Jump to content
Dogomania

Jaaga

Members
  • Posts

    19191
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    104

Everything posted by Jaaga

  1. Dalej nie ma śladu po suni ze szczeniakami z działek? Bary pojechał dzis do domu.
  2. Czy ktoś może ogłosić Sonię lub wysłać kasę i tekst ze zdjęciami do Myszki Miki (zamówiłam pakiet)? Ciagle coś mi szwankuje z internetem i przerywa połączenie.
  3. Dziś dowiedziałam się, że prawdopodobnie byłby dom dla Soni, ale dopiero po wakacjach. Mam nadzieję, że szybciej coś sie znajdzie, ale na wypadek, gdyby nic nie wyszło, to i taka perspektywa cieszy ;).
  4. Mam stały kontakt ze znajomą, której pracownica go wzięła, wiec myśle, ze relacje będą.
  5. Uroczyście oświadczam, że Bary właśnie pojechał do swojego domu :multi::multi::multi:. Proszę o miłą zmianę tytułu :cool3:.
  6. Piękne imię. Jesli nikt sie nie znajdzie chetny na tymczasowanie, to dajcie znać. Trzymam jednak kciuki za domek dla ślicznotki.
  7. Ewelinka ma tymczasika :crazyeye::lol:. Czy mamuśka jedzie do hoteliku zamiast młodej ? Nęka mnie bardzo, ale w końcu nie ona jedna :-(.
  8. Po Barusia ludzie mają przyjechać w poniedziałek.
  9. Elizo, jesli możesz zagladnij na stronę schroniska. Jest tam jako pierwsza sunia z wnyków. Ewab została poinformowana, że już została adoptowana. Moze jednak ją widziałaś w schronie? Tam chyba wszystko jest możliwe. Wzięłabym ją do siebie. Jeśli rzeczywiście juz jej nie ma, to pewnie bedzie rodzić 10 kg "yorki", bo umaszczenie ma do tego idealne.
  10. Czy jest możliwość jej sterylizacji na miejscu? Tyle tych bied, że nie wiadomo, komu pomóc.
  11. Ewelinko, ta sunia troche Albinkę mi przypomina. Czy jest podobnej wielkości? Mała jest boska.
  12. [quote name='Bolonczyk11']szkoda ze mamuske zostawili w tym Łopusznie samą.[/QUOTE] To ona jest bezdomna? Wcześniej jakos zrozumiałam, że jest od kogos, tylko ma małe.
  13. [quote name='erka']Ewab, ale czy teraz jako ŚTOZ nie możecie zadac pytania , dlaczego suka, która byłaś zainteresowana i która była na kwarantannie została wcześnie wydana? Może prezes ŚTOZ mogłaby zadzwonic do nich, a równiez zainteresowac UM takimi praktykami.[/QUOTE] Jesli nie ma kto na miejscu z "buzią" zadzwonić do UM, to podajcie telefon i temat, moja mama zadzwoni. Ona wszędzie potrafi sie wykłócić i popyskować :evil_lol:. Elizo, nie znam miejscowych układów, ale czasem trzeba jakiegos psa wyciagnąć i warto, żeby przebiegło to sprawnie, dlatego tak napisałam :oops:. Przy tych wszystkich ceregielach mało którego w końcu udaje sie zabrać. Wszystkie po kolei cudownie adoptowane. Brawo za upierdliwość :eviltong:!
  14. Dobry sposób, skoro jak widac skuteczny. Chyba trzeba bedzie Elizę zawsze wysyłać do schronu w celu wyciagnięcia jakiegoś psa :diabloti:. "Wystraszone coś" jest małe, czy tylko na zdjęciu tak wyszło? Husky z łańcucha mnie nęka, ale dopóki Sonia u nas siedzi, to nie mam jak pomóc :shake:. Szpitalik najlepszy, robi wrażenie. Pewnie 100% wyleczalność w takich warunkach.
  15. Właśnie nie mam potwierdzenia, że przyjadą. Oby tym razem wszystko wypaliło. Nie chcę nalegać, bo powiedzieli, ze go wezmą, jak będą mieli wszystko gotowe w nowym domu.
  16. Saga, na Katowice płatne ogłoszenia są w Dzienniku Zachodnim, ale z nich raczej szczeniaczki schodzą. Tam płaci się za linijkę, wiec wiele nie napiszesz. Szkoda oneczki, tej z wnyków również.
  17. Gdyby udało się znaleźć szczenięta na działkach, to może rodzinka przyjechałaby do mnie? Jesli nie, to w końcu chyba Mikę wzięłabym, jak Bary pojedzie. Potem zrobię sobie chyba trochę przerwy w masowym tymczasowaniu ;). Wczoraj miałam jedyny telefon w sprawie adopcji. Mamy Albinkę, Teri, Lulkę, Sonię, Kalę, ale pani była zawiedziona, ze nie mamy szczeniąt labradorów i już nie odezwała się. Czasem zastanawiam się, czy ludzie są tak naiwni czy cwani? Czy myslą, że pobocza dróg, lasy i schrony wypełnione są rasowymi szczeniaczkami? Czy liczą na to, ze ktoś je bedzie rozmnażał i rozdawał za darmo?
  18. [quote name='eliza_sk']Sunię z łańcucha chcemy jutro wyciągnąć. Nie można takiej psiny wydać bez sterylki byle komu z maila, bo pseudo też potrafią pięknie pisać ... Czekam do 10 na wieści od ewab czy udało jej się coś ustalić.[/QUOTE] Szczególnie pięknie piszą, bo wiedzą, co my chcemy przeczytać.
  19. Potwierdzam, mam 172 zł na Kalę. Divio, wpisz te 150 zł od jkp w wydatki, bo to pieniądze za które ją utrzymuję od jej przyjazdu. Cicho tu, bo nic się nie dzieje. Kala dochodzi do siebie po sterylizacji, zadomowiła sie do tego stopnia, ze kuriera, który przyjechał z psim żarełkiem usiłowała ugryźć w nogę, bo wkroczył na jej teren. Nie dawała za wygrana, aż uciekł do auta. Nad tym trzeba bedzie popracować. Dziwiłam sie, że tego nie robiła wcześniej, bo taka natura szpiców, ze są nieufne wobec obcych i są doskonałymi stróżami, ale widocznie jeszcze potrzebowała czasu na aklimatyzację. Mój Wolf przeraźliwie wszystkich obszczekuje, ale nigdy jeszcze nie ugryzł, Kala próbuje iść krok dalej. Bardzo zaprzyjaźniła się z Sarą. Młode, czyli Lulka i Teri szaleją ciagle w ogrodzie, ale Kala ani mysli z nimi siedzieć. Musi czuwać pod drzwiami i pilnować, co sie dzieje przed domem. Dałam jej legowisko, które dostalismy w prezencie dla kieleckich tymczasów. Lezy w nim rozciągnięta z głową na poduszce. Nocą przychodzi do niej Sara i śpią razem przytulone.
  20. Linssi, ja jej nie karmie, wiec mnie nie mów. Z własnego doświadczenia jednak wiem, ze nie da się stosować diety u psa, jesli ma się kilkanaście psów. Odchudzałam swoją sunię 3 mies. i udąło sie jej stracić 0,5 kg. Ciągłe pamiętanie o oddzielaniu jej przy jedzeniu to katastrofa. Już przy okazji potrzeby rehabilitacji była prośba o inny DT, gdzie ktoś miałby tylko Albinkę i mógłby się nia intensywnie zająć, ale nie było chętnego. Jesli zwrócę uwagę mojej mamie, ze ktos powiedział, ze jest za gruba, to usłyszę, ze zamiast krytykować, ktos może sobie ją wziąć i samemu odchudzać. Poza tym Albinka nie chce chodzić na smyczy, na spacerach ogranicza ruch do minimum. Moja mama nie ma mozliwości, zeby zajmować sie nią dodatkowo. Może jej poświecić tyle czasu, co innym. I tak ją podziwiam, ze w tym wieku radzi sobie z taką ilością zwierząt.
  21. U Diny wszystko w porządku. Dalej nia są zachwyceni. Pan niedawno rozmawiał z moim mężem, na święta przysyłaja nam SMS-y z życzeniami od siebie i Dinusi. Bardzo sympatyczni ludzie. Zdjecia Albinki przesłałam Erce, pewnie wkrótce wstawi. Nic specjalnego, ale zrobiłam przy okazji robienia zdjęć Teri. Albinka rozhulała sie na całego. Dzis drugi raz zwiała ze spaceru i mama za nią goniła po sąsiadach. Znowu poszła sobie sama na spacer do parku. Bardzo towarzyska dziewczyna. Tak zastanawiam sie, czy nie zrobic jej ogłoszeń bez pisania o niepełnosprawnej nodze? Zawsze mozna powiedziec przez telefon. Nic jej nie boli, tyle ze gorzej chodzi.
  22. [quote name='divia_gg']Och och taka szansa sie moze nie powtorzyc :evil_lol: Mamy jakiegos...grzywacza chinskiego?:cool3:[/QUOTE] Chyba nie, ale mogę moje maltańczyki i yorki zacząć rozdawać, skoro jest dla nich taka szansa. Na powaznie, gdyby udało się umiescić Sonię w domu od Elizy, to ja tą oneczkę z lasu wezmę od razu. Sonia jest super do domu z ogrodem. Niestety, po konfliktach ze sąsiadem w kwestii drobiu i odgłosów psich nie możemy puszczać jej luzem, bo to ciągły powód do awantur. Sonia jest kontaktowa, idealnie grzeczna w domu, tylko nie nadaje sie na spacery na smyczy po parku, gdzie jest sporo psiaków, które można pogonić. Generalnie to pies do puszczenia luzem, zeby sie wybiegała.
  23. Tak mi Pusia żal. Gdyby był sunią, to nawet nie zastanawiałabym sie, żeby go zabrać. Mam słabość do szpiców i bardzo mi przykro, ze nie doczekał pomocy. Erko, napisz czy ta chuda sunia zamknięta na pustej posesji jest bezpieczna? Czy cos już wiadomo z suniami z Dymin, które miały do mnie przyjechać?
  24. Gośka, ja nie potrafię zrobić zdjęć portretowych w ramce, a już na pewno nie da się zrobić żadnych super zdjęć Soni. Ona jest cały czas w ruchu, wiecznie podskakuje, może innym aparatem dałoby sie, ale nie moim. Te, które zrobiłam to i tak jedyne z wielu, jakie nie są rozmazane.
  25. Biedaczka ta onka. Może jedźcie tam jak najszybciej bez wzgledu na pogode i jakość zdjęć, bo mogą ją załatwić tak jak tego ślepego. Lepsze zdjęcia kiepskiej jakości, niż żadne. Wzięłabym ją, ale na miejsce Barego ma przyjechać sunia z Dymin, więc nie mam gdzie dać następnego psa.
×
×
  • Create New...