Jump to content
Dogomania

Jaaga

Members
  • Posts

    19272
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    104

Everything posted by Jaaga

  1. Emilio, mam benkę Bellę, dziś przyjechała Dina, zaoferowałam tymczas suce ze szczeniakiem lub dwoma, do tego ma dojść jeszcze ta bernardynka, nie dam rady :shake:.
  2. [quote name='Linssi'] niedlugo wepchniemy tam zyrafke, slonika i konika :lol:[/quote] Tylko już nie do mnie, proszę :eviltong:.
  3. Ten czas ma być przeznaczony na znalezienie domów tym, które bedę mieć. Jak znajdę, to mogę wchodzić dalej :eviltong:.
  4. Baghera, ja daje DT, tylko trzeba zapytac Linssi, czy zgodziłaby sie podwieźć sunię np. do Siewierza. Do końca przyszłego tygodnia nie mogę dalej jeździć. Majaa oferuje transport, ale to nie jest pewne. Dziś w nocy śnił mi sie ten wasz schron. Niedługo kręćka przez kieleckie psy dostanę :oops:. Jeśli uda sie tą sukę wyciągnąć, to dla zdrowia psychicznego przez następne kilka tygodni na Wasze wątki nie wchodzę.
  5. Proszę o odpowiedź odnośnie decyzji, bo muszę wiedzieć, czy sunia przyjedzie.
  6. Zaproponowałam teraz tymczas suni czarno-białej, która oszczeniła się. Nie wiem, czy dojedzie do mnie, bo warunkiem są tylko 1-2 szczeniaki. jkp, która bierze Bellę zdeklarowała sie pokryć koszty jej sterylki, zeby było na nastepnego psa. Za to możnaby wykupic i przetransportowac tą sunię. Czy mozesz poprosic kogoś znajomego lub sąsiada, żeby jako przypadkowa osoba wyciągnął bernardynkę? Może Linssi zgodziłaby sie przewieźć ją :oops:?
  7. Erka dzwoniła, że jakis Pan ją dowiezie i drugiego pieska do Częstochowy.
  8. Poproś mamę, żeby zostawiła 1-2 szczeniaki, resztę jak najszybciej uśpiła. Jesli przywiezie ją do Katowic, to ją wezmę. Nie wezmę jej z całym miotem.
  9. Juz dowiedziałam się od Erki. Tylko podobno jest tam jeszcze jedna bernardynka?
  10. Wygladała na ciężarną. Nikt nie weźmie takiej suki z dużym miotem. Postaraj sie mamę przekonać do uśpienia ślepych szczeniąt.
  11. Bernardyn w Waszym schronisku podobno jest suką, więc mogłaby do mnie przyjechać. Bardzo, bardzo proszę o transport. Nie mogę przestać myśleć o tym biednym psie ze zdjęcia :placz:. Sama pojechałabym po nią, ale nie mam jak do końca przyszłego tygodnia, a ona do tego czasu może nie dożyć. Jest miejsce, jedzenie, tylko nie ma jak biedulki przewieźć.
  12. Jak bedziecie ja sterylizować, to ogłoście jako mix sznaucerka. Gdyby ktoś mógł ją ostrzyc (wygolić uszka, skrócić sierść na grzbiecie) to wyglądałaby jak sznaucerek, tylko o innym umaszczeniu. Do mnie przychodzi pani na strzyżenie z prawie identyczną sunią.
  13. Bella jest jeszcze u mnie, ale ma już zapewniony dom, więc allegro nie jest potrzebne. Bardzo dziękuję za aukcję i pomoc.
  14. Wzięłabym jeszcze tego biedniuśkiego schroniskowego bernardyna na miejsce Belli, ale też nie ma jak do mnie dotrzeć :shake:.
  15. A może ta Pani z Krakowa mogłaby wziąć ze sobą Dinę? Gdyby się zgodziła, to mozna by poszukać szybciutko transportu Kraków-Katowice. Może ktos znalazłby sie, bo to tylko 80 km.
  16. Po Bellusię przyjeżdża jkp z Poznania. Bella do nowego domu pojedzie dopiero 31.08, więc jeszcze troche pobędzie z nami. Joanna od początku interesowała się Bellą, ale to poważna decyzja rodzinna, wiec potrzebny był czas na jej podjęcie. Bella też musiała zostać sprawdzona pod względem kontaktu z innymi zwierzętami, bo czeka na nia mniejsza koleżanka.
  17. Myślę, że już możemy napisać, że Bella jedzie do nowego domu i to forumowego :cool3:.
  18. Sukę mogłabym wziąć, ale psa nie, wiec to bardzo wazna informacja dla mnie. Czy dałoby sie jakoś to sprawdzić np. w biurze? Powinni mieć opisanego psa przy przyjeciu.
  19. A czy ktoś mógłby to sprawdzić? Jak patrzę na naszą Bellę i na to biedactwo, to mi sie serce kraje :-(.
  20. Dina jest w tej dobrej sytuacji, ze może do mnie przyjechać na DT. Szukamy więc już super domu stałego.
  21. W katowickim schronisku tez nie jest fajnie. Jak w kazdym o tej porze roku jest przepełnienie i psy sie zagryzają. Wiem, bo mieszkam koło niego i słysze, co się tam nocami dzieje. Może jednak zdecydujecie sie wziąć suczkę ze sobą i dać jej dom tymczasowy? Mogę jej zrobić ogłoszenie na allegro i powiem Ci, gdzie ją później za darmo w gazetach ogłosić. W Katowicach powinna szybko znaleźć dom. Jesli sunia jest łagodna, to po prostu posadzcie ją w aucie i na pewno bedzie grzeczna. Jesli mimo to obawiacie się drogi, to można poprosic weterynarza o środek uspakajający. Razem damy rade znaleźć jej dobry dom, tylko trzeba ją zabrać z ulicy.
  22. Erka, jak zaczne jej robić kucyki, to wtedy bedzie dopiero źle :diabloti:. Sprawa jest jasna. Dziś nie było suchego, więc cała porcja zniknęła wchłonięta z apetytem. Bella to pies przyzwyczajony do domowego żywienia.
  23. Marlin, myslę że niepotrzebna jest ta wymiana postów. jesli chcesz dać nadal dom jakiemuś psu, to pewnie szybko znajdziesz potrzebującego. Wiesz, to chyba nie tak, ze masz nie mieć żadnego psa, bo pewnie wiele jest w złej sytuacji, a my nawet o tym nie wiemy i możesz pomóc. Chodzi o to, ze stworzenie nowego życia takiemu bezdomnemu psu jak Dina wymaga poświecenia czasu, pracy, energii i pieniędzy wielu zaangażowanych w to osób. Dlatego zależy nam, zeby każdy z tych psów, w których uratowanie zaangazowany jest łańcuszek ludzi dobrej woli trafił do możliwie najlepszego dla niego akurat domu. Gdybyś kiedyś trafiła do schroniska na kociarnię, zobaczyła kilkanaście konających na panleukopenię, poskręcanych z bólu kociąt, to pewnie zmieniłabyś zdanie odnośnie rozmnażania kotki. Nie życzę Ci nigdy tego widoku, bo nie daje spać po nocach. Ja zabrałam 13, z tego 6 nie udało sie uratować. Oprócz 4 wszystkie pochodziły od domowych kotek, takich jak Twoja. 7 ciągle czeka na dom.
  24. Marlin, tyle już było nieciekawych sytuacji, że Cioteczki starają się być bardzo ostrożne, po tym wszystkim, co widziały i słyszały. Czasem ludzie okazuja sie skrajnie nieodpowiedzialni i dlatego każdy jest na zapas traktowany z rezerwą. Nie obrażaj sie więc ;). Uważam, że ludzie i pies muszą sie wzajemnie dobrać. Zimą miałam na DT pinczerka, ktory w nowym domu podobno sikał i ugryzł dziecko. Byłam w szoku, bo u nas był aniołkiem. Odebralismy psa i trafił do kolejnego domu, gdzie zachowywał sie idealnie, tak jak u nas. Jemu chyba nie spodobali sie tamci ludzie, mimo że dbali o niego. Sam sobie wybrał dom. Przykleił sie do nowych opiekunów i z chęcią z nimi pojechał. Dla niego wiekszą traumą byłby dalszy pobyt w pierwszym domu, niż powrót do nas i kolejna zmiana otoczenia.
×
×
  • Create New...