Jump to content
Dogomania

limonka80

Members
  • Posts

    4501
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    26

Everything posted by limonka80

  1. Mieliśmy w weekend trochę nerwów, Dżekunio dostał w sobotę nad ranem biegunki, a że u takiego staruszka wszystko może być groźne, pojechałam z nim do przychodni, w tym czasie Nuuka pogryzła szelki które w pośpiechu zapomniałam jej zdjąć po spacerze oraz powiększyła kolejny otwór wentylacyjny w drzwiach łazienkowych. Dżekuś po lekach poczuł się lepiej, za to Nuuka w sobotę wieczorem i w niedzielę rano miała brzydką śluzowatą kupę, do tego zasikała w sobotę w nocy całe posłanie. Zmartwiłam się, czy coś złego się nie dzieje, bo już od jakiegoś czasu tego nie zrobiła. Miała apetyt i dobry humor, ale ona zawsze ma apetyt i dobry humor Wczoraj wieczorem kupa była już w porządku, dziś rano też, więc nie jechałam z nią do weta. Nuuka regularnie bierze leki, nie je nic oprócz karmy renal, bardzo tego pilnuję, a mimo to zdarzają jej się takie śluzowate kupy. Na razie nie zauważyłam, by adaptil wpłynął na zachowanie Nuukusi, (działa tydzień) jest rozbrykana, skacze, ciągle chce sie bawić, zachowuje się jak szczeniak. Kiedy wracam z pracy, tak się cieszy, tak się wygina ,że kilka razy aż się posikała, nie wiem czy to dobrze ... Lick matę polubiła, bo jest na niej jedzenie Kupiłam Nuukuni nowe szelki w miejsce pogryzionych, kiedy zdjełam je po spacerze i położyłam na chwilę na podłodze by zdjąć buty, złapała je zębami i chciała zabrać do legowiska, myślę że w celach niszczycielskich niestety Ogólnie Nuukusia czuje się bardzo dobrze, całkiem się już zadomowiła, zna i lubi wszystkie psy z okolicy, widać że brakuje jej psiego towarzystwa w domu. Na razie jest dobrze, zobaczymy co w czwartek pokażą badania ...
  2. Dziękuję Opiekę i miłość ma, ale Nuuka potrzebuje bardzo dużo uwagi i wiem że ona chciałaby więcej niż mogę jej dać, ale mimo to wygląda na szczęśliwą ...
  3. Tak żal, że była szczęśliwa tak krótko .... Shila to jeden z tych psiaków których odejścia szczególnie nie mogę przeboleć. Taką Ją zapamiętam.
  4. Nawet jak u dwóch wciąż się waham czy bardziej kocha mnie, czy jedzenie Pochłania wszystko w mgnieniu oka, skuteczność miski spowalniającej to urban legend .... Wciąż pełna energii i radości. Pracujemy nad nadpobudliwością, na spacerach chodzi już bardzo ładnie, choć widać że jednak miasto to nie jej klimaty, boi się obcych, staje, czeka aż przejdą. Za to w domu nie boi się niczego Adaptil od wtorku włączony, podsuwam jej też lick matę - bardzo ją lubi dopóki jest na niej jedzenie i ja jestem w pobliżu, a gdy zaczyna mnie lizać po rękach czy nogach zasłaniam się lick matą, ale ona usilnie stara się ją ominąć, a ja ciągle jej ją podtykam, liczę, że w końcu załapie ... Dalej jest zafiksowana na moim punkcie, nic jej nie przechodzi, choć minęły już trzy tygodnie. Dobra wiadomość jest taka, że już nie płacze gdy wychodzę do pracy, jest cichutko, chyba zrozumiała że zawsze do niej wracam. Kolejne badanie krwi mamy za tydzień w czwartek. Pomijając dietę i leki, na razie życie Nuukusi toczy się tak, jakby była zdrowa - z wszystkiego się cieszy, biega, bawi się, przytula, nic jej boli się, tak bym chciała żeby tak zostało...
  5. Mnie zdecydowanie staruszki. Szczeniaki mają czas, szansę, że los się odmieni, przed szczeniakami całe życie, a sponiewierany staruszek w schronie ? Może tylko mieć nadzieję na bezbolesną śmierć
  6. Dżekunio był pieskiem mocno skrzywdzonym ... nie był nawet przeznaczony do adopcji, uparłam się na niego bo aż mnie w gardle ścisnęło jak zobaczyłam jego małe ciałko wbite w kąt ogrodzenia pyszczkiem do krat ... Długo był obojętny na nasze wysiłki by nas pokochał, nie chciał jeść, bardzo się bał wszystkiego - aż sikał ze strachu... ale udało się, po roku tak się rozwydrzył, że ustawiał nas po kątach Pokochałam go od pierwszej chwili, teraz to już staruszek, a że każdym dniem kocham go bardziej to wyobraź sobie ogrom tego uczucia
  7. Ale smutno to czytać, ale na zdjęciach rzeczywiście wygląda jakby się poddała, jakby czuła że jej czas nadszedł ... Tak jak pisałam już wcześniej - jeden z psów urodzonych pod złą gwiazdą, całe życie pod górkę, a jak już los się odmienił, przyszła choroba. Co do sondy, nawet bym o tym nie myślała, to byłoby dręczenie suni. Bardzo bym chciała żeby nastąpiła choć niewielka poprawa, żeby Shilunia dostała jeszcze trochę czasu bez bólu, tak krótko była szczęśliwa ...
  8. Pyszczek rzeczywiście bardzo smutny ... ale, chodzi, wącha, coś go jednak interesuje, więc może nie będzie tak źle ... Dżekuś pierwszy miesiąc przesiedział zwrócony pyszczkiem do kaloryfera, bez ruchu, bez zainteresowania czymkolwiek. Wyprowadzany na spacer posłusznie szedł, ale niczym się nie interesował - szedł bardzo pokornie tam gdzie był prowadzony, po powrocie do domu siadał (nawet się nie kładł tylko siedział) na podłodze pyszczkiem do kaloryfera i potrafił tak kilka godzin przesiedzieć bez ruchu. Unikał kontaktu wzrokowego, na dotyk się wzdragał, ale posłusznie siedział, nie uciekał. Pręgusek sobie chodzi, więc może po prostu potrzebuje trochę czasu by uwierzyć, że jest wolny ...
  9. Mazowszanka13 stała za VII i VIII + 20 zł stan konta na 27.07.2022r. + 322 zł
×
×
  • Create New...