Jump to content
Dogomania

ala123

Members
  • Posts

    15154
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by ala123

  1. Byc może tak jest z tymi szczepieniami ale ja nigdy - jak mam psy od kilku lat- nie spotkałam się z niczym takim. Lekarz zwykle robi przerwę między jednym a drugim szczepieniem 1-2 tygodniową. Każda szczepionka osłabia organizm i jest ryzyko,że pies odchoruje. Mam dorosłe psy.
  2. ja pojadę z funią.Ostatnio jak braliśmy dwie suczki to tak właśnie było,że rano zgłosiłysmy, do wieczora psy zostały przygotowane (książeczki,szczepienie przeciwko wściekliźnie ) i czekały oddzielone od innych psów. Nie można jednocześnie podawać dwóch szczepionek,więc dobrze byłoby właśnie teraz zgłosić zabranie psów.
  3. Psy przed wydaniem ze schroniska zostaną zaszczepione przeciwko wściekliźnie. Tego samego dnia więc nie będzie można ich ani odrobaczać,ani szczepić od wirusówek. Może zgłosić jutro zabranie tych psów (wskazać je) to przynajmniej zaszczepią je wcześniej i przygotują do wyjazdu w poniedziałek,tzn. złapią wcześniej i umieszczą w pomieszczeniu. Dobrze byłoby też, aby nie jadły tego dnia przed podróżą, wiadomo. Żeby nie okazało się ,że transport będzie a pracownicy nie dadzą rady złapać psów,bo agresywne, dzikie itp.,tak jak to już bywało
  4. Łza mi się w oku zakręciła: nasz Eden trafił do takiego domu! A jeszcze kilkanaście dni temu tyle było niepewności i obaw o los psa. Jedna z ciotek Edenkowych pozdrawia z Zamościa i całuje ten radosny, pracowity pychol.
  5. Z utrzymaniem nie ma problemu, DT da radę. Namiary w ogłoszeniach na mnie podaj Robkowa,już Ci wysyłam na PW. Dzięki z aogłoszenia.
  6. [quote name='Basia1968'] Zadzwonię wtedy do pati-c - ona zawsze pomaga - chyba, że znajde kogos bliżej kto zawiezie psiaka do Grodziska. Tam byłby tymczas u starszych państwa którzy maja dwa psiaczki. trzeba by wspomóc wtedy finansowo. [/quote] Zrozumiałam,że po tym tygodniowym tymczasie następny w Grodzisku.
  7. tak,tak podskoczmy do góry Amiśka
  8. [quote name='Basia1968']wszystko zaczyna mieć jakieś ręcunie i nożunie. Dzisiaj Pani z TOZ-u przyjedzie z druga Pania do psiaczka. Mają zabrać go do weta. Później ma zostać przetransportowany do DT na tydzień - jeśli zostanie dobrze zdiagnozowany i podane mu zostana leki, to psiak może trafic do grodziska. Zadzwonię wtedy do pati-c - ona zawsze pomaga - chyba, że znajde kogos bliżej kto zawiezie psiaka do Grodziska. Tam byłby tymczas u starszych państwa którzy maja dwa psiaczki. trzeba by wspomóc wtedy finansowo. Kontrola i opieka weta na miejscu. Czekajmy na dzisiejsze wieści. mam nadzieję, że wszystko będzie ok. Psiak ponoć jest w zacisznym miejscu i nie grozi mu tam niezbezpieczeństwo. To troche odetchnęłam.[/quote] Nie wiem czy dobrze rozumiem, ale pies ma trafić do DT w Grodzisku,tak? Czy do schroniska ,bo nie wiem w końcu.
  9. dzien dobry Muszko!Wyłax z tego kojca do jakiegoś domu. Czy ktoś robił jej ogłoszenia?
  10. Mamy trochę czasu, bo szczeniaczki jeszcze małe i muszą zostać z mamą. Na pewno znajdą domki te sierotki biedne.
  11. Ja też na początek 100 zł. Szukajcie transportu,przewoźcie do pana tymczasa, aby się nie rozmyślił i do weta z psem. Tylko tak dowiemy się jaka jest diagnoza.
  12. [quote name='ZUZANNA11']Ludzie! Pani psiaka wziąć nie może, ale chyba jakiś znajomy czy ktoś może psiaka na max. tydzień przetrzymać. Ale... musimy szybko zebrać kasę na leczenie, bo tymczas go weźmie tylko za zwrotem kosztów leczenia. :p Wszystko zaczyna się układać.[/quote] Czekam na rozwój sytuacji,wesprę chociaż finansowo,piszcie. Trzeba działać koniecznie, skoro są takie możliwości jak piszesz powyżej.
  13. Oj, żal mi go strasznie!Taki jest ufny,tak szybko przywiązuje się do ludzi. Pierwszą dobę spędził na innej posesji. W nocy nikogo tam nie było, a w dzień wrócił nieoczekiwanie właściciel. W ciągu kilku godzin ( razem m.in. kosili trawnik) Czaruś tak przywiązał się do niego,że wieczorem nie chciał opuścić tego miejsca. Jak już zataszczyłysmy go z sąsiadką na rękach do domku ,w którym obecnie przebywa, to normalnie pies miał łzy w oczach,po prostu płakał za tamtym człowiekiem. A ja z nim z żalu,że nie mogę mu zapewnić domu na zawsze. On tak pragnie mieć ten dom,tak chciałby pewnie co tydzień chodzić za panem i pomagać mu w koszeniu trawników...
  14. cóż to za przystojna pannica na tym zdjęciu? Aż trudno poznać.
  15. [quote name='Tola']:evil_lol::evil_lol::evil_lol: Gdzie Ty takiego faceta znalazłas:lol:[/quote] Tola, Ty chyba też nie możesz narzekać...
  16. Od początku miał taką lśniącą sierść i skórę też ma czystą,tylko brzuszek trochę zapadnięty. Jeżeli chodzi o ogłoszenia,to na razie zdążyłam zrobić lokalnie jedynie. Bardzo proszę o pomoc specjalistów od ogłoszeń. Piękny piesek i jaka przylepa,spragniony przytulania i pieszczot.
  17. Jeżeli chodzi o transport to zwykle niezawodna była Pati C z Warszawy. Czy ktoś może się z nią kontaktował? Przewozi psy za zwrotem kosztów paliwa. Mam do niej telefon.
  18. Będę śledzić wątek . Składam deklarację pomocy finansowej, gdybym cos przeoczyła prosze o pw.
  19. [quote name='Reno2001']Prawdę powiedziawszy, kiedy ją zobaczyłam wydawało mi się, że to młodziutkie psie. Osobiście też obstawiam, że to podlotek :cool3:.[/quote] Ja natomiast, jak zobaczyłam ją pierwszy raz w schronisku taką bez życia,wręcz autystyczną, byłam przekonana ,że to stara suczynka wyrzucona przez właściciela właśnie z powodu wieku. Zresztą na pierwszych zdjęciach, taka skołtuniona , brudna tęż nie wygląda młodo.
  20. Może ja spróbuję wieczorem je wkleić. Piesek jest uroczy i szybko uczy się nowych dla niego rzeczy,np. dzisiaj z ciekawością zaglądał już do domu. Ludzie,u których obecnie Czaruś przebywa wykazują wiele cierpliwości w stosunku do niego ; nie zdziwię się, jak któregoś dnia zobaczę go z Panią na spacerku na smyczy w towarzystwie domowniczki, suczki Nory. Obecność nowego lokatora najgorzej znosi kocur-domownik,bo ten zajął jego letnią rezydencję czyli ogromną budę (któregoś dnia nawet w ramach protestu postanowił udać sie na dobrowolną banicję, ale na szczęście po dłuższej nieobecności wrócił do domu). Państwo zdecydowali się dać schronienie i miskę pieskowi, ale - z różnych względów-na bardzo krótki okres, dlatego musimy szukać mu pilnie domu. Pies potrzebuje tak nie wiele, bo kawałka podwórka czy ogrodu,towarzystwa mądrego czowieka i pełnej miski
  21. Lunce ani spętane nózki ani kołnierz w niczym nie przeszkadzają, niemożliwa jest po prostu.
×
×
  • Create New...