Jump to content
Dogomania

Jaaga

Members
  • Posts

    19190
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    104

Everything posted by Jaaga

  1. Tak jest w każdej rasie. Zobaczą, ze mają wzięcie, to sprawią sobie kolejne i interes będzie się kręcił.
  2. ewab, na smyczy to nie bedzie chciała wcale chodzić i nie załatwi się. Wtedy sunie, kulejąc za moją mamą jak totalne kalectwo. W taką pogodę to pewnie bola ją jeszcze złamanie i ścięgno naderwane. Erko, myslałam, żeby wysłać Ci dla Oskara ten preparat naturalny przeciwbólowy, ale może jednak go mama niech jej podaje.
  3. Wydawało mi się, ze jest średniej wielkości.
  4. Na szczęscie lepiej. Ból jej minął. Tylko znowu zapowiadają deszcze, aż się boję jej spacerów.
  5. Świetnie. Pomagaj dalej i troszcz się. Ja tez pomagam i nie jestem półgłowkiem, który zbywa zwierzęta, gdzie się da.
  6. Tak, na kwarantannie. Ma do mnie przyjechać. Malawaszko, a nie dałoby się tego pięknego psa z boksu 24 ogłosic jako białego sznaucera? Jakby go ostrzyc, to cudo wyszłoby, a że trochę kremowy, to trudno, przecież mix ;).
  7. Niestety, nie dam rady. Nie umiem odnaleźć hasła, a na moim komputerze mam zapamiętane, to mi się otwiera. Zrobisz na swoje? Najwyzej zrób podświetlone, a ja zwroce Ci na konto. Na wyróznione niestety nie mam już kasy, bo robie Szymkowi i kotu. Może ktoś zasponsoruje Nodisiowi wyróżnioną aukcję? Nodiś dziś już smarka mocno. Trzeba bedzie podac mu jakis antybiotyk. Mam juz dość tej pogody. Jak tak dalej będzie, to wszystkie sie pochorują.
  8. [quote name='Ellig']A co z umowami adopcyjnymi i wizytami przedadopcyjnymi? Zapisuje...[/QUOTE] Każdego psa wydaje z umową. Nie daję psów byle komu. Jesli ktos chce źle potraktowac psa, to wizyta przedadopcyjna nie pomoże. Widze ludzi, jak przyjeżdżają i zawsze mogę psa nie dać. Zamiast się czepiać, proponuje pomóc.
  9. Ta sunia dobkowata jest chyba taka dosyć drobna? To ta, której wstawiłam wczesniej zdjęcie. Już wtedy wyglądała tragicznie. Niestety, mogę pomóc tylko małym, bo takiej suki nie mam po prostu gdzie dać. Szymek tez miał okropnie poranione uszy. W kilku miejscach na wylot ślady kłów. O Lulce lepiej nie mówić.
  10. Przy bazarku kojcowym było od razu pisane, że bedzie w nim Sonia, ale on miał uratować Barego, więc dla niego. Sonia piszczała i wyskakiwała ze starego, owszem ale lepszy kojec, niż nic. Nie mam warunków w domu na 40 kg psa rzucajacego się na wszystko co małe i ucieka, bo mam stado małych psów i kotów, a nie może żyć przecież zamknięta miesiącami w łazience. Była tam, dopóki było zimno. Mieszka tymczasowo w kojcu, ale DS szukamy jedynie z mozliwością mieszkania w domu, a nie w kojcu.
  11. kurza stopa, ta kudłaczka ze szczeniaków czeka na koniec kwarantanny i na razie nie jest do wydania. Mogłabys jej załozyc wątek? Mshume ma to zrobic w poniedziałek, ale im wczesniej, tym lepiej. Wezme ją, ale jak bedzie wątek, to może ktos ja wypatrzy na DS. No i trzeba prosić ludzi o jakies pieniądze, bo na razie nie ma nawet na wykup. Jest w typie rasy, więc i sterylka przydałaby się. Jak byłam ostatnio to staruszka z boksu 7 nie było, a czarna sunia była przeniesiona. Byłam pewna, ze on został uśpiony. Ulzyło mi, ale połowicznie, bo przecież i tak nikt go stamtąd nie adoptuje. Biały płoszek z kwarantanny jest taki chudziutki, czy tak wyszedł? Jego też trzeba by wyciągnąć, ale gdzie? Pies w szelkach ostatnio miał rozgryziony odbyt i krwawił. Temu z boksu 6 próbowałam zrobić zdjęcia, ale mi nie wyszły, bo tak uciekał spanikowany.
  12. Była w domu przez to pogryzienie, bo nie było jej gdzie dać, ale teraz doszły trzy psy ze sosnowieckiego schronu i kot, wiec Sonia w domu nie mogła być. Sonia mieszka sobie w kojcu, Bary w pomieszczeniu. Kojec był dla Soni, bo nie mogły być razem i bary musiałby odejść, a nie miał gdzie.
  13. Ewab, jeśli byłby jakis transport (szkoda, zebyś specjalnie wydawała tyle kasy na paliwo), to moja mama zgodziła się wziąć jedną suczkę, wyglad obojętny ;). Pieski chyba szybciej znajdą domy, suczek nikt nie chce. Tylko trzeba byłoby ja u Was zaszczepić na nosówkę i parwo i ogłaszać. Dałoby się? Najlepiej byłoby ogłosić je na Katowice w Dzienniku zachodnim. Piątkowe wydanie, 14 zł za linię. Zmieści się: Oddam szczeniaki i nr tel. Można to zrobić telefonicznie, zapłacić na konto. Jakbyś podała swój tel, to mozesz wszystkie umawiac u mnie na jeden dzień. Wtedy warto je przywieźć. Odzew murowany. zawsze w jeden tydzień wydawałam całe mioty. Niestety, z tych ogłoszeń zainteresowanie jest tylko szczeniaczkami i to małymi.
  14. Wiem, że czasem niektóre jakoś niby adopcyjne, a długo czekają na dom. Tez miałam starszą pudelkę mix. Myslałam, że bedzie trudno, ale mimo wieku ekspresowo znalazła dom. Napisz mi na PW, co z tą szczeniorką kudłaczką, która jest w schronie, bo za 3 dni kończy sie jej kwarantanna. Czy dom aktualny, co z transportem?
  15. Też jestem, zobaczyłam na wątku Albinki. Niestety, nie mam jak pomóc, jeden z psów przyniósł bakterie i wszystkie kichają. Maluch na pewno zaraziłby się. Ewab, jesli masz dalej mozliwość transportu, to ogłoś je na Katowice. Mogę je wydawać u siebie.
  16. To w ogóle bardzo radosny i pogodny pies. bardzo lubi dzieci. Z moją córką szaleją po całym ogrodze, ciągle ma takie usmiechnięte pysio.
  17. Tak, pudelki czy inne ładne kudłaczki, ale uwierz, ze takiej suni, jak tamta szuka się długo domu. Nie wiem czemu, ale ludzie nie chcą całych czarnych kundelków. To tak, jak czarno-białe koty. Do adopcji idą bure, czarne, białe, buro-białe, ale dla krówek najtrudniej o dom. Też miałam kiedys maleńką staruszke i znalazła super dom, ale nie była czarna. Wszystkim robię zdjęcia z dziećmi, ale nie zawsze to pomaga.
  18. Tak, zrobiłam rozliczenie. Juz nie otrzymałam żadnych wpłat wiecej. Bardzo proszę o wsparcie na sterylkę:modla:. Ma jedzenie kupione, jest odrobaczona, zdrowa, za niedługo mozna ją będzie sterylizować, a nie ma pieniędzy na zabieg :shake:. Nie ma sensu, zeby niepotrzebnie u mnie siedziała dlatego, że nie bedzie sterylki.
  19. Magnesiątko, tam w boksie reszta psów jest wesoła, podbiegająca do siatki i tuląca się. Wszystkie wiszą praktycznie na siatce, co widać ze zdjęć Szymka. Są to pieski krótkowłose, wiec nie wyglądają źle, tak jak kudłaczki. Mimo to nikt ich nie chce. Dostaję szał, jak tam jestem i widzę rodziny z dziećmi, które przechodzą przez całe schronisko, oglądaję te ponad sto czy dwiescie zwierząt i wychodzą, bo żaden im nie wpadł w oko. Zastanawiam się wtedy czy to ze mną czy z nimi jest cos nie tak? jak można zobaczyć te warunki, tyle błagalnych spojrzeń i nie wybrac sobie przyjaciela? mshume, sunia jest mała, taka ok 7-8 kg, ale jest już starsza i niezbyt urodziwa. Ludzie nie chcą takich zwykłych, czarnych kundelków. CVhyba najgorzej takim właśnie znaleźć dom.
  20. [quote name='rita60']Jagga staram sie na biezaco uzupełniac wpłaty,ale zerknij na pierwszy post,czy wszystko jest ok:roll:[/QUOTE] Tak. Na niego jest tylko jedna wpłata. W wydatkach proszę zapisz 18 zł za odrobaczenie Aniprazol na 3 dni + ksiażeczka zdrowia. Rachunek wspólny wkleiłam na watek Lulki, to rano skopiuje tu.
  21. Wiesz o niej. To ta, po która jechałam, ale zabrałam Szymusia. Potem znowu pojechałam po nia i wyjechałam z Lulką. Ma sunia pecha, zawsze sa jakies w wiekszej potrzebie i dlatego mam wyrzuty sumienia. Poza tym to starsza, całkowicie niepozorna kundelka, więc pewnie długo potrwa, zanim jej znajdzie sie dom. Trochę się boję, bo mam już nieadopcyjną Łatke i Sarę. Dla przypomnienia: [URL=http://img230.imageshack.us/i/dsc06536g.jpg/][IMG]http://img230.imageshack.us/img230/2062/dsc06536g.jpg[/IMG][/URL] Uploaded with [URL=http://imageshack.us]ImageShack.us[/URL]
  22. Właśnie ten widok rekompensuje wszystkie trudności. Do tego usmiechnięty pysio Lulki. mshume, otrzymałam od Ciebie 30 zł. Dziekuję. Mam nadzieje, że do tej trójki jeszcze dołączy ta starsza czarna sunia. Laro, a moze podałabym Ci moje hasło na Allegro, to zróbiłabys na mój koszt?
  23. Fajny niesamowicie i praktyczny. Mimo deszczu i wilgoci Sonia ma cieplutko i sucho.
  24. To taki mały cholernik, ze przez cały spacer ze zlości targa rosliny i trawy. Skad u takiej pchełki taki temperament :crazyeye:? Wyglada to śmiesznie, bo targa i warczy. Dzis już dał się wziać na ręce bez problemu, ale nie bardzo mu sie podobało. Ciągle patrzy gdzie jestem, przybiega na zawołanie, ale jakiś bliższych pieszczot oprócz głaskania po głowie to nie chce.
×
×
  • Create New...