 55gr za km) 484 zł gdyby ten transport sobotni wypalił deklaruję 200 zł czyli trzeba dorzucić jeszcze ok 300 zł
  21. keakea:Rose: Celinko komórkę musisz mieć teraz na chodzie, bez tego kontaktu ani rusz - a co jak np. dogo padnie ( co juz nie raz się niespodziewanie zdarzało). I mysle że lepiej jednak do tych "transportowych ludziów" zadzwonic niz pisać - jak są w trasie to szybciej będzie jakaś odpowiedź
  22. [quote name='Sarunia-Niunia']Poniekąd mamy związane ręce czekając na odpowiedź tylko jednej Osoby....[/QUOTE] A ja myślę, że nic nie stoi na przeszkodzie załatwiać równolegle alternatywne rozwiązania- do jutra bedzie juz przynajmniej konkretnie wiadomo na co mozna liczyć
  23. Celinko a mogłabyś się tak choć orientacyjnie dowiedzieć czy jubu lub pati851 podejmą sie tego transportu i jaki termin wchodzi w rachubę? Przynajmniej było by wiadomo na czym stoimy. Proszę Ciebie bo najlepiej jak to uzgodni ktos bezposrednio związany z pieskiem żeby nie robić dodatkowego zamieszania pati851 startuje z Radomia i całość jej trasy wyliczyłam na ok. 1030 km http://www.dogomania.pl/threads/220003-Oferuj%C4%99-transport-w-dowolne-miejsce-w-Polsce KONTAKT: tel. 608-413-783, 603-308-998 lub PW. Jubu ma troche bliżej - jak ruszy z Łodzi to 820km , jak z W-wy to 940km http://www.dogomania.pl/threads/176436-Oferuj%C4%99-transport-za-zwrot-koszt%C3%B3w-%28%C5%81%C3%B3d%C5%BA-W-wa-dowolne-miejsce-w-Polsce-%C5%81%C3%B3d%C5%BA-W-wa%29 Kontakt: [email protected] lub 668 155 860. Lub pw na moje konto. PROSZĘ PISAĆ PW, MAILA LUB DZWONIĆ. NIE ODPOWIADAM NA SMS-Y. tak na marginesie - jesli opłacać transport "schroniskowy" Grudziądz-Opole_Grudziądz to wychodzi 794 km wiec róznica nie jest powalająca
×
×
  • Create New...