-
Posts
15154 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by ala123
-
AKCJI STERYLIZACJA - razem walczmy z bezdomnością ! - dołącz do akcji!
ala123 replied to 3 x's topic in Sterylizacje
Dziękuję konfirm31 za zgłoszenie suni :) Suczka jest w zaawansowanej ciąży niestety, trafiła już do weta w Janowie Lubelskim( Gabinet Wet. Cztery Łapy, Marcin Kalisz), usg wykazało 5 płodów! Jest to ostatni moment na sterylkę. Były duże problemy ze strony faceta, który dokarmiał bezdomną sunię i towarzyszącego jej pieska na terenie jednej z firm w Zamościu. Nie chciał się zgodzić na aborcję, mówił,że będzie karmił szczeniaczki jak się urodzą... A psy nie miały nawet budy! W końcu jednak zostały stamtąd zabrane. Koszt sterylizacji 210zł. Ostatni moment na sterylkę -
Wczoraj dostałam od wetki z Izbicy podsumowanie kosztów za leczenie i pobyt kilku kotów w jej przychodni: Trzykolorowa Bella z Radecznicy, którą adoptowała siostra wetki: Kizia-Mizia z białaczką, nadal przebywająca w przychodni oraz mały Lolek, który już ma dom w Lublinie: Razem 929zł A tutaj za 5 kotów z Kosobud ( stado z lasu), za które mam nadzieję,zapłaci Chełmska Straż Ochrony Zwierząt: Trzy buraski nadal przebywają w przychodni: jedna z nowotworem ucha, zoperowana - Uszka, ma zapewnione hospicjum w Opolu, dokąd trzeba ją dowieźć (szukam transportu); druga Irka zostanie zabrana do jakiegoś gospodarstwa w okolicy Chełma, trzecia Miłka - najbardziej pro-ludzka kotka z całego stada, lubi głaskanie i towarzystwo człowieka, dlatego szukam jej normalnego domu z możliwością wychodzenia. Miłka szuka domu. Rana na policzku wygoiła się, test ujemny, zaszczepiona, wiek ok. 1,5-2 lata:
-
Dziękuję Ci bardzo :) Już kiedyś zgłaszałaś jakąś "naszą", czyli zamojską suczkę, tylko nie pamiętam którą :) Jeżeli chodzi o wątek, to chyba nie koniecznie musi mieć swój, ja zwykle tutaj piszę o psach i ten wątek wskazuję w zgłoszeniu. Kosztów sterylki jeszcze nie znam, na pewno będzie aborcyjna, są co najmniej 4 płody... Ja też się cieszę, jeszcze nie wiem, jaki będzie koszt, nie zdążyłam tego uzgodnić z Murką.
-
Psy są już bezpieczne, przebywają w klinice, sunia w zaawansowanej ciąży :( Nie obyło się bez afery i dużych nerwów,ale mam nadzieję,że nic już im nie grozi. Mają trafić do hoteliku u Murki, oczywiście nie ma żadnych deklaracji, ale nie było czasu na zastanawianie się i zabezpieczanie kasy. Czy ktoś, kto jest stałym deklarowiczem Akcji Sterylizacji Fundacji Ostatnia Szansa mógłby zgłosić sunię do sterylki? Bardzo proszę. Ja ostatnio kilka zgłaszałam.
-
Wczoraj rozmawiałam z domem Bojki i Panią behawiorystką, spotkanie jest umówione na piątek. Trzymajmy kciuki! Cieszę się,że dom zdecydował się na to, ale z drugiej strony mam wrażenie,że mnie bardziej zależy na tym, aby Bojka tam została niż ds... Dziewczyna zasugerowała mi,że dobrze by było, gdybym to ja zapłaciła za tę wizytę (150zł/ 2 godz.). Oczywiście zgodziłam się, bo rzeczywiście bardzo mi zależy. A tutaj wstawiam zdjęcie dwóch bezdomniaków z Zamościa, malutkiej, ok.6kg suni i niewielkiego pieska. Kilka tygodni temu psy pojawiły się na terenie jednej z firm w części przemysłowej, dostają tam jeść, chociaż nie wszyscy są z tego zadowoleni. Jeden z dozorców wpuszcza na noc psy do dyżurki, pozostali zmiennicy niestety przepędzają je, suczka trzęsie się z zimna. A w dodatku podobno jest coraz grubsza, wygląda na to, że jest ciężarna. Pieski są bardzo ze sobą związane, nie wiem, co robić? Nasze schronisko odpada, zimą takie niewielkie psy nie mają tam szans, a już o sterylce nie chcę nawet myśleć: w warunkach schroniskowych mogłaby się bardzo źle skończyć dla suni :( Dzisiaj rano jednak, ktoś widząc drżącą z zimna suczkę, zadzwonił do schronu ( zamiast dać jej jakieś schronienie choćby w garażu!) i przerażona suczyna została zabrana :( Nie mniej przerażony piesek został, wyjąc i płacząc za swoją towarzyszką... Ech!
-
Dziękuję Aldrumko za bazarek :) Tyśko, nie jestem niesamowita, nie mogę po prostu, tak jak zresztą i Wy wszystkie, przejść obojętnie obok cierpiących zwierząt. Dziękuję Wam za to,że jesteście ze mną,że mnie wpieracie, sama nie podskoczyłabym za wiele... Dzisiaj dowiedziałam się właśnie,że był transport z Zamościa do Opola, a ja szukam transportu właśnie tam dla kotki z nowotworem, na którą czeka w Opolu miejsce w hospicjum. Gdybyście coś wiedziały, proszę o informację.
-
Dziękuję Oleno za kolejny bazarek :) Dziewczyny, szukam transportu dla kotki z nowotworem do Opola. Kicia przebywa aktualnie w przychodni w Izbicy,a została zabrana w październiku wraz z 24 innymi kotami z opuszczonej posesji w lesie ( 20km od Zamościa).Większość kotów jest już w domach stałych lub tymczasowych dzięki pomocy "kociar" z Łęcznej, Lublina,Chełma i Warszawy :) :) :) :) Ja koty wyłapałam osobiście i rozdysponowałam po przychodniach,a za stronę finansową odpowiedzialność wzięła Chełmska Straż Ochrony Zwierząt. Kwota do zapłacenia wyszła ogromna, tylko w jednej przychodni ( Royal Vet) do zapłacenia jest 4170zł !!! W Izbicy są jeszcze dwie kotki, między innymi właśnie ta z nowotworem w uchu. Druga kicia miała ranę na policzku, ale jest już zdrowa. Przy okazji sterylizacji wetka wycięła krwawiącego guza z ucha i właśnie przedwczoraj przyszły wyniki histopatologiczne i wyrok: nowotwór złośliwy. Jest dla niej miejsce w hospicjum, ale bardzo daleko,aż w Opolu. Może ktoś coś wie o jakimś transporcie z Zamościa, czy Lublina do Opola?
-
Dzięki kochana :) A ja dzisiaj wieczorem zgarnęłam z ruchliwej drogi w gminie Szczebrzeszyn taką starowinkę : ,sc Niewidoma,malutka - 6,5kg, starutka - min.15 lat, schorowana - objawy neurologiczne, trzęsąca się, bezradna. Zawiozłam do Royal Vetu, może tam zostać do jutra, nie mają klatek, a ja nie mam już głowy do niczego, nie wiem, co z nią dalej będzie. Jeżeli zgłosi się właściciel, to niby dobrze, ale z drugiej strony, co to za właściciel, który pozwala zniedołężniałemu psu wychodzić na drogę krajową :( A na dodatek wszystkiego, tak żebym już w ogóle nie mogła spać dzisiejszej nocy, to ze wsi przytargałam cztery ok. dwumiesięczne koteczki( dziewczynki): grzeczniutkie, cichutkie, leciutkie :( Tydzień temu było jeszcze 5 szt., dzisiaj zastałam już tylko 4szt...., nie było się co zastanawiać. Nigdy wcześniej nie były w domu, spały na gołej kostce brukowej obok garażu,bez niczego! Jutro trafią do Przychodni w Izbicy, wetka obiecała mi je przyjąć . Zostaną zbadane, odrobaczone odpchlone, zaszczepione. I szukam im domów. Pomóżcie proszę.
-
Ten stary, niewidomy pies trafił do gminnego przytuliska w Tomaszowie Lubelskim ( woj.lubelskie). Psy po dwóch tygodniach trafiają stamtąd do zamojskiego schroniska. Nie jest to dobre miejsce dla żadnego psa, a dla tego staruszka to wyrok śmierci w męczarniach. Tyś(ka) założyła mu wątek, usiłuje zebrać pieniądze na hotelik lub dt; na fb na Adopcje-Zamość też jest prośba o pomoc, a ja proszę Was tutaj o wsparcie. Na zdjeciach tego nie widać, ale osoby które go widziały, mówią, że to szkielet psa :( https://www.facebook.com/AdopcjeZwierzatZamosc/
-
Od wczoraj myślę o tym psie, poudostępniałam na FB, wysłałam prośby o przyjęcie do grup zajmujących się pomocą podhalanom, ale na razie nie otrzymałam odpowiedzi. Bardzo mi go żal :( Tyś(ko), pisałaś może do Fundacji BONO Pomoc podhalanom w potrzebie ? https://www.facebook.com/fundacjabono/?hc_ref=ARRvKjNUCkYG-nBwJ6qlHrCQvFoXlaSxuhwj14b8pa52rk17LwdpzZL0XIEpoOkoyxg