Jump to content
Dogomania

Jaaga

Members
  • Posts

    19280
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    104

Everything posted by Jaaga

  1. Holly, również dziekuję. Sonia mnie zaczyna już martwić. Tyle czasu czeka na dom i zero odzewu. Jak przyjechali ludzie ogladać Barego, to pokazałam tez ją, ale nawet na nią nie spojrzeli. Moze dlatego, ze Bary od razu ich zauroczył, nie wiem sama.
  2. Martyna, bezposrednio na moje konto, czy Ty wpłacisz całość? Pytam, bo nic innego nie doszlo, tylko wpłata od Leonardy 100 zł. Bardzo pięknie dziekuję. Chciałam sie zapytac, czy ktoś ogłasza w końcu Lulkę? Ja naprawdę nie mam jak, a ona juz jest gotowa do adopcji. Jesli nie ma ogloszeń, to trzeba by jej wykupić pakiet na bazarku. Czy mozecie kogos polecić?
  3. Bary ma jechac do nowego domu ok. 20.06, jak już jego przyszli opiekunowie uporaja sie z przeprowadzka do domu i ogarną się trochę w nowym miejscu. Czekał tyle, to wytrzyma jeszcze trochę ;). Będzie mieszkał parę minut drogi od nas, tak że nigdzie daleko nie wyjeżdża.
  4. Kala bedzie sterylizowana w piątek. Od razu wezmę fakturę i prześlę oraz podam koszt zabiegu. Mysle, ze do 250 zł Nie ma ciąży urojonej, zresztą żaden lekarz tu nie zrobiłby sterylki u suki z pokarmem, bo potem gruczoł sie paprze. Najpierw zatrzymuje sie laktację hormonami, a potem tnie. Co innego sterylka aborcyjna, wtedy trzeba ciąć. Kala jest super mądrym i wiernym psem. Boi się tylko nagłego dotykania i łapania za obrozę. Chyba musiała mieć przykre doświadczenia. Szpicowate to moje ulubione psy ze względu na cechy charakteru, a Kala taka właśnie jest.
  5. Oby nie było tak, że ludzie zwożą do Kielc psy do adopcji, a potem Wy bedziecie musiały je czy ich potomstwo wyłapywac i szukac im domów. Najgorzej jest chyba z adopcjami szczeniąt, bo dorosła wysterylizowana suka chociaz nie zaowocuje miotem wyrzuconym w lesie. Może ten onek jednak widzi coś? Na pewno całkiem niewidomy?Gdyby tak było, to mysle, ze jednak lepsza jest eutanazja. Trzeba by mu miesiącami szukać domu, zbierać pieniadze na utrzymanie. Duzym, młodym , zdrowym psom trudno znaleźć dom, a co dopiero takiemu biedakowi.
  6. Martyna, dla mnie to nie jest jakiś straszny problem, ale chodzi mi o nowy dom. Chyba mało kto byłby na tyle zaangazowany, zeby poswiecic swoje podłogi i codziennie zbierać spore siuski. Dziekuje za wpłate na Lulkę z Twojego bazarku. Otrzymałam 30 zł. Zaraz wpiszę na 1 stronę.
  7. Ciesz sie, ciesz. Moja mama mało zawału nie dostała, jak wróciła do ogrodu, a Albinki już nie było.
  8. Erka ma rację, ze światelko coraz jaśniejsze. Bary ma jechać do swojego domu. Rozpuściłam wici o nim i Soni wśród znajomych i dzieki temu już byli Państwo go ogladać. Bary oszalał wręcz na punkcie swojej prawdopodobnie przyszłej Pani, ona zresztą też zakochana. Powiedziała, że jest tak sliczny i ma takie spojrzenie, ze powinien zostać psią gwiazdą filmową.Czekam na oficjalne potwierdzenie, bo nieoficjalnie od znajomej juz sie dowiedziałam, ze sie zdecydowali.
  9. Też zaciskam mocno kciuki. Tym bardziej, że zblizają sie wakacje i Andrzej z dziećmi bedzie wyjeżdżał, a ja nie poradzę sobie absolutnie z dwoma tak dużymi psami. Sonia waży tyle co ja, i frunę na drugim końcu smyczy. Bary chociaż jest spokojny i nie szaleje. Zresztą spacery zajmują nam praktycznie pół dnia. Nasze psy, potem Sonia, osobno Bary, po nich Kala i Lulka. I tak w koło.
  10. Erko, nie mam jak zrobic jej zdjęć, bo ona boi się aparatu i wychodzi beznadziejnie. Moja mama nie potrafi zrobić zdjęć, a zresztą ktoś musi ją trzymać na smyczy. Spróbuję, ale nie obiecuję, że coś wyjdzie.
  11. Laro, ona wylewa ogromne kałuże na płytki, więc nie przemywam wodą z octem, tylko myję wodą ze środkiem dezynfekującym Lysoformin, potem zmywam bio-stalfris, który neutralizuje bakterie z moczu i zapobiega jego zapachowi, żeby nie został w fugach. U nas w domu od dawna jedynym dywanikiem, jest ten pod wanną ;). Sika tylko nocą, wiec nie jestem w stanie jej ganić za złe zachowanie. Doda, ona nie jest chora, tylko nie przyuczona do czystości. Kupkanie opanowane, ale pecherz opróżnia, kiedy poczuje potrzebę. Leonarda, dziękuje za wpłatę na Lulkę.
  12. Z pieniędzy, jakie otrzymałam od jkp przekazę mamie 50 zł na Teri.
  13. Od naszej kochanej jkp otrzymałam wpłatę 200 zł na potrzeby DT. W związku z tym Divio zaksięguj w wydatkach 150 zł na miesieczne utrzymanie Kali, a pozostałe 50 zł przekażę na Teri, bo ona zupełnie bez grosza.
  14. Kupkanie w domu raczej opanowane, bo dzis znowu czysto, ale z sikaniem nic nie potrafie zrobić. W nocy jedna kałuża, nad ranem druga. Czy ktos cos moze poradzić? Przecież nikt z nia nie bedzie w nowym domu wychodził na nocne spacery. Chyba najlepszy byłby dom z ogrodem, zeby mogła jak najwiecej przebywac na zewnatrz.
  15. Jesli ma być wystawiona faktura, to muszę znać dane, na jakie ją trzeba wystawić. Ceny z góry nie znam, bo wszystko zalezy od kosztu materiałów. Jesli jest łatwy zabieg, to taniej, jeśli skomplikowany, to drożej. Za Lulke zapłaciłam 214 zł. Nie jestem pewna ciąży Kali, tylko takie ma niepokojace objawy. Oczywiście, gdyby była jednak w ciąży, to nie ma sprawy, żeby dostać zaświadczenie. Kalusia jest przekochaną i bardzo pogodną sunia. Gniotły ja szelki i jej zdjęłam, od razu lepiej jej sie chodzi. Erko, zapomniałam znowu przekazać Wasz transporterek. Gdyby była jeszcze okazja, to chciałabym go zwrócic. Mam szelki od Mitzi i teraz od Kali. Kala chodzi ciągle przy nodze, ze wszystkimi chce się witać i bawić. Po spacerze sama staje pod furtką do zagródki, zeby wrócic do siebie, wiec nie ma sensu jej nigdzie przenosić. Wszystko zjadła, po czesaniu wyglada o wiele lepiej. Tylko jeszcze zapach ma paskudny, ale dopóki jest taka pogoda, to nie mogę jej kąpać.
  16. Niech lepiej darują sobie jej karmienie. Nie chciałabym być zlosliwa, ale chyba tylko piachu wiecej bedzie miała w misce. Może sunia przyjechać, gdyby tylko dało się ja zabrać.
  17. Dziś kupkę zrobiła pierwszy raz na dworze. Oby było lepiej. Moze nic nie pisać o tej dziedzinie, bedę mówiła przez telefon, gdyby ktoś był już zainteresowany.
  18. Czesałam Kalę i zauważyłam, że ma czerwone, powiększone sutki, powiększony gruczoł mlekowy i śluz na sromie. Może więc być w ciąży. Chyba trzeba bedzie zrobic najpierw sterylke, a dopiero potem oko. Zastanawialam sie nad USG, ale skoro i tak ją trzeba wysterylizowac, to szkoda tych 45 zł na badanie. Z Lulka na spacerze: [URL="http://img295.imageshack.us/content_round.php?page=done&l=img295/2349/dsc06930.jpg&via=mupload"][IMG]https://mail.google.com/mail/?ui=2&ik=74036fc17b&view=att&th=128fa3a0dbfdf0c8&attid=0.4&disp=inline&realattid=f_g9ykr6173&zw[/IMG] [/URL]
  19. We wcześniejszym poście podałam informacje o niej. Nie bardzo potrafię wymyslac teksty, to takie podstawowe, najwazniejsze informacje. Justynko, jak zrobisz Allegro, to wstawisz link? Wtedy mozna to kopiować do innych ogłoszeń. Można jeszcze dodać, że ładnie chodzi na smyczy i zgadza sie z innymi zwierzętami.
  20. Erko, czyli z Jarmarku dalej kompletna cisza? Miałam nadzieje, że jakieś zainteresowanie w końcu będzie.
  21. Justyna, dzieki. Czy ktoś moze ją jeszcze ogłaszać? Najpierw wszyscy sie nią interesowali, a teraz zostałysmy same. Mam wiecej psów, opieka nad nimi zajmuje dużo czasu i brakuje czasu na ogłaszanie.
  22. Henikar i Justyna, dziekuję za wsparcie. Kala to taki psiak w typie Wafelka i Albinki, że sporo potrzeba bedzie czasu, pieniędzy i wysiłku, zeby wyprowadzić ją na prostą. Za to jest tak samo kochanym i ujmującym psiakiem.
  23. Sunia do nas dawno dotarła. Nie spodziewalismy się takiego tempa. Niestety, pracowałam wiec relacja dopiero teraz. Kala jest bardzo sympatyczną sunia. Dobrze, ze jest szpicowata,bo łatwiej bedzie w ogłoszeniach. Oczko wyglada na wadę wrodzoną, nie uraz. Gałka oczna jest skierowana w dół, a trzecia powieka zakrywa jej wiekszość, do tego nie jest odpowiednio duzy otwór na oko i widac tylkoo cześć oczka. Suczka mojej mamy miała tak samo. najpierw lekarz nacinał jej powieki, żeby powiększyć otwór, ale i tak ciągle łapała infekcję, miała paskudne wyniki krwi, wiec trzeba było usunac gałke oczną. Teraz wszystko jest w porządku. Mysle, ze Kali nie ma co męczyc nawet nacinaniem powiek, bo oczko i tak nie bedzie sprawne, widac tylko białą część. Chyba trzeba liczyć się z usunieciem oczka. Lekarz bedzie dopiero od 07.06. Niepokojace jest natomiast cos innego. Kala ciągle sika. Nie jest to sikanie, zeby zaznaczyc teren, po prostu przykuca gdziekolwiek i szybciutko trochę siusia. Nie wiem, czy to infekcja pecherza, czy cos innego, ale na pewno trzeba to zdiagnozować i leczyć. Jest bardzo niepewna siebie i zastraszona, ale ma super charakter. Ciągle sie przytula, rozdaje całuski, chodzi ciągle za Minią. To ważne, ze jest tak łagodna i lubi dzieci, bo zwiększy to jej szansę na adopcję. W ogrodzie chodziła luzem, reagowała na wołanie, ciągle wracała sama do nas. Przywitała sie z Sarą, Albinką i Teri. Ma doskonały stosunek do psów. Trzeba bedzie ją porządnie wyczesać, usunąć kołtuny, najlepiej wykapać i bedzie śliczną szpicusią.
  24. Ja umówiłabym się z prezydentem miasta i pokazała mu zdjęcia Potter z naciskiem na łańcuchy i miski z piaskiem. Nawet wzięcie tych psów nic nie da, bo tam zaraz władują następne. To są kpiny. Jesli nie bedziecie upierdliwe dla urzędasów, to wizja cud schronu będzie zapewniona na kolejne kilka lat i każda skarga zostanie odrzucona odpowiedzią tu zacytowaną.
  25. Divio, nie kraczę, ale z oczkiem coś trzeba będzie robić, później wysterylizować i nie da się tego błyskawicznie ogarnąć czasowo. Potem dopiero trzeba szukać domu. Niestety, wiekszość dzwoniących jest "estetami" i na takie oczko "nie mogłoby patrzeć". Tak to już jest. Przerabiałam to. Wszystkim niby żal, ale nikt nie chce wziąć takiego psiaka.
×
×
  • Create New...