Jump to content
Dogomania

limonka80

Members
  • Posts

    4501
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    26

Everything posted by limonka80

  1. Zapłaciłam za pobyt Nuusi w październiku. Mała czuje się dobrze, ma energię i apetyt. Dalej nie przepada za towarzystwem innych psów, bawi się tylko ze szczeniakiem którego od razu polubiła, ale najczęście leży w sypialni państwa, albo ze stojących na werandzie (zamkniętej) foteli ściąga poduszki, układa z nich stos i z jego wysokości obserwuje podwórko i drogę. Ostatnio Nuukcia bardzo się denerwowała i broniła przed pobieraniem krwi, nie chciała wejść do gabinetu, nawet do przychodni. U mnie pod koniec było podobnie - w przychodni zaczęła wyrywać się i gryźć, a na początku była taka cierpliwa i grzeczna. Moja pani doktor (dwukrotnie pokąsana przez Nusię) skwitowała wtedy, że mała ma już dość igieł i leczenia. Lekarka która leczy Nuusię, zaproponowała by na razie nie podawać preparatów krwiorwórczych, obserwować Nuusię, a kolejne badania powtórzyć nie po miesiącu jak zwykle, tylko po 6 tygodniach. Być może tak jak parametry nerkowe utrzymują się na stałym poziomie, tak i anemia przestanie się pogłębiać i też się zatrzyma. Zgodziłam się, zobaczymy, wydaje się to mało prawdopodobne, ale z Nuusią nic nie jest oczywiste ...
  2. Niw wiem czu Nuusia jest kosmitką, ale na pewno jest łobuzem W ogóle się nie słucha, robi co uważa i podgryza co może Na szczęście takiej demolki jak u mnie nie ma, bo zawsze ktoś z państwa jest e domu, ale mała robi co może by coś zbroić ...
  3. Byłam dziś na cmentarzu u Basi, zapaliłam znicz od nas, przyjaciół i znajomych z dogomanii. Smutno bardzo, za chwilę minie rok kiedy nie ma Jej z nami ...
  4. Mazowszanka 13 + 20 zł stała za IX;X stan konta na 27.10.2022r. : + 1175,5 zł
  5. Szymuś dostał stałą od Pani Anny G-R Bardzo dziękuję
  6. Bardzo mi przykro ... Strata psa jest zawsze straszna, ale ostatnio jakoś dużo tych strat Trzymaj się Mari ...
  7. Też bym chciała żeby ktoś ją pokochał, też mam ogłoszenie, zmieniam co jakiś czas lokalizację, ale też nic ...
  8. Mazowszanka13 + 20 zł stała IX;X stan konta na 20.10.2022r. : + 1155,5 zł
  9. Ja też trzymam za Guzika
  10. Też czekam z nadzieją że uda się uratować Finusiowi wzrok choć w jednym oku. Czekamy
  11. Kwotę 500 zł za fakturę za pierwsze badania Nuuki po przyjeździe do hotelu( z zeszłego miesiąca, a dopiero teraz wystawili fakturę) opłaciła Fundacja ZEA . Bardzo dziękuję za pomoc faktura_10_10_2022_18-10-2022.pdf
  12. Co do Nuukusi, to nic się nie zmienia, rozmawiam z panią z hotelu codziennie - mała czuje się dobrze, je, chodzi na spacery i tyle. Jak uznaje że ma już za dużo psiego towarzystwa, to idzie do sypialni państwa i tam leży. Ostatnio pogryzła materac Tęsknię za nią, a ona za mną. Rozmawiałam z lekarką Nuukci - mała miała dziś robione kolejne badania - wyniki wciąż podobne do wcześniejszych. Nie nastąpiła oczekiwana poprawa po podaniu leku krwiotwórczego. Ogólnie pani doktor dobrze ocenia stan małej (biorąc pod uwagę jej wyniki) , jest tak samo jak moja wetka zaskoczona dobrym samopoczuciem i żywotnością Nuusi. Powtórzymy badania za kolejne dwa-trzy tygodnie i zdecydujemy o ewentualnym kolejnym podaniem preparatu. Nuuka.pdf
  13. Dziękujemy za pamięć Dżekunio różnie - poprzednie dwa tygodnie były ciężkie - ciągle leżał, nie chciał jeść, zrobiły mu się takie zamglone oczy, tak dziwnie zamglone, inaczej niż zwykle, takie nieobecne, a błony śluzowe rano miał bardzo blade, a za kilka godzin język prawie fioletowy, okazało się, że serduszko mimo leków momentami odmawia posłuszeństwa. Na domiar złego pękł mu guzek pod ogonkiem, mnóstwo żywej, jasnej krwi ... Przez ponad pół roku był wielkości groszku, ostatnio potroił wielkość, do tego fatalne umiejscowienie... Wszystko to kosztowało Dżekunia sporo sił, ale jakoś udało się to opanować i powoli mój chłopczyk doszedł do siebie (na ile to możliwe u dziewiętnastoletniego psa ... Czasem jest bardzo słabiutki, czasem dziarsko maszeruje, bardzo się cieszę, bo wrócił mu apetyt - dzielnie zmaga się ze starością i trzyma się mój chłopczyk Zabieram go do pracy, większość dnia przesypia pod biurkiem, ale czasem wstaje i drepcze po pokoju. Martwi mnie natomiast, że mimo iż zjada trzy- cztery posiłki dziennie, to zeszczuplał i zrobił się taki wiotki, a jeszcze niedawno jak brałam go na ręce by znieść ze schodów to był zupełnie inny w dotyku, ciało miał takie zwarte i silne, a teraz jak szmaciana laleczka .... Praktycznie codziennie jeżdżę z nim do przychodni, dostaje zastrzyki wzmacniające, pani doktor go osłuchuje, ogląda oczy, błony śluzowe, język. Wolę dmuchać na zimne, żeby codziennie obejrzał go lekarz, boję się żeby czegoś nie przegapić, u takiego staruszka każda rzecz może zaważyć na jego życiu.....
  14. Konto Szymusia zasiliła stała od Agat 21 Bardzo dziękuję :-)
×
×
  • Create New...