Jump to content
Dogomania

ala123

Members
  • Posts

    15154
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by ala123

  1. Dziękuję,że jesteście :) Do Domu Dziecka zadzwonię jutro, na Spotted informacja ze zdjęciami była wstawiona na początku poszukiwań. Jeżeli chodzi o "właścicieli", to myślę,że w świetle ich postawy odnośnie poszukiwań Zorki, wszystkiego można się po nich spodziewać. Też nie jestem pewna, czy wersja z ucieczką jest prawdziwa... Nie potrafię rozmawiać z takimi ludźmi, próbowałam, ale emocje biorą górę. Gdyby ktoś czuł się na siłach i zechciał do nich zadzwonić: nie wiem - postraszyć, zasiać niepewność lub spróbować z jakiejś innej strony, może wniosłoby to coś nowego do sprawy.
  2. Ja nie mam siły już z nimi rozmawiać, bakusiowa pewnie też nie. Szkoda energii i nerwów, ostatnia moja rozmowa z kobietą była bardzo nieprzyjemna i nic nie wniosła oprócz przekonania,że nie można na nich liczyć w tej sprawie. Gdyby ktoś czuł się na siłach i chciał spróbować, mogę przekazać nr telefonu.
  3. jeszcze raz cytuję Psiaszansa, tutaj jest podany adres e-mail, na który można pisać; odpowiedź jest zwykle następnego dnia:
  4. Przychodzę z prośbą o pomoc dla suczki, która prawdopodobnie od lata błąka się ze stadkiem szczeniaków po jednej z wsi w pow. zamojskim. Szczeniaki już urosły, było ich siedem lub osiem, zostały trzy lub cztery... Suczka jest duża, podobno ONkowata, na razie mam tylko takie zdjęcia, zrobione w nocy kamerą na podczerwień. Suczka chroni swoje młode, jest ostrożna, boi się ludzi bo jest przeganiana, przychodzi nocą w miejsce, gdzie kobieta zostawia im jedzenie. Chcę jakoś pomóc tym psom, nie bardzo wiem, jak to zrobić, psów jest kilka, a możliwości ograniczone. Gmina nie pomoże. Chciałabym zacząć od złapania suczki , umieszczenia jej w hoteliku u Murki i wysterylizowania. To jest teraz najpilniejsze. Mam nadzieję,że młode są na tyle duże ,że sobie jakiś czas poradzą bez matki. Potem trzeba by pomyśleć i o nich. O pokrycie kosztów sterylizacji poprosiłam Akcję Sterylizację ( Ostatnia Szansa). Czy mogłabym liczyć na wsparcie Skarpety ?
  5. Dziewczyny, trzeba pisać na maila [email protected]. ,cytuję j.w.: Kontakt jest praktycznie na bieżąco. Ja zgłaszam jednocześnie na wątku i piszę e-mail. Tym razem też przyszłam z prośbą o sterylizację na razie dwóch suczek. Jeżeli okaże się,że dzieci jednej z nich to dziewczynki - będzie więcej do sterylizacji. Zdjęcie mam tylko takie, zrobione w nocy kamerą na podczerwień ( jakoś tak). Psy błąkają się od lata, było ich więcej, ale kilku małych już nie ma... Ludzie na wsi przeganiają je, gmina udaje, że nic nie wie o psach, a za chwilę suczka będzie znowu w ciąży, o ile już nie jest. Ktoś na wsi obiecał ją złapać , więc chciałabym jak najszybciej sterylizować w Zamościu lub Janowie Lub. Jak będzie złapana, dam znać. Druga suczka też jest duża, ONkowata, również w powiecie zamojskim. Prawdopodobnie ktoś przywiązał ją w lesie ale urwała się i dzięki temu żyje. Link do wątku:
  6. Dziękuję dziewczyny. Szok jest ogromny, ale minęło już kilka dni i dochodzę powoli do siebie. Tłumaczę to sobie,że tak musiało się stać, żeby w przyszłości Florcia jeszcze bardziej nie cierpiała. A prawdopodobnie tak by było, bo guz był bardzo duży. Brakuje mi jej bardzo, nie mogę uwierzyć,że już nie będzie biegać z piłeczką...
  7. ja wiem,że jest podsumowanie wpłat, ale ciągle zgłaszam suczki do sterylki, więc pomyślałam,że może ktoś inny mógłby zgłosić
  8. W wielu miejscowościach plakaty już wiszą, osoby ze Skierniewic i okolicy, a nawet z Łodzi i dalszych miast jeżdżą i szukają Zorki. Ja dzwonię po instytucjach, wysyłam plakaty z prośbą o wywieszenie. Tutaj jest link do wydarzenia na fb: https://www.facebook.com/events/1585543021561838/?active_tab=discussion
  9. Jak to zrobić, kiedy oni pewnie już zapomnieli,że taki pies w ogóle jest? Cytuję bakusiową, która napisała do nich 26 grudnia, 4. dnia po zaginięciu Zorki: Ponieważ nie odbiera telefonów więc napisałam." Proszę o telefon.Chcę porozmawiać na temat strategi poszukiwań i czy coś Pani ustaliła." Odpowiedziała następująco."Szukaliśmy przez trzy dni i nie przynosi to rezultatów. Z naszej strony zrobiliśmy wszystko aby tego psa odnaleźć."
  10. Dzisiaj rozmawiałam z facetem z tej wsi, gdzie żyje suczka z młodymi. On twierdzi,że w sumie jest ich wszystkich 5 szt. + ten jeden dochodzący. Suczka-mama jest podobno ONkowata, dość duża. Nie wiem, jak to ugryźć, od czego zacząć. W poniedziałek jeszcze raz zadzwonię do gminy. Wydaje mi się jednak,że usłyszę to samo co ostatnio, ale spróbuję. Najpierw pewnie trzeba by było wysterylizować suczkę. Ten człowiek ze wsi twierdzi,że spróbuje ją złapać " na jedzenie, bo to przecież chodzi głodne"... Mam nadzieję,że młode są na tyle duże,że sobie poradzą jakiś czas. Ja za chwilę napiszę do Skarpety Owczarkowej z prośbą o wsparcie dla mamy. Jeżeli chodzi o sterylkę, to dobrze by było zgłosić do Akcji Sterylizacji, czy ktoś ze stałych deklarowiczów mógłby to zrobić? Ostatnio konfirm zgłaszała mi dwie suczki. Ale co dalej? Czy ktoś mógłby jeszcze jakoś pomóc? Może jakiś pomysł? Szczeniaków nie można przecież zostawić na zawsze na wsi, tym bardziej,że wśród nich są na pewno i suczki... Trudne jest to wszystko, ale jak zostawić psy na pastwę losu?
  11. Ja również dziękuję, przede wszystkim Baltimoore za zorganizowanie wizyt przedadopcyjnych dla kotków, oraz dziewczynom, które je przeprowadziły :) :) :) Ostatnio coraz mniej mam sił na cokolwiek, wszystko mnie przytłacza, wydaje się niemożliwe do zrealizowania. Tylko dzięki WASZEMU wsparciu podejmuję jeszcze jakieś działania, które kończą się sukcesem. Na szczęście, bo zwierząt potrzebujących jest jakby coraz więcej. Dora też to zauważyła...
  12. Tak, na zdjęciu jest suczka, 3 młode i jeszcze jeden pies, ale on podobno wygląda dobrze, prawdopodobnie ma dom. Chyba niestety dzikuski, ale potrzebują pomocy, tak jak pisałam, gmina może je jedynie odstrzelić :( Oleno, jeżeli pisałam na wydarzeniu Zorki, to chodziło o psy koczujące na wysypisku śmieci w gminie koło Skierniewic. Innych nie pamiętam.... mam sklerozę to raz, a dwa - nie mam głowy do niczego, jestem przybita, bo przedwczoraj wieczorem umarła jedna z moich suczek - Florcia, starsza bassetka po przejściach. jej śmierć spadła na nas jak grom z jasnego nieba: po południu przywitała nas radosnym szczekaniem, przyniosła piłeczkę, zjadła bardzo ładnie. No właśnie, aż za ładnie, dostała wzdęcia żołądka a po 3 godzinach już nie żyła... Od lewej: Florcia i Berta:
  13. Sen z powiek spędza mi nie tylko zaginięcie Zorki, ale też pewna suczka ze szczeniakami, która błąka się co najmniej od lata w tej samej gminie, gdzie kiedyś była Zorka. Szczeniaków było podobno 7 lub 8, w tej chwili zostały 3. W październiku ktoś ze wsi poinformował mnie,że psy łapią kury i źle się to dla nich skończy. I pewnie tak było. Nie bardzo wiem, jak rozwikłać ten problem, ponieważ w gminie nastąpiły zmiana na stanowisku wójta, teraz nic się tam nie wskóra, co najwyżej mogą odstrzelić psy... Chciałabym jakoś pomóc tym żyjącym psom, na pewno trzeba wysterylizować suczkę-mamę. Może się też okazać, że małe to też suczki, więc i je również. Technicznie nie wiem, jak to zrobić, jak złapać, gdzie umieścić, a jeżeli umieścić, to z czego opłacić... Na razie mam tylko zdjęcia zrobione nocą kamerą na podczerwień ( chyba!), suczka jest ostrożna i najczęściej przyprowadza młode w miejsce, gdzie od czasu do czasu kobieta wystawia im jedzenie.
  14. Dziękuję Tyśko :) Ogłoszenia wyróżniłam. Jogi pojechał do dt w Warszawie, a okazało się,że zostanie tam na stałe :) Świetnie dogadał się z sunią-rezydentką, która nie akceptowała żadnych psów do tej pory. Taki z niego cudowny psiak :)
  15. Ja też mam nadzieję,że Zorka żyje, chociaż trudno to sobie wyobrazić... Dzisiaj rano dzwoniła kobieta z informacją ,że kilka dni temu widziała Zorkę w miejscowości Kamion w pobliżu kurzej fermy . Był wieczór, więc wróciła do domu, wzięła latarkę i mężem pojechali w to miejsce, ale żadnego psa już nie było. Jest szansa,że Zorka może krążyć koło tej fermy, może zapachy ją zwabiły, pewnie jest głodna...
  16. WIELKI SZACUNEK . Tyle mogę napisać...
  17. Ja również wolę Toudiego z rozczochraną fryzurką :) O Zorce nic nie wiadomo, żadnych sygnałów, za wyjątkiem jednego wczoraj rano ze Skierniewic, że niby biega po rynku, ale to nie była ona :( Jest kolejna suczka wyrzucona chyba w lesie, być może nawet była przywiązana, ale oswobodziła się i przyszła do starszego człowieka mieszkającego samotnie pod lasem. Pan prosi o pomoc, ma już chyba trzy podrzucone psy... Tej suni daje jeść, ale nie może jej zatrzymać. Jest bardzo łagodna i grzeczna. Potrzebny dt i pomoc w sterylce.
  18. Bardzo proszę o pomoc w szukaniu Zorki! Może znajdzie się jeszcze ktoś ze Skierniewic i okolicy, kto mógłby pomóc w rozwieszaniu plakatów? Ja na Dogomani nie znam nikogo stamtąd, ale może ktoś zna i mógłby poprosić? Jeżeli ona żyje, to potrzebuje tej pomoc jeszcze bardziej, niż do tej pory. Co jeszcze można zrobić?
  19. Bakusiowa miała napisać prośbę o wystawianie jedzenia i obserwowanie okolicy działki.Jeżeli Zorka trzyma się tego miejsca, to trzeba zrobić wszystko, aby miała co jeść. Schroniska już poinformowałam, na czarną listę nie wpisałam, na wypadek gdyby jednak sunia pojawiła się w okolicy ich posesji. To był ten piesek wzięty za Zorkę:
  20. Ten złapany piesek trafił do schroniska, tam jest wolontariat, zajmą się nim dziewczyny z Fundacji Roka. On też potrzebował pomocy, jest wychudzony,żeberka sterczą, przestraszony. O Zorce nie ma żadnych wiadomości, żadnych telefonów, mogło tak być,że wszystkie dotychczasowe dotyczyły tego psiaczka. Pan,który go przyprowadził go na swoją posesję (piesek został zwabiony na jedzenie, klatka nie była potrzebna) już nie angażuje się w poszukiwania, nie wiem dlaczego. W ogóle przepraszał mnie,że to nie Zorka,że wprowadził w błąd; chociaż ja dziękowałam mu za zaangażowanie i uratowanie innego psa, również potrzebującego pomocy. Nie wiem, teraz jest zupełna cisza, od kilku dni nie ma żadnego sygnału. Jestem przerażona. Nie wiem, co z tą biedną suczką się stało. Bakusiowa pisała do tego pożal się Boże, domu, może ona coś nam tutaj napisze.
  21. Klatkę łapkę pożyczy osoba z Fundacji Roka, dzisiaj zostanie dowieziona do Strzybogi pod szkołę, do tego pana, który widział wczoraj wieczorem Zorkę. On ma nastawić. Może się uda, trzymajcie kciuki !
  22. To znaczy,że sunia jedzie jutro do hoteliku? Uprzedzić PatiC,że będzie jeszcze jedna pasażerka?
×
×
  • Create New...