Jump to content
Dogomania

halbina

Members
  • Posts

    19838
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by halbina

  1. Niech spełniają się marzenia, niech sie smutek w radość zmienia, życie płynie miodem, mlekiem, zdrowia niech przybywa z wiekiem... na ten Nowy Rok! Życzymy Wam wszystkim, czworo- i dwunożni członkowie wielkiego dogomaniackiego stada, żeby w Nowym Roku 2007 żadne stworzenie nie głodowało ani nie cierpiało z winy człowieka, aby każdy potrzebujący pies czy kot znajdował wspaniały kochający dom i odpowiedzialnego opiekuna, dla którego stanie się dozgonnym przyjacielem i członkiem rodziny i żeby na tym Forum panowały wiara, nadzieja i miłość, bo one nadają sens życiu! Bąbel, Platon, Byron, Junior i pańcia Halina
  2. Niech spełniają się marzenia, niech sie smutek w radość zmienia, życie płynie miodem, mlekiem, zdrowia niech przybywa z wiekiem... na ten Nowy Rok! Życzymy Wam wszystkim, czworo- i dwunożni członkowie wielkiego dogomaniackiego stada, żeby w Nowym Roku 2007 żadne stworzenie nie głodowało ani nie cierpiało z winy człowieka, aby każdy potrzebujący pies czy kot znajdował wspaniały kochający dom i odpowiedzialnego opiekuna, dla którego stanie się dozgonnym przyjacielem i członkiem rodziny i żeby na tym Forum panowały wiara, nadzieja i miłość, bo one nadają sens życiu! Bąbel, Platon, Byron, Junior i pańcia Halina
  3. jest nas paru, tych Robinsonów, na tym świecie! Choćby ci na tym wątku! A liczy się każde uratowane stworzenie! :thumbs: :Rose: :Dog_run: :sweetCyb: :bigcool:
  4. takie już moje belferskie zapędy wychowawczo-dydaktyczne... nieposkromione... a że całego świata zbawić nie można, wiem, już wiem, niestety :roll:
  5. Robimy to na pod patronatem Kubusia - ofiary ludzkiej głupoty i zachłanności. Zbieram takie opowieści wigilijne, może się uda wydać książeczkę i zebrać trochę na pieski w potrzebie, a może po prostu... kilka osób to przeczta, przemyśli, zareaguje...
  6. ja nie robię ideologii z Waszej postawy, ja próbuję zbierać opowieści dydaktyczne dla ludzi i aby pomóc zwierzętom :oops: I bardzo się staram nie koloryzować... za bardzo...
  7. [COLOR=black][FONT=Verdana]Rok temu byłam gwiazdkowym świątecznym piszczącym pod choinką prezentem. Byłam malutką Mają. Wszyscy mnie tulili i rozpieszczali… ale to trwało krótko. Niedługo potem trafiłam w ręce człowieka, u którego było wiele psów. Najpierw myślałam, że on kocha psy, skoro tak wiele ich ma i wszystkie takie piękne, rasowe… Niestety, myliłam się bardzo! Okazało się, że człowiek ten trzyma psy po to, by je rozmnażać i sprzedawać szczeniaki. Nie dbał o nas, nie karmił jak należy… Jak tylko dojrzałam, mnie również spotkał los innych suk z pseudohodowli. Urodziłam szczeniaki i wykarmiłam, choć sama nie dojadałam, chudłam i chudłam… Moje maleństwa zabrano, a mnie przestano karmić, bo jak powiedział człowiek: „szkoda żarcia, nic już z niej nie będzie”. [/FONT][/COLOR] [COLOR=black][FONT=Verdana]Zbliżały się kolejne Święta Bożego Narodzenia, ważyłam 12 kg, kiedy człowiek postanowił zrobić przedświąteczne porządki w swojej hodowli. Ja i kilka innych nieszczęśników zostaliśmy wrzuceni do worka jak śmieci, zawiązani i po kilku dniach podrzuceni pod bramę schroniska w Słupsku. Znaleźli nas pracownicy schroniska. Byłam bardzo wyczerpana, wyglądałam najgorzej, co tu dużo mówić, źle już ze mną było, ale znalazła się kochana osoba, która zabrała mnie do weterynarza. Dostałam kroplówkę i poczułam się ciut lepiej. Musiałam jednak wrócić do schroniska, bo moja opiekunka miała już w domu trzy inne przygarnięte wcześniej bokserowate biedy. W schronisku zostałam wrzucona do kojca z innymi psami. Właśnie zaświeciła na niebie ta wyczekiwana pierwsza gwiazdka… kiedy zostałam zaatakowana przez psy. To nie ich wina! To zawinił człowiek, który chore, wycieńczone zwierzę wrzucił do zatłoczonego boksu, tamte psy walczyły o kawałek przestrzeni, o miskę jedzenia, chciały – zgodnie z prawami natury – wyeliminować najsłabszego i w dodatku obcego psa… Broniłam się, ile mi sił starczyło, ale sił tych nie było wiele… Ile może mieć sił bokserka po urodzeniu szczeniąt, bokserka zagłodzona prawie na śmierć, ważąca 12 kilogramów?...[/FONT][/COLOR] [COLOR=black][FONT=Verdana]Wypadło mi oko! Ale i tym razem przeżyłam! [/FONT][/COLOR] [COLOR=black][FONT=Verdana]W schronisku nie było weterynarza, był tylko technik weterynaryjny. Straszny człowiek! Wcisnął wypadnięte oko w oczodół i zaszył powiekę! Bez znieczulenia to zrobił! Cierpiałam strasznie! Tak strasznie, że wreszcie się poddałam, chciałam odejść za TM, o którym usłyszałam od schroniskowych psów…[/FONT][/COLOR] [COLOR=black][FONT=Verdana]Ale wtedy wróciła ta wspaniała osoba, która już raz uratowała mi życie! Wrócił mój dobry duch! Zabrała mnie ze schroniska do weterynarza i zaczęła rozpaczliwie szukać mi domu, domu tymczasowego, bym była bezpieczna i bym mogła dojść do siebie po operacji oka. [/FONT][/COLOR] [COLOR=black][FONT=Verdana]Domu, w którym inni dobrzy ludzie daliby mi nie tylko miskę z jedzeniem i wodą, ale i odrobinę wiary w człowieka, odrobinę nadziei na przyszłość, odrobinkę miłości… [/FONT][/COLOR] [COLOR=black][FONT=Verdana]I stał się cud! Zooperowano moje oko, są ogromne szanse, że będę widziała! Ale nie to jest najważniejsze, nie to jest ten cud, o którym chcę Wam opowiedzieć! Jeszcze przed Sylwestrem znalazł się dla mnie wspaniały prawdziwy kochający dom! Dom nie tymczasowy, dom na zawsze! Wspaniały dom! Taki z Pańcią, Mężusiem Pańci i bokserkiem (miły chłopak, dżentelmen)! Po prostu rodzina! Dali mi nowe imię – Sylwa i to wszystko, o co modliła się moja opiekunka: wiarę, nadzieję i miłość!... [/FONT][/COLOR] [URL]http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?p=2689709#post2689709[/URL]
  8. Są niezapomniane Sylwestry, ten na pewno do nich należy!
  9. Niech spełniają się marzenia, niech sie smutek w radość zmienia, życie płynie miodem, mlekiem, zdrowia niech przybywa z wiekiem... na ten Nowy Rok! Życzymy Wam wszystkim, czworo- i dwunożni członkowie wielkiego dogomaniackiego stada, żeby w Nowym Roku 2007 żadne stworzenie nie głodowało ani nie cierpiało z winy człowieka, aby każdy potrzebujący pies czy kot znajdował wspaniały kochający dom i odpowiedzialnego opiekuna, dla którego stanie się dozgonnym przyjacielem i członkiem rodziny i żeby na tym Forum panowały wiara, nadzieja i miłość, bo one nadają sens życiu! Bąbel, Platon, Byron, Junior i pańcia Halina
  10. :BIG: :cunao: :popcorn: :knajpa: :pepsi: :cunao: :laola: :BIG:
  11. Szukać tego trzeciego boksia dla Was? poświęcę całą sylwestrową noc, żeby zadowolić "Menrzusia"... :evil_lol: A koty w promocji od Wanul66 też się znajdą... :evil_lol:
  12. Radzę nie rozpieszczać, bo naprawdę terrorystką się zrobi :evil_lol: Ale jak tu nie rozpieszczać takiej biedulki?...
  13. Oj, "Menrzusiu", będziesz się musiał zalogować osobiście na dogo... a mizianko ode mnie wierualne, niestety :eviltong: :evil_lol:
  14. Danusiu, Ciebie wymizia Twoje stadko! :eviltong:
  15. A "menrzusiowie"... biedactwa! :loveu: Wymiziać "menrzusiów" obowiązkowo!
  16. Sunieczko, mizianko od wszystkich cioteczek! :loveu:
  17. Zakochanym Kundlelkom życzymy wspólnej drogi do wspaniałego domku na ten Nowy Rok!
  18. Figuni życzymy wspaniałego kochającego domku, a stadku Figuni - zdrowia i szczęścia na ten Nowy Rok!
  19. Niech spełniają się marzenia, niech sie smutek w radość zmienia, życie płynie miodem, mlekiem, zdrowia niech przybywa z wiekiem... na ten Nowy Rok! Życzymy Wam wszystkim, czworo- i dwunożni członkowie wielkiego dogomaniackiego stada, żeby w Nowym Roku 2007 żadne stworzenie nie głodowało ani nie cierpiało z winy człowieka, aby każdy potrzebujący pies czy kot znajdował wspaniały kochający dom i odpowiedzialnego opiekuna, dla którego stanie się dozgonnym przyjacielem i członkiem rodziny i żeby na tym Forum panowały wiara, nadzieja i miłość, bo one nadają sens życiu! Bąbel, Platon, Byron, Junior i pańcia Halina Bolusiowi i całemu jego ludzkiemu stadu życzymy zdrowia i szczęścia na ten Nowy Rok!
  20. A w domku: kochać i pieszczochać! Domku życzymy w Nowym Roku!
  21. Zielonych pastwisk i dużo sianka w stajni, obroku przepysznego i zdrowia dobrego życzymy na ten Nowy Rok!
  22. No, Koreczku, tylko nie wystrzelaj się osobiście w górę za wysoko! :evil_lol: Szampańskiego nastroju na dzisiejszą noc i cały Nowy Rok!
  23. Daleko, ale będziemy wspierać, jak tylko możemy! Na razie podniesiemy "maleństwo"! Lagunko, daj namiary na wątek na molosach!
×
×
  • Create New...