Jaaga
Members-
Posts
19285 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
104
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Jaaga
-
Pako przyjechał, ale nie moze byc u nas zbyt kolorowo :roll:. Okazało sie, że nie może jechać do swojego DT, ponieważ musi być operowany. Przesiedział dwa dni w lecznicy w szpitaliku i nikt z lekarzy nie zauważył, że po uderzeniu samochodu całe jelita przemieściły mu się i ma gigantyczna przepuklinę. Po jeździe do Kielc, teraz Andrzej zawozi go do Zabrza, gdzie bedzie operowany. Nie mam jak odebrać go po operacji, dopiero jutro wieczorem, wiec trzeba bedzie zapłacic za jego szpitalik do jutrzejszego wieczora. Najbardziej się ciesze, że p. doktor zgodził się w ogóle go operowac, bo ma dziś do wieczora zajęty dzień, a po Kali, już boi sie moich przypadków. Jutro przy odbiorze Pako wezme tez zaświadczenie o przyczynie operacji i kosztach, żeby ewab mogła przedstawić je w lecznicy, gdzie był dwie doby "szpitalikowany". Szczerze, mam już dość. Pako jest zamkniety w kojcu od szczeniąt, szczeniaki w zagródce, nie moge ich już tam dać, bo może być zarazony jakąs wirusówką. Doszło do tego, że musze je dać na noc do namiotu, bo zabrakło miejsca. Przywieziona kocia rodzina ma świerzb uszny, wiec nawet do nich nie moge wsadzić maluchów. Bardzo prosze o pomoc finansowa w opłaceniu operacji :modla:! Całe szczęście, że mamy naszego lekarza, bo w klinikach na dyżurze biorą w sobotę i niedzielę podwójną stawke i za operację mojej suki zapłaciłam 850 zł.
-
Czwórka małych budowniczych - wszystkie w swoich domach
Jaaga replied to Jaaga's topic in Już w nowym domu
Z Azą poczekaj na wszelki wypadek. Pani bardzo fajna, mam nadzieję, że ją weźmie. Na chłopczyka podpalanego tez mam chętna panią. Andrzej zawozi go do Mikołowa w poniedziałek lub wtorek, bo jedzie tam na sterylki. Mały bedzie kastrowany w przyszłości i będzie miał koleżankę spanielkę (po sterylce). Odpowiedzialny dom. Tego malucha możesz zdjąć z ogłoszeń, bo Pani jest zdecydowana. Wczesniej dzwonił o niego pan, ale jakoś intuicyjnie nie bardzo pasował mi, więc ucieszyłam sie podwójnie. Czyli jak dobrze pójdzie, to jeden chłopczyk zostanie. Wszystkie trzy dobre domy. Szkoda, że żaden z nich nie chce dorosłego psa :roll:. Tak kiepsko idą adopcje starszych psów. -
Czwórka małych budowniczych - wszystkie w swoich domach
Jaaga replied to Jaaga's topic in Już w nowym domu
Zadzwoniła Pani od Azy i jutro przyjeżdżają z córką. -
ALARM-Kielce - prosimy o pomoc w ogłoszeniach, info i foto str.1
Jaaga replied to mag.da's topic in Już w nowym domu
Pako w drodze. Przy okazji transportu na DT załapała się kotka z dwoma małymi, którą ktoś wyrzucił wczoraj w firmie koło pracy Erki. Nie bardzo wierzyłam, że uda sie je złapać, ale choć w tym się poszczęściło. Bardzo prosiłabym po niedzieli o pomoc w ogłaszaniu kociąt. Mamę dam wysterylizować, więc musi poczekać na dom, ale maluchy są juz w wieku adopcyjnym. Kotka ponoć chudziusieńka, więc najpierw musze ją odkarmić. -
Pako już w drodze. Zdjęcia jeszcze dwa zrobiła mu Erka, moze bedą fajne, to mozna dodać. Dziewczyny, w tytule lepiej pisac jamnik mix, niż jamnikowaty, to bedzie wiecej wejść, bo w kazdym wyszukiwaniu rasy pojawi się. Zresztą dla ludzi brzmi bardziej rasowo :evil_lol:. Erka mówi, że chyba ma połamane żebra. Zobaczę w jakim jest stanie, czy może od razu iść do adopcji. Nie piszcie, ze jest zaszczepiony, bo dostał surowicę i dopiero za 3 tyg. może mieć szczepienie. Nie działa mi wyszukiwanie, czy któras z Was mogłaby znaleźć jamnikowy wątek, zeby go tam dodać? Moze jamnikowe cioteczki znalazły by coś dla niego? Wstawiałam tam Zojkę, była tam ogłaszana, ale nie potrafię teraz tego znaleźć.
-
Ślepy Lord ma już swoje miejsce u rodzinki we Wrocławiu
Jaaga replied to kika22's topic in Już w nowym domu
[quote name='kika22']A ja sobie wieczorkiem chlopaka podrzuce, moze go ktos zobaczy?[/QUOTE] Jesli nie wypatrzył wieczorem, to ma szansę rankiem. -
Czwórka małych budowniczych - wszystkie w swoich domach
Jaaga replied to Jaaga's topic in Już w nowym domu
Stella pojechała z Andrzejem do Kielc, bo Erka ma dla niej domek. Jest jedna Pani zainteresowana Azą. Zobaczymy, co z tego wyniknie. Na chłopców na razie nikt fajny się nie znalazł. Ewelinko, dzięki za ogłoszenia. Tak nieśmiało zapytam, czy dałabyś radę jakieś zrobić Pako, którego dziś wiezie Andrzej? -
ALARM-Kielce - prosimy o pomoc w ogłoszeniach, info i foto str.1
Jaaga replied to mag.da's topic in Już w nowym domu
Co to za tabletka usypiająca, bo ja znam tylko Sedalin? Gdyby coś jeszcze było, to byłoby super, bo Luminal, hydroksyzynę i relanium już przerabialismy. Również boję sie Sedalinu, jak przeczytałam ulotkę. Wiem, że na niektóre psy nie działa, a zwiekszanie dawki nie spowoduje zwiekszenie efektu działania, tylko je wydłuży, takie jakie jest. Wiem od Erki, że suni jednak nie ma i dziś, więc Andrzej weźmie tylko Pako. Ewab, szkoda, że wczesniej nie wiedziałam o tych kociakach, bo wzięłabym jednego chociaż. Małe są już ok. 2 mies. i dobrze byłoby je zaszczepić, zeby nie zalapały panleukopenii. Jesli Erce nie uda się dzis złapać bezdomnej kotki z dwoma małymi, to może później przy okazji dałabyś radę dostarczyć kotka do mnie? -
Na pewno, tylko trzeba ich szybciutko poszukać. Kto może oglosić Pako? Na dobrą sprawę, ogloszenia mozna zrobic już, bo Pako przecież może jechac do własnego domu. Jesli nic nie znajdzie w ciągu tych 10 dni, to potem trzeba go bedzie u nas kastrowac, a nie ma kompletnie za co. Mój Wolf nie tolerowalby psa niekastrowanego ani minuty. Zresztą są cieczki, więc byłyby niezłe koncerty w kojcu.
-
Nie miałam kiedy napisać, dobrze że Erka przekazała wieści. Kala czuje się chyba na tyle dobrze, że wczoraj gryzła opony w samochodzi listonosza, jak odjeżdżal. Czy ktos ma pomysł, co z tym problemem zrobić? Moja mama histerycznie zaczęła wrzeszczeć, żeby zwolnił, ją wołac, zeby wróciła, ale Kala dała spokój, jak odjechał, dumna, ze przegoniła intruza. Zwykłe "nie wolno", chocby powtarzane 100 razy, nic nie daje. To chyba najbardziej niebezpieczny nawyk u psa.
-
Ślepy Lord ma już swoje miejsce u rodzinki we Wrocławiu
Jaaga replied to kika22's topic in Już w nowym domu
Widzę, że zainteresowanie Lordem jest takie samo, jak Pako:roll:. Myślałam, że ludzie wzruszą sie chociaż losem niewidomego, zabiedzonego psa. Za dużo ich wszystkich ostatnio mamy :shake:. -
Już pojechali.
-
Chyba trzeba bedzie wyjac ten bandaż nasączony krwią. Pewnie od tego tam wszystko spuchło. U suni mojej mamy trzeba było codziennie go poruszać i stopniowo wyciągać. Niestety, ja nie dam rady. Zaraz robi mi sie słabo i miękko. Mogę robić wszystko, ale nie to :shake:.
-
ALARM-Kielce - prosimy o pomoc w ogłoszeniach, info i foto str.1
Jaaga replied to mag.da's topic in Już w nowym domu
ewab, kociaki z działki to te maleństwa, o których wczoraj pisałaś? Co z tym maluchem ze złamana łapką? Jak miałam kociaka z wrodzonym zwichnięciem, to p. doktor załozyła mu taka jakby plastikowa siateczkę, która najpierw mięknie, a potem twardnieje po zamoczeniu w ciepłej wodzie. Po 3 dniach z powodu wzrostu malucha rozcinałam ją cążkami i nakladałam następną. -
Sytuacja opanowana. Pako czeka do jutra w lecznicy, a Kala dzis jedzie do lekarza. Oczywiscie Andrzej tak ucieszył sie na te atrakcje, jak mąż ewab wczoraj :p. Wykorzystujemy tych naszych TZ-ów :oops:.
-
Problem rozwiazany. Jutro rano Andrzej jedzie do Kielc, bo Pako może być do jutra w lecznicy. Dzię pojedzie z Kala. Lekarz nie przyjechałby. jest sam w przychodni, nie może zamknąć drzwi i wyjechać, bo przecież ma cały czas kolejkę z pacjentami. Zresztą to Chorzów, nie Katowice i przedostac sie do nas o tej godzinie, nie jest tak łatwo.
-
Kali pogorszyło sie. Pod powiekami chyba cos sie dzieje niedobrego, bo wszystko jej bardzo spuchło w ciągu 3 godzin. Andrzej ma wyjeżdżać do Kielc po Pako. Nie mam jej jak dowieźć do Chorzowa. Lekarza zresztą jeszcze nie ma, bedzie za godzinę.
-
Dzięki, Gosiu. Sytuacja troche sie komplikuje. Pako czeka w Kielcach w lecznicy na odbiór, Andrzej ma niedługo wyjeżdzać, a Kali pod szwami tak spuchło, że odstaje jej bańka w miejscu oka. Nie mam jej jak do Chorzowa do lekarza dowieźć. Chyba za duzo dzieje sie na raz.
-
Kashdog, pieknie dziekuję za banerek. Pakuś za niedługo wybiera się w podróż po nowe życie. Kto pomoże chłopakowi? Samo paliwo wyniesie ok. 150 zł, wiec brakuje 50 zł.
-
ALARM-Kielce - prosimy o pomoc w ogłoszeniach, info i foto str.1
Jaaga replied to mag.da's topic in Już w nowym domu
Załozyłam wątek Pako. Zapraszam do odwiedzenia i reklamowania. [U][url]http://www.dogomania.pl/threads/188836-Jamniczkowaty-Pako-po-wypadku-wyci%C4%85gni%C4%99ty-z-Dymin-b%C5%82aga-o-pomoc?p=15008493#post15008493[/url][/U] -
Czy mogę prosić kogoś o zrobienie banerka dla Pakusia? Podziękowania dla Linssi, która na transport Pako wpłaciła 100 zł.
-
Wczoraj z jednego z najgorszych schronisk w kraju (kieleckie Dyminy) został wyciągnięty Pako. Nie wierzyłam, ze się uda, ale jednak. W główniej mierze dzięki Erce, ewab i Jej mężowi. Pako był jednym z wielu bezdomniaków, który miał pecha i został potrącony przez samochód. Niestety, Cioteczki z Kielc nie zdążyły mu pomóc, bo został zabrany do schroniska, z którego pewnie nigdy już nie wyszedł by, gdyby nie udało sie go stamtąd zabrać. Divia_gg pisała o nim pierwsza: Pako zglaszny jako szczeniak ma jednak ze dwa lata. Jest bardzo sympatycznym komunikatywnym psem. Pilnuje swojego "terenu" obszczekujaz "wroga". Jest przytulaśny i ogólnie wydaje sie byc lagodny. Oczywiscie zabiedzony...:roll: Jest nieduzy, taki troszke podrosniety jamnik... [IMG]http://lh3.ggpht.com/_J2lVRHlTi9U/TDIciGpw7WI/AAAAAAAADcE/TqsuEr2fkPs/s512/P1100009.JPG[/IMG] [IMG]http://lh4.ggpht.com/_J2lVRHlTi9U/TDIclj1HY7I/AAAAAAAADcU/SkD9-kl7lc8/P1100015.JPG[/IMG] Relacja Erki z wczoraj: Dzisiaj dzwoni do mnie ta pani Dąbrowska z Sitkówki,że tego małego jamnisiowatego psiaka, którego zdjęcia Divia_gg wsatwiała , potrącił samochód. Ma niewładny tył, cały się trzęsie. Ona oczywiście nic nie zrobi, wszyscy dzownią do mnie. No i już pewnie po Pako:placz:. Jak umówiłysmy weta, to pani Dąbrowska poleciała tam pilnować psiaka do jego przyjazdu , bo miał byc dopiero o 12 . No i Pako juz nie było:-(:-(:-(. Zabrał go schron!:angryy: W schronie za pierwszm razem powiedziano ewab,ze go nie ma, bo podobno nikt im nie mówił,że on z wypadku, a psiak już wtedy chodził. Jak dzwoniłam do gminy Sitkówka, że ŚTOZ chce wziąc pod opieke tego psiaka, pan miał mnóstwo pytań, chciał nawet ,żeby ktos przyjechał osobiście z pisemną prośbą, bo on chce zobaczyc osobę, która bedzie zabierała psiaka:cool3:. Potem pytał, jaki bedzie los psa, czy aby nie zostanie potem gdzies wyrzucony na ulice, co się z nim stanie:diabloti:. Normalnie śmiech na sali, musiałam sie powstrzymywac , aby mu cos ostro nie odpowiedziec, ale przeciez chodziło o to,żeby psiaka wydostać, więc grzecznie powiedziałam tylko,ze takie przypuszczenie jest chyba nie na miejscu:cool3::diabloti: i zapytałam ,czy wykonanie telefonu do schronu przekracza jego możliwości, w koncu powiedział,że nie i zadzwonił. Nie wiem naprawdę,czy on rzeczywiście nie ma pojęcia, jak funkcjonuje kielecki schron i wydawało mu się,ze wysyłaja psiaki do sanatorium, gdzie pies będzie miał doskonalą opieke , a potem znajdą mu się dobry dom, czy rżnął głupa.:cool3: W każdym bądź razie TZ ewab, któremu bardzo dziekuję, wyciągnął po jego telefonie Pako ze schronu i zawiózł do Kwiecińskich, gdzie psiak może zostac do jutra, zostanie tez zabezpieczony surowicą, aby jeżeli coś w tym sanatorium:diabloti: załapał, to sie nie rozchorował. Ostatnia relacja ewab i zdjęcie z lecznicy: Dziś też musiałam dłużej zostać, więc Pako pojechali małżonek z synem. Byli bardzo szczęśliwi:-P, gdy dowiedzieli się, że mają załatwić sprawę, a zostało im na to 25 min. Gdy dojechali do schroniska, pies był przygotowany do wydania, i nawet dostali wskazówki od weterynarza, był nie forsować go zbytnio, bo dostał zastrzyk... przeciwko płchom:crazyeye:. Pies został zawieziony do lecznicy i tam został na noc. Na szczęście nie ma złamań, ma otarcia skóry i jest potłuczony. Dostał surowicę i leki p/bólowe. [IMG]http://img41.imageshack.us/img41/2356/p1000688a.jpg[/IMG] Udało mi się nakłonić mojego męża, żeby pojechał dziś do Kielc po Pako. Potem zawiezie psiaka do bardzo tymczasowego domu bez zwierząt w okolicy Kalet. Po spędzonej tam kwarantannie Pako musi przyjechać do nas, ale u nas jest już 9 innych tymczasowiczów. Z opisu Divii_gg wynika, ze broni terytorium, a u nas teren jest nieogrodzony. Pako musiałby wiec zamieszkać w kojcu, ale są tam teraz 4 szczeniaczki, dla których domków nie widać. [COLOR=Red][B]Pako potrzebuje wszystkiego: najlepiej innego DT[/B], [B]pieniędzy na opłacenie transportu, pieniędzy na utrzymanie, ogłoszeń[/B][/COLOR] [COLOR=Blue][B]Bardzo proszę o pomoc dla Pako. Nawet kilkuzłotowe deklaracje są na wagę złota. Szczególnie teraz, w okresie wakacji, kiedy adopcje stoją.[/B][/COLOR]
-
Divio, w rozliczeniu wszystko zgadza się. Bardzo proszę o wsparcie dla Kali, bo wysatki były spore, a jeszcze co drugi dzień czekaja ja wizyty w Chorzowie i kontrola sączka w oczodole. Dziś Kala pierwszy raz poszła na spacer. Zapierała sie, ale przeciez musi zacząć normalnie funkcjonować, tym bardziej, że nie ząłatwia sie w domu. Wieczorem zjadła kurczaka z ryżem. Zazwyczaj jest to jedyne pozywienie, które zjada z entuzjazmem, ale teraz nie bardzo jej wchodzi nawet to. Lekarstwa dostaje. Specjalnie robiłam operację w chłodny dzien, a tu takie upały przyszły. Trzeba pilnowac, zeby nie namnażały sie jej bakterie, bo sączek zalany krwia jest doskonała pożywka dla nich. Wczoraj rano kupiłam jej kołnierz, bo szalała i zdzierała bandaże, ale po zdjęciu opatrunku z calej głowy, przestała interesować się okiem i sączkiem. Jakby ktoś potrzebował kołnierz na 10 kg psa, to może sie przydać. Jeszcze ma ataki kaszlu, ale już nie tak często. Ogólnie jest umęczona, ale z energią. Wczoraj na kontroli lekarz podobno do niej pieszczotliwie szczebiotał, co mu sie nie zdarza, ale jest tak dumny, z tego, że udało im sie ja odratować, że stała się ulubiona Kalusią.
-
Czwórka małych budowniczych - wszystkie w swoich domach
Jaaga replied to Jaaga's topic in Już w nowym domu
Wysłałam wczesniej, ale nie odpisalam tu. Divio, dzięki za pomoc. Jutro uzupełnie 1 strone.