-
Posts
10333 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by AnkaG
-
Ojej ja też trzymam kciuki. Sarusiu trzymaj się dzielnie, bo Pan się mocno martwi.
-
Sznupkowy Oddział Psychiatryczny vs Geriatria i koty... no i ja
AnkaG replied to malawaszka's topic in Foto Blogi
Moniko to Lunka nie lubi się przytulać ? :crazyeye: Moje tulą się do siebie i do nas. :lol: Najbardziej to lubią pod kocykiem albo kołderką. A Keysi i mała Nuka to zalizałyby na śmierć. :evil_lol: Esta też lubi dawać buziaczki. Tylko Kaja mało całuśna.- 49449 replies
-
- czarcie kopytko
- malawaszka
- (and 5 more)
-
Na dzień dobry do góóóry.
-
Sznupkowy Oddział Psychiatryczny vs Geriatria i koty... no i ja
AnkaG replied to malawaszka's topic in Foto Blogi
Tia sznaucery się u mnie rozmnażają przez pączkowanie.:evil_lol: Moniko zajrzyj na wątek sznucerka Dredzika. :-(- 49449 replies
-
- czarcie kopytko
- malawaszka
- (and 5 more)
-
Smutne wieści. :-(
-
Sznupkowy Oddział Psychiatryczny vs Geriatria i koty... no i ja
AnkaG replied to malawaszka's topic in Foto Blogi
Ooo znowu się kochają misie. :evil_lol: Moniko pozwolę sobie pokazac wczorajsze zdjęcie TZ-ta z córeczkami. [IMG]http://images13.fotosik.pl/36/a180a2cf07889f0bmed.jpg[/IMG]- 49449 replies
-
- czarcie kopytko
- malawaszka
- (and 5 more)
-
Radku dobrze, że Sarusia dostaje antybiotyk. Na dogo spotkałam się z sytuacjami, że wet przy sterylizacji nie dawał antybiotyku. A to zawsze zmniejsza ryzyko infekcji. Najgorsze za wami. Ja w grudniu wycinałam guz u mojej suni. A dziś nawet śladu nie ma. Będzie dobrze.
-
Zosiu jakoś tak temat oddania małej nie jest poruszany w domu. :diabloti: Syn powiedział, ze absolutnie jej nie odda. Ja też nie chcę oddać, ale ponieważ to ja ją "przytargałam" do domu, to siedzę cicho. Biorę na przetrzymanie. TZ się coraz bardziej przywiązuje i tak jakoś leci czas ... Wiesz im jest dłużej tym wszyscy się coraz bardziej przywiązują ... :evil_lol: A jak się ostatnio śmiałam jak mała kombinowała jak przytulić się na kanapce do Keysi. Podsuwała się, podsuwała aż grzbiecikiem przylgnęła do grzbietu Keysi. Kiśka nie reagowała, więc mała szczęśliwa usnęła. Lata już z resztą stada obszczekać na podwórko.
-
Zosiu pięknie piszesz. Ja nie popłakuję bo to co spotkało Miśka to największe szczęście. :loveu: Moja Nuka jest u nas już 37 dni. I dokładnie to co piszesz o Misiu obserwuję u niej. Ja nie wiem gdzie była i co przeszła, ale ta metamorfoza jest cudowna. Moje sznupki mają skopiowane ogonki. Nuka ma naturalny długi ogonek (od kilku lat nie kopiuje już się) i ciagle mnie zadziwia to machanie. Wystarczy się do niej odezwać a ogon wachluje z calych sił. A to była taka kupka trzęsacego sie futerka. :-( Nie ma nic piękniejszego niż psia miłość.
-
Inez ja nie mam maszynki, bo z psami chodzę do fryzjera psiego.
-
A u nas dzisiaj słoneczko. :multi: I od paru dni dziki grasują po okolicy. Wczoraj samochód jednego zabił niedaleko mnie. A moje sznupki jak wyczują to wariacji dostają. Na działce niedaleko mnie (niezabudowanej) dwa dni temu 4 sztuki łaziły. :roll: A dzisiaj jadąc do pracy miałam ostre hamowanko - lis mi wyskoczył. Ale przeleciał.
-
Jak trzeba było wyciąc jajka u kota siostry, to zapytałam szwagra kiedy jedzie. A on na to JA!!! - w życiu solidarnośc męska mi na to nie pozwala. Niech baby jadą. :evil_lol:
-
Radku ja tu często zaglądam tylko nie piszę. Też trzymam mocno kciuki.
-
Celinko on się nie bał, że go wyrzucisz tylko strasznie przeżył odejście Dżekusia. Ty też cierpiałaś i on to wyczuwał. Koleżanki sunia po odejściu drugiej za TM też posikiwała w domu. Psiaki kochają nas i siebie nawzajem. Turnic co adoptował jamniczka Benka tak miło dzisiaj napisał na wątku, że moje wpisy mu pomogły przetrwac te pierwsze dni z Benkiem. Ale mi się milutko na sercu zrobiło. :lol:
-
Hooopamy do góry