Jump to content
Dogomania

Jaaga

Members
  • Posts

    19191
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    104

Everything posted by Jaaga

  1. Dziś już jest lepiej, ale ten lęk przed dotykaniem szyi chyba długo zostanie. jak przyjechała, to dała sie prowadzic, bo była całkiem zdezorientowana, ale teraz jak nas już poznała, to okazuje, ze tego nie chce. Chyba potrzeba bedzie czasu. Po Belli nic mnie już nie zaskoczy.
  2. Bardzo. Jej jest obojetne szelki czy obroża, boi sie samego zakładania i prowadzenia. Musiała być brutalnie łapana przez schron. Lezy wtedy i piszczy, a jak to nic nie daje, to udaje, ze chce ugryźć i wysmykuje się. Jest tak madra, ze wie, kiedy chcemy ją złapać i robi wkoło nas okrażenia, ale nie zblizy się. Musimy ją zamykac, jak gdzies wychodzimy, bo nawet za autem chce biec. Jak widzi, ze zbieramy sie do wyjścia, to śmiga jak strzała i nie daje się złapać. Jeśli nie chce sie jej złapać, to bez problemu przychodzi na głaskanko. Skąd to wie? Dzis jest ogólnie nieufna po zabiegu. Pewnie zastanawia się dlaczego jej to zrobilismy. Żal mi jej, ale mam nadzieję, ze odzyska całkowicie zaufanie. To nasza ulubiopna tymczasowiczka.
  3. Dzis dzień petycjowy. Podpisalam obie.
  4. Naprawdę to wspaniały pies. Na zewnatrz próbowała gonić koty, a po zabiegu dałam ją do kociego pokoju i już przestała na nie zwracać uwagę. Kolejny plus.
  5. [quote name='ewelinka_m']Jaaga ale przecież sunieczka ma teraz cieczkę, więc ciachać jej nie można w trakcie :-( [/QUOTE] Ewelinko, nie wchodze teraz tu często, wiec nie wiedziałam. Rozmawiałam z Erka i wiem już, ze sunia bezpieczna.
  6. Napisałam tam już. Fakturę doslę. Kala nie chce od zabiegu wychodzić z pokoju. Zrobiła kupę, siusiu, ale nie da sie wyciągnąć na spacer. Chyba boi sie, ze nie będzie mogła wrócić z powrotem. Kala nadaje sie jedynie do domu z ogrodem, zeby nie musiała chodzić na smyczy. Pewnie była lapana na chwytak z pętlą przez schronisko, bo nie da sobie zakładać obroży, nie chodzi zupełnie na smyczy, kładzie się i zwija, siusia ze strachu. Jak przyjechała to jakoś jeszcze dała się prowadzić, ale teraz to tragedia. Nie da się nawet dotykać, jak widzi, że chce sie ją przesunąć czy wynieść. Oprócz tego to super pies. Cięcie ma 2 cm, z 4 szewkami, więc rana jest w idealnym stanie i zupełnie jej nie doskwiera. je i pije bez problemu.
  7. Erko, teraz mi się przypomniała ta maleńka suczka ze zdjęcia szpica. Może ją szybciutko udałoby sie jakoś do mnie dostarczyć, zanim mamuśka da radę przyjechać? Taka malizna to ekspresowo znajdzie dom. Może dałoby sie ją ciachnać u Was na talon? Potem to kwestia kilku dni. O Szymka miałam mnóstwo telefonów, jak już pojechał do swojego domu. Owieczko, jesli masz dom dla tego rudego szpicusia ze zdjęcia to nawet sie nie zastanawiaj. Całe życie mam szpicowate mixy i to najcudowniejsze psy. Bardzo mądre i niesamowicie wierne. Kala też jest tak cudowna. Mój Andrzej powiedział mi ostatnio, ze jesli już muszę brać jakieś psy, to żeby to były mixy szpica.
  8. Napisałam na bazarku ogłoszeniowym i czekam na odpowiedź i podanie konta. Lulka wykopała sobie legowisko w ogrodzie i spedza dzień na chłodzeniu się w tej dziurze. Nawet biegać jej sie nie chce. Upały paskudne. Dziś mamy sterylizowaną kotke i suczkę, obie nie potrafią dojść do siebie przez tą temperaturę.
  9. Kala już jest po zabiegu. Szkoda, ze jest taki upał, bo to dodatkowe obciążenie dla organizmu. Niestety, trudno umówic się na zabieg, kolejka długa i nie mogłam wybierać. Kala nie była jednak w ciąży. Na wątek sterylkowy wpiszę dane gabinetu i przeslę w poniedziałek fakturę. Zapłaciłam 214 zł. Sterylkowa skarbonka pokryje całość, bo pytałam na wątku. Niestety faktury dziś nie dostalismy, bo po naszych dwóch sterylkach czekał już w kolejce uśpiony do operacji pies i nie było czasu.
  10. Mnie zastanawia tylko to, czemu ludzie biorą do adopcji psy z innych miast, kiedy u Was w każdym chyba lesie, na każdej stacji benzynowej i co drugim parkingu sa bezdomne psy. Jakbym tam mieszkała i chciała psa, to po prostu zgarnęłabym jakiegoś z ulicy. Czy one są widoczne tylko dla Was :roll:?
  11. Divio, ja wyłożę za sterylkę. Dane przychodni będa na pieczątce na fakturze, czy wystarczy? Na razie nie ma co oglaszac, bo po miesiacu od sterylki czeka ja usunięcie oczka. Cały czas coś jej tam wpada i pociera łapką, jak zatrze, to wypływa więcej wydzieliny. Nie ma sensu tego tak zostawiać.
  12. Holly, również dziekuję. Sonia mnie zaczyna już martwić. Tyle czasu czeka na dom i zero odzewu. Jak przyjechali ludzie ogladać Barego, to pokazałam tez ją, ale nawet na nią nie spojrzeli. Moze dlatego, ze Bary od razu ich zauroczył, nie wiem sama.
  13. Martyna, bezposrednio na moje konto, czy Ty wpłacisz całość? Pytam, bo nic innego nie doszlo, tylko wpłata od Leonardy 100 zł. Bardzo pięknie dziekuję. Chciałam sie zapytac, czy ktoś ogłasza w końcu Lulkę? Ja naprawdę nie mam jak, a ona juz jest gotowa do adopcji. Jesli nie ma ogloszeń, to trzeba by jej wykupić pakiet na bazarku. Czy mozecie kogos polecić?
  14. Bary ma jechac do nowego domu ok. 20.06, jak już jego przyszli opiekunowie uporaja sie z przeprowadzka do domu i ogarną się trochę w nowym miejscu. Czekał tyle, to wytrzyma jeszcze trochę ;). Będzie mieszkał parę minut drogi od nas, tak że nigdzie daleko nie wyjeżdża.
  15. Kala bedzie sterylizowana w piątek. Od razu wezmę fakturę i prześlę oraz podam koszt zabiegu. Mysle, ze do 250 zł Nie ma ciąży urojonej, zresztą żaden lekarz tu nie zrobiłby sterylki u suki z pokarmem, bo potem gruczoł sie paprze. Najpierw zatrzymuje sie laktację hormonami, a potem tnie. Co innego sterylka aborcyjna, wtedy trzeba ciąć. Kala jest super mądrym i wiernym psem. Boi się tylko nagłego dotykania i łapania za obrozę. Chyba musiała mieć przykre doświadczenia. Szpicowate to moje ulubione psy ze względu na cechy charakteru, a Kala taka właśnie jest.
  16. Oby nie było tak, że ludzie zwożą do Kielc psy do adopcji, a potem Wy bedziecie musiały je czy ich potomstwo wyłapywac i szukac im domów. Najgorzej jest chyba z adopcjami szczeniąt, bo dorosła wysterylizowana suka chociaz nie zaowocuje miotem wyrzuconym w lesie. Może ten onek jednak widzi coś? Na pewno całkiem niewidomy?Gdyby tak było, to mysle, ze jednak lepsza jest eutanazja. Trzeba by mu miesiącami szukać domu, zbierać pieniadze na utrzymanie. Duzym, młodym , zdrowym psom trudno znaleźć dom, a co dopiero takiemu biedakowi.
  17. Martyna, dla mnie to nie jest jakiś straszny problem, ale chodzi mi o nowy dom. Chyba mało kto byłby na tyle zaangazowany, zeby poswiecic swoje podłogi i codziennie zbierać spore siuski. Dziekuje za wpłate na Lulkę z Twojego bazarku. Otrzymałam 30 zł. Zaraz wpiszę na 1 stronę.
  18. Ciesz sie, ciesz. Moja mama mało zawału nie dostała, jak wróciła do ogrodu, a Albinki już nie było.
  19. Erka ma rację, ze światelko coraz jaśniejsze. Bary ma jechać do swojego domu. Rozpuściłam wici o nim i Soni wśród znajomych i dzieki temu już byli Państwo go ogladać. Bary oszalał wręcz na punkcie swojej prawdopodobnie przyszłej Pani, ona zresztą też zakochana. Powiedziała, że jest tak sliczny i ma takie spojrzenie, ze powinien zostać psią gwiazdą filmową.Czekam na oficjalne potwierdzenie, bo nieoficjalnie od znajomej juz sie dowiedziałam, ze sie zdecydowali.
  20. Też zaciskam mocno kciuki. Tym bardziej, że zblizają sie wakacje i Andrzej z dziećmi bedzie wyjeżdżał, a ja nie poradzę sobie absolutnie z dwoma tak dużymi psami. Sonia waży tyle co ja, i frunę na drugim końcu smyczy. Bary chociaż jest spokojny i nie szaleje. Zresztą spacery zajmują nam praktycznie pół dnia. Nasze psy, potem Sonia, osobno Bary, po nich Kala i Lulka. I tak w koło.
  21. Erko, nie mam jak zrobic jej zdjęć, bo ona boi się aparatu i wychodzi beznadziejnie. Moja mama nie potrafi zrobić zdjęć, a zresztą ktoś musi ją trzymać na smyczy. Spróbuję, ale nie obiecuję, że coś wyjdzie.
  22. Laro, ona wylewa ogromne kałuże na płytki, więc nie przemywam wodą z octem, tylko myję wodą ze środkiem dezynfekującym Lysoformin, potem zmywam bio-stalfris, który neutralizuje bakterie z moczu i zapobiega jego zapachowi, żeby nie został w fugach. U nas w domu od dawna jedynym dywanikiem, jest ten pod wanną ;). Sika tylko nocą, wiec nie jestem w stanie jej ganić za złe zachowanie. Doda, ona nie jest chora, tylko nie przyuczona do czystości. Kupkanie opanowane, ale pecherz opróżnia, kiedy poczuje potrzebę. Leonarda, dziękuje za wpłatę na Lulkę.
  23. Z pieniędzy, jakie otrzymałam od jkp przekazę mamie 50 zł na Teri.
  24. Od naszej kochanej jkp otrzymałam wpłatę 200 zł na potrzeby DT. W związku z tym Divio zaksięguj w wydatkach 150 zł na miesieczne utrzymanie Kali, a pozostałe 50 zł przekażę na Teri, bo ona zupełnie bez grosza.
  25. Kupkanie w domu raczej opanowane, bo dzis znowu czysto, ale z sikaniem nic nie potrafie zrobić. W nocy jedna kałuża, nad ranem druga. Czy ktos cos moze poradzić? Przecież nikt z nia nie bedzie w nowym domu wychodził na nocne spacery. Chyba najlepszy byłby dom z ogrodem, zeby mogła jak najwiecej przebywac na zewnatrz.
×
×
  • Create New...