Jump to content
Dogomania

Jaaga

Members
  • Posts

    19273
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    104

Everything posted by Jaaga

  1. Super, myslę, ze nie trzeba juz nic dopisywać. Zaiteresowanym mogę wiecej opowiedzieć przez telefon ;). Bardzo dziekuję za pomoc ogłoszeniową.
  2. Dzięki, Joasiu :multi:. Czyli teraz potrzeba schronienia dla suni. Obawiam sie, że jesli uda się złapać benia, to sunia zrobi się jeszcze bardziej nieufna :roll:. Najlepiej byłoby spróbować je złapać jednocześnie, ale gdzie ją umieścić? Erko, trzymam kciuki za powodzenie akcji łapankowej.
  3. Allegro jest cały czas. Jedno robie ja, drugie chyba fundacja, a do tego wykupiłam na bazarku usługowym pakiet ogłoszeń dla Stelli. Na nadmiar zdjęć Stelluni nie narzekam, bo ona jest tak ruchliwa, ze zdjęcia wychodzą rozmazane. Naprawdę nie da sie jej na chwile utrzymać w bezruchu. Niestety, w kwestii domu, jest całkowita cisza. Nikt jej nie chce, a jest gotowa do adopcji. Jesli chodzi o potrzeby, to gdyby ktoś chciał pomóc karmowo, to byłoby fajnie. Pieniedzy na Stellę wpłaconych na konto fundacji nie mogę wykorzystać, bo tak jak pisałam wczesniej, tam gdzie zamawiam, musza być moje dane, a nie faktura fundacyjna, więc karmię ją sama. Jest wysterylizowana, zaszczepiona, odrobaczona, wiec innych potrzeb nie ma. Chyba, ze ktoś mógłby pożyczyć jakieś niepotrzebne amstafowe ubranko :oops:. Stelli jest zimno na spacerach i załatwieniu potrzeb od razu piszczy, ze chce do domu.
  4. Tymczasy są rzeczywiście i domów nie widać :shake:. Teraz, jak jest zimno, to Stella i Sara są już w domu. W ogrodzie jest tylko Bella, wiec myslę, że drugi pies nie byłby kłopotem, o ile może mieszkać tylko w ogrodzie. Jesli chodzi o płeć, to Erka już wie, ze kastracja jest konieczna, bo inaczej nie da rady u mnie. Benio byłby w ogrodzie, wiec z Wolfem nie miałby kontaktu. Myślę, że młody pies zgrałby sie z Bellą, bo przecież i tak koczuje razem z sunią, a Bella też jest towarzyska i skora do zabawy. Tez chciałabym, zeby znalazł się dom dla niego, ale skoro perspektyw brak, a może zostać zjedzony przez meneli, to chyba lepiej, zeby trafił do mnie i na spokojnie można mu bedzie szukac domu.
  5. Zepsuła mi sie wczoraj klawiatura i nie miałam jak napisać. Bella może mieć ok. 2-3 lat. Jeszcze jedno można dodać, mianowicie nie nadaje sie do pilnowania, nie szczeka, obcych unika. Często ludzie o to pytają przy duzych psach.
  6. Może też jakoś dodać w tytule, że mogą zostać zabite i zjedzone? Skoro wszędzie są bezdomne, błąkające się psy, to może to zagrożenie da je dostrzec w tłumie bied? Tu też zaglądają tylko bywalcy kieleckiego wątku.
  7. Myslałam, ze wątek bedzie miał zainteresowanie, a tu cisza :roll:. Gdyby nic się nie znalazło i udałoby sie nazbierać pieniądze na jedzenie, to benio mógłby do mnie trafić. Tańsza obcja, niż hotel. Do domu nie mam juz gdzie upchnąć psa, ale taki duzy mógłby mieszkać z Bellą w ogrodzie. Najbardziej martwią mnie menele, którzy mogliby go zabić na mięso :angryy:. .
  8. LadySwallow,dziekuję za ogłoszenia. Może akurat uda się z nich znaleźć dom :cool3:.
  9. Nie jest wystraszona :evil_lol:, ale utuczyć się nie da, wiec wygląda szczupło. Mam jej nowe fotki, jak będe miała chwile czasu, to wstawie. Jest bardzo towarzyską przylepą, tylko uległa. Ostatnio dała sie sterroryzować mojemu kocurowi. Teraz na jego widok stoi na baczność. Przy jedzeniu czeka, aż Bastian powybiera sobie mięsko z jej miski i dopiero potem zaczyna jeść. Stellusia: [IMG]http://photos01.allegroimg.pl/photos/400x300/766/71/10/766711071_3[/IMG] [IMG]http://photos01.allegroimg.pl/photos/400x300/766/71/10/766711071_4[/IMG]
  10. Nadal nie dostałam informacji odnośnie ogłoszeń Belli. Czy mogę prosić kogos o jej ogłaszanie? Trzeba jej szukac stałego domu. Nie mam tekstu, nie bardzo mi to wychodzi :oops:. Ogólnie jest łagodna, wesoła, towarzyska, tylko boi sie obcych, więc zachowuje dystans.
  11. Chyba lepsze są te Twoje pierwsze zdjęcia, bo przy takiej pogodzie wyglada nieciekawie. Dopiero wczoraj popołudniu udało nam sie ją podstępem zamknąć w kojcu. Do tego czasu była luzem w ogrodzie i za nic nie chciała wejść do kojca. Wydaje mi sie, ze przez schronisko ma taki uraz do pomieszczeń. Do garażu wchodziła tylko, zeby zjeść, po opróznieniu miski uciekała szybko na zewnątrz. Podobnie, jak Ciapa, spała pod drzewami, ewentualnie wykopywała sobie "legowisko". Tylko, ze przy takiej pogodzie, jaka mamy ostatnio, to nie do przejścia. Obcych boi sie, zachowuje dystans, ale jak bliżej pozna, to już reaguje radością. Zaraz dowiem się, co z ogłoszeniami, które ma mieć, bo nie dostałam zadnej informacji.
  12. Pan ma inny nr telefonu i nie chce koniecznie benka, po prostu sunie nadającą sie na zewnątrz. Dzwoniła do niego Erka w sprawie kieleckich bezdomniaków. Pan ma jeszcze inne sunie zaproponowane i da znać, gdyby sie zdecydował.
  13. Raczej nie dojadą, bo nikt nawet do mnie nie zadzwonił :cool1:. Na bazarku usługowym wykupiłam pakiet ogłoszeń i przesle info i fotki Belli. Zadzwonił Pan, ale z Warszawy, szuka suni koniecznie po sterylizacji i z transportem. Napisałam na kieleckim wątku, może inną sunie tam umieścić. Bellę trzeba teraz najpierw zaszczepić i szukac jej domu.
  14. Mam tel. do Pana z Warszawy, który szuka wysterylizowanej, wiekszej suki. Ma owczarka niemieckiego, hektarowy ogród. Suka ma być do towarzystwa dla psa, bo pół dnia jest sam. Chodzi o psa, który może mieszkać w budzie, nie w domu. Pan zapewnia jednak dobre warunki. Może bezdomną Lusię tam umieścić? Zresztą to może być obojetnie jaka suczka, byle sie nadawała do takich warunków i była wycięta, bo Panu na tym zalezy. Obiecałam, ze dzis ktos do niego zadzwoni. Jesli chcecie, to na pw podam numer telefonu.
  15. Nikt nie przyjechał. Trzeba suni zrobić ogłoszenia.
  16. Na dobry poczatek kupiłam dwie cegiełki ;).
  17. Zabronił, ale mam swoje sposoby :diabloti:. Po pierwsze Bella Ii teraz jest juz super fajnym psiakiem i bardzo go lubi, a po drugie, od czego ma sie dzieci :razz: ? Córeczce przeciez nie odmówi.
  18. Erka wyjechała i tu taka cisza :roll:. Jeśli cos to pomoże, to do mnie mogą trafić 3 najmniejsze (żeby nie męczyły moich) szczeniaki od którejś z dwóch bezdomnych suczek. Tylko musza byc wczesniej zaszczepione i odrobaczone, bo mieszkałyby z moimi maluchami. Niestety, nie jestem w stanie inaczej pomóc :oops:.
  19. Ado, karmę zamawiam albo w zooplusie, albo w hurtowni, gdzie jestem zarejestrowanym klientem, wiec nigdzie nie moge podać danych fundacji zamiast swoich, wiec zostaw te pieniądze.
  20. Ado, własnie rozmawialismy z mężem o Stelli. Nie przyjeżdżajcie z tą Panią w sobotę. Nie chcemy dawać tak Stelli. Pani zadzwoniła do mnie nie po to, zeby porozmawiać o Stelli, tylko zakomunikować, że jej nie chce, a kiedy zaczęłam o niej mówić i tłumaczyc, ze jest typem wrażliwca, nie jest agresywna, to po prostu rozłączyła się :roll:. Wystarczyło kulturalnie powiedzieć "jednak nie, dziekuję". Stella jest tak kochanym psem, że nie ma sensu nikogo na nia nakłaniac. Jest bezpieczna, ma sie dobrze, na jej miejsce i tak juz żadnego psa nie wziełabym do wiosny, więc po co ja komuś wciskać? Pieniądze, które na utrzymanie Stelli dostałaś zostaw za zwrócony mi koszt wizyty. Ja sobie Stellę sama utrzymam. Chcę dla niej domu najlepszego, gdzie ktos ją pokocha co najmniej tak, jak my.
  21. Trzymam kciuki. Sunia jest teraz tak fajna, że naprawdę mozna ja śmiało polecać. Tylko bardziej woli kobiety, ale mysle, ze z czasem sie przekona i do mężczyzny, bo mojego męża już bardzo polubiła. No i oczywiscie podobnie jak Bella/Ciapa zaprzyjaźniła się z kozami :evil_lol:. Ganiają się jak szalone.
  22. Erko, może Bellę II jakos poogłaszać? Na dzień dzisiejszy jest miłą, ogromną maskotką. Kładzie się i wywala brzusio do głaskania. To znacznie powinno ułatwić znalezienie DS. Nie wiem tylko, czy nie ma cieczki, bo ciągle wylizuje się, ale krwi nie widzę. Na nasz widok cieszy sie jak szalona. Wczoraj wywaliła furtkę z zawiasów, tak na niej wisiała. Moja mama wyszła przed dom, a tu kozy i Stella na schodach :crazyeye:, tylko benia została w ogrodzie. Jest bardzo przylepna, ciągle trzeba ją głaskać, ale jeszcze boi się smyczy. jak widzi coś w rękach, to ucieka. Ze Stellą świetnie się dogadują, jak nas nie ma w pobliżu, jak jesteśmy, to jest rywalizacja o nasze względy. Najlepiej więc, gdyby była jedynym psem w domu, bo po co ma sie stresować.
  23. Stella jednak nie pojedzie do nowego domu. Dzwoniła Pani, że ma małe dziecko i boi sie wziąć Stellę, wiec rezygnuje. Stellunia jest najcudowniejszym psem pod słońcem, ale nie ma sensu jej komus wciskać na siłę. Szukamy domu nadal.
  24. Byłaby super, gdyby to okazał sie własnie TEN dom :lol:. Bardzo trudno będzie mi sie rozstawać ze Stellą :-(, ale wiem, że to konieczność. Czekamy wiec na Panią. Już jedną suczke wydalismy do super ludzi w Libiążu. Wczoraj wieczorem bylismy z dziećmi i ze Stellą w parku na placu zabaw. Jest niesamowita. Tak mądrego i posłusznego psa jeszcze naprawdę nie miałam. No i bardzo lubi dzieci, cały czas stara się być przy nich. Boi sie jeszcze mlodych mężczyzn, ale myślę, że o tym tez z czasem zapomni. Jak tylko coś ją wystraszy, trzeba do niej szczebiotać i przytulić, wtedy przekonuje sie, że jest w porządku. To jej zaufanie i wiara w człowieka są bardzo wzruszające. Jeśli Stella pojedzie jednak, to z pieniedzy na nią prosiłabym o 50 zł zwrotu na konto mojej tymczasowiczki bernardynki, bo z pieniedzy jkp na bernardynkę dałam Stellę zaszczepić 10-skł. szczepionką. Bernardynce ubywa pieniędzy, bo je wiadrami ;), a jest bez szczepień, odrobaczenia i sterylki. Pozostałe pieniądze może wpłacić Cleo za sterylke Stelli? Do dziś nie było z czego jej oddać, a koty pod jej opieką też wszystkiego potrzebują.
  25. Dołączę sie do opinii - szkoda nerwów, czasu i pieniędzy. Ta Pani sędziowała moje psy kilkakrotnie i wrażenia zawsze takie same. Nie wiem, wg jakich zasad odbywa sie sędziowanie.
×
×
  • Create New...