Jump to content
Dogomania

ala123

Members
  • Posts

    15154
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by ala123

  1. Kochana suczynka ,ona potrzebuje spokoju a Muszka fundowała jej dodatkowe atrakcje.
  2. Muszka cała jest radosna, nawet jej jęzorek całą swoją długością cieszy się z odzyskanej wolności.
  3. Nie przypominają rzeczywiście bidulek ze schroniska. Na spacerze są bardzo energiczne i głośne. Ami jest spokojniejsza ale Muszka to po prostu żywioł i ADHD. Może jej przejdzie, jak już nacieszy się wolnością i znajdzie swój prawdziwy,kochający dom, któremu będzie mogła zaufać;gdzie nie będzie musiała niczego udowadniać.
  4. Tola miejmy nadzieję,że jesteśmy przewrażliwione. A swoją drogą to można byłoby sprawdzić w niedzielę na giełdzie. Ten człowiek ponoć systematycznie tam sprzedaje psy.
  5. A co tutaj tak cicho,nikt nie zagląda? Funia pokaż te wczorajsze zdjęcia.
  6. Przepraszam , ale jeżeli ktoś jeszcze nie zna poniższego wątku to proszę zajrzeć; następny ONEK/ONKA bardzo potrzebujący/ca pomocy. [URL]http://www.dogomania.pl/forum/f28/onka-onek-wyrzucona-y-z-samochodu-szczebrzeszyn-141494/[/URL]
  7. Nie potrafię ich odróżnić, ale to ze sterczącymi uszkami,to właśnie było małe i śmiesznie zadziorne.
  8. Byłyśmy dzisiaj z Funią u piesia, jest coraz piękniejszy. Biegał radośnie z piłką po ogrodzie, aż ją rozpracował w strzępy. Po zabawie posłusznie udał się za nami do kojca bez żadnej smyczy. To naprawdę łagodny i mądry pies,który zasługuje na takiego samego jak on właściciela. Serce się raduje na widok takiej metamorfozy w ciągu kilku dni: z zagubionej i zalęknionej psiej istoty w prawdziwego psiego księcia. Zdjęcia będą później.
  9. Dobra wiadomość Tola. Byłyśmy dzisiaj z Funią u maluchów i jej mamy: malce mają się dobrze. Jeden to nawet chyba niezły cwaniak będzie - uszy zadziornie sterczące,czujny i zaczepiający wszystkich. Sunia żywiołowa ale nadal chudzinka, potrzebuje jeszcze trochę czasu aby dojść do siebie. Ona bardzo boi się podniesionego głosu i energicznych gestów; reaguje na nie piskiem i płaszczeniem się na ziemi, jakby chciała zapaść się pod nią ze strachu. Biedactwo kochane. Dzisiejsze zdjęcia wklei Funia.
  10. Teraz skojarzyłam ,że niedaleko Szczebrzeszyna jest straszna pseudohodowla; człowiek ją prowadzący wykorzystuje też takie przypadki jak ten, czyli zabłąkane i niechciane ONKI wyłapuje a potem - szkoda gadać... Nie wiele brakowało, aby ten pies ze stacji paliw tam trafił, ale na szczęście jemu się udało i jest teraz bezpieczny . Boże - mam nadzieję,że i tej psinie też zdążymy pomóc. Teraz naprawdę totalnie wszystkie znane nam miejsca w Zamościu i okolicy zajęte i tu jest kłopot.
  11. Poza tym "oni" na pewno czytają wszystko, co piszą zamojscy dogomaniacy i wyniuchają podstęp.
  12. Jak go zabierałyśmy z tej stacji paliw, to była tam też kobieta z sąsiedztwa z dziewczynką 10 letnią chyb,a no i z Funią była jej mała córeczka. Pies nie wykazywał żadnej agresji,żadnego zainteresowania początkowo wręcz. Potem jak już trochę nam zaufał, to biegał z tą dziewczynką;ona rzucała mu jakąś plstikową butelkę on łapał i tak się bawili. Wszystko wskazuje więc na to,że pies łagodny w stosunku do dzieci. Na posesji Funi był kot,ale ani jeden ani drugi nie wykazali wzajemnego zainteresowania sobą.
  13. U nas cięzko o dom tymczasowy, a jeżeli już to sami zabieramy lub wsród swoich znajomych i rodziny "upychamy" psy, ale ostatnio tłok wszędzie,bo niestety nasi rodacy na wakacje zaczynają chyba wyjeżdżać to i niechcianych psów przybywa. Zresztą te tymczasy najczęściej kończą się pozostaniem psa na zawsze. W hoteliku może i znajdzie się miejsce za jakiś czas, ale żeby nie było za późno... Myślę,że pieniądze jakoś byśmy uzbierali wspólnie ale czasu nie zatrzymamy. Błagamy o jakiś skuteczny pomysł!!! Tola od dnia kiedy dowiedziała się o psie faktycznie bardzo przeżywa każdą noc, wszyscy zresztą drżymy o niego. Nie wiem jak spojrzałabym sobie w oczy, gdyby mu się coś stało którejś nocy,aż boję sie myśleć. Najgorsza jest bezsilność.
  14. Pokaż koniecznie ,pokaż, a my trzymamy kciuki. Pies ma łagodne usposobienie, jest raczej zastraszony i chyba nic dobrego nie spotykało go u poprzednich "właścicieli". Garnie się ostrożnie do człowieka, ale jak już przekona się do kogoś i zaufa, to nie odstępuje na krok i po prostu mocno przytula się do nóg, jakby chciał tak pozostać na zawsze. Widok rozczulający do łez,mnie rozwalił... On potrzebuje człowieka,który go pokocha, na którym nigdy już się nie zawiedzie i wreszcie będzie z nim szczęśliwy.
  15. Hej Dogomaniacy z Krakowa, czy wiecie o naszych zamojskich, nowych szczeniaczkach potrzebujących domu? Tak dużo już nam pomogliście a prosimy o jeszcze. Jak już te znajdą domy,to następne czekają w kolejce (niestety!!!!),tak,że spieszmy się, spieszmy.
  16. Pies jest u znajomego, nie w schronie. Miał tam pozostać tylko jedną noc ale niestety nic nie wymyśliliśmy i nie ma go gdzie zabrać. Oczywiście, jak to najczęściej bywa, i w tym przypadku pilnie potrzebny dom.
  17. Dzięki za ogłoszenia. Ja na razie telefonicznie rozgłaszam i lokalnie ogłosiłam.
  18. Jak dobrze czytać takie rzeczy i oglądać takie zdjęcia
  19. Stres pewnie wkrótce minie i Wiluś zaufa "swojemu nowemu człowiekowi". Miejmy nadzieję,że nie potrwa to długo. TZ,który go transportował do Kraśnika,mówi,że po przejechaniu tego odcinka (ok.100km), pies nawet się nie wysikał ani nie spojrzał na picie. Biedaczysko, ale pewnie niedługo się przekona,że warto było nawet trochę postresować się.
  20. Proszę o kontakt telefoniczny w sprawie pieska. Katarzyna.cane sprawdź wreszcie pocztę mailową i PW !!!! Mam nadzieję,że w miarę szybko zajrzysz tutaj.
  21. Nie wszyscy opuścili, nie wszyscy; zaglądamy i pamiętamy.
  22. Ja również jestem z Tobą piesku i razem z Tobą czekam na domek
  23. Cały czas o Tobie myślę piesku nawet wtedy kiedy nie zaglądam do Ciebie.
  24. [quote name='Ajula']bo mam fobię na punkcie jaszczurek, węży i żab :smhair2::smhair2: taką straszną, że nawet nie mogę o nich mysleć i już mi się chce płakać nawet jak piszę te słowa brrrrrrr[/quote] Oj, Ajula mam to samo! Tylko,że żaby zbytnio mnie nie ruszają; za to węże i jaszczurki - na samą myśl serce mi zamiera!!!Już myślałam,że jestem osamotniona w swojej fobii. Uwielbiam zbierać grzyby i jagody i w ogóle las, ale od kilku lat jedynie jesienią i zimą z bliska mogę go oglądać. Ale wracając do tematu: Poker - dzięki za wspaniałe wieści, co za cudowny wymarzony domek dla Sabci!
×
×
  • Create New...