Jump to content
Dogomania

Jaaga

Members
  • Posts

    19273
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    104

Everything posted by Jaaga

  1. Ada, rozmawiałas z Panią z Chrzanowa, chce przyjechać? Jesli chodzi o ludzi z Warszawy, to ja jej nie zawiozę, a zawożenie przez osoby pośrednie nie wchodzi w grę, bo Stella znowu zamknie sie w sobie i nie zrobi nawet kroku. Zresztą, jesli źle zareaguje na ludzi, to co z nią bedzie? Po wielu nieprzyjemnych sytuacjach, kiedy zawoziłam psy, doszlismy z meżem do przekonania, ze jesli komus naprawdę zalezy, to może przyjechać. Skoro dostaje psa zaszczepionego, odrobaczonego, po sterylce, to może wykazać tyle dobrej woli. Ludzie przyjeżdżali do nas po psy z bardziej odległych miejsc. Stella jest naprawdę wyjątkowo delikatnym i wrażliwym psem, wiec zalezy mi na tym, żeby mogła u nas poznać ewentualnych opiekunów. Nie chcę jej dac do ludzi, których może nie zaakceptować. Liczę wiec na Panią z Chrzanowa :cool3:.
  2. Nieleczony kaszel kenelowy szybko siada na płuca, może dojść do obrzęku. Trzeba podawać leki podnoszące odporność i silny antybiotyk. Siusiać może też z przeziębienia. Przecież w schronie ciągle jest kaszel kenelowy, więc to najbardziej prawdopodobne. Zresztą ostatnio wszędzie sie słyszy o kk. Do tego wikłają go najczęściej bakterie. Dobrze, gdyby lekarz od razu wziął wymaz z gardła lub z tego, co odksztusi. Będzie za parę dni wiadomo, co tam siedzi i czym to potraktować. Jak miałam ze schronu klebsiellę, to była wrażliwa tylko na jeden antybiotyk i nic innego nie mogło pomóc. Jesli są w domu inne psy, to nalezy je izolować, chyba że były szczepione Pneumodogiem. Mozna podać małej przeciwwirusowy Cykloferon (moze maja go dziewczyny z Miau).
  3. To pewnie ta sunia od szybkiego telefonu do mnie :evil_lol:?
  4. Ado, możesz podać im mój telefon, żebym mogła sama porozmawiać? Chcą po nią przyjechać?
  5. Z nowych wieści: Sunia (z wiadomych wzgledów :cool3: przez nas nazywana Bellą II) jest już wypuszczona luzem. Daje się delikatnie dotykać po pysiu, cieszy się bardzo na nasz widok, je z ręki. Najbardziej lubi podchodzić do bramy i kontaktować się przez nią. Daje jej poczucie bezpieczeństwa, poza tym jest bardzo towarzyska, jak widzi jedzenie :diabloti:. W bezpośrednim kontakcie bez jedzenia woli dystans, jeszcze boi sie i co chwilę odbiega. Od czasu do czasu próbuje nawet postraszyć, ale to tak chyba przez zapominanie się :eviltong:. Jest teraz potężna. Była zachudzona, tylko miała grube futro, ale już wygląda fajnie. Przestała się ślinić. Czy ktoś z zainteresowanych nią dał już jakąś odpowiedź?
  6. Jeśli chodzi o stronę finansową, to: -30 zł Chita przekazała za które odrobaczyłam Stellę Aniprazolem przez dwa dni. -150 zł Ada-jeje wpłaciła mi zaponiesione koszty leczenia po sterylce jkp z pieniędzy na kielecką benkę, która jest u mnie zadeklarowała pokrycie kosztów szczepienia wirusówką, ale to dopiero dzis lub jutro zrobię, bo jedziemy do lekarza w Chorzowie. Stellę więc utrzymuję sama, jesli chodzi o jedzenie. lucySxy, jeżeli pomożesz, to bedę wdzięczna.
  7. Sunia nadal czeka na decyzję potencjalnych domów. Nie ma co jej przenosić z miejsca na miejsce, skoro już sie uspokoiła.
  8. Jak na razie żaden domek sie nie znajduje. Ada, czy Wy ją też gdzieś ogłaszacie? Ja jej zrobiłam trochę ogłoszeń, ale nie mam czasu umieszczać na wszystkich serwisach. Jakby ktoś mógł pomóc i podawać namiary na mnie, to byłabym wdzięczna. Tylko prosiłabym wtedy o reklamowanie jej jako mix boksera, żeby była zgodność ogłoszeń ;).
  9. Stella po prostu jest miła i pojętna, więc to żadna praca. Chce być traktowana jak mały piesek, mnie to akurat wychodzi, wiec się dogadujemy :lol:. Mam kolejnego psa do towarzystwa, tylko w większym rozmiarze. Taka duża maskotka :eviltong:. Szkoda, że nie ma jeszcze własnego domu, bo już się bardzo z nami zżyła.
  10. Joasiu, bardzo dziekuję :buzi:. Stella już całkiem normalnie chodzi na smyczy. Jak jest luzem, to szaleje, biega i zachęca do zabawy. jest bardzo delikatna w stosunku do dzieci. W niektórych miejscach, kiedy czuje sie niepewnie przysiada i czeka na zachętę. Wystarczy ją przytulić, poklepać po boczku i idzie dalej :lol:. Najważniejsze, że kiedy boi się, to nie wpada w panikę, nie ucieka, tylko siada i czeka, co zadecyduję.
  11. Nieśmiało zapytam, czy czy cos już wiadomo z ewentualnym domem :roll:?
  12. Tak się złozyło, ze obie córki mam chore i nie dałam rady jechać ze sunią. Jednak, skoro pojawiła sie szansa na DS, to może i lepiej, ze nie zmienia kolejny raz miejsca zamieszkania. Trzymam kciuki za dom. To prawda, że jej zachowanie sie poprawiło. Dziś zjadła mi wołowinkę z ręki :cool3:. Dwa dni temu jeszcze warczała, a teraz podchodzi bez problemu. Nie trzeba jej karmić juz przez ogrodzenie, można wejść. Nadal wiekszość czasu przesypia, ale to chyba dobrze. Jedzenie przygotowuję w dużym garnku i całe znika. Po Belli niejadku to odmiana :evil_lol:.
  13. Stella własnie przeszła na smyczy pół spaceru :multi:. Napiszę wiadomość do Pani z Jaworzna, może jednak jeszcze na Stellę poczeka.
  14. Stella chodzi już na dalsze spacery. Wczoraj szła, jak na skazanie, a dzis już chciała bawić się. Może za niedługo spróbujemy smyczy.
  15. Ada, pisałam wcześniej. Stella świetnie porusza sie, ale bez smyczy. Na smycz reaguje bez zmian. Kładzie sie, trzęsie i leży plackiem. Wczoraj przyjechali ludzie zbierac kasztany, jak Stella ich zobaczyła z daleka, to od razu uciekła. Musiałam ją wołać, poprzytulać, zeby sie uspokoiła. Siedziała wkomponowana we mnie, obserwowała ich z lękiem i załatwiła się dopiero, jak odjechali. Porusza się znaną sobie trasą - przed domem, do ogrodu i z powrotem do domu. W kierunku drogi nie jestem jej w stanie wyciągnąć, chyba że niosłabym ją na rękach. Jak więc mysleć o spacerach na blokowisku? Chyba jednak nie nadaje się do zycia w bloku :shake:. Powinna mieszkać w spokojnym miejscu. Jak ktoś do nas przyjedzie, to w porządku, ale obcy na spacerze ją przerażają. Może Pani zaproponować innego pieska? Jest jeszcze ta sunia, której wątek wstawiała tu Fioneczka, ona tez toleruje koty i jest łagodna. Stella jest miłą, przylepną lizawką, więc mogę jej na spokojnie szukać domu. Nie zbankrutuję, żywiąc kolejnego psa ;). Tamci państwo juz sie nie odezwali, czyli jednak pies ma mieszkać w budzie.
  16. Suczka jest jeszcze u nas. Zachowanie bez zmian. Zachowuje się całkiem normalnie, jest spokojna, ma ogromny apetyt, najczęściej spi, tylko w kontakcie z człowiekiem ciągle tak samo :roll:. Wczoraj, jak niosłam jej jedzenie, to nawet na mnie warczała. Ludzie, jesli są zajęci swoimi sprawami nie robia na niej wrażenia, wystarczy jednak podejść, a już warczy. Dobrze, że jedzie na razie do domu tymczasowego, bo socjalizacja jest konieczna.
  17. Dlatego zaznaczyła, że nadaje sie wyłącznie do domu. Wystarczy, ze jest troche chłodniej, a Stella już zmyka do domu.
  18. Dzieki za informacje, bo juz sie martwiłam :evil_lol:. Jak biegnie, to tego nie widać, tylko jak idzie wolno, czyli to kwestia chodu.
  19. Tak, Stellusia bardzo garnie się do dzieci :lol:. Pan odpisał mi. Musza wspólnie w domu zastanowic sie, bo w związku z tym, ze mają już dwie suczki, szukali psa, który mieszkałby w ogrodzie. Stella trzęsidełko musi mieszkac w chłodne dni w domu, więc sprawa kolejnego psa w domu do rozpatrzenia. Pod wszystkimi innymi wzgledami jest idealna.
  20. Sunia reaguje różnie. Na mnie jest całkiem obojętna, ale na mojego męża warczy i rzuca się, jak podejdzie bliżej siatki, mimo, ze ją tylko przywoził do nas. Zauwazyłam już wczesniej, że sunia dziwnie chodzi tylną częścią ciała. Z przodu wygląda to, jakby kiwała sie na boki troche po kaczemu, chodzi do tego wolno, a z boku, jakby coś miała z tylną nogą. Czy to może być dysplazja? Myśle, ze hotelik jest najlepszym wyjściem i na spokojnie można tam obserwować jej zachowanie. Na razie reaguje tak skrajnie róznie na różne osoby, ze trudno ją jakos określić. Hotelik wybrany przez dziewczyny z Kielc jest tez bliżej nas, więc najłatwiej tam dotrzeć, tym bardziej, ze po wczorajszej akcji, nie mozna już zastosować żadnych srodków uspakajających.
  21. O fakturze przypominam sobie wieczorem :oops:. Na szybko Stellunia: [URL=http://img14.imageshack.us/i/1131n.jpg/][IMG]http://img14.imageshack.us/img14/5374/1131n.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://img14.imageshack.us/i/1133c.jpg/][IMG]http://img14.imageshack.us/img14/5295/1133c.jpg[/IMG][/URL]
  22. Dziś napisali do mnie Państwo z Myszkowa. Maja dom o ogrodem i dwie małe sunie. Jeszcze podesle im zdjęcia. Stella jest kochana i gdybym nie miała stada yorków, to pewnie nie chciałabym jej oddać :eviltong:. Teraz to najlepsza kumpela mojego męża :razz:. Mam fotki Stelli, ale po wczorajszej akcji łapankowej benki nie miałam kiedy nawet wstawić. Domyslam się, ze Pani z Jaworzna jest super, bo przez telefon była bardzo sympatyczna, tylko nie wiem, czy Stelli tak łatwo będzie przyzwyczaić się do życia w bloku. Ona lubi przestrzeń, a najchętniej siedzi sobie przed domem przy ławeczce. Rano sama ze spaceru biegnie do kojca, żeby sobie troche posiedzieć w ogrodzie na świeżym powietrzu. No i ta smycz. Człowiek na jej drugim końcu powoduje, ze Stella kładzie się znowu na ziemi i trzęsie. Bez sensu byłoby teraz stracić to wszystko, co udało sie osiągnąć, a niestety na osiedlu inaczej sie nie da. Gdyby Pani z jaworzna wykazała się jeszcze cierpliwoscią, to z czasem pewnie da sie i tą trudność przezwyciężyć. Chita, dostałam od Ciebie 30 zł. Dziekuję. Za te pieniądze kupie Stelli tabletki na odrobaczenie, bo przecież nic jeszcze nie dostała. Szwy są już wyjete, za niedługo bedzie mozna ją zaszczepić.
  23. Sunia ma hotelik zapewniony własnie u Mosii, więc to najlepsze wyjście z sytuacji. Myslę, ze nie ma już co kombinować. Trzeba tylko zapłacić z góry za miesiąc.
  24. Lacrima zapewniła suni hotel. Potrzebne jest 400 zł miesięcznie. Możemy tam sunię w najbliższych dniach.
  25. Potwierdzam, suka jest złapana, ale jest u mnie w koziej zagrodzie, bo nie ma jej gdzie umiescić. Wstawiliśmy jej tam budę, jest na specjalnej lince po naszej tymczasowej husky. Została złapana dopiero, kiedy przyjechali znajomi, którzy maja psy tej rasy. Do tego po raz drugi przyjechał pracownik schroniska. Wspólnymi siłami, delikatnie udało im sie ją złapać, załozyć kaganiec i... dalej nie było co z nią zrobić, więc została. Pilnie potrzebny jest hotelik lub inny DT dla suni. Ja się boję takich psów, ona wyczuwa mój strach i koło sie zamyka :roll:.
×
×
  • Create New...