To super! Kasia ja mam"Żabka-śliczna-i -do-kochania-)-Sunia -po- przejściach-juz-bezpieczna-w -hoteliku.:crazyeye:To co za czary-mary?:crazyeye:Ale tytuł mało wazny,dobrze,ze sunia szczęśliwa i Rodzina z nią:loveu:
Jutro taka sama pogoda.Poczekamy cierpliwie.Konis Cie wyrózniła zaufaniem jak wystawiła ten kawał brzusia do miziania.Bardzo nas to cieszy i poświadcza,ze sunia czuje sie u siebie .Ogromnie cieszą takie wiesci.
Tego sie pewnie nie dowiemy ,a ja sie martwie,ze moze tam gdzie Arbuz,Ciapek,....bo to jest mozliwe....
Nic jaśniej nie napisze,bo nie wiem na pewno,ale spokojna o tą adopcje nie jestem
Dzięki rzepek!uwielbiam fotki z komentarzami.Konissia w domu.Wreszcie cud!Wielkie podziekowania za wyprawe Ewie i Krzysiowi.Mam nadzieje ze sunia nie nabroiła w czasie jazdy.Ps.pewnie TZ Cie adoptował,jak nie byłaś góralką:evil_lol::eviltong:
Magik,cholera jasna,masz natychmiast polubić koty!Pare domów przeszło ci koło nosa,bo ci sie koty nie podobaja.Nie mozesz udawac,ze ich nie widzisz?Bądz mądry,co chesz całe zycie w schronie na łańcuchu spędzić?
Wilczka,ja Cie doskonale rozumię!Mnie juz wczoraj najgorsze przewidywania przychodziły do głowy.A tu fura radości!Konisiu po tym długim okresie wreszcie masz stałe miejsce na ziemi!A łóżko....psy jakoś wiedza gdzie sie sypia.....
No i rozlazło sie to towarzystwo,a na roztrojenie jazni nie miał chęci....A fakt,ze nagle stracił zainteresowanie szczekajłami.Mysle,ze jak sie nic nie dzieje,to moze zrobic przerwe z witaminami.
Wielkie dzięki Yoko,witaminki i lekarstwa,te dodatkowe wydatki beda troche pewnie na Twojej głowie,za jakis czas,jak bedziesz wolniejsza,znowu będziemy liczyć na Ciebie.Olbrzym,tez Ci leżał na sercu....
Ok,to kawał drogi...poczekamy cierpliwie,jak wróca to padną po takiej trasie....trzymam kciuki za spokojny powrót kierowcy.Myslałam ze ktos cos wie telefonicznie,SMS-owo,ale to nic poczekamy chcby do jutra....
A kasa?Czesc ludzi wykruszyła sie nawet ze stałych wpłat...Na adopje tez raczej nie ma szans,a kto mu zapewni tak duzy kojec?Raczej jest załozenie dożywocia u Murków....