Jaaga
Members-
Posts
19273 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
104
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Jaaga
-
Zaraz zmienię allegro Stelli. Sunia dziś jest odmieniona. Sama wszystko zjadła. Na spacerze zrobiła sama kilka kroków, a mocz bez krwi :multi:. Jesli chodzi o pomoc finansową na utrzymanie Stelli, to mogę oczywiście podać na PW moje konto. Jeszcze muszę wykupić leki, bo podawałam jej swoje, ale nie zostało mi ich aż tyle.
-
Po zmianie antybiotyku Stella sama podeszła do talerza z jedzeniem. Oczywiście powybierała dokładnie kurczaka, a suche zostawiła. Na razie nie sika krwią i mam nadzieję, że leki pomogły i już wiecej nie bedzie. jeszcze czeka nas wieczorne podawanie tabletek. Yorkom wsadzam po prostu do gardła, a Stelli musze w czymś dobry wciskac pod wargę, bo jakos do gardła nie mam odwagi :evil_lol:. Cwaniara zjada smakołyk i wypluwa lek :mad:. Tak powtarzamy ok. 5 razy. Za badania, USG i wizytę z lekami do domu zapłaciłam 150 zł. Gdyby ktos chciał wesprzeć Stellę chociaż drobną kwotą, to byłoby świetnie. Leczenie pokrywa fundacja Pro Animals, a wiadomo, ze bez wpłat od dobrych duszyczek nie da rady pomagać. Dziekuję bardzo za ogłoszenia Stelli. jesli Cioteczki maja jakies sugestie, co do tekstu na allegro, to prosze o rady, bo takiemu psu nigdy nie robiłam aukcji. Andzia, witaj na wątku. Coraz wiecej osób odwiedza naszą Stellę.
-
Szczesciara CIAPA mix bernardynki juz bezpieczna w DS
Jaaga replied to kika22's topic in Już w nowym domu
Mówiłam, żebyś wzięła Bellusię/Ciapę z kozami. Z nimi była grzeczna, a meczenia sie nie nauczy :evil_lol:. Coraz częsciej słyszę o problemach z kaszlem po szczepieniach. Mój maltańczyk też trochę wyksztusza nad ranem po szczepieniu pneumodogiem, a na ulotce jest napisane, że taka może być reakcja poszczepienna i powinna ustapić samoistnie. Jakoś ostatnio mam szczęscie do miluśkich psów. Najpierw Bellusia, a teraz rozkochana we mnie amstaffka ;). -
Ada-jeje, bardzo dziekuję za pomoc. Jest jeszcze jeden problem. mam dzis umówionego klienta, któremu już przełozyłam kilka dni temu termin z powodu moich psów. Moge więc jechac z nią dopiero ok. godz 16, bo już nie moge drugi raz zmienić terminu. Może ktos z okolicy mógłby z nią szybciej podjechać :oops:? Asia też może dopiero późnym popołudniem. Byłyśmy teraz na spacerze. Zrobiła kolejne krwawe siku. Kupa super, ale ten mocz :shake:.
-
Jestem. Stella nie jedzie do hotelu. Nie mam sumienia jej nigdzie odsyłać. Jest za to ogromny problem. Stella od samego zabiegu bardzo duzo piła, ale myslałam, że to z gorączki, bo cięcie jest duże, wiec rana bardziej doskwiera. Tylko, ze dziś o pierwszej w nocy wylała ogromną kałużę krwi z moczem i skrzepami. Miałam w domu przeciwkrwotoczny Vitacon, to jej podałam, ale bez rezultatu. Zrobiła jeszcze dwie takie kałuże. Lezy bardzo osłabiona, jest chuda, bo cała ta woda z niej wypływa. Kwi zresztą też jej sporo ubyło. Nie wiem, czy to spowodowane jest jakimiś komplikacjami przy zabiegu. Nigdy się z taką sytuacja nie spotkałam. Napisałam do Asi, żeby dowiedziała się w lecznicy o przebieg sterylki. Mamy bardzo dobrą p. doktor z całym sprzętem diagnostycznym, tylko przyjmuje od godz. 13. Martyno, jesli możesz, to zmień tytuł, bo nie trzeba pieniędzy na hotelik, ale chyba na leczenie. Ado, rzeczywiście to pierwszy pies tego typu u mnie. za to jest tak kochana, ze jak nie miałabym tego swojego miniaturowego stada, to nikomu nie oddałabym jej. dzis pół nocy z nią spędziłam, bo tak prosiła, żeby z nią być. Nie chciała zabrać głowy z moich kolan i łapką mnie tracała, żeby ją głaskac i przytulać.
-
No, troche odmieniona, bo jeszcze boi sie i nie chce sama wychodzić na spacer. Jest nadal noszona na rękach. Przed domem już jest w porządku. Stella jest bardzo grzeczna i łagodna. Na koty nie reaguje, podobnie na wieksze psy. Z yorkami i maltańczykami nie miała kontaktu, bo nie chcę ryzykowac przy ich wredności. Ciągle ciągnie do dzieci. W domu w swoim legowisku zwija się w kłębuszek i tylko łypie swoimi przejmującymi oczami. Zdjęć mamy wiecej, to jeszcze wstawię. [URL=http://img169.imageshack.us/i/1105.jpg/][IMG]http://img169.imageshack.us/img169/788/1105.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://img169.imageshack.us/i/1101.jpg/][IMG]http://img169.imageshack.us/img169/7416/1101.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://img185.imageshack.us/i/1102f.jpg/][IMG]http://img185.imageshack.us/img185/5986/1102f.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://img257.imageshack.us/i/1099.jpg/][IMG]http://img257.imageshack.us/img257/9605/1099.jpg[/IMG][/URL]
-
Fotki trochę odmienionej Stelli: [IMG]http://photos01.allegroimg.pl/photos/400x300/733/37/32/733373293_2[/IMG] [IMG]http://photos01.allegroimg.pl/photos/400x300/733/37/32/733373293_3[/IMG] [IMG]http://photos01.allegroimg.pl/photos/400x300/733/37/32/733373293_4[/IMG] Na razie Stella i tak musi być u mnie do czasu zagojenia rany po operacji. Zobaczymy, co dalej. Może akurat znajdzie się dla niej dom. Łagodny pies może byc u mnie. Bałam się agresji u psa tej rasy.
-
Witam Cioteczki :lol:. Przypominam, że nadal czekam i jesli cos sie wyjaśni w wiadomej sprawie, to proszę o kontakt. Mój mąż będzie chyba jechał w Wasze strony pod koniec tygodnia, więc może udałoby sie nawet wszystko zgrać z transportem.
-
Potwierdzam, zaczyna ufać :lol:. Uwielbia drapanie za uszami, na imię rzeczywiście reaguje, więc chyba tez jej sie spodobało ;). Gorzej ze smyczą i zachowaniem czystości, ale próbuję dodzwonić sie do znajomej Pani, która zajmuje się prostowaniem psich zachowań. Zobaczymy, co poradzi. Stella zmieniła się, odkąd wczoraj jest w domu. Bardzo boi się, ciągle sie trzęsie, ale już szuka kontaktu.
-
Dziś sterylizacja. Kleo przyjeżdża po Stellę (?) o 12.30. Po zabiegu zabiorę ją do domu. Ada-jeje, czy czwartek jest nadal aktualny, bo do mnie mają przyjechać dwa mixy bernardynów z dwóch różnych schronisk i muszę zaplanować ich ewentualny odbiór. Z allegro nadal totalna cisza. Napiszcie może, co jeszcze umieścić w ogłoszeniu? Ta sunia na nic tak naprawdę nie jest sprawdzona :shake:. O innych psach, które bywaja u mnie moge wiele pisać, a o niej nie mam co. Jest bardzo dziwna. To jedyny pies, który dotąd nie zaszczekał, nie interesują jej kozy, nie reaguje na zaczepki moich maltanek, a tego zaden pies jeszcze nie przepuścił. Nie wiem, czy ona jest w tak ogromnym stresie?
-
Sunia jest dalej przerażona. Jak ją wołamy, to wychodzi z budy, podchodzi do ogrodzenia, ale na smyczy nie daje sie dalej wyprowadzić. Trzeba by ja wlec, a na to mi jej żal, wiec odpuszczamy. Może ona po prostu nie potrafi chodzić na smyczy? Dałam jej kabanosika, to powąchała z zainteresowaniem, ale z ręki boi sie wziąć. To samo z jedzeniem.
-
Sprawdziłam allegro. Ona prawie nie ma wejść :shake:. Od wczoraj 34 przy wyróznionym i podświetlonym ogłoszeniu. Jeszcze żaden ogłaszany przeze mnie pies nie miał takiej oglądalności. W tytule dałam, że wysterylizowana, wiec to też pewnie ma wpływ na liczbę wyświetleń ;). Dałam o niej znać mojej p. doktor, ale na psa tej rasy nie ma nikogo chętnego. Cioteczki, bardzo proszę o ogłoszenia w innych serwisach. Kontakt ze mną: (32) 3533135, 509637008, [EMAIL="[email protected]"][email protected][/EMAIL] Ona jest bardzo biedna. Fizycznie w porządku, bo nie jest już chuda. Je ładnie i chyba była odwodniona, bo wygląda dobrze. Tylko ta psychika. Przy każdym ruchu wykonywanym koło niej dostaje skurczu mięśni. Proszę również o wpłaty czy bazarki dla suni, bo w przyszłym tygodniu ma jechac do hoteliku, a nie ma za co jej tam umieścić. Jutro sterylizacja.
-
Wygnana przez właściciela na ulicę! DINA JUŻ W NOWYM DOMKU!! :)
Jaaga replied to Linssi's topic in Już w nowym domu
Nie, jeszcze nie byli. Pewnie przez pogorszenie pogody. Pan ma dzwonić, jakby cos było nie tak, wiec sie Ewo nie martw. -
Nie wiem czemu, ale na allegro tez zdjęcia nie chcą mi sie załadować :shake:. Wtawiłam tylko te. Później spróbuję wiecej. Sunia wyprowadzona z kojca, praktycznie pozostaje w pozycji, jak na zdjęciach. jest bardzo wystraszona. Teraz Cioteczki trzymajcie kciuki za szybkie znalezienie domu. [IMG]http://photos01.allegroimg.pl/photos/400x300/733/37/32/733373293[/IMG] [IMG]http://photos01.allegroimg.pl/photos/400x300/733/37/32/733373293_1[/IMG]
-
Właśnie miałam pytać, jak z miejscem w hoteliku. To może umówmy sie, ze sunia zostanie do np. wtorku - srody, żeby nie jechała od razu po zabiegu. moze akurat jakis dom stały sie znajdzie do tego czasu. Zaklep to miejsce na przyszły tydzień. Mam zdjęcia, ale jak zwykle, kiedy mi zalezy, to jakos mi tu nie udaje się ich wstawić. Już jej zrobie allegro, najwyżej fotki skopiuje z aukcji. Suczka je, ale psychicznie dalej jest kiepska.
-
Po domowej naradzie, sunia może zostać u nas do końca przyszłego tygodnia. Może w tym czasie znajdzie sie jakis dobry dom dla niej. Gdyby nie udało sie dostarczyć benki, na którą czekam, to wtedy ta sunia może być dłużej. Chętnie je, ma załatwiony zabieg i transport do lekarza, wiec nie ma co spieszyć sie z hotelikiem, zwłaszcza, ze nie ma pieniędzy na jego opłacenie. Pieniądze od Kleo pokryją połowe kosztu sterylki. Czy ktoś jeszcze się dołoży? Sunia ma u mnie darmowy tymczas, więc brakuje na razie 50 zł na operację.
-
Sterylka jest i tak potrzebna. Jesli bedzie po tygodniu, to co to zmieni? Najpierw zaufa, a potem bedzie zabieg. Wydaje mi sie, że to chyba bez znaczenia w takiej sytuacji, kiedy zabieg jest koniecznością. Po sterylce można szukać już domu, a tak znowu wszystko odwlecze sie w czasie. Jak tylko mi się uda, to zrobie jej zdjęcia i allegro, moze wcale nie bedzie musiała jechać do hoteliku,