Jaaga
Members-
Posts
19191 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
104
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Jaaga
-
ALARM-Kielce - prosimy o pomoc w ogłoszeniach, info i foto str.1
Jaaga replied to mag.da's topic in Już w nowym domu
To wszystko są sytuacje bez dobrego wyjścia. jesli oleje sie wieśniactwo, to te wszystkie zwierzaki będą cierpiec i pewnie umierać. Jak zabiera sie od nich i im pomaga, to ciesza sie, ze trafili na frajerki i naiwne. Erko, sunia o której piszesz, to ta spod stodoły, która miała pół roku temu szczeniaki? Jakby udało sie ja złapać, to ją wezmę. Bardzo mi jej żal, a wierzę, że wiesniactwo rozwiąże problem za pomocą łopaty. -
I jak p. Tereso, udało sie już odebrać Pakusia?
-
To jest ul. Piłsudskiego, ale numeru nie pamiętam, koło przystanku autobusowego. W okolicach ogrodu botanicznego i stadionu Górnika. P. Tereso, gdyby sie Pani udało cos znaleźć, to proszę o wiadomość, bo muszę zadzwonić do p. doktora z informacją. Z tym, że popołudniu jest w pracy tam Formica i może wydac Pako.
-
ALARM-Kielce - prosimy o pomoc w ogłoszeniach, info i foto str.1
Jaaga replied to mag.da's topic in Już w nowym domu
Emilio, wydaje mi się, ze nie ma co Zuzki atakować. Często ludzie na wsi nie chcą sterylizować suk, bo panuje przekonanie, że po zabiegu robia się osowiałe, tylko jedzą i tyją i nie przydają się w obejściu. Przeciez nie ukradnie im z podwórka suk i nie odda po operacji. Oby tylko udało się ich przekonać. Zuzka nie da rady zbierać pieniędzy na wszystkie suki z sąsiedztwa :shake:. Zuzka bardzo pomaga ogloszeniowo i robi, co moze. Jeszcze nigdy do tej pory nie było ogłoszeń w 5 min, po zgłoszeniu tu psa :lol:. Ja mam podobnego sąsiada (też z Kielc). Naprzywoził ze wsi kotów, cały czas sie rozmnażają i po porodzie małe znikają, czyli je zabija. U nas są darmowe sterylki wolnozyjących kotów, wiec jakby chciał, to mógłby z nimi jechac na zabieg, bo i tak są póldzikie. Jednak cąłą swoją energie skupia na nas i walce z nami z powodu naszych tymczasowiczów i nawet mu do głowy nie przyjdzie, że te kotki cierpią, a zabijane małe też czują. Taki beton nie do ruszenia. -
[quote name='TERESA BORCZ']może żeby was odciążyć poszukamy kogos z ZABRZA lub Gliwic i psiaka by podrzucił.to tak blisko że nie powinno stanowić problemu a psiak napewno jak każdy po poważnej operacji wymaga doglądania przez jakis czas. tego mu u mnie nie braknie . Jak juz tu będzie to pomyślimy nad tymi Kaletami i transportem tam.[/QUOTE] P. Tereso byłabym bardzo wdzięczna. Mam teraz swoje problemy i taki brak czasu, że nie wiem, jak to wszystko połapać. Czy da się go dziś odebrać, bo nie chciałabym przeginać z goscinnością p. doktora. Tym bardziej, że był tak dobry i nie policzył nic za hotelowanie Pakusia. Wczoraj zapłaciłam 370 zł za operacje i tyle. Erko, nie potrafiłam sie wczoraj do Ciebie dodzwonić i nie miałam Twoich danych do faktury. Zapłaciłam, ale fakturę trzeba dopiero wypisać i odebrać. Na koncie mam 100 zł ze szczepienia maluszków, które zostały przeznaczone na Pako. Czyli ze swoich wyłozyłam tylko 270 zł.
-
Junę reklamuję. Duzych nie ma sensu, bo wszyscy dzwonia o małe z ogłoszenia i każdy upewnia sie, czy inne na pewno nie urosną duże. W Krakowie jest jeszcze rodzeństwo Amber, wiec daje dalej telefon do Gosi. Z Pszczyny nie miałam kontaktu. Pisałam tu dwa razy z prosba o fotki i tel na PW, nie mam sił śledzić wszystkich wątków i upominać sie o telefon.
-
ALARM-Kielce - prosimy o pomoc w ogłoszeniach, info i foto str.1
Jaaga replied to mag.da's topic in Już w nowym domu
Zuzka, nasza Albinka jak najbardziej pasuje. Zobaczyłam tam Mike z łańcucha i chyba nie o tą chodzilo? Ta jest niesprawdzona pod katem niekłopotliwosci. Zresztą bardzo długo zyje na łancuchu, więc moga byc problemy z czystoscią i zachowaniem w domu. Lepiej, żeby to naprawdę były sprawdzone psy, żeby nikt potem nie miał pretensji. -
Bardzo duzo ludzi dzwoni o szczeniaki, wszystkim mówię o Pako, ale nikt go nie chce. Jest podobno superowy i bardzo grzeczny.
-
Czwórka małych budowniczych - wszystkie w swoich domach
Jaaga replied to Jaaga's topic in Już w nowym domu
Moje maluchy już wszystkie w nowych domach, zmieniam tytuł. Gosiu, podawałam jeszcze telefon do Slaya, o co prosiła mnie Erka, bo ma jedna kielecką sunię. Tamta Pani powiedziała, że dopiero jak bedzie później w domu, to zadzwoni, bo chciała zobaczyc zdjęcia maluchów, a była na zakupach i nie miała dostępu do internetu. Oczywiscie bedę dalej podawać do Ciebie telefon, bo szkoda stracić fajne domy, a duzo sympatycznych ludzi dzwoni. -
Czwórka małych budowniczych - wszystkie w swoich domach
Jaaga replied to Jaaga's topic in Już w nowym domu
Całkiem wyleciało mi imie z głowy. Dzis dalam już dwa telefony go Gosi, z tym, że jedna Pani szuka pieska na towarzysza dla swojego, więc ona chyba nie bardzo sie nadaje. jednak pomyslałam, że jej rodzeństwo może tak. -
Sytuacja wyglada tak: mały moze zostać u p. doktora do jutra. Jutro zobaczymy, jak wyglada rana. jesli wszystko bedzie w porządku, to pojedzie od razu do DT. Jesli coś jeszcze trzeba będzie robic z raną czy byloby jakies inne ryzyko, to zawieziemy go do p. Teresy. Problemem jest jak zwykle transport. Bo po Pakusia trzeba jechac z Katowic do Zabrza, potem zawieźć do Knurowa, a po kilku dniach znowu z Knurowa w okolice Kalet. Nie mam jak tego ogarnać, czyli najwygodniej byłoby prosto z Zabrza zawieźć go do DT. Chyba, ze ktos pomógłby transportowo. Jutro dam znac, jak jaka bedzie decyzja.
-
Ślepy Lord ma już swoje miejsce u rodzinki we Wrocławiu
Jaaga replied to kika22's topic in Już w nowym domu
Napiszcie w tytule prośbę o deklaracje, nawet 5 zł. Takie nie obciążą ludzi, a dla psa są ważne. Może porozsyłać prośbę o wsparcie po miłosnikach rasy? Najlepiej byłoby zrobić mu badania w kierunku cukrzycy. Jesli miałby zaawansowaną i musiałby dostawać insulinę i specjalistyczną dietę, to jestem za eutanazją, bo cierpi, a finansowo nikt tu temu nie podoła. Tym bardziej, że pies nie ma perspektyw, zero pieniędzy, nie ma kto mu dawać zastrzyków, a bardzo zaawansowana cukrzyca dalej bedzie się rozwijać. Mojej mamy sunia niedawno odeszła z tego powodu i naprawdę męczyła się. Ja osobiście wolałabym wcześniej ją uśpić, żeby nie cierpiała. Teraz mama ma psa z cukrzycą, juz całkiem niewidomego. Dostaje insuline, dietę, ale nie ma żadnej poprawy i jest coraz słabszy i chudszy. Gdyby Lord był w niezłym stanie, nadawałby sie do innych psów i byłyby deklaracje na niego, to mógłby przyjechać. Niestety, bez stałych deklaracji nie da rady, bo to nieadopcyjny pies i może czekać na dom miesiącami, jak Albinka. Moja mama zgodziła sie go karmić. Z tym, że musi mieszkac w ogrodzie, bo w domu oprócz swoich zwierząt ma już Albinke i Teri. Chociaz dla niego chyba nawet lepiej, bo nie potykałby sie co kawałek o przeszkody. -
Pieknie dziękuję. Kala ciągle jeździ do lekarza, nadal kaszle, więc pieniądze bardzo przydadzą się jej. Divio, przeslę Ci rachunki na maila, to wstawisz? jeszcze muszę odebrać zaległy za wizytę, bo była kolejka i szkoda było czasu pisać, ale dzis też jedzie pokazać się, więc wezme razem. Kali rana goi się, nawet troche za szybko, bo w środku jeszcze jest duzo wydzieliny, a zarósł otworek, przez który wypływała. Do tej pory zdzierałam jej strupka i było dobrze, ale przez noc calkiem się zrosło.
-
Czwórka małych budowniczych - wszystkie w swoich domach
Jaaga replied to Jaaga's topic in Już w nowym domu
Zuzka2, ja mam dla nich 2 allegro, pisałam na ogólnym. To moze zmień na inne zwierzaki, bo nie możemy mieć razem tych samych. O jakiej Amber piszesz? -
Czwórka małych budowniczych - wszystkie w swoich domach
Jaaga replied to Jaaga's topic in Już w nowym domu
[quote name='ewelinka_m']Jaaga a czy kocięta mają jakieś ogłoszenia? :razz:[/QUOTE] Mają tylko Allegro. Prosiłam o pomoc ogłoszeniową na ogólnym. Ewelinko, dałabyś radę? Wstawiłam fotki i tekst. Ancyk, dziękuję. Te 100 zł przeznaczam w takim razie na opłacenie operacji Pako, bo jutro trzeba uregulować dług. Małgosiu, przesyłaj. Moze akurat ktos fajny odezwie się. -
Czwórka małych budowniczych - wszystkie w swoich domach
Jaaga replied to Jaaga's topic in Już w nowym domu
Tamten też trafi do fajnego domku. Już wczesniej pisałam, ze czeka na niego koleżanka spanielka. Co prawda, gdyby wiedział, że czeka go w przyszłości kastracja, to chyba nie cieszyłby sie tak, jak ja. Nawet nie spodziewałam się takiego odzewu w okresie wakacji. W sumie chyba były tylko 4 nieciekawe telefony. Proszę o tel.kontaktowy i krótki opis na PW szczeniąt, które ew. moge reklamować. -
Gisic nie odezwała się. P. doktor zgodził się Pakusia przechowac do jutra, ale jutro trzeba go gdzieś umieścić. Przedłużenie pobytu było mozliwe, bo Pako podobno jest tak superowym i niekłopotliwym psem. Rana ponoć ładnie wygląda.
-
Czwórka małych budowniczych - wszystkie w swoich domach
Jaaga replied to Jaaga's topic in Już w nowym domu
Dzis pojechały kolejne 2 maluchy. Pojutrze Andrzej zawozi do nowego domu ostatniego. Wszystkie trafiły na troskliwe i opiekuńcze rodziny. Ancyk, w związku z tym, że nowe domy same zaszczepią sobie maluchy, to pozostały Twoje pieniądze. Czy mam je odesłac, czy mogę przeznaczyc na inne kieleckie tymczasy u mnie? Z pieniędzy jkp mam wolne maluchowe 100 zł. Przeznaczę je po połowie na jedzenie dla kociej rodzinki i na koszty paliwa dla Kali. Z Kalą od operacji trzeba co dzień jeździć do Chorzowa, a nie chcę obciążać kosztami mojego TZ-a, bo i tak poświeca dużo czasu na jeżdżenie z tymi wszystkimi biedami. -
Czy ktos dysponuje telefonem do Gisic87? Musimy odebrać Pako z przychodni, a nie mam kontaktu i nie wiem, czy i gdzie go mozemy zawieźć?
-
ALARM-Kielce - prosimy o pomoc w ogłoszeniach, info i foto str.1
Jaaga replied to mag.da's topic in Już w nowym domu
[quote name='erka']Jaaga , co Ty robisz na nogach o tak strasznej godzinie???:crazyeye: [/QUOTE] Siedziałam sobie i odpoczywałam po przygotowaniu psa na wystawę, w oczekiwaniu na porę podania antybiotyku. -
Czwórka małych budowniczych - wszystkie w swoich domach
Jaaga replied to Jaaga's topic in Już w nowym domu
Myslę, że do 2 tyg. Gdyby byli chętni, to pewnie poczekaliby. -
Do dzieci jest super, bardzo je kocha. Jak małe siedzą w piaskownicy, to ona w środku z nimi i co chwilęjakis czas liże je lub tyrpie nosem sprawdzając, czy wszystko w porządku. To taka szpicowata natura - oddana dla swoich, nieufna wobec obcych. Podwórka to ona potrafiłaby przypilnować. Tez cieszyłabym się z tego, gdyby nie fakt, że u nas jest nieogrodzony teren.
-
ALARM-Kielce - prosimy o pomoc w ogłoszeniach, info i foto str.1
Jaaga replied to mag.da's topic in Już w nowym domu
[quote name='ewelinka_m']Zuzka najprościej to będzie Ci chyba skopiować zdjęcie z wątku i wkleić w miejsce wpisywania tekstu na allegro. :razz:nie mam teraz za bardzo czasu na dokładne tlumaczenie,może jutro obszerniej napiszę.[/QUOTE] Ewelinko, ja też mam ten problem ze zdjęciami. Próbowałam tak wklejać, ale nie wychodzi mi zdjęcie, tylko tekst, np. opis. Jesli przesyłałabys Zuzce instrukcje, to tez proszę. Erko, skończ juz z tymi podziękowaniami. Sama o Pako Cie meczyłam pół dnia. Jak tak bedziemy wzajemnie sobie dziękowac za wszystko, to zrobi nam sie rozdanie Oscarów. Rzeczywiscie jestem juz wymęczona, ale kto spodziewałby się akcji z Kalą i Pako? Jakbym nie miała swoich problemów, to jakos łatwiej byłoby. Kotom wczoraj lekarz dał Stronghold na świerzba, teraz tylko zostaje czyszczenie kuwety, karmienie i czekanie na domy. Dobrze, że zabawę gwarantują im moje dzieci, bo na to juz nie miałabym czasu. -
Czwórka małych budowniczych - wszystkie w swoich domach
Jaaga replied to Jaaga's topic in Już w nowym domu
Myslę, że to bardzo dobry pomysł. Ludzie głównie szukaja psa o określonych cechach, a tak maja takie do wyboru i nie musza wykonywać 30 telefonów, zeby przepytać ogłoszeniodawców. Zuzka, jeszcze podeślę Ci Lulki watek. Ona najbardziej dzieciolubna. Do wyłącznie starszych osób nadaje się Teri, która jest u mojej mamy. Jesli sa jakieś inne szczeniaki, to proszę na PW nr tel i krótki opis, zebym wiedziała, co mówic. Nie dam rady szukac tu wszystkich małych i kontaktu na nie. Poszłam spac koło pólnocy, od 3.30 przygotowywałam psa na wystawę, a teraz czekam na czas podawania antybiotyku. Potem wstana dzieci i bedzie jazda do wieczora :roll:. -
Wczoraj Leonarda była tak miła i podeszła do mnie zostawic plakaciki o Lulce. Oczywiscie Kala Ją ugryzła. Nawet sie nie spodziewałam, bo byłam obok i "nie wolnowałam". Na szczęście lekko, nie tak jak Małą z Miau. Za niedługo nikt już do nas nie przyjdzie, listonoszka już z drogi nawołuje, bo tak jej sie boi. To naprawdę problem, bo jak wyadoptować gryzącego ludzi i koła psa?