Jump to content
Dogomania

Jaaga

Members
  • Posts

    19185
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    104

Everything posted by Jaaga

  1. Ostatnie rozliczenie Weny. Policzyłam 350 zł - 150 faktura na zea i 200 zł na paragon. Do tego z początku miesiaca szczepienie p. wściekliznie 40 zł. Paragon wstawiłam wcześniej. Do wplaty więc 240 zł.
  2. Rozliczenie za czerwiec: 390 zł hotelowanie +60 zł karma=450 zł. Muszę na dniach kupić mu drugą pipetkę Advocate, żeby nie rozwijały się larwy glist. Dziele ją na dwa podania.
  3. Faktura za preparat na stawy Fv Zamojska.PDF
  4. po wysłaniu wiadomości dostałam fakturę za karmę, za preaparat jeszcze czekam. faktura-39-06-2023 zea.pdf
  5. Dziękuję pieknie, już zaznaczam na pierwszej stronie. Dziś dotarła zamówiona karma i preparat na stawy, niestety żadna z obu firm dotąd nie przekazała faktury. Musze interweniować jutro.
  6. Oj, to mnie zmartwiłaś, bo długo zastanawiałam się ze względu na cenę, ale Baryton ją najbardziej lubi. Szkoda, że wcześniej nie wiedziałam. Dziękuję Ci za ostrzeżenie.
  7. Dziś zakupiłam Barytonowi butelkę Arthrosterolu, bo co dzień mu dolewam do karmy i leków oraz 12 kg Alpha Spirit miękką z rybą. Niestety, karma znowu droższa. Zapłaciłam 142.79 zł za płyn i 239,50 za karmę. Faktury są na Zea, wyslę fundacji do zwrotu jak przyjdą z produktami. Jak pisałam na wątku Weny, Bartyon ma pogorszenie z łapkami. W domu nie potrafi wstawać, czasem i chodzić, ale wtedy przesuwa się na brzuchu i woła nas. Na dwór go wynosimy. Na zewnątrz nauczył się radzić sobie z chodzeniem podskakując. Kiedy z impetem wyrzuca łapki, to się przesuwa i nie traci równowagi, więc nie upada. To jest niesamowite, jak doskonale funkcjonuje jego mózg i jak Baryton potrafi radzić sobie z postepującą niepełnosprawnością.
  8. Tak. Las to nie park i trzeba się liczyć z jego mieszkańcami i ich stresem. My chodzimy zawsze z dwoma psami w min. trzy osoby. Ostatnio po 1,5 roku pierwszy raz puściłam droga pożarową Andżelę z wiszaca smyczą, bo szliśmy w trojkę w wokół niej, a ona po mastektomii ma zrosty, które uniemożliwiają jej bieganie. Jednak nigdy nie puściłabym żadnego sprawnego psa luzem, ani nawet nie wzięłabym ich do lasu więcej na smyczach, bo zawsze może coś się zdarzyć i jak sobie wtedy poradzić z kilkoma psami.
  9. Dziękuję Wam za słowa pożegnania Weny, wsparcia i otuchy. Jest mi bardzo smutno, bo dawno żaden ze starszych psów u nas nie znalazł domu, a dla nich czas płynie jednak inaczej. Widać, jak starzeją się, pojawiają się problemy, choroby, niektóre odchodzą. Przy każdym miałam nadzieję, że ktoś go wypatrzy, że odda serce ze wzajemnością na ta reszte życia. Teraz powoli tracę wiarę w to i brak mi zapału, jaki miałam wcześniej. Tyle ogłoszeń, postów, udostępnień, a one dalej niewidzialne. Barytona już znowu musimy nosić na rękach. W domu nie potrafi sam wstać, załatwia się pod siebie, nie pomagają jak na razie żadne środki i leki. Linda ma kryształy w moczu i miała stan zapalny pęcherza. Też jest leczona. Niestety jej pęcherz normalnie się nie opróżnia, więc I problemy nawracają. Kody operacje stale odkładane przez wysokie temperatury. Dylanowi ciężej wstawać, dostaje już preparat na stawy podarowany przez panią Annę GR. Boję się pomyśleć co będzie, jak jeszcze bardziej stawy osłabną, do tego ma przeciez slabe serce. Są i te starsze bez problemów, jak Artur, Zew czy Szymek. Każdy chce się pogłaskać, przytulić, bawią sie, noszą pileczki, wzajemnie sie wyglupiają, a ja patrze na nich i marzę o tym, żeby znaleźli się ludzie, którzy zauważa i też pokochają te cudowne istoty.
  10. Czas tak szybko płynie, już ziemia się zapadła. Dosypywalam i posiałam trawę. Co dzien rano o nim myślę, kiedy jestem obok. Dalej widzę jego roześmiane pysio i jedno zdrowe oczko, którym sie we mnie wpatrywał.
  11. Mam kolejną bardzo smutna wiadomość na forum. Dziś zmarła Wena Całkowicie niespodziewanie, najprawdopodobniej na serce, byc moze nadwyrężone ostatnimi upałami. Wczoraj wieczorem nie zjadła całej porcji, ale też szczególnie nie zaniepokoiłam się, bo przy tych upałach to nic znowu tak dziwnego, że pies zostawi coś w misce. Dziś po powrocie z lasu Andrzej zastał ją martwą w jej legowisku. Tak jak zazwyczaj spala, leżącą na boku. W domu została córka, kiedy nas nie było, więc gdyby coś się działo, to psy zaalarmowałyby ją. Wena miała wcześniej usuwaną śledzionę z guzem, ale nie wydaje nam się, że przyczyną mógł być nowotwór. Chyba zawsze psy wtedy chudną, a Wena cały czas miała apetyt i taka samą wagę. Niedawno była p. doktor je szczepić, ale też raczej szczepienie nie mialoby takiego wpływu. Bardzo jest mi przykro przez to odejście,bo nie zdążyła zaznac swojego domu i miłości własnego człowieka. Była taka spokojna, cichutka, ułożona, zgodna. Może gdyby nie gluchota, to ktoś dałby jej swoje serce i dom, a my bylibyśmy tylko tymczasowym przystankiem, a nie miejscem, gdzie skończy się jej historia.
  12. Ślicznie dziękuję. Wpłata dotarła. Jak będę przy komputerze, to dodam w rozliczeniach na pierwszej, bo z telefonu ciężko mi. Barytek również dziękuje i pozdrawia
  13. Też chciałam dopisać o stacjach benzynowych. Niestety, na rozległych terenach znacznie gorzej szukać psa, niż w mieście. Ludzie zaczynają wyjeżdżać, to większe szanse, że go ktoś wypatrzy. Świetny pomysł z tymi pensjonatami.
  14. Agato, niech wlascicielka hoteliku powiadomi okoliczne leśnictwa, jeśli ma znajomych wśród myśliwych, to niech też puści ido nich nfo z prośbą o przekazanie dalej. Oni stale jeżdżą i patrolują, a mają prawo eliminować psa w lesie. Do tego dac ogloszenie na wszystkich grupach na FB lokalnych miejscowosci i spotted, na lokalnych fejbukowych grupach sprzedażowych. I je też przeglądać regularnie. Ja tak oglaszalam Krecika, kiedy znalazłam go i szybko dostałam info od lokalsów. Wiem, że zagiony pies w hoteliku nie jest reklamą w najlepszym sezonie, ale starszy pies długo w bieszczadzkiej przyrodzie nie przeżyje, więc trzeba go szybko intensywnie szukać. Trzeba rozwiesić plakaty przy kościołach i sklepach. Pewnie wielu starszych ludzi nie jest biegłych w internecie, nawet zasieg moze byc tam kiepski. Do tego olx I wszystkie ogólne grupy zaginionych /znalezionych psów na fb. Na rozwieszanych po okolicy plakatach największymi, czerwonymi literami napisać "Nagroda" - to gwarancja, że cały lokalny folklor stanie się czujnymi miłośnikami psów i zacznie ich wypatrywać.
  15. Pisałam na wątku Ajki, że dziś pojechała ona na miejsce Kody na zabieg ze względu na upały. Mają u nas trwać do czwartku i nie miałam odwagi dać jej zrobić mastektomii. Mam nadzieję, że upały w piątek miną i Koda będzie mogła przejść zabieg.
  16. U Dylana wszystko po staremu, choć zauważyłam, że czasem trudniej mu wstawać i dłużej się prostuje. Niestety, dla starego dużego psa ponad rok to już sporo. Mam nadzieję, że jak najdłużej zostanie sprawny. To taki kochany, wspaniały pies i przykro mi, że dotąd nikt z ludzi go nie wypatrzył.
  17. Ola dała właśnie znać, że transport jednak będzie dopiero 14.07.
  18. Ten sam numer, na pewno ma sesje. Jak nie odbiera to piszę sms i oddzwania po pracy. Dałam jej znać, więc już wie. Jeszcze organizuje pomóc dla Chersonia i powiedziała, że w sobotę dopiero będzie mieć trochę luźniej.
  19. Wątek szczęśliwy, bo Bingo będzie miał dom i sunia do Anecik przyjedzie. Kamień z serca mi spadł, bo kombinowałam wczoraj jak koń pod górkę, co zrobić gdyby ta opcja nie wypaliła. Teraz w weekend postaram się zrobić zdjęcia kociętom. Córce nie bardzo wychodzą. Dziś będą wszystkie 3 szczepione. Kocurka odrobaczyłam.
  20. Super wiadomość Tym sposobem aż trzem psiakom uda się przyjechać do Polski.
  21. Jaka ta Stella jest słodziusia
×
×
  • Create New...