Jaaga
Members-
Posts
19280 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
104
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Jaaga
-
ALARM-Kielce - prosimy o pomoc w ogłoszeniach, info i foto str.1
Jaaga replied to mag.da's topic in Już w nowym domu
Piesek juz jest wyciągnięty ze schronu przez ewab. Alarm wiec odwołany. Jutro Andrzej po niego przyjeżdża. Czy ktos może mu założyć wątek? Będą potrzebne pieniadze na paliwo i utrzymanie, więc warto już ludzi prosic o pomoc. Paliwo wyniesie ok. 150 zł, niestety nie mamy aż tak oszczędnego samochodu. Teraz pracuję, tylko mogę szybciutko napisac, ale sama nie mam jak założyc watku. -
ALARM-Kielce - prosimy o pomoc w ogłoszeniach, info i foto str.1
Jaaga replied to mag.da's topic in Już w nowym domu
Erka miała dzwonić do UM, to może wydadzą go po godzinach? -
Czwórka małych budowniczych - wszystkie w swoich domach
Jaaga replied to Jaaga's topic in Już w nowym domu
Ewelinko, Zuzka2 - nie macie mozliwości pomóc przy wyciągnięciu połamanego pieska ze schronu? Mam załatwione transport i tymczas dla niego, ale nie ma kto go wziać dziś ze schroniska i zawieźć do weta. Sprawa bardzo pilna! -
ALARM-Kielce - prosimy o pomoc w ogłoszeniach, info i foto str.1
Jaaga replied to mag.da's topic in Już w nowym domu
Z mojej strony jest wszystko dograne. Już mu załatwiłam miejsce, moze przyjechać. Czy ktos w Kielcach może pomóc? To maleńki piesek, ostatecznie noc może spedzic przecież w transporterku. Schronisko chyba jest jeszcze czynne tylko 40 min.? Erka jest tylko pod komórką, czy ktos może obdzwonić cioteczki kieleckie, które nie zaglądnęły tu? Ewentualnie, czy jutro dopołudnia ktoś może go zabrać ze schronu i zawieźć do lekarza? -
Czwórka małych budowniczych - wszystkie w swoich domach
Jaaga replied to Jaaga's topic in Już w nowym domu
Ewelinko, super tekst i zdjecia zrobione. Oby ogloszenia pomogły. Dzięki wszystkim za obecność i zainteresowanie. Nie mam dziś nawet kiedy tu zagladać, bo próbujemy z Erka zorganizować pomoc dla małego psiaczka po wypadku, który wyladował w Dyminach. Jest miejsce na jego umieszczenie, jest transport, ale brakuje kogos na miejscu, żeby go zabrac ze schronu i zawieźć do weta. Nie wiem, czy uda się to wszystko na jutro zrobić. Gdyby dało sie zlapać mamę maluszków, to tez mogłaby jutro przyjechać, ale kto pomógłby w jej złapaniu? -
ALARM-Kielce - prosimy o pomoc w ogłoszeniach, info i foto str.1
Jaaga replied to mag.da's topic in Już w nowym domu
Erka nie może wejść na dogo więc piszę. Piesek jest w schronie, nawet podobno chodzi sam. Żal go skazać na wegetacje tam po wypadku. Ktoś musiałby go dziś stamtąd zabrać i zawieźć do weta na surowicę i RTG. Ewentualnie jutro rano, ale wtedy jest wieksza możliwość, ze sie zarazi w schronisku nosówką. Jutro koło godz. 15 mój mąż pojechałby do Kielc po niego. Mamy dwie opcje umieszczenia go w miejscu bez psów. Czy ktos da radę na miejscu to zrobić? Erka dzis nie ma mozliwości zająć się ta sprawą. -
Czwórka małych budowniczych - wszystkie w swoich domach
Jaaga replied to Jaaga's topic in Już w nowym domu
Bardzo pilnie potrzebne sa ogłoszenia dla bąbelków! Czy ktoś może zrobić? Nie mam jednej zainteresowanej nimi osoby, a pomocy potrzebuje ich mama, połamany piesek zabrany do schronu, szkielet z lasu. Potrzebne sa domki dla maluchów, żeby móc pomóc tamtym. Niestety na to na razie brak miejsca. -
ALARM-Kielce - prosimy o pomoc w ogłoszeniach, info i foto str.1
Jaaga replied to mag.da's topic in Już w nowym domu
Erka ma rację, gdyby ktos pomógł małemu, jak był cały i zdrowy, to nie byłoby problemu. Niestety, odleglość między nami jest taka, a nie inna. Nawet przy szczeniorkach lepiej byłoby przeznaczyć 200 zł na szczepienie, niz transport do mnie, tylko że nikt na miejscu ich nie wziął. Byłaby szansa dla połamanego pieska, gdyby ktos pomógł na miejscu Erce. Trzeba by zabrać psa ze schronu, jechac z nim do lekarza, zdiagnozować, wsadzić w gips. Potem moglabym po niego przyjechać i umieścić go w pustym mieszkaniu. Oczywiście jest ryzyko, ze złapał już w schronie wirusa. Erka juz nie daje rady, tym bardziej, że nie ma samochodu i wisi całymi dniami na telefonie, próbując wszystko połapać. Pomoże ktoś? Potem na pewno damy wspólnie radę. Basiu, nie zawstydzaj mnie :oops:. -
Saga, dziękuję pieknie. Jakby sunia sie znalazła, to daj znać. Lulka mieszka w ogrodzie, wiec sika kiedy chce. nie mam mozliwość wziąć jej do domu. Myslę jednak, że skoro nie załatwia się w garażu, gdzie ma legowisko, tylko wychodzi, to w domu też bedzie w porządku. Ona jednak długo mieszkała w schronie w kojcu, więc musiała załatwiac się tam, gdzie była.
-
Jak zobaczyłam wczoraj Kalę, to sie przeraziłam. Całą głowę ma zabandażowaną. Noc mineła, ale z trudem. Nie ma kołnierza, bo dopiero jest zamówiony. Bez przerwy zrywa bandaże, zza bandaza wywleka sączek z oka. Poza tym jest super. Dzis o godz. 8 już dzwonił lekarz, żeby dowiedzieć się, co z Kalą. Powiedział, ze fakt że żyje jest cudem, a to, że się porusza i normalnie reaguje, to już jest całkiem niezrozumiałe. Ma okropny kaszel, ale podobno dosżło już do obrzęku płuc, była intubowana, więc ma podrażnione górne drogi oddechowe, do tego zbierało jej się tam mnóstwo śluzu. Teraz oko stało sie najmniejszym problemem. Serce przestało jej bić 4 razy przez tą ponad godzinę reanimacji. Przy usuwaniu śluzu z wyciągniętej rurki do intubacji podobno znowu przestało jej bic serce i dostała jakiegoś paskudnego skurczu, więc z trudem musieli wpychać z powrotem ta rurkę przez zaciśniete gardlo. Lekarz powiedział, że byli wykończeni akcją i po prawdzie nie wierzył, że uda się. Za operację z mega akcją reanimacyjną zapłaciłam 250 zł. Dziś jeszcze muszę kupić jej kołnierz ochronny, potem jedzie na kontrolę. Myslę, ze po takich sensacjach trzeba byłoby jej przebadać serce. Kaszel jest okropny, ale ma dostać leki odwadniające.
-
Wysyłałam link do Myszki Miki, ale nie wstawiła tu info o ogłoszeniach, wiec tak wyglada moje ogłoszenie: Lula to roczna, jasnoruda 15 kg suczka. Jest zdrowa, wysterylizowana, odrobaczona. To pogodny, wesoły pies, lubi dzieci, jest bardzo łagodna, uległa. Lubi bawić sie, jest towarzyska w stosunku do innych psów. Trafiła do schroniska po wypadku samochodowym. Na dodatek została tam powaznie pogryziona przez inne psy. Ze schroniska zachudzona, zrezygnowana, we fatalnym stanie fizycznym i psychicznym została zabrana do domu tymczasowego, gdzie dziś oczekuje na własny prawdziwy dom. Oprócz kilku blizn nie poznać, że przeszła tak wiele w swoim krótkim życiu. Lulka chciałaby poznać człowieka, który zaopiekuje się nią na całe życie. Suczka zostanie wydana do nowego domu po podpisaniu umowy adopcyjnej. Zastrzegam sobie prawo wyboru nowego opiekuna Lulki. Kontakt w sprawie adopcji suczki: (32) 3533135, 660124623, [email][email protected][/email] [URL="http://katowice.gumtree.pl/c-Zwierzaki-psy-szczenieta-roczna-wysterylizowana-wesola-i-lagodna-suczka-W0QQAdIdZ214228761#"][IMG]http://img1.classistatic.com/cps/kj/100628/421r1/0239kn9_19.jpeg[/IMG][/URL] [URL="http://katowice.gumtree.pl/c-Zwierzaki-psy-szczenieta-roczna-wysterylizowana-wesola-i-lagodna-suczka-W0QQAdIdZ214228761#"][IMG]http://img1.classistatic.com/cps/kj/100628/422r2/90092b6_19.jpeg[/IMG][/URL] [URL="http://katowice.gumtree.pl/c-Zwierzaki-psy-szczenieta-roczna-wysterylizowana-wesola-i-lagodna-suczka-W0QQAdIdZ214228761#"][IMG]http://img1.classistatic.com/cps/kj/100628/421r2/9539f4f_19.jpeg[/IMG][/URL] Saga_86, co z sunią? Przyszła znowu?
-
Czwórka małych budowniczych - wszystkie w swoich domach
Jaaga replied to Jaaga's topic in Już w nowym domu
[quote name='erka']Jaaga, a czy to możliwe, zeby ochroniarz w tym maczał palce, biorąc pod uwagę znaczną różnicę w gabartach?:razz:[/QUOTE] Może jakoś maczał, ale nie palce :evil_lol:. Tylko ten jeden jest tak masywny. Pies, o którym wczesniej wspominałam tez był mieszańcem rotka z jamnikiem. Pokracznym, ale jakos funkcjonującym. Może tu geny tak sie dobrały, że wypośrodkowały sie rozmiary? Nie wiem, tak sobie gdybam. Pozostałe psiaczki na pewno nie są jego potomstwem. Rudzia-Bianca, ta jedna musi zostać Stellą :eviltong:, bo ona już nawet na to reaguje. Nie wytlumaczę Minii, że nie moze jej tak wołać, bo jest bazarek, bez przerwy słyszę "stellowanie". Minia pieknie nimi sie opiekuje. Nosi im jedzienie, karmi z ręki, przynosi wodę, zabawia. Małe ją tak polubiły, ze jak między nie wchodzi, to wszystkie się na nią ładują. Bardzo się cieszę z tej pomocy, szczególnie dziś, po trudnym dniu operacji Kali, o czym pisałam na jej wątku. -
Jestem psychicznie wykończona po tym, co przeszliśmy przez ostatnie kilka godzin. Mam złe wieści i w sumie jedna, ale najważniejszą dobrą. Kala już po przeprowadzonej operacji dostała niewydolności krażeniowo-oddechowej i zapadła w śmierć kliniczną. Ponad godzinę była respirowana. Potem serce zaczęło normalnie pracować, ale mózg nie reagował. Teraz podobno jest lepiej i to jest ta dobra wiadomość. Kala żyje, ale jest bardzo słaba. Ponoć wróciły odruchy, więc jest szansa. Mąż właśnie po nią pojechał. Lekarz mówi, że to musiała być reakcja na użyty środek do narkozy. Podobno takie sytuacje zdarzają się, ale trwaja króciutko, a oni reanimowali Kalę ponad godzinę. Kala jednak miała wadę gałki ocznej. Zachowane były gruczoły, nie domykały sie powieki, wiec ciągle tworzył się stan zapalny w tym, co się zbierało w środku. Boję sie nocy, ale p. doktor bedzie pod telefonem, gdyby coś się działo. Zobaczymy, jaki bedzie jej stan jutro, bo podobno dziś i w nocy raczej będzie spać i nie bedzie reagowała, bo jest za słaba. Bardzo proszę wszystkich o mocno zaciśnięte kciuki za Kalę, żeby z tego wszystkiego wyszła.
-
Czwórka małych budowniczych - wszystkie w swoich domach
Jaaga replied to Jaaga's topic in Już w nowym domu
Dzięki za banerek. Ten banerkowy chłopaczek jest bardzo masywny. Łapki ma dwa razy grubsze od pozostałych. Umaszczenie też inne, wiec może on jest jednak po ochroniarzu? Juz widziałam takiego mieszańca. Rottkowe ciało na jamniczkowatych nogach. Najmniejsza sunieczka na dodatek ma znaczny tyłozgryz. O nia najbardziej sie boje, bo jak mówi nasza p. doktor, 50% szczeniąt z widoczną wada, ma jeszcze inne niewidoczne. Dobrze byłoby jej jakisz szczególnie troskliwy dom znaleźć. O maluchy był dzis jeden telefon. Facet chciał szczenię na prezent urodzinowy. Zuzka2, czy w ogloszeniu maluszków zapisałaś, że zostaną wydane po podpisaniu umowy adopcyjnej przez przyszłego opiekuna? -
Na ogólnych wstawiłam wczoraj. Dziś z błędem wstawiłam na Barego, Albinke, Teri, moją Lulkę, no i tu. Wszystko mi nie tak działa. Nawet zwykła edycja nie działa, tylko zaawansowana.
-
Divia, czy mozesz na wątki kieleckich psów wstawić linki do wątku maluchów? Wczoraj wstawiłam bez problemu, a dzis próbuję ciagle i nie potrafię, niby błąd we wczytywaniu. Może ktoś jeszcze odwiedziłby maluchy?
-
Bary szorstkowłose cudeńko po 1,5 roku wreszczie w nowym domu!
Jaaga replied to ewelinka_m's topic in Już w nowym domu
Wczoraj rozmawiałam z moją znajomą. podobno u Barego wszystko w porządku. Bardzo cieszę się z tego powodu, ale tak przeczuwałam od początku. [URL="http://www.dogomania.188704-Czw%C3%B3rka-ma%C5%82ych-budowniczych-zjadanych-przez-pch%C5%82y-prosimy-o-pomoc-w-szczepieniu"] [/URL] -
Sunia w typie teriera już 20 mies. czeka na dom!!!
Jaaga replied to erka's topic in Już w nowym domu
Pieniadze wpłynęły. Dziekuję. Zapraszam do odwiedzenia kieleckich maluchów, które przyjechały wczoraj do nas: [URL="http://www.dogomania.188704-Czw%C3%B3rka-ma%C5%82ych-budowniczych-zjadanych-przez-pch%C5%82y-prosimy-o-pomoc-w-szczepieniu"]http://www.dogomania.pl/threads/1887...-w-szczepieniu[/URL] -
Dzis Kala jedzie na operację. Przy okazji zapraszam do odwiedzenia kieleckich maluchów, które przyjechały wczoraj do nas [URL="http://www.dogomania.188704-Czw%C3%B3rka-ma%C5%82ych-budowniczych-zjadanych-przez-pch%C5%82y-prosimy-o-pomoc-w-szczepieniu"]Wątek moich maluchów: [/URL][URL="http://www.dogomania.pl/188704-Czw%C3%B3rka-ma%C5%82ych-budowniczych-zjadanych-przez-pch%C5%82y-prosimy-o-pomoc-w-szczepieniu?p=14993855#post14993855"]http://www.dogomania.pl/threads/1887...5#post14993855[/URL][URL="http://www.dogomania.188704-Czw%C3%B3rka-ma%C5%82ych-budowniczych-zjadanych-przez-pch%C5%82y-prosimy-o-pomoc-w-szczepieniu"] [/URL]
-
młoda, duża sunia lubiąca dzieci W DOMKU STAŁYM OBY NA ZAWSZE
Jaaga replied to GoskaGoska's topic in Już w nowym domu
Aktywowałam kolejne ogloszenia, ale ani jednego chetnego nadal nie widać. Przy okazji zapraszam do odwiedzenia kieleckich maluchów, które przyjechały wczoraj do nas: [URL="http://www.dogomania.188704-Czw%C3%B3rka-ma%C5%82ych-budowniczych-zjadanych-przez-pch%C5%82y-prosimy-o-pomoc-w-szczepieniu"]http://www.dogomania.pl/threads/1887...-w-szczepieniu[/URL] -
Czwórka małych budowniczych - wszystkie w swoich domach
Jaaga replied to Jaaga's topic in Już w nowym domu
Siadam i pisze tylko z doskoku, wiec mam prośbę. Czy mozecie Cioteczki drogie porozsylać trochę wątek małych? Zaraz wyslę Ancyk konto. -
ALARM-Kielce - prosimy o pomoc w ogłoszeniach, info i foto str.1
Jaaga replied to mag.da's topic in Już w nowym domu
Erko, oby udał sie złapac. Jakby cos, to dzwoń. Gdyby jednak zlapał schron, to też lepiej byłoby ja jakos stamtąd wyciagnąć. -
ALARM-Kielce - prosimy o pomoc w ogłoszeniach, info i foto str.1
Jaaga replied to mag.da's topic in Już w nowym domu
Od mojej mamy stary york niedawno oślepł z powodu cukrzycy. Dostaje insuline, dietę, ale i tak stracił nagle wzrok. Pierwszego dnia dobił do samochodu. P. doktor powiedziała, że zajmie mu ok. 2 tyg. zanim przyzwyczai sie. Teraz już świetnie sobie radzi. -
Czwórka małych budowniczych - wszystkie w swoich domach
Jaaga replied to Jaaga's topic in Już w nowym domu
Ancyk, bardzo dziękuję za chęć pomocy. Divio, super, jakbys mogła robic rozlicznie i udostępnić swoje konto. Najwyżej bedę wstawiać w drugi post informację. Maluchy chyba dobrze zniosły podróz. Zdanie Andrzeja na temat kierowcy pokrywało się z opinią Ewelinki i stwierdził, ze dobrze, ze z nim nie jechała. Małym wyscieliłam budkę, od razu wszystkie ładnie się załatwiły i jadły. Dzis też dostały już royala z Animondą na smak. Niestety, ze wzgledu na mój brak czasu, bedą raczej na suchym. Jednak od naszej kochanej jkp mam 150 zł, które przeznaczam na utrzymanie maluchów, więc mogą jeść dobrą karmę. Przyda się im, szczególnie tej maleńkiej z krzywymi nózkami. U nas wczoraj wieczorem było paskudnie. Lało i wiał bardzo silny, zimny wiatr. W ustronnym miejscu było 14 stopni, wiec w ogrodzie pewnie mniej. Nanosiłysmy im niemowlęcych śpiworków po Minii i miały cieplutko. Dzis już były kupki, na razie nie widac robaków, ale po Aniprazolu mogą pojawić się nawet 3 dnia odrobaczania. Ta wieksza sunia ma już imie - to Stella i jest ulubienicą Minii. Zresztą moje dzieci od rana wyparowały do szczeniąt. Najodważniejszy jest czarny chłopak. Maleńka sunia jest najbardziej delikatna. Generalnie maluchy nie należą do maleńkich. Spodziewałam sie drobinek. Podpalany piesek jest bardzo masywny, tyle że na niższych łapkach. Zapowiadają się raczej na takie mniejszo/średnie psiaki, niż małe.