Jump to content
Dogomania

limonka80

Members
  • Posts

    4530
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    27

Everything posted by limonka80

  1. Takie leki dostaliśmy do domu. To muszę jutro wykupić i w czwartek mamy być na zastrzyk. Taki jest koszt dotychczasowej diagnostyki, konsultacji i podanych leków. Rozpiska jak mam podawać leki.
  2. Wróciłyśmy koło godziny temu, ale musiałam wyspacerować i nakarmić psiaki. Wieści takie sobie - wyniki badań nieco gorsze niż poprzednio, nie tak złe jak te pierwsze, ale nie tak dobre jak oczekiwałyśmy. Nuuka niczym się nie przejmowała, po chwilowym onieśmieleniu poczuła się jak w domu i wariowała - wskakiwała mi na kolana, zaczepiała techniczkę, podgryzała mi ręce, wspinała się na swoich długich łapkach na krzesło (a raczej wchodziła, bo stojąc na tylnich łapkach jest wysoka, a że jest też leciutka, to bez problemu po prostu wchodzi i siada) Piszę o tym, bo naprawdę serce się cieszy, kiedy widzi się jaka Nuukusia jest wyluzowana i śmiała. Ale do rzeczy - pani doktor po obejrzeniu dzisiejszych wyników przyznała, że widząć jaka Nuukusia jest żwawa i wesoła spodziewała się lepszych wyników. Nie zapamiętałam fachowych określeń, ale upraszaczając, po pierwsze po podaniu krwi oczekiwania były takie, że młode krwinki zaczną się namnażać a tak się nie stało. Po drugie parametry trzustkowe i poziom mocznika też się pogorszyły. Mówiłam o drapaniu się Nuuki i podgryzaniu ogonka i łapek - pani doktor nie wyklucza alergii, ale mówiła też, że przyczyną może być podwyższony mocznik. Gruczoły sprawdzone - czyste. Dostałam do domu leki które mam podawać od dziś, oraz receptę którą mam wykupić i przyjechać w czwartek na podanie zastrzyku. Wtedy ustalimy kiedy zrobimy kolejne badanie krwi. Dziś zapłaciłam za dotychczasową diagnostykę i leczenie Nuukusi - 427 zł. To jedna z droższych lecznic ( o ile nie najdroższa w Gliwicach) i spodziewałm się 2-3 krotnie wyższego rachunku . Wiem jakie tam są koszty leczenia i badań, bo leczę tam mojego Dżekusia i moi znajomi też leczą tam swoje zwierzęta. Gdy pani doktor podczas pierwszej wizyty zobaczyła Nuukę, wspomniała, że potraktuje ją ulgowo, ale i tak byłam zaskoczona gdy pani w recepcji podała mi kwotę do zapłaty. Reasumując - podajemy Nuuce leki i czekamy jak organizm zareaguje. Zapytana jak ocenia szanse Nuukusi, pani doktor powiedziała, że sunia żyje na kredyt, i należy cieszyć się każdym dobrym dniem i tym że jest taka szczęśliwa. Na moje dociekania odpowiedziała, że jeśli krew nie zacznie się tworzyć i spadnie do stanu z pierwszych badań, ona nie zaleca podania Nuuce krwi kolejny raz. Mina musiała mi zrzednąć, bo powtórzyła, że póki co czekamy, i nie ma co martwić się na zapas.
  3. Bardzo dziękujemy. Stres jest, boję się o malutką, ale wierzę, że będzie dobrze. Nuukusia cały czas jest taka radosna i żwawa, aż wydaje się niemożliwe że jest chora. W przychodni podczas pobierania krwi była bardzo grzeczna, tak się we mnie wtuliła całą sobą, podnosiła głowę i patrzyła mi w oczy, chyba się bała że ją tam zostawię ...
  4. Myślałam o Was w nocy.... Wiem że żadne słowa tu nie pomogą, ale bardzo mi przykro. Śpij spokojnie Aresku.
  5. Maleńka przyjechała ze mną do pracy, zaraz jedziemy na na badanie krwi - trzymajcie mocno. Niestety, dziś poranna kupa była nie za fajna - luźna, błyszcząca i jasnobeżowa. Dwa tygodnie super - dziś znów źle.
  6. Na moim koncie są wpłaty dokonane stricte dla Pręguska : od Nesiowatej 10 zł od Dwbem 10 zł od Figuni 30 zł Bardzo dziękuję, kiedy będzie wybrany skarbnik, przekażę wpłaty. Są jeszcze pieniądze po Rudym (*) - 490 zł, ( było na koncie 590 zł, lecz 100 zł wpłacone i przekazane przez Sowę dla Nuuki).
  7. Mam nadzieję, że do czwartku wszystko dobrze się zagoi i Szymcio będzie jak nowy Zapisało dwa razy to samo
  8. Mam nadzieję, że do czwartku wszystko dobrze się zagoi i Szymcio będzie jak nowy
  9. Szymonka wsparł stałą Nuncek Bardzo dziękuję
  10. Szymuś dostał 50 zł od Alaskan Malmutte Bardzo dziękuję
  11. Smutne wieści, wykruszają się te nasze staruszki .... Ares marne miał wcześniej życie, ostatni rok dobrego życia tego nie naprawi, organizm już wyczerpany... Ares ma opiekę, to Ty się trzymaj.
  12. Zalewam wodą, bo boję się żeby się na zadławiła, jedynie kilkanaście suchych wkładam do konga, ale mimo że kocha jeść, to jakoś specjalnie nie jest zainteresowana. Czasem kilka wyciągnie, ale nigdy wszystkich. Gruczoły sprawdzimy jutro.
  13. Dopiero przeczytałam.... Mocno zaciskam kciuki za Aresa, żeby jeszcze się pozbierał i dalej cieszył się dobrym życiem. Trzymajcie się.
  14. Filmik z wczorajszego poranka, tak to jest wielka miłość. Na tym filmiku tego tak nie widać, na zewnątrz jest spokojniejsza. Najwięcej dzieje się w domu, kiedy z nią jestem, to tak szaleje ze szczęścia, że już kilka razy wytrąciła mi z ręki telefon kiedy chciałam zrobić zdjęcia lub filmik, tak skacze, liże mnie i rozdaje buziaki. Ile czasu z nią jestem, tyle czasu szaleje. Oczywiście próbuję ją wyciszyć, przytrzymać, skłonić do tego by się położyła, lub chociaż usiadła, ale wyrywa się i szaleje dalej.
×
×
  • Create New...